fleuret 01.09.06, 09:02 Jak Państwo sądzą: czy uzewnętrznianie (słowem, gestem, mimiką) emocji ułatwia czy też utrudnia komunikację między ludźmi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paco_lopez Re: E jak emocje 01.09.06, 10:03 zależy z kim sie komunikujesz. ja zwracam uwage na treśc a ochy achy i grymasy strasznie mnie oszukują i za łatwo im sie poddaję /wściekam się, czasem daje sie oszukać/ ale to juz tylko na krótko myślę. Zwróć uwagę na ludzi którzy wrzeszczą do słuchawek, wrzeszczą zza szyb samochodów. zwróc uwagę jak postrzegany jest człowiek który często sie smieje. pomyśl o tych co płaczą i marudzą niemal oskarowo. mnie to słabo cokolwiek ułatwia kiedy widze u kogos zbyt wiele emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 01.09.06, 14:54 "mnie to słabo cokolwiek ułatwia kiedy widze u kogos zbyt wiele emocji." mnie też... Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: E jak emocje 01.09.06, 12:11 Wychowywano mnie mowiąc, że "nie przystoi" okazywać emocji. Uważam, że to wlaśnie utrudniało mi życie. Odpowiedz Link Zgłoś
huankaa Re: E jak emocje 01.09.06, 14:45 Całą sobą podpisuję się pod tym, co wyżej. Nie bez przyczyny kanały niewerbalne- czyli gesty, mimika itp są jednym z rodzajów komunikacji. Zważ, że ludziom często trudno mówic zwłaszcza o emocjach, a wtedy kiedy ciężko coś powiedziec jeden uśmiech może mówić 100 razy więcej niż wystudiowane słowa. Pewnie, że nieraz ludzie gestykuluja jak najęci ale to też jest forma ekspresji i też ma coś przekazywac, trzeba się po prostu nauczyc jak z tego potoku komunikatów wybrać co najwazniejsze. to tak jak z internetem, wstukujesz jakieś hasło do wyszukiwarki, a potem sam/a już musisz z zalewu informacji wybrać, co Ci potrzebne:) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 01.09.06, 14:56 ...o tak jak z internetem, wstukujesz jakieś hasło do wyszukiwarki, a potem sam/a już musisz z zalewu informacji wybrać, co Ci potrzebne:)" ale ja nie chcę bawić się w sito lub wyszukiwarkę... Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: E jak emocje 01.09.06, 14:40 przedkładam rozmowę z człowiekiem z otwartym nad człowiekiem sztucznym, a taki jest często wynik tłumienia emocji nie stety Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 01.09.06, 14:53 mmax20 napisał: > > przedkładam rozmowę z człowiekiem z otwartym nad człowiekiem sztucznym, a taki > jest często wynik tłumienia emocji > nie stety dlaczego panowanie nad emocjami uważasz za coś sztucznego? Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: E jak emocje 01.09.06, 14:56 otwierając sią na własne, otwieramy się i zaczynamy respektować cudze emocje:) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 01.09.06, 14:58 panowanie nad emocjami nie wyklucza ich wewnętrznej analizy Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: E jak emocje 01.09.06, 15:01 oczywiście, jest pewna granica, do której powinna zadziałać analiza, granica chamstwa poza nią analiza nie jest konieczna:) Odpowiedz Link Zgłoś
luxi oczywiscie. 01.09.06, 22:03 fleuret napisała: > panowanie nad emocjami nie wyklucza ich wewnętrznej analizy A nawet ja zaklada. Analizujesz emocje? koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: oczywiscie. 01.09.06, 22:05 luxi napisał: > fleuret napisała: > > panowanie nad emocjami nie wyklucza ich wewnętrznej analizy > > A nawet ja zaklada. > Analizujesz emocje? > > koszmar. dlaczego koszmar? Odpowiedz Link Zgłoś
luxi Re: oczywiscie. 01.09.06, 22:20 nie zmuszaj mnie do myslenia. To nie moja specjalnosc :))) Analizowac mozna cos wymiernego i mierzalnego. Uczucia wymierne nie sa... Wprawdzie pyschologia stara sie udowodnic, ze sa ale tym gorzej dla psychologii :))) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: oczywiscie. 02.09.06, 13:40 myślę, że uczucia to coś trwalszego niż emocje... Odpowiedz Link Zgłoś
luxi Re: oczywiscie. 02.09.06, 14:33 fleuret napisała: > myślę, że uczucia to coś trwalszego niż emocje... i na szczescie. Jednak tez nie sa wymierne. Analizowac (czyli sytematyzowac) ich wiec nie mozna. To nie wychodzi. Mozna jedynie o nich deliberowac :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: oczywiscie. 02.09.06, 15:06 luxi napisał: > fleuret napisała: > > myślę, że uczucia to coś trwalszego niż emocje... > > i na szczescie. > > Jednak tez nie sa wymierne. > Analizowac (czyli sytematyzowac) ich wiec nie mozna. To nie wychodzi. > Mozna jedynie o nich deliberowac :) zawsze myślałam, że rozważanie jest jednym ze sposobów przeprowadzania analizy... Odpowiedz Link Zgłoś
luxi Re: oczywiscie. 02.09.06, 15:31 fleuret napisała: > zawsze myślałam, że rozważanie jest jednym ze sposobów przeprowadzania analizy. jestes poniekad w mylnym bledzie :) istotnie - rozwazanie (deliberacja) - to sieganie w glab... sluszne i chwalebne. do analizy, czyli systematyzacji, doprowadzic ono nie moze, gdyz nie da sie usystematyzowac wartosci niemierzalnych... a zatem pozostana Ci wnioski... (jakosciowe i czesto niespojne) ale nigdy dane (ilosciowe) i konkretne wskazowki na przyszlosc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
luxi wlasnie:) 02.09.06, 15:42 gdyz oto historia zatoczyla kolo na naszych oczach. tylko co my oboje z tego mamy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
luxi piorunujace :) 02.09.06, 15:56 jak zyje - lepszej puenty nie widzialem. poza swiadomoscia, ze z Toba, to nawet DONIKAD mozna :))) Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: E jak emocje 01.09.06, 15:06 tak tylko ze ja mam stracha przed uniformizacja, klasyfikacją i tropicielami min. Czy uważasz , ze kiedy poczułem strach powinienem zesrac sie w gacie lub zacząć płakać. To samo gdy czuje sie bezradny ? To jest tez kwestia wpływu ciebie i twoich emocji na otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: E jak emocje 01.09.06, 15:40 paco_lopez napisał: > tak tylko ze ja mam stracha przed uniformizacja, klasyfikacją i tropicielami > min. Czy uważasz , ze kiedy poczułem strach powinienem zesrac sie w gacie lub > zacząć płakać. To samo gdy czuje sie bezradny ? To jest tez kwestia wpływu > ciebie i twoich emocji na otoczenie. toż ci napisałem, że nie jesteś niczym szczególnym, czego się tak boisz nie ja sieci na ciebie, tylko ty chcesz sam a ja przepisów nie będę łamał, łowię tylko sumy Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: E jak emocje 01.09.06, 15:54 a co mnie twoje sieci ? ja ryb nie łowię tylko monety. boi sie każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: E jak emocje 01.09.06, 18:55 Problem polega na umiejetnosci przeżywania wszystkich stanów emocjonalnych a nie na ich tłumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 01.09.06, 22:04 7zahir napisała: > Problem polega na umiejetnosci > przeżywania wszystkich stanów emocjonalnych > a nie na ich tłumieniu. > czy można nauczyć się przeżywać emocje? Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: E jak emocje 02.09.06, 05:37 fleuret napisała: > 7zahir napisała: > > > Problem polega na umiejetnosci > > przeżywania wszystkich stanów emocjonalnych > > a nie na ich tłumieniu. > > > czy można nauczyć się przeżywać emocje? zależy od pkt.u wyjścia, (albo wejścia?) jeżeli się chce je przeżywać na podłożu analiz i logiki to jeszcze takiego komputera nie ma, który by podołał;) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dodam tylko 02.09.06, 13:41 mmax20 napisał: > > dobre serduszko > to najlepsza z analiz;) też mi się podoba: "miej serce i patrzaj w serce" Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: E jak emocje 01.09.06, 15:47 generalnie ulatwia ale jak we wszystkim przesada przeszkadza pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 02.09.06, 13:42 cossa napisała: > generalnie ulatwia > ale jak we wszystkim > przesada przeszkadza > > pozdr.cossa > czy do emocji da się zastosować metoda złotego środka? Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: E jak emocje 03.09.06, 20:37 można próbowac emocje to trudny temat gdyz wazne jest by sobie na nie pozwolic okazywac je, bo w ten sposob mozemy wspolistniec z innymi ludzmi i zarazem je kontrolowac, by nie zdominowaly nas i otaczajacego nas swiata jesli zna sie siebie umie rozpozanac wlasne emocje i zarazem zdaje sobie sprawe z odbioru naszych emocji przez innych mozna sprobowac znalezc zloty srodek i chyba nawet warto ale gwarancji nie ma ze zadziala zawsze i wszedzie jest jakis szczegolny powod dlaczego sie nad tym zastanawiasz? :) pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 03.09.06, 23:14 "jest jakis szczegolny powod dlaczego sie nad tym zastanawiasz? :)" tylko ten,że ciekawi mnie zdanie innych na ten temat :) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna10010 Re: E jak emocje 01.09.06, 18:00 Ja uważam,że SZTUKĄ jest panowanie nad ZŁYMI EMOCJAMI. Niestety sama doświadczam złych emocji, przekazywanych przez najbliższą osobę w chwili zdenerwowania. Widać nie każdy umie nad nimi zapanować, a póżniej żałuje... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 02.09.06, 13:45 joanna10010 napisała: > Ja uważam,że SZTUKĄ jest panowanie nad ZŁYMI EMOCJAMI. Niestety sama > doświadczam złych emocji, przekazywanych przez najbliższą osobę w chwili > zdenerwowania. Widać nie każdy umie nad nimi zapanować, a póżniej żałuje... jak myślisz czy od razu można określić 'jakość' emocji? czasem nas zaskakują... Odpowiedz Link Zgłoś
cito1 Re: E jak emocje 01.09.06, 18:10 Czasami przeszkadza, wiem z autopsjii. Po mnie widać jak jestem wqr na kogoś to nie jest dobre np w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 02.09.06, 13:47 cito1 napisała: > Czasami przeszkadza, wiem z autopsjii. Po mnie widać jak jestem wqr na kogoś to > > nie jest dobre np w pracy. zgoda, niektóre emocje są tak silne, że obezwładniają Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: E jak emocje 01.09.06, 23:19 Niewyrażanie własnych emocji jest szkodliwe z założenia -dla danej osoby jak też dla dobra jej relacji z innymi. Nieumiejętnośc wyrażania wlasnych emocji jest kalectwem. To,co niektorzy podaja jako sztandarowe przyklady udowadniające tezę ,że wyrażanie emocji jest czymś złym ,mian krzyki ,wybuchy złościitp sa dowodem na to ,że ludzie nie wyrażaja w odpowiednim momencie wlasnych uczuć,potem ida na skroty ,nie panują nad wlasnymi emocjami i staja się ich ofiarą Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 02.09.06, 13:39 krytyk2 napisał: > Niewyrażanie własnych emocji jest szkodliwe z założenia -dla danej osoby jak > też dla dobra jej relacji z innymi. nie rozumiem tego założenia... > Nieumiejętnośc wyrażania wlasnych emocji jest kalectwem. czy kalectwo nie jest zbyt mocnym słowem? > To,co niektorzy podaja jako sztandarowe przyklady udowadniające tezę ,że > wyrażanie emocji jest czymś złym ,mian krzyki ,wybuchy złościitp sa dowodem na > to ,że ludzie nie wyrażaja w odpowiednim momencie wlasnych uczuć,potem ida na > skroty ,nie panują nad wlasnymi emocjami i staja się ich ofiarą Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: E jak emocje 03.09.06, 01:32 fleuret napisała: > krytyk2 napisał: > > > Niewyrażanie własnych emocji jest szkodliwe z założenia -dla danej osoby > jak > > też dla dobra jej relacji z innymi. > > nie rozumiem tego założenia... Emocje są naturalną ,pierwszą i najbardziej pierwotna naszą reakcją na otaczający nas świat.Emocje są źrodlem energii poruszającej nasze dzialania i myśli.Emocje ,dalej ,są rzeczywistym regulatorem naszych relacji ze światem zewnętrznym.One określają pierwotne "za" lub "przeciw"czemu.Rozum zajmuje sie jedynie porządkowaniem ,instrumentalnym "zagospodarowaniem" wytycznych danych przez emocje. Jeśli zatem prawdą jest to, co powyżej napisalem ,to niewyrażanie naszych emocji na zewnątrz albo ich wyrażanie w zafałszowanej ,niezgodnej z pierowtnym ksztaltem postaci, oznacza zerwanie albo znaczne zaburzenie relacji z innymi osobami.Osobnik zamkniety emocjonalnie będzie funkcjonowal niewlaściwie na wszystkich polach -od zawodowego ,przez koleżeńskie ,skończywszy na stricte osobistym. Czasem można spotkać takie typy funkcjonujące jako tako na polu zawodowym,ale patrząc ze strony wewnętrznego świata takiej osoby jest to tylko kupa nieszczęścia. > > Nieumiejętnośc wyrażania wlasnych emocji jest kalectwem. > > czy kalectwo nie jest zbyt mocnym słowem? Nie jest .Nieumiejętnośc wyrażania wlasnych emocji jest dla mnie większym kalectwem niz brak kończyn.Ludzie zamknięci emocjonalnie pozbawieni sa możliwości przeżywania takich uczuc jak przyjaźń czy miłość,czyli tych ,ktore nadaja prawdziwy sens życiu ludzkiemu Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 03.09.06, 16:50 czy zawsze brak ekspresji emocji jest niewłaściwy? weź takie morderstwo w afekcie...Może lepiej jednak czasem kotrolować się... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: E jak emocje 03.09.06, 23:02 no -jak widać -nie zawsze :-) Wiesz dobrze ,że podany przez ciebie przyklad jest dobry do unaocznienia tezy ,że nieropzpoznawanie a zwlaszcza nieumiejętnośc wyrażania wlasnych emocji , w szczególności negatywnych, może prowadzić do takichj wlasnie reakcji. Zwykle osobnik dzialający w afekcie albo jest patologicznie agresywny/ z powodu skumulowania przemocy w calym jego zyciu ,zwl w dzieciństwie/albo odreagowuje w sposob niepohamowany nieodreagowane wcześniej wlasciwie frustracje. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 03.09.06, 23:07 o kurczę, jak widać wlazłam w pułapkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: E jak emocje 03.09.06, 23:24 fleuret,tylko mi nie podmaślaj!:-) wiesz ,ze mam ostatnio kryzys, ale aż tak nie musisz sie podkladać:-* Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 03.09.06, 23:33 nikomu się nie pokładam hihi co najwyżej trochę żartuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: E jak emocje 04.09.06, 00:19 a mowiąc juz serio:mam wrażenie ,że jesteś osobą opanowaną i że preferujesz na co dzień zbytnie nieokazywanie uczuć możesz mi uzasadnić korzysci jakie niesie za sobą nieokazywanie uczuć /gdybys miala tu być nawet adwokatem diabla/? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 04.09.06, 08:01 A mówiąc żartem, to wizerunek sieciowy może nas zwodzić hihi... Posyłasz mnie aż do diabła, ale to niezbyt daleko, bo wedle słów Martina Lutra: "Wszyscy ... ciałem i w sprawach naszych podlegamy diabłu i gościmy na świecie, którego on jest panem i bogiem..." Martin Luther, Komentarz do Galatów,rozdz. 3 Cóż, nie bronię w tym wątku żadnej tezy, bo zdaję sobie sprawę, że na zadane pytanie nie ma satysfakcjonującej wszystkich odpowiedzi, co jednak nie znaczy, że nie warto o tym mówić. Zgodzę się z Tobą, ze emocje do spółki z intuicją są forpocztą w naszych relacjach ze światem zewnętrznym, a możliwość ich ekspresji pozwala na modyfikację uczuć i myśli. Nie jestem psychologiem, ale na babski rozum dostrzegam tu silne sprzężenie. Oczywiście, emocje zawsze są i jak podpowiadają mi inni rozmówcy, cały ich potok wylewa się z człowieka pozawerbalnie. Twierdzisz, że gdy postawimy temu potokowi tamę i dodatkowo zablokujemy mowę, to będzie powódź w człowieku...Ale co powiesz na małe tamy, które regulują bieg rzeki? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: E jak emocje 04.09.06, 14:16 Nie chcę podawać nawet przybliżongo opisu tego ,jakie rodzaje, sposoby,techniki i kanaly wyrażania emocjonalności są wlasciwe.Niewątpliwie, istnienie takich mini-grodzi dla emocji jest zasadne. Myślę ,ze najlepszym ,choć mało instruktywnym i naukowym,jest spojrzenie na ten problem z perspektywy podmiotu przeżywającego.Najbardziej odpowiada mi tu taka intuicja:tak długo, jak będę sie czuł dobrze ze swoim sposobem wyrażania wlasnych uczuć/potwierdzanym przez lustro spoleczne i swoje stany emocjonalne/tak dalece są one dobre i odpowiednie dla mnie. Pewnym potwierdzeniem subiektywnym obrania wlaściwej drogi jest też kryterium posiadania przyjaciół "od serca",osoby kochanej a także zdrowego /nie opartego na przemocy wladzy i manipulacji/autorytetu w miejscu pracy ,wśrod sąsiadow,znajomych itp. Sytuacje stanowiące zaprzeczenie tego wyrywkowo nakreślonego modelu,mian. brak przyjaciół ,brak osoby bliskiej,brak autorytetu w ktorymś z podanych środowisk może sygnalizować ,że sposób wyrażania naszych potrzeb emocjonalnych nie do końca jest właściwy i skuteczny.Subiektywnym kryterium takiej sytuacji jest tlące sie stale uczucie niedosytu,pojawiajacej sie okazjonalnie tęsknoty/to kiedy i jak często ona sie pojawia jest znowu sygnalem stopnia deprywacji tych potrzeb emocjonalnych/ Wyrażając właściwie nasze uczucia, wysylamy w kieruku innych ludzi zarazem nasze "zapotrzebowanie" na takie czy inne zaspokojenie naszych potrzeb emocjonalnych. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
3mocj4 Re: E jak emocje 03.09.06, 00:24 ojej :P o mnie temacik :) hehehe (nie no żart) dla mnie wybór nicka jako 3mocj4 (emocja) był na tyle prosty, że ja non stop reaguję emocją. I każdy człowiek tak reaguje... nie ma emocji lepszych czy gorszych....kazdą naszą choćby myśl przezywamy emocjonalnie :) (np: bicie serca z radości czy wściekłość na widok czy odczucie czegoś emocjunącego) Nie ma dla mnie różnicy...danie komuś buziaka, czy lza z rozczarowania.....to zawsze emocja. Kazde uczucie to setki emocji... :) Emocja to Ty ...a czytając to to albo Cie "wkurzę", "rozśmieszę" albo mnie "zignorujesz" ... to też czynią emocje. :) Pytasz czy emocje ułatwiają bądź utrudniaja komunikację. odpowiedź: one zawsze ułatwiają... czlowiek ktory emocją żyje nie zastanawia sie nad nimi... zawsze je okaże. A człowiek fałszywy najpierw przemyśli "wygodne" dla jego położenia zachowanie :( a to już nie emocja:( POZDRAWIAM wszystkich a szczególnie tych z emocjami :) prawdziwych Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: E jak emocje 03.09.06, 03:58 nieumiejetnosc wyrazania swoich emocji to kalectwo? jak najbardziej na szczescie odwracalne :))) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 03.09.06, 23:17 ponoć wszyscy są z emocjami, tylko o różnej sile ekspresji Odpowiedz Link Zgłoś
tatul Re: E jak emocje 03.09.06, 21:03 miejsce ,czas, akcja i przede wszystkim...ludzie-to głównie od nich zależy czy i jak sie dogadaja ! Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: E jak emocje 03.09.06, 22:00 ponic wiekszośc komunikatu idzie droga pozawerbalną a jesli tak jest to powiino zwiększać MOC komunikatu ale raczej w pzrkazie podswiadomym generalnie ciałem sie mówi ale jesli kogoś sie nie lubi to mzoę być pzrezycie TRAUMATYCZNE kiedy intensywnie ciałem gada do nas ktoś kogo nei ciewrpimy i wtedy .. to chyba pzreszkoda choc z nadmiaru Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 03.09.06, 23:16 myślisz, że głónie ciało, a nie słowa przekazują najwięcej emocji? Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: E jak emocje 04.09.06, 01:15 Na pewno nie słowa, najwięcej emocji przekazuje to co niewerbalne: ton głosu, postawa ciała, gesty, mimika. Czyli mowa ciała po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: E jak emocje 04.09.06, 01:13 Zdecydowanie ułatwia. Pod warunkiem że te emocje są odpowiednie do zaistniałej sytuacji :) Ale i tak uważam że więcej problemów z komunikacją miedzyludzka maja osoby stonowane i skryte, introwertyczne niż przesadnie pobudliwi extrawertycy. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 04.09.06, 08:04 bo płacz obmywa nie tylko twarz, ale też wnętrze człowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
karielcia Re: E jak emocje 04.09.06, 14:24 fleuret napisała: > bo płacz obmywa nie tylko twarz, ale też wnętrze człowieka... Zgrabnie powiedziane, lecz nieprawdziwe. Placz wydobywa sie z wnetrza czlowieka, pozostawiajac je oczyszczone, jak lawa z wulkanu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: E jak emocje 04.09.06, 14:32 zgoda, ale chodziło mi o to samo tylko nie wydobyłam słowami właściwej relacji... dziękuję za korektę :) Odpowiedz Link Zgłoś