Gość: Mannia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 13:47 Mój mąż zostawił kochankę i wrócił do mnie. ok.2 dni temu. Jak mu pomóc przetrwać ten czas kiedy napewno tęski za nią itd. Rozmawiać z nim o tym czy lepiej nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kreska Re: Po odejściu od kochanki IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 27.02.03, 13:57 Chyba ci się koszmarnie nudzi, babo głupia, że wymyślasz takie tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Po odejściu od kochanki IP: *.abo.wanadoo.fr 27.02.03, 14:01 sprobuj 69 - moze go pocieszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Po odejściu od kochanki IP: *.blueyonder.co.uk 27.02.03, 17:51 Gość portalu: Malwina napisał(a): > sprobuj 69 - moze go pocieszy O, i to jest bardzo dobry pomysl. Brawo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Po odejściu od kochanki IP: 195.245.224.* 27.02.03, 14:03 Jak był z nią to tęsknił za tobą a jak wrócił do ciebie to tęskni za nią. Fajny ten twój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kret Re: Po odejściu od kochanki IP: *.ichf.edu.pl 27.02.03, 14:29 Najlepiej poproś żeby się do Was wprowadziła - nie będzie ani jemu ani jej smutno , będziesz mogła sie nimi zaopiekować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek dobra rada Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 15:31 Też sobie znajdź kochanka. Jak cię zaspokoi to się wyciszysz i przestaniesz pisać pierdoły na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 15:41 Poproś ją o pożyczenie bielizny, tej w której ją lubił, i chodz tak po domu. Będzie miał namiastke. Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 27.02.03, 20:11 Przyznam że nie rozumiem co wyzwoliło we wszystkich wypowiadajacych się ironię w stosunku do Mannii i lekceważenie problemu. Gdyby ode mnie odszedł kochany przeze mnie mężczyzna a potem wrócił i sprawił swym powrotem że czułabym się szczęśliwa , także chciałabym mu pomóc zapomnieć o kobiecie dla której zgłupiał i zezwierzęciał. Myślicie że to miłe patrzeć na czołgającego się po mieszkaniu ,skomlącego psa? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 27.02.03, 20:55 Ujme to w ten sposob - ktos kto na powaznie pyta o to jak pocieszyc meza/zone wracajacego od kochanki/kochanka, nie ma za grosz poczucia wlasnej godnosci. A ktos taki, wrecz sam sie prosi by zdradzic go jeszcze raz. I nastepny, i nastepny... Brutalne, niestety prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
yes__ Re: Po odejściu od kochanki 28.02.03, 08:49 A co wedlug Ciebie powinna zrobic? Nie przyjac, odrzucic, cierpiec bez niego, szukac kolejnej milosci na pocieszenie? Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Po odejściu od kochanki 28.02.03, 10:57 He he :) A jak Ty byś się czuł(a), gdyby Twoja partnerka (ew. Twój partner) wrócił do Ciebie po skoku w bok i równocześnie cierpiał i tęsknił do innej (innego)??? I o tym samopoczuciu piszą nasi poprzednicy :) A odpowiadając na Twoje pytanie: no jasne, że nie przyjąć. Po co ukochany małżonek ma się męczyć? Narażać na stres? Podstawą małżeństwa bywa miłość, a widocznie dla forumowiczów miłość do żony i tęsknota do kogoś trzeciego raczej nie idą w parze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Po odejściu od kochanki IP: 195.245.224.* 28.02.03, 08:55 miauczynska napisała: > Myślicie że to miłe patrzeć na czołgającego się po mieszkaniu ,skomlącego psa? A to nie ironia albo nawet szyderstwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mannia Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 09:20 Niestety pomimo tego co zrobił kocham go i chciałabym uratować swoje małżeństwo. Ale skoro niektórzy uwazają to za brak poczucia godności to nie ma sprawy. Mogę zrozumieć że ktoś tak może myśleć. Natomiast pozostałe b. dowcipne komentarz pominę bo one mówią same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mannia Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 09:20 Niestety pomimo tego co zrobił kocham go i chciałabym uratować swoje małżeństwo. Ale skoro niektórzy uwazają to za brak poczucia godności to nie ma sprawy. Mogę zrozumieć że ktoś tak może myśleć. Natomiast pozostałe b. dowcipne komentarz pominę bo one mówią same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vita Re: Po odejściu od kochanki IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 16:15 Z mojego doświadczenia wynika tak Wrócił od kochanki i tęsknił za nią.Abym zrozumiała opowiedział mi całą historię rocznego związku łącznie z ich planami itd(sama się też dopytywałam bo nie mogłam pojąć co nim kierowało)Po ok 2 miesiącach wyprowadził się (na moją prośbę) było to istne błędne koło-On cierpiał,ja cierpiałam,on tęsknił,tęskniła kochanka. Obecnie jestem po rozwodzie o który wniósł mąż.Była kochanka jest obecną narzeczoną. Tęsknię za dawnym ,,domem,,dzieci w miarę pogodziły się z sytuacją.Jest napewno lepiej niż wówczas kiedy,,wrócił i tęsknił,, Proszę poczekaj aż emocję opadną,Wyciszą się u Ciebie i u niego.Bacznie obserwuj i nie daj się skrzywdzić tak jak ja(3 razy to przerabiałam)Musicie rozmawiać o Was o waszych planach lub wspomnieniach.Jak najmniej rozmów o tamtym związku - to niewiele daje( i tak nie zrozumiesz)a bardzo kaleczy.Pamiętaj emocje nie pomogą.Trzeba tu dużo rozwagi ,ciszy i mimo wszystko ROZUMU. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 28.02.03, 18:21 Powiedz mi, co TY czujesz. I jak sobie radzisz ze SWOIMI odczuciami w tej chwili. On sobie poradzi. A skoro teskni do kochanki, to tylko ona potrafi ukoic jego tesknote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredny Re: Po odejściu od kochanki IP: *.pppool.de 28.02.03, 18:35 Pierdolisz Kwieto, Twoj poziom mocno sie obnizyl (co sie stalo ?). Chyle czola przed Mannia. wr Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 28.02.03, 18:46 Po prostu nie wierze w zdolnosc glebokiego wybaczenia i rozumienia w tym przypadku. gdyby tak bylo, nie byloby tego pytania na forum Pytanie raczej dyktuje strach. Odpowiedz Link Zgłoś
starshine Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 16:28 a moze jest chec wybaczenia? Tylko nie wiadomo, jak zaczac, co powiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 17:09 Bardzo w to watpie. bo wybaczenie nie wymaga wiedzy co powiedziec. Nie wymaga w ogole slow. A tytulowy post pytal "jak pomoc mu przetrwac czas kiedy napewno za nia teskni..." nie widze tu tego o czym Ty piszesz. bardziej nadskakiwanie. Potwierdza to zreszta pozniejszy post Mannii, cytuje: "boję się że do niej wróci, ale jeszcze bardziej tego że mnie będzi okłamywał" Tutaj kluczowa role gra strach. Chodzi o to, by ukoic go aby nie chcial zostawic Mannii i odejsc do tej drugiej. Tu nie liczy sie wola wybaczenia, tu liczy sie lek przed porzuceniem. A nie ma nic gorszego, niz ktos kto nam nadskakuje ze strachu ze zostanie porzucony :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mannia Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 18:41 Co ja czuję...boję się że do niej wróci, ale jeszcze bardziej tego że mnie będzi okłamywał. Mam ciągle ochotęgo sprawdzać. Zastanawiam się dlaczego tak się stało. I czy sobie z tym wszystkim poradzę (głównie chodzi o emocje. I jeszcze czasmi ma taki bezwład...nie mam żadnego celu. Wiem muszę się z tego jakoś otrząsnąć ale teraz na dodatek jestem chora i mam chyba zbyt wiele czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 17:22 Gość portalu: Mannia napisał(a): > Co ja czuję...boję się że do niej wróci, ale jeszcze bardziej tego że mnie > będzi okłamywał. Mam ciągle ochotęgo sprawdzać. Zastanawiam się dlaczego tak > się stało. I czy sobie z tym wszystkim poradzę (głównie chodzi o emocje. I > jeszcze czasmi ma taki bezwład...nie mam żadnego celu. Widzisz... mam wrazenie, ze zastanawiajac sie nad tym jak oslodzic mezowi rozstanie z kochanka, odsuwasz od siebie zastanowienie nad pytaniami, ktore sa o wiele bardziej istotne. Dlaczego masz sobie nie poradzic? Dlaczego boisz sie jego odejscia? - przeciez (teoretycznie) milosc to pragnienie szczescia drugiej osoby, zatem prawdziwie wielka milosc powinna przelknac to, ze ukochany bedzie szczesliwy z inna... Czy chcesz ciagle zyc, tolerujac wybryki meza? Zastanawiajac sie, czy Cie nie oszukuje, nie kreci? Czy rzeczywiscie milosc musi wiazac sie na stale ze strachem? Czy milosc podszyta lekiem jest tak naprawde miloscia? Nie, nie namawiam Cie do porzucenia swojego meza. Nie namawiam Cie tez do robienia mezowi karczemnych awantur. Proponuje natomiast zmierzenie sie z wlasnymi lekami, i zastanowieniem nad tym, co Cie faktycznie pcha do tego, az tak bardzo dbac o ukojenie tesknot meza, zeby znosic jego wybryki. On sobie bedzie musial sam poradzic z tym co zrobil. Jest duzym chlopcem i powinien umiec poniesc odpowiedzialnosc wlasnych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 09:34 Miauczynska, czytam dosyć czesto Twoje posty i przewaznie mysle podobnie, ale teraz to przegiełaś:)) Nie powiedziałem że nie mozna żyć z kimś po zdradzie, mozna. Ale bez jaj, po co wracał skoro do niej teskni? Jeżeli uznał że to był błąd to niech nie dreczy dalej kobiety nieukrywana tesknotą do kochanki. Moze jeszcze jej poradz żeby się przebierała za tamtą idąc z nim do łóżka?:)Albo wrócił bo uznał że popełnił błąd, albo wrócił np. z wygodnictwa a jego uczucie zostało tam na stałe. Nie miałbym na jego miejscu tyle tupetu aby obnosić się z tęsknotą do kobiety z którą żonie przywaliłem rogi. Z drugiej strony to nie wiem czy mu zazdrościć żony, czy rozpaczac nad jej naiwnością. Miauczyńska popraw się:)) Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 21:44 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Miauczynska, czytam dosyć czesto Twoje posty i przewaznie mysle podobnie, ale > teraz to przegiełaś:)). Moze > jeszcze jej poradz żeby się przebierała za tamtą idąc z nim do łóżka?:) Z drugiej strony to nie > wiem czy mu zazdrościć żony, czy rozpaczac nad jej naiwnością. > Miauczyńska popraw się:)) Ja niczego nie doradzam Manni więc nie mogę "jeszcze jej" doradzić czegokolwiek (przeczytaj dokładnie mój post) i nadal nie rozumiem skąd tyle ironii skierowanej do niej. W przeciwieństwie do Ciebie myślę że jej mąż nie obnosi z tęsknotą do kochanki. On sobie jęczy i skomli jak zwykle czyni skopany pies. A wrócił bo tak mu każe sumienie , presja otoczenia , miłość do dzieci , prośba Manni lub wstaw tu jeszcze coś innego. Mannia ,z kolei , przyjęła go bo kocha. Kocha Andrzeju w tym wypadku to znaczy wybaczyła , zapomniała i chce żeby było tak jak dawniej. Tak rozumiem obecną sytuację Manni więc całym sercem jestem przy niej a mam serce płci żeńskiej co zapewne tłumaczy brak ironii w stosunku do niej choć muszę przyznać że nie uniknęłam ironii ,to zauważył chyba Sławek , w stosunku do jej męża. Dla mnie jej mąż to szmata męska , niewarta kopnięcia w dupę ale polubiłam Mannię za jej bezwarunkową miłość , odwagę i próbę pomocy komuś kto zranił najboleśniej , rozumiesz mnie Andrzeju? Zazdrośćmy facetowi Manni , nawet jeśli jest naiwna niewiele kobiet stać na taki gest. Najnaiwniejsze zieją nienawiścią , mszczą się grając na najpodlejszych strunach , cieszą się gdy widzą jak cierpi pozbawiony za karę kontaktów z dziećmi, wymyślają najgorsze plotki o nim i jego nowym związku, donoszą gdzie mogą żeby zniszczyć mu np. życie zawodowe a kiedy uda się go zgnębić , triumfują i cieszą się. Na tym tle Mannia zda się być kryształowa. Czy należy jej się ten zestaw drwin i obraźliwych szyderstw które zafundowaliśmy jej w wątku? pozdrawiam Andrzeju, poprawiona miauczynska :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 22:10 A ja nie zazdroszcze Mannii - bo czy mozna zazdroscic zony ktora bojac sie o utrate meza sama sprowadza sie do roli "wycieraczki"? (Picasso mawial, ze sa dwa rodzaje kobiet - boginie i wlasnie wycieraczki) I troche nie dziwie sie mezowi ze zwial do kochanki, ze potem wrocil - skoro wiedzial, ze spotka go podanie cieplych bamboszy i zero konsekwencji? Uleglosc nie jest tozsama z miloscia Zazdroszcze natomiast wybrankowi tej kobiety: Zgubilam dzien po nocy z Toba czy to byl piatek? sama nie wiem... Czas jest jeziorem w ktorym naga syrena spiewa jak aniol swoja slodka piesn Nie sluchaj syreny chlopcze moj kochany bo jeszcze skusi Cie jej slodki glos Ja tak nie umiem spiewac nawet noca gdy na Twym ciele cien ksiezyca drzy... A jesli zechcesz kiedys mnie oszukac i nad jezioro noca wymknac sie To prosze Cie bys zechcial jesli zechcesz powiedziec pozniej jak to z ryba jest Bede zazdrosna moze Cie podrapie i z Twojej piersi wyrwe czarny klak Bede zazdrosna moze Cie podrapie i z Twojej piersi wyrwe czarny klak A potem znow po nocy z Toba znow zgubie z Toba jakis nowy dzien... Zgubilam dzien... Zgubilam dzien... Zgubilam dzien.... ... Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 22:23 kwieto napisał: > A ja nie zazdroszcze Mannii - bo czy mozna zazdroscic zony ktora bojac sie o u > trate meza sama sprowadza sie do roli "wycieraczki"? > (Picasso mawial, ze sa dwa rodzaje kobiet - boginie i wlasnie wycieraczki) > I troche nie dziwie sie mezowi ze zwial do kochanki, ze potem wrocil - skoro wi > edzial, ze spotka go podanie cieplych bamboszy i zero konsekwencji? > > Uleglosc nie jest tozsama z miloscia > > > Zazdroszcze natomiast wybrankowi tej kobiety: A kto zazdrości Manni????? Czego mozna jej zazdrościć? Źle ulokowanych uczuć? Ja też zazdroszczę jej facetowi i właśnie o tym jest mój post! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 22:40 Wkradla sie niescislosc, mialo byc "nie zazdroszcze facetowi Manii", dalej jak wyzej :") Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 22:45 kwieto napisał: > Wkradla sie niescislosc, mialo byc "nie zazdroszcze facetowi Manii", dalej jak > wyzej :") > Coś kręcisz Kwieto! ;-))))) Ale niech Ci będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 22:47 No bo odniesienie tekstu do Mannii, a nie jej meza, sprawia ze post jest w ogole bez sensu :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej_niegej Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 22:44 Ani mysle potepiac Mannie, ni o to chodzi. Chodzi mi o to że facet musi mieć przynajmniej jakąś nauczkę. Nawet jeżeli bardzo go kocha (udowodniła to), jej zachowanie powinno byc trochę inne. Nie mówie jej "wywal go z domu" ale nie ma powodu mu współczuć w tym wypadku. Powiem wprost: NIGDY NIE BEDZIE JEJ DOSTATECZNIE SZANOWAŁ, JEZELI ONA NIE BEDZIE SZANOWALA SAMEJ SIEBIE. W tym przypadku mimo zakochania powinna działać z wyrachowaniem. Niech da mu odczuc ze wybaczanie przychodzi jej z trudem, nawet gdy tak nie jest. Miał racje ktos kto pisal wyzej, ona sama stawia sie w roli kobiety z ktora mozna zrobic wszystko. A niech sie wije i skamle jak mowisz. Niech odczuje ze zrobil swinstwo i drugi raz ten numer nie przejdzie. ON jest winny, on ma poniesc tego konsekwencje. Jezeli mu Mannia współczuje to niech w nocy gryzie poduszke, ale on niech tego nie widzi. Choć z drugiej strony to prawda jest taka ze jak jest mądry to doceni mozliwość powrotu, a jak głupi to jej zachowanie i tak go nie zmieni. Pozdrawiam i ciesze sie Twoja poprawą:)) Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 23:00 A wiesz Andrzeju? NIECH! NIECH! Niech Mannia będzie taka jak piszesz! Niech facet ma nauczkę! Niech Mannia mu nie współczuje! I jeszcze inne NIECHy niech się zdarzą ale tak nie jest jak chcielibyśmy aby w tej historii było. Mannia go kocha bezwarunkowo i wybaczyła już do dna. Ona pyta jak mu pomóc żeby nie tęsknił za kochanką a my szydzimy z niej i jej problemu. To mnie uderzyło w czasie czytania odpowiedzi , natychmiast pomyślałam że to bezduszne i okrutne kiedy ktoś z wielkim sercem i piękną duszą prosi o pomoc a w zamian dostaje obuchem po głowie. Ty też tam byłeś, "miód i wino" piłeś ... i kamieniem rzuciłeś. ;-)) Coraz poprawniejsza miauczynska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Po odejściu od kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 23:02 Ok, wygrałaś:))) Już nie drwimy:)) Poprawiony Andrzej p.s. Swoja drogą nauczka mu się należy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 23:13 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Ok, wygrałaś:))) Już nie drwimy:)) > Poprawiony Andrzej > p.s. Swoja drogą nauczka mu się należy:)) Jesteś zgodliwy , Andrzeju i dobry. :-)) posdroofki kicia miauczynska Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 23:05 Sek w tym, ze IMHO tutaj nie mamy przypadku milosci bezwarunkowej. Mamy raczej lek pt. "co ja poczne jak on mnie zostawi". A to jest po prostu smutne. Smutniejsze niz jego ucieczka do kochanki i powrot. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
miauczynska Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 23:28 kwieto napisał: > Sek w tym, ze IMHO tutaj nie mamy przypadku milosci bezwarunkowej. > Mamy raczej lek pt. "co ja poczne jak on mnie zostawi". > > A to jest po prostu smutne. > Smutniejsze niz jego ucieczka do kochanki i powrot. > > Ech... Nie jest tak , Kwieto ale przecież każdy z nas ma prawo mysleć to co chce i nie moją rolą jest przekonać Cię że nie masz racji. Wiesz , abstrahując od tematu myślę że to co piszemy tu na forum zależy od tego co na dany temat zaobserwowaliśmy w otoczeniu , jakie wnioski z owych obserwacji wyciągnęliśmy i in. czynników ale także zauważyłam że wiele zależy od tego czy podczas czytania pierwszego postu autor/ka wzbudzi we mnie sympatię czy antypatię(być może tak jest tylko w moim przypadku) , co przypuszczam powoduje że pewnie bywam nieobiektywna. Może więc i masz rację ale na dziś jestem przekonana do mojej racji bo Mannia budzi we mnie sympatię. Ona go kocha bezwarunkowo.:-) pozdrawiam miauczynska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryca Re: Po odejściu od kochanki IP: *.usask.ca 28.02.03, 19:59 Gość portalu: Mannia napisał(a): > Mój mąż zostawił kochankę i wrócił do mnie. ok.2 dni temu. Jak mu pomóc > przetrwać ten czas kiedy napewno tęski za nią itd. Rozmawiać z nim o tym czy > lepiej nie? On potrzebuje twojej pomocy. Mozesz usiasc przy nim i gladzac polozyc jego glowe na swoich kolanach. Kiedy sie juz zrelaksuje i uspokoi mozesz powiedziec "Wiem, ze tesknisz za nia.... ale ja ci to wynagrodze" A potem utul jego pokorny placz i zcaluj jego lzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Falczakowa Re: Po odejściu od kochanki IP: *.chello.pl 01.03.03, 16:03 I tu mamy odpowiedź na to, dlaczego niektorym wybacza się niewybaczalne. Otóż gdy ma się do czynienia z osobnikiem o mentalności dziecka, tak jak dziecku trzeba najpierw złoić skórę, a potem z bólem serca próbowac zapomnieć. Tylko należy uważać, czy dziecko czasem nie zostanie rozpuszczone takim podejściem do niego, no bo skoro zawsze wszystko rozchodzi się po kościach... Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: Po odejściu od kochanki 01.03.03, 18:31 Gość portalu: Ryca napisał(a): > On potrzebuje twojej pomocy. Mozesz usiasc przy nim i gladzac polozyc jego > glowe na swoich kolanach. Kiedy sie juz zrelaksuje i uspokoi mozesz > powiedziec "Wiem, ze tesknisz za nia.... ale ja ci to wynagrodze" > A potem utul jego pokorny placz i zcaluj jego lzy. *** O rany, brakuje jeszcze "obmyj jeso stopy, płatkami różanymi obsyp jego łoże..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Po odejściu od kochanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.03, 19:02 Zdrada o bardzo trudne doświadczenie. Nie przepracowana zostawia ślad na zawsze. Nic juz nie bedzie takie, jak przedtem. Twój mąż wrócił. Jest Dorosłym Chłopcem i z rozstaniem z kochanką powinien sobie poradzić sam. Pozostaj pytanie - kogo kocha, dlaczego do ciebie wrócił, jak wyobraża sobie wasze życie ? Rozmawiaj, koniecznie rozmawiaj, nie bój sie stawiąc trudnych pytań, nic nie przemilczaj. Nie miej wyrzutów sumienia, że on jest nieszczęśliwy, nie bierz tego na siebie. To wyłącznie jego problem, jak sobie poradzi z tym rozstaniem. Stwórz trochę dystansu także w waszej przestrzeni, dystans pomaga zrozumieć. Spróbuj poparzeć na wasz zwiazek troche z boku. To może być trudne, ale bez tego chyba niemożliwe jest autentyczne zbliżenie i budowanie waszej przyszłości od nowa. Nie bój się swoich uczuć, nawet tych najtrudniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś