ms.wrong
19.02.03, 22:21
Nie chodzi mi tu o skojarzenie z Ericą Jong :)
Otóż panicznie boję się samolotów: zarówno lotu jak i samolotu przelatującego
nad moim domem, wstrzymuję wówczas oddech, słucham jak pracuje silnik.
Najgorzej jest w nocy, gdy mnie to obudzi, nie mogę długo zasnąć. Akurat jak
na nieszczęscie samoloty przelatują dokładnie nad moim blokiem, podchodząc do
lądowania.
No i boję się lotu, a za miesiąc mam lecieć. I walczę ze sobą: mogę wybrać
autokar, ale stracę sporo czasu. Jednak nie potrafię opanować paniki. Jeżeli
kupię bilet, to będę na niego patrzeć jak na potencjalną przepustkę do
śmierci, a na razie nie chcę umierać. :/
Nie wiem co z tym lękiem zrobić, lubię podróżować, a przez to zamykam sobie
możliwość pojechania gdzieś dalej. Nie stać mnie na terapię psychologiczną.
Wszyscy wokół mówią: nie ma się czego bać, fajne widoki, etc. Aha, te lęki
nie pojawiły się po 11.09., zawsze je miałam.
Czy możecie mi cos doradzić, jak się wyzwolić ze strachu?