Dodaj do ulubionych

Dzieci i smak utraconej wolności

IP: *.80-202-248.nextgentel.com 23.02.03, 23:15
siedze sobie wlasnie w moim cieplym domu w Bergen, slucham
muzyki, maz w pracy, a Miranda,ktora ma piec tygodni sni o
mlecznym cycu i przez sen cmoka. Czytam gazete i czuje sie w
jakis sposob wstrzasnieta, ze tak trudno sie zyje Polkom w
Polsce. Tutaj, w Norwegii platny urlop macierzynski trwa rok i
moze go wziac albo mama albo papa, albo moga sie tym urlopem
najzwyczajniej podzielic. Czy to jest luksus po prostu cieszyc
sie mlodoscia, miloscia, dzieckiem i przyjaciolmi w knajpie dla
niepalacych, przy goracej kawie?
Obserwuj wątek
    • mamosz Re: Dzieci i smak utraconej wolności 02.05.03, 23:33

      nie czytalam tego w Wysokich Obcasach tylko teraz wlasnie i jak zwykle
      usmiałam sie serdecznie Pani Barbaro jak zwykle w 10-tkę .Pozdrawiam
    • komandos57 Re: Dzieci i smak utraconej wolności 02.05.03, 23:42
      A pani az z Norwegii.Prosze,prosze.Mezusia nie ma w domciu to bryk na forum.A tu.....
      Prose pani mamy na tym forum taka sucke.Nazywa sie.......zapomnialem.Moze tam by pani ja wziela.Taka dobra.I
      sceka i warcy.A w Norwegii tez psy w walonkach chodza?Bo tu tylko ja.


      Porzucie wszelkie zdziwienie ci ktorzy tutaj wchodzicie.
    • procesor Re: Dzieci i smak utraconej wolności 02.05.03, 23:43
      Gość portalu: z norwegii napisał(a):
      > Czy to jest luksus po prostu cieszyc
      > sie mlodoscia, miloscia, dzieckiem i przyjaciolmi w knajpie dla
      > niepalacych, przy goracej kawie?

      Tak. To jest luksus! :)) Zdecydowanie.
    • fnoll Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 20:36
      sugestia zawarta w tytule, jakoby człowiek był bardziej wolny
      zanim stanie się rodzicem, to powielenie mitu mającego niewiele
      wspólnego z rzeczywistością

      idąc tokiem myślenia do którego odwołuje się autorka możnaby
      popełniać kolejne odkrywcze artykuły:

      "zgaga a smak utraconej wolności" - o cierpieniach związanych z
      koniecznością zmiany diety

      "nocnik a smak utraconej wolności" - o bezlitosnym ograniczeniu
      naszej swobody w stawianiu klocka gdzie się chce i jak się chce

      "zwolnienie z pracy a smak utraconej wolności" - rozpacze
      zapaści finansowej

      etc. etc.

      ech, te uroki brukowej psychologii...
      • agresja4 Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 20:42
        Bzdury gadasz, fnoll

        fnoll napisał:

        > sugestia zawarta w tytule, jakoby człowiek był bardziej wolny
        > zanim stanie się rodzicem, to powielenie mitu mającego niewiele
        > wspólnego z rzeczywistością
        >
        > idąc tokiem myślenia do którego odwołuje się autorka możnaby
        > popełniać kolejne odkrywcze artykuły:
        >
        > "zgaga a smak utraconej wolności" - o cierpieniach związanych z
        > koniecznością zmiany diety
        >
        > "nocnik a smak utraconej wolności" - o bezlitosnym ograniczeniu
        > naszej swobody w stawianiu klocka gdzie się chce i jak się chce
        >
        > "zwolnienie z pracy a smak utraconej wolności" - rozpacze
        > zapaści finansowej
        >
        > etc. etc.
        >
        > ech, te uroki brukowej psychologii...
        • kamfora Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 20:47
          agresja4 napisała:

          > Bzdury gadasz, fnoll

          A ja właśnie miałam napisać, że wreszcie ktoś (czyli Fnoll) napisał
          na ten temat coś mądrego :-))) i niestandardowego.

          Jak to jednak różne są odczucia...
          • agresja4 Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 20:59
            Znasz ten problem Kamforo?

            W takim przypadku łącz się z fnollem!

            kamfora napisała:

            > agresja4 napisała:
            >
            > > Bzdury gadasz, fnoll
            >
            > A ja właśnie miałam napisać, że wreszcie ktoś (czyli Fnoll) napisał
            > na ten temat coś mądrego :-))) i niestandardowego.
            >
            > Jak to jednak różne są odczucia...
            >
            • kamfora Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 21:24
              agresja4 napisała:

              > Znasz ten problem Kamforo?
              >
              > W takim przypadku łącz się z fnollem!

              Jaki problem?
              I dlaczego mam się łączyć z Fnollem? Tylko dlatego, że spodobała mi się
              ta akurat jego wypowiedź?
              • agresja4 Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 21:26
                a masz inną motywację do łączenia się z nim?


                kamfora napisała:

                > agresja4 napisała:
                >
                > > Znasz ten problem Kamforo?
                > >
                > > W takim przypadku łącz się z fnollem!
                >
                > Jaki problem?
                > I dlaczego mam się łączyć z Fnollem? Tylko dlatego, że spodobała mi się
                > ta akurat jego wypowiedź?
                >
                >
                >
                • kamfora Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 21:28
                  agresja4 napisała:

                  > a masz inną motywację do łączenia się z nim?

                  A myślisz, że w ogóle muszę się z nim łączyć?

                  • agresja4 Re: Dzieci i konieczność zmiany przyzwyczajeń 03.05.03, 21:40
                    Twoja wola.

                    kamfora napisała:

                    > agresja4 napisała:
                    >
                    > > a masz inną motywację do łączenia się z nim?
                    >
                    > A myślisz, że w ogóle muszę się z nim łączyć?
                    >
                    >
                    >
    • tula Dzieci i smak NIE utraconej wolności 04.05.03, 00:33
      Hei!
      Ja urodzilam w Norwegi 3 dzieci.
      Luksus norweskiego systemu urlopow maciezynskich/ ojcowskich
      odrzucilam z wlasnej "woli" (czytaj : zawodowej koniecznosci).

      Zgodzam sie z toba calkowicie ze Norwegia pozwala nam kobietom na
      (luksus?) cieszenie sie tym pierwszym okresem z maluchem.
      Nikt co tu mieszka nie ma powodu narzekac. W tym wypadku dobrze byc mama lub
      pappa.

      Serdecznie pozdrawiam malutka i ciebie.
      tula
      P.s
      Czy rodendrony kwita?
      Pamietam je z czasow studiow.
      • Gość: inex Re: Dzieci i smak NIE utraconej wolności IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 13:52
        U nas rododendrony jeszcze nie kwitną. Bez też nie. Ale w
        Niemczech tak (właśnie wróciłam z podróży do Norwegii...).
        W Skandynawii żyje się inaczej, lepiej, łatwiej. Może, jeśli
        wejdziemy do Unii, u nas w Polsce też zmieni się polityka
        rodzinna. A propos, czy wiecie, że rząd Millera zlikwidował
        fundusz alimentacyjny?
        • Gość: Gosc Re: Dzieci i smak NIE utraconej wolności IP: *.p1.iil.ie 04.05.03, 19:56

          > W Skandynawii żyje się inaczej, lepiej, łatwiej. Może, jeśli
          > wejdziemy do Unii, u nas w Polsce też zmieni się polityka
          > rodzinna. A propos, czy wiecie, że rząd Millera zlikwidował
          > fundusz alimentacyjny?
          heh, polityka rodzinna jest scisle zwiazana z bogactwem kraju. Kraje
          biedniejsze a chcace rozwijajac sie nie moga sobie pozwolic nawet na tyle, co
          ma Polska (np w Irlandii jest gorzej niz w Polsce).

          UNIA ZDECYDOWANIE NIE INGERUJE w polityke rodzinna, aborcje, podatki, fundusze
          emerytalne, alimentacyje, pensje nauczycieli czy lekarzy itd itd.
          • Gość: inex Re: Dzieci i smak NIE utraconej wolności IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 22:22
            Gość portalu: Gosc napisał(a):

            >
            > > W Skandynawii żyje się inaczej, lepiej, łatwiej. Może, jeśli
            > > wejdziemy do Unii, u nas w Polsce też zmieni się polityka
            > > rodzinna. A propos, czy wiecie, że rząd Millera zlikwidował
            > > fundusz alimentacyjny?
            > heh, polityka rodzinna jest scisle zwiazana z bogactwem kraju.
            Kraje
            > biedniejsze a chcace rozwijajac sie nie moga sobie pozwolic
            nawet na tyle, co
            > ma Polska (np w Irlandii jest gorzej niz w Polsce).
            >
            > UNIA ZDECYDOWANIE NIE INGERUJE w polityke rodzinna, aborcje,
            podatki, fundusze
            > emerytalne, alimentacyje, pensje nauczycieli czy lekarzy itd
            itd.
            Po części masz Gościu rację. Nie wiem, jak jest w Irlandii, ale
            wiem, że w innych krajach gorzej nie jest. I logika też jest
            prosta: Unia nie ingeruje w politykę j.w. ale narzuca pewien
            styl. Nie wiem czy wiesz, że kraje Unii zwróciły uwagę na małą
            liczebność kobiet w życiu politycznym Polski(w parlamencie,
            rządzie, samorządzie).
            • Gość: Malwina wolnosc a dzieci IP: *.d1.club-internet.fr 04.05.03, 22:26
              jezeli pojecie wolnosci sprowadza sie do pojscia lub nie do knajpy na piwo
              ewolucja przed nami. Wspolczuje.
              • Gość: Terry A sio malwina IP: 167.178.112.* 05.05.03, 17:49
                • Gość: Renka Re: swinto prowda ten artykul IP: *.home.cgocable.net 06.05.03, 04:27
                  Ludzie, ktorzy chca miec dzieci, musza zrezygnowac z dotychczasowego trybu
                  zycia i dostosowac sie do potrzeb dziecka.Pewnie, ze mozna upchnac gdzies swoje
                  potrzeby, zorganizowac sie lepiej i w dalszym ciagu imprezowac, ale to juz nie
                  to.Dziecko staje sie priorytetem przed wszystkimi sprawami. I nie jest nigdy
                  naszym partnerem.Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazic jak ciezko jest
                  wychowywac dziecko samotnie. Ja dzielilam ten trud z mezem i faktycznie
                  zrezygnowalismy z wielu przyjemnosci na wiele lat. Nie widze nic dziwnego w
                  poswieceniu sie kobiety jako pracujacej matki. Sama nia bylam, ale w imie
                  naturalnego karmienia oraz czestego kontaktu z dziecmi zrezygnowalam z dobrze
                  platnego pelnego etatu. W koncu moj maz nie mogl karmic piersia, a podobno
                  dzieci karmione piersia sa bardziej inteligentne od tych karmionych
                  sztucznie:)))! Teraz mysle, ze to prawda :)
    • Gość: maja Z Norwegii!! IP: *.80-202-238.nextgentel.com 06.05.03, 20:34
      Matko Boska!! Polka w Norwegii i to jeszcze w Bergen?? Ja tez tam mieszkam i szukam jakiejsc blizszej duszy!!
      Napisz prosze na bergo1@gazeta.pl
      • Gość: maja RODODENDRONY IP: *.80-202-238.nextgentel.com 06.05.03, 20:38
        kwitna kwitna....cudownieeeeeeeeee. W Oslo ponoc jeszcze szarawo ale tutaj wiosna na calego, zielono, pchnaco...i niestety deszczowo i wietrznie ostatnio.

        pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka