Dodaj do ulubionych

Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces innych!

27.08.06, 07:37
Wydaje mi sie ze dlatego ze Polacy mieszkaja w kraju ktory byl dominowany,
nie potrafia zrozumiec za nic ze ktos kto mieszka w USA czyli kraju
dominujacym jest z natury pewny siebie, i troche nonszalancki dlatego ze taki
wlasnie panuje pozytywny "can do" klimat.

Ostatnio czytalem biografie Jana Kiepury- autorstwa Jerzego Waldorffa. Jan
Kiepura byl bezapelacyjnie najwiekszym spiewakiem operowym oraz filmowym w
czasach ktorych zyl 1902-1966, mozna smialo powiedziec ze po Fryderyku
Chopinie jest jedynym Polakiem ktory byl tak fetowany na calym swiecie.

Mianowicie Waldorff pisze ze gdy Kiepura na stale mieszkajacy od czasow wojny
w USA odwiedzil Polske w 1958 i 65 roku, ludziom nie podobalo sie ze ukrywal
tego ze mial negatywny i szydzacy stosunek do PRL, i zapytany o jego wystepy
w Polsce powiedzial ze "Jego sluzacy w Nowym Jorku zarabia lepiej" niz jego
garze ktore otrzymal w PRL-owskiej Polsce za pare wystepow. Rowniez spytany
przez przedstawicieli ministerstwa kultury PRL co sadzi o Palacu Kultury w
Warszawie, powiedzial ze "w USA sa takie same drapacze chmur tylko ze
wyzsze" :)

Jak widac kazdemu kto mieszkal w USA udziela sie ta postawa, pewnosc siebie i
nonszalancja :)
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: Irytuje tych Polakow bo przypomina o własnym 27.08.06, 11:10
      niedołęstwie...Znam wielu takich, którzy mając okazję wyjechać za granice
      zaprzepaścili ją. Teraz po latach widząc swoich kolegów na stanowiskach w
      zagranicznych firmach, minę mają smutną.Zagranica jest wielu Polaków, którzy
      zaszli bardzo daleko.
      Mam znajomą dziewczynę, która wyjechała w stanie wojennym z do USA. Zrobiła
      studia jest profesorem ekonomii i wykłada w jednej z najlepszych uczelni w
      USA..,Też nie lubi Polski, denerwuje ją polska mentalność, sposób myślenia,
      zasciankowa 'logika'.....Innych moich znajomych denerwują ksiazki polskie
      pisane tak trudnym jezykiem,że nic nie jesteś w stanie z nich ani wynieść ani
      zapamiętać....
      Mnie na codzień denerwują polskie głoski wymawiane przez nos, tak jakby ten nos
      był zapchany smarkami...kurde, jakie to irrytujące, z jakich okolic w Polsce
      ludzie maja taki nosowy dialekt...warszawskie, krakowskie...bo jako żem ze
      Szczecina tak nie mówię, ani moja rodzina, czy znajomi...
      Jeszcze do tego printer mam, który jak nacisnę, to zgłasza sie polska spikerka
      i mówi... "wypisywanie rozpoczęte"... "Wypisywanie zakończone.." I też cholera
      wymawia to nosowo!!!! Brzydki język robi się wtedy, ten nasz ojczysty...

      Nauczcie się dykcji poprawnej w kraju! Tak wiocha mówiła kiedyś!



      Ci którzy chcą zachodzą właśnie w USA bardzo daleko...
      • waldek1610 Polskie teksty piosenek ...zolcia pisane :( 27.08.06, 11:43
        masz racje, tez do zauwazylem ze z czasem po wielu latach pobytu w USA
        zaczynaja denerwowac nawet Polskie piosenki ktore sa z reguly bardzo negatywne,
        podczas gdy ja mieszkajac w USA czuje sie dosc szczesliwym i spelnionym
        czlowiekiem, nie moge sluchac jak ktos ciagle placze i "krwawi" w tekstach
        polskich piosenek....(z nielicznymi wyjatkami).
        • hatroha Re: Polskie teksty piosenek ...zolcia pisane :( 27.08.06, 12:49
          waldek - idz na pocztę
          • waldek1610 Re: Polskie teksty piosenek ...zolcia pisane :( 27.08.06, 13:13
            ok, odpisalem :)
            • piekna_an Re: Polskie teksty piosenek ...zolcia pisane :( 27.08.06, 13:27
              Waldku, czemu w kazdym temacie który czytam musi być Twój wpis odpowiadający o
              tym że mieszkasz w usa i służyłes w marines ?

              załóż temat o sobie (może już istanieje) pochwal sie raz a porządnie.
              Rozumiem że mój wpis będzie dla Ciebie oznaczał wielką zazdrość z mojej strony
              itp. itd.
              Powiem tylko - to jest męczące.

              pozdrawiam.
              • waldek1610 Re: Polskie teksty piosenek ...zolcia pisane :( 28.08.06, 07:04
                To dobry pomysl Piekna, lecz forum z reguly sa anonimowe wiec dlaczego tylko ja
                mialbym sie legitymowac, a inni maja miec komfort pisania anonimowo bez zadnej
                odpowiedzialnosci i konsekwencji?

                Niemniej jednak zgadzam sie z Toba, myslalem o tym, ale nie uwazam ze nawet
                moje doswiadczenia w USA sa czyms szczegolnym. Wiec skoro inni maja prawo
                wypowiedzenia sie anonimowo dlaczego ja mam udowadniac wszystko i dostarczac
                dowody, to wlasnie mnie irytuje, ze Polacy w kraju sa jedynie zdolni uwierzyc w
                negatywne rzeczy i tylko chca wyobrazac sobie Polakow mieszkajacych za granica
                w najgorszym mozliwie swietle.

                Wlasnie dlatego draze temat ktory pozostaje bez wlasciwego odzewu. Z
                doswiadczenia wiem ze nie kazdy Polak w USA sprzata, ale trudno to wytlumaczyc
                Polakom ktorzy buc moze kiedys widzieli USA tylko poprzez tylne drzwi dla ludu
                pracujacego.
                • koszalek_opalek1 Re: Polskie teksty piosenek ...zolcia pisane :( 31.08.06, 10:31
                  Też ostatnio próbowałem znaleźć jakąś polską piosenkę, która motywuje itp. Chyba
                  tylko ta ze Złotopolskich się kwalifikuje ;) Ale ogólnie to jest o takie coś
                  bardzo ciężko.
      • shachar moj dawny znajomy 27.08.06, 14:15
        mial dosadne, acz bardzo akuratne, okreslenie na ludzi tropiacych wioche w
        innych, mianowicie, ze staraja sie w ten sposob zapomniec, jak sami s**c za
        stodole chodzili :))
        pozdrawiam :)
        • fabriella Re: moj dawny znajomy 27.08.06, 14:33
          twoj znajomy widac o sobie sam zapomnial.
          • shachar Re: moj dawny znajomy 27.08.06, 14:49
            nie, zupelnie niepretensjonalny byl
            to jak teraz sie nazywasz? fabriella?
            ladnie :)
            • fabriella Re: Ożeszzzz, kobieto... 27.08.06, 15:02
              Jeden cham przygadywał drugiemu chamowi i jaki wnisoek z tego, ano taki, nie należy zadawać sie z chamami.:))))
        • witch-witch Re: n/t 27.08.06, 16:15
          czasem przyjemniej jest sie wyproznic za stodola, niz w niejednej miejskiej
          toalecie, po ktorej zwlaszcza w Polsce trzeba przejsc dokladna dezynfekcje od
          stop do glow.....i karantanne....
          • virusti Re: n/t 29.08.06, 08:22
            Karantanne to będziesz miała jak Cię w Polsce dopadniemy ;)
    • illiterate Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 28.08.06, 07:47
      Po tych wszystkich strasznych prawdach, ktore ujawniles nt charakteru Polakow,
      na Twoim miejscu wstydzilabym sie za granica przyznac do swojej narodowosci?

      Moze, waldek, zmien imie i nazwisko na jakies bardziej cool (John Smith albo
      cos w tym stylu), zapomnij o jezyku polskim itd. Bo normalnie Amerykanie moga
      Cie podejrzewac tylko o najgorsze. Kto chcialby miec
      sasiada/pracownika/klienta, ktory pochodzi z narodu leniwych, zawistnych i
      glupich niechlujow?

      To znaczy rozumiemy, ze Ty jakims dziwnym trafem, mimo trefnych genow jestes
      pracowity, inteligetny, zyczliwy i schludny, ale przeciez jestes/byles
      Polakiem - skad ma to wiedziec przecietny Amerykanin, ktory sie z Toba zetknie?
      • waldek1610 Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 28.08.06, 09:10
        Problem w tym ze wszystko interpretujecie po polsku, zupelnie na odwrot niz ja
        to zamierzalem.

        Amerykanie interesuje Polski character tyle samo co nas Polakow interesuje
        charakter Laotanczykow....ludzie w USA glownie interesuja sie swoim wlasnym
        interesem lub interesem swoich grup albo mniejszosci (choc rzadziej)..

        W moim glownym watku odnosilem sie do wiekszosci Polakow mieszkajacych w
        Polsce, na ogol co inteligentniejszy rodak za granica zatrzymjue jedynie
        pozytywne cechy polskie i adaptuje wszystko co najlepsze w mentalnosci jego
        nowego kraju.
        • illiterate Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 28.08.06, 21:51
          Trudno mi interpretowac inaczej, niz po polsku - w koncu mieszkam w Polsce i
          jestem glupkowata niechluja - takze intelektualnie, do czego z bolem przyznac
          sie musze.

          Jednak - z tego co wiem, kazdy narod, obojetnie od swojej niezwyklosci,
          inteligencji i innych pozytywnych cech, ktorych w szczytnym natezeniu
          Amerykanom przeciez nie brakuje - ulega stereotypom. No i - to przeciez
          Amerykanie wymyslili i z upodobaniem opowiadaja sobie "Polish jokes", w pewnych
          rejonach tego pieknego kraju bardziej popularnych niz historyjki o dumb blondes.

          Wiec wiesz - strzezonego Pan Bog strzeze, ze przywolam rzekoma madrosc narodu
          debili. Ze swojego niskiego poziomu nie smiem Ci doradzac, bo z nas dwojga to
          Ty przeciez zyjesz w Klondike - pardon: w USA, czyli to Ty zlapales Pana Boga
          za nogi (znowu, sorry!), a moze nawet pod kolanka, ale na Twoim miejscu bym sie
          jeszcze zastnanowila, czy by nie zabronic swoim dzieciom mowic do Ciebie na
          ulicy po polsku. No po co Ci klopoty.

          NO i nadziwic sie nie moge, ze narod leniwych, glupich, brudnych zawistnikow
          wydaje na swiat takie perly, jak Ty. Musi jakas mutacja genetyczna?
          • witch-witch Re: I po co ta obłuda. 29.08.06, 10:33
            Trudno mi interpretowac inaczej, niz po polsku - w koncu mieszkam w Polsce i
            jestem glupkowata niechluja - takze intelektualnie, do czego z bolem przyznac
            sie musze""
            .................
            I czy rzeczywiscie za taka siebie uważasz? Nie myślę, więc po co to obłudne
            kajanie w imię większej 'dramatyzacji' wątku?

            Z tego co pamiętam 'waldek' nigdzie nie pisał "debilni" Polacy. On pisze o
            swoich odczuciach na temat spotkań z rodakami. W tym, jak w każdym subiektywnym
            i innym odczuciu moze być odrobina prawdy,z którą mozna się zgodzić albo i nie.
            Ale nie widzę potrzeby wciskania osobie w usta zdań i znaczeń, których ona nie
            wypowiedziała.Bo to już agresją zalatuje...

            Myślę, ze rozumiem 'waldka' i to co chce przez to powiedzieć. Przez róznice
            kulturowe sama kiedyś miałam to szczęście przechodzić.Chyba jednak w zadnym
            kraju jak w USA pozytywizm wobec wizji przyszłosci i możliwosci człowieka, nie
            jest tak silnie rozwiniety jak właśnie w USA. Bedąc tam przed wieloma laty
            miałam okazję uczyć się m.in malarstwa u bardzo znanych artystów. Róznica w
            podejsciu pomiędzy nauczaniem w kraju, a w USA P O T W O R N A! Na niekorzyść
            polskiej szkoły i sposobów uczenia. W USA odzyskałam wiarę w swoje możliwosci
            i umiejętności.
            W USA jest sporo pozytywizmu w stosunku do innych ludzi i ten pozytywizm jest
            budujący i zdrowy.
            Są też i inne strony medalu, no ale gdzie i w jakim kraju ich nie ma.
            Tak jak to mówią:.." to co dobre weź od wroga, to co złe nie bierz nawet od
            ojca..."
            Polska to taki religijny kraj, wielu chodzi do koscioła, modli się ale na
            codzień tego Boga i wiary nie mają w sercu.
            Szkoda, bo trochę dalej za miedzą ludzie do kościołów nie chodzą, a bardziej
            blizej Boga zyją.Mają w sobie pozytywne podejscie do siebie i innych, respekt
            dla drugiej osoby i jej granic. Umieją rozładować zawiść i zazdrość w
            konstruktywny sposób....
            Ja tylko współczuję 'waldkowi', ze trafił na takie osoby w kraju i ze to
            spotkanie wywarło takie negatywne wrażenie.
            • illiterate Re: I po co ta obłuda. 29.08.06, 19:15
              E, no dlaczego obluda od razu?
              Ja po prostu literalnie odczytuje przeslanie waldka1610. No, moze troche na
              kleczkach, ale to chyba nie powinno dziwic, prawda? W koncu w USA pracuje juz i
              mieszka od 15 lat...

              Co do 'dramatyzacji', ktora mi zarzucasz: czuje sie niewinna! Wszystkie posty
              waldka 1610 znam niemal na pamiec, tak czesto je sobie czytam i powtarzam, zeby
              zrozumiec, ile mi i Polakom w ogole brakuje do poziomu Amerykanow. Zeby nie byc
              goloslowna, kilka na chybil trafil wybranych przykladow polskich cech, ktore
              waldek1610 byl laskaw uchwycic (jakze trafnie!), nazwac (jakze adekwatnie!) i
              wymienic (jakze wdziecznie!):

              'zlosliwosc, brak zyczliwosci i krnabrnosc'
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=45352752&v=2&s=0

              'skorumpowanie i psychiczne powyginanie'
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=45352752&a=45359895

              infantylizm:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=47555001&v=2&s=0
              glupota:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=47124394&a=47130933
              'krnabrnosc i przewrotnosc'
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=44970913&a=44970913
              'brak szacunku dla samyc siebie', 'blokowanie, niszczenie i przeszkadzanie
              innym w imie udowodnienia wlasnych racji', mala ilość 'spojnosci i spolecznego
              myslenia':
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=44970913&a=45022704
              Itd, itd - obfita ilosc tych perel madrosci daje przypuszczac, ze na innych
              forach tez jest tego wbrod. Jak naucze sie tych na pamiec, zajme sie tamtymi i
              calkiem mozliwe, ze jesli bedziesz chciala, podam Ci nastepne linki - oki?

              I nie rozumiem, jak mozna wspolczuc waldkowi1610 - jest w zasadzie
              Amerykaninem, jest przystojny, utalentowany... Wspolczuje sie ludziom, ktorzy
              sa nizej! Pol-bogom nie! Mysle, ze to jakas agresja z Twojej strony. Typowo
              polskie. Moze za krotko za granica mieszkasz, zeby wykorzenic wszystkie swoje
              krnabrne, polskie, zawistne cechy. Fu.
              • waldek1610 Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 07:04
                ...za studiowanie moich wypowiedzi i wogole braniu moich przemyslen pod uwage.
                Ciesze sie ze widzisz "calosc" w moich postach ze mam jakas tam nieoficjalna
                misje wytykania rodakom ich brakow.

                Co sie tyczy mnie samego nie odwazyl bym sie krytykowac innych jezeli sam
                mialbym braki w tych samych dziedzinach :)
                • illiterate Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 08:48
                  O rany, waldek, medal to sie Tobie nalezy! Za ultraobiektywizm!

                  Mi sie w glowie nie moze pomiescic, ze w ogole masz jakies braki! Normalnie jak
                  sobie Ciebie wyobrazam, to taki sie wydajesz bez skazy i gdzies wysoko, z gory
                  patrzacy na ten narod idiotow i leni, czyli nas, Polakow. Moze jednak nie
                  jestes mutacja genetyczna, ale po prostu Bogiem? Zawsze mi sie wydawalo, ze
                  jesli Bog ma narodowosc albo mieszka gdzies, to jest Amerykaninem i mieszka w
                  USA. Waldek - jestes Bogiem?

                  Jakie to szczescie, ze chce Ci sie w ogole pisac tu. Jako zywo Twoje posty
                  przypominaja mi historie o pewnym (nie - ani Polaku, ani Amerykaninie) Turku.
                  Turek ow lubil opowiadac o sobie duzo - prawie tak duzo jak Ty, czyli caly
                  czas. A to, ze jest swietnym kochankiem, a to ze madry nieslychanie, a to ze
                  wcale mu sloma z butow nie wylazi itd. Kiedys jego towarzysze chcieli go
                  zaprosic nad morze i zapytali, czy umie plywac. On spokojnie odparl ze akurat
                  plywac nie umie, ale jakby umial, to z pewnoscia plywalby najlepiej na swiecie.
                  No normalnie caly Ty, wladek, a moze powinnam napisac 'Boze'?
                  • waldek1610 Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 09:56
                    No dobrze, ale z czego robic tutaj takie wielkie "hello"? Tylko dlatego ze mam
                    swoje opinie na ten czy inny temat...Oczywiscie ze nie jestem perfekt, zreszta
                    czlowiek powiedzmy jest "perfekt" gdy potrafi znalezs balans pomiedzy
                    doskonaloscia a ludzkimi slabosciami.

                    Taki czlowiek ktory jest geniuszem matematycznym nie koniecznie jest dobrym
                    kochankiem/ kochanka.
                    • illiterate Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 11:12
                      No jak to dlaczego wielkie 'hello'!?

                      No dlatego, ze jestes jednym z tych nielicznych, ktorzy co prawda urodzili sie
                      tutaj, ale na szczescie sa na tyle inni, ze odniesli wielki zyciowy sukces w
                      USA - mimo kiepskiego wyksztalcenia i pochodzenia. Sam popatrz: kazdy glupi,
                      leniwy Polak na Twoim miejscu napisalby 'wielkie halo', a Ty piszesz juz po
                      amerykansku!

                      No nie wiem, moze z zachwytu postawimy Ci pomnik na jakims skwerze czy cos, bo
                      cos Ci sie nalezy. Nie dosc, ze jestes po prostu wspanialy i fantastyczny, to
                      jeszcze masz misje wytykania innym ich wad, od ktorych na szczescie sam jestes
                      wolny, bo jestes perfekt. Wolisz tablice, popiersie czy moze cala sylwetke
                      odlana w brazie? Smialo!
                      • shachar Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 13:03
                        ja mysle, ze nalezy mu sie fanklub.Ty, illiterate jestes hmmm, jakby najblizej
                        obiektu, posiadasz gleboka wiedze w temacie, wiec bedziesz Prezeska, ja moge
                        byc skarbniczka;-).Wymysl, prosze, nazwe.Wydamy broszure, ba! cala ksiege w
                        twardej oprawie, na okladce postac W1610 i rozchodzace sie promienie, w srodku
                        cytaty z komentarzem. Bedzie pieknie.A na warsztatach kazdy ulepi postac
                        Waldka, tak jak ja sobie wyobraza.
                        Zapisy do fanklubu w oddzielnym watku
                        kryterium przyjecia-esej na dowolny temat,utrzymany w stylistyce wpisow Mistrza
                        p.s.wszystkim zbyt intensywnie opalonym i w slomianych kapeluszach dziekujemy.
                        • illiterate Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 13:16
                          Och, shachar! Co za brilliant idea! Od razu widac, ze Ty tez jestes Stamtad!

                          Dzieki za nominacje! I, biorac przyklad z naszego Mistrza, powiem po
                          amerykansku: nalezala mi sie, bo jestem najlepsza! A wiec - uchwala nr jeden:
                          fanklub waldiego bedzie sie nazywal 'Fanclub Valdiego'.

                          Bedzie bardzo pieknie! Nie tylko album - ze zdjeciami, tekstami i impresjami
                          fanklubowiczek. Pomyslalam o tym, ze kazda z nas moglaby sobie wytatuowac na
                          dekolcie serce wielkosci naturalnej ze wstega z napisem 'VALDI FOREVER'. Hm?

                          Tak tak - masz racje: przymujemy tylko osoby z klasa. Ja na przyklad ide jutro
                          przefarbowac sie na kalifornijski blond. I moze tipsy, sama nie wiem?
                          • shachar Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 13:39
                            yeah! wow!
                            jestes THE BEST !
                            ja pojde do salonu jeszcze dzis, mysle o korekcie oczu, chcialabym miec takie
                            troche bardziej skosne.
                            Potem kuracja a la Michael Jackson.To troche potrwa, ale czego sie nie robi dla
                            perfect look.
                            Tatuaz mowisz? Nie wiem, nie znam stosunku Mistrza do kwestii tatuazy,moze
                            bardziej safe bedzie niesc przed soba obraz-podobienstwo V1610.
                            Mistrz jest przeciez uzdolnionym malarzem.
                            Tak zrobie, ponadto wydrukuje troche ulotek z wpisami i porozdaje ludziom z
                            klasa w drodze do salonu.
                            • illiterate Re: Illiterate nalezy Ci sie medal :) 31.08.06, 16:25
                              Faktycznie, tatuaz moze nie byc wystarczajaco American. Ze tez nie pomyslalam o
                              tym! To te moje glupie polskie geny, o żesz fuck. Portret w rekach? Moze po
                              prostu zrobimy sobie T-shirts (to amerykanski wynalazek) z V1610 i
                              napisem "u're the best"?

                              Robisz sobie skosne oczy? Hm, to ja w takim razie przesle swoje akty na meila
                              V! Oh, my God, tak bardzo chcialabym miec swoj akt, namalowany reka samego
                              Miszcza!

                              A swoje ulotki porozdaje w Polsce, chociaz tu ludzi z klasa jak na lekarstwo.
                              Moze otworze Szkole Amerykanskosci imienia Valdiego albo chociaz zorganizuje
                              warsztaty 'Pozbądz sie swojej polackosci', 'Oswiecenie po amerykansku - jak to
                              zrobil Valdi'.
                    • czytaczcz i o to chodzi... 01.09.06, 23:03
                      waldek1610 napisał:
                      Oczywiscie ze nie jestem perfekt, zreszta
                      > czlowiek powiedzmy jest "perfekt" gdy potrafi znalezs balans pomiedzy
                      > doskonaloscia a ludzkimi slabosciami.

                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      pewnie jak bywasz w Polsce.....na walonkach masz flage amerykanska by cie bylo
                      widac....slychac i.........czuc.Nic dodac...nic ujac...jestes jaki
                      jestes....ot...swirus
    • markus.kembi Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 29.08.06, 19:44
      Mnie nie irytuje sukces innych w sensie że ktoś ma dom, samochód et cetera.
      Niemniej jednak zauważyłem u siebie pewne cechy tego "syndromu zawistnego
      Polaka" - przy moich skromnych dochodach rzadko mogę pozwolić sobie na kupno
      piwa, dobrego piwa, bo piwo lubię, tymczasem jak niedawno pisałem na sąsiednim
      forum, lumpidła z mojej okolicy piją codziennie, od rana do wieczora, pełen
      zestaw - piwa, wina, wódeczki w piersiówkach, nalewki - ich stać, a przecież nie
      pracują. Ich stać na to, żeby całymi dniami nie pracować i jeszcze żeby ciągle
      wydawać na lepszy lub gorszy alkohol. Nie to mnie irytuje, że piją, ale to, że
      gdy przechodzę obok, to jeszcze są na tyle bezczelni, że ode mnie żebrzą - wtedy
      mam ochotę takiemu przyładować z kopa, jak to niektórzy mówią, ale ograniczam
      się do krytycznych uwag.
      • waldek1610 ludziom nie brakuje tupetu 31.08.06, 07:16
        Markus,
        Czesto chodzimy z zona do chinskich i taiskich restauracji, w tzw "Chinatown" w
        Chicago, spotkac mozna wielu afro-amerykanow ktorzy zebrza i gdy tylko
        wyjdziesz z samochodu to juz poluja na ciebie. Najwiecej ironi jest w tym ze
        taka murzynka lub murzyn czesto zaczepiaja rowniez nowoprzybylych Chinczykow
        ktorzy od rana do wieczora pracuja za grosze na zapleczach restauracji....

        Raz gdy robilem zdjecia mojej zonie w Chinatown, podszedl mlody murzyn ktory
        zaoferowal nam zrobienie wspolnego zdjecia, ale odmowilem. Mimo tego, jak sie
        domyslalem poprosil mnie o "drobne", w ten sposob; "Jestem z Nigeri, can you
        give me some money"...facet ktory wygladal na 23 letniego afrykanskiego atlete
        prosi mnie o pieniadze, mnie ktory czesto pracuje w weekendy lub noce, stac
        mnie na wiele, ale nie przychodzi to za darmo. Wiec ludzi ktorzy moga ale nie
        chca pracowac wolac rzebrac, traktuje jak powietrze.

        Tak to prawda ludziom nie brakuje tupetu.
    • wirski Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 29.08.06, 19:46
      Walduś,
      Dlaczego się nie leczysz?
      Nie stać cię na psychoanalityka? Przecież ci się powiodło w tym Czikago :))
    • tulla_p Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 31.08.06, 14:10
      PRZEPRASZAM jak ma sie irytacja czyli temat wątku do tresci czyli pieprzeniu
      głupot o pewnosci siebie hamerykanow z krwi i kosci jak Waldus?
      :)
      oj
      stary jak ty mnie bawisz na tym forum
      • waldek1610 Eisenhower, Albright, Schweizeneger... 01.09.06, 06:57
        to prawdziwi Amerykanie i zadne z nich nawet nie urodzilo sie w USA.
    • wichrowe_wzgorza Re: Polakow wszystko irytuje zwlaszcza sukces inn 31.08.06, 14:16
      waldek1610 napisał:

      > Ostatnio czytalem biografie Jana Kiepury- autorstwa Jerzego Waldorffa. Jan
      > Kiepura byl bezapelacyjnie najwiekszym spiewakiem operowym oraz filmowym w
      > czasach ktorych zyl 1902-1966, mozna smialo powiedziec ze po Fryderyku
      > Chopinie jest jedynym Polakiem ktory byl tak fetowany na calym swiecie.

      O, przepraszam - po Chopinie a znacznie przed Kiepurą takim Polakiem fetowanym
      na świecie był Ignacy Jan Paderewski, dzięki którego zabiegom prezydent USA w
      okresie I wojny światowej umieścił w punkcie 13 swojego programu wyborczego, ze:

      " - Powinno zostać stworzone niepodległe państwo Polskie, obejmujące terytoria
      zamieszkane przez ludność niezaprzeczalnie Polską i któremu musi zostać
      zapewniony wolny dostęp do morza; niepodległość polityczna, gospodarcza oraz
      integralność terytoriów zamieszkanych przez tę ludność będą zagwarantowane przez
      konwencję międzynarodową."


      > Jak widac kazdemu kto mieszkal w USA udziela sie ta postawa, pewnosc siebie i
      > nonszalancja :)

      Całe szczęście, że wyzej wzmiankowanemu Paderewskiemu pewność siebie i
      nonszalancja udzieliła się w kierunku własciwym:)
      • wichrowe_wzgorza niektórzy Polacy... 31.08.06, 14:18
        ...potrafią swój sukces wykorzystać po to, by pomóc innym, ot

        ;)
      • waldek1610 a moze Madame Helena Modjeska? :) 01.09.06, 07:02
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > O, przepraszam - po Chopinie a znacznie przed Kiepurą takim Polakiem fetowanym
        > na świecie był Ignacy Jan Paderewski


        Wkoli scislosci jezli juz chcesz chronologicznie to przed Paderewskim kariere w
        USA i na swiecie robila Helena Modrzejewska....


        --
        >>Skoncentruj sie na jednym i zostan mistrzem w tej dziedzinie, jesli nie masz
        talentu do muzyki nie marnuj czasu na nauke nut<<
    • czytaczcz [...] 01.09.06, 22:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • witch-witch Re: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx 02.09.06, 12:30
        Komus zmartwychwstał:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka