Dodaj do ulubionych

Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę!

09.09.06, 22:25
Jestem załamana. Dwa tygodnie temu dowiedziałam się, że moja córka od dwóch
lat jest mężatką. To był szok! Przed wyjazdem Alicji na wakacje podczas
prania znalazłam w kieszeni jej spodni obrączkę z wygrawerowanym napisem: "na
zawsze Twój kochający mąż Maciej". To było imię byłego chłopaka mojej corki z
czasów liceum. Razem z mężem nie akceptowaliśmy go i byliśmy przeciwni temu
związkowi, aż w końcu Ala również przejrzała na oczy i stwierdziła, że nie
jest to odpowiedni chłopak dla niej. Minęło 4 lata. W tym czasie Ala się z
nikim nie spotykała mimo, ze jest atrakcyjną dziewczyną. Trochę mnie to
dziwiło, ale myślałam: studiuje, ma dobre oceny, jest pochłonięta nauką... aż
tu nagle takie coś. Spytałam się Alicji co ma znaczyć ta obrączka. Ona
stwierdziła, że zrobiła przysługę przyjaciółce ktora niedługo wychodzi za mąż
i odebrała jej obrączkę od jubilera. Ale zdziwiło mnie to, że nosi ją w
kieszeni swoich dżinsów.
Tak więc kiedy Ala pojechała nad morze zapomniała załatwić pewną
sprawę. Chodziło o złożenie dokumentow w sprawie stypendium za wyniki w
nauce. Powiedziała mi przez telefon gdzie leżą. Ponieważ nie mogłam ich
znaleźć postanowiłam przeszukać teczkę Ali z napisem studia. To co w niej
znalazłam przeraziło mnie. To był akt małżeństwa mojej córki i tego chłopaka
Maćka.Nie mogłam w to uwierzyć, ze Ala oszukiwała nas tyle lat! Zaraz po
powrocie spytałam Ali czy ona oszalała? A ona najspokojhniej w świecie
powiedziała: "Czy to robi tobie jakąś różnicę?"

Poradźcie mi proszę jak odzyskać córkę? Wiem, że nigdy nie będę mogła
zaakceptować tego człowieka-męża mojej córki ale ona wyprowadziła się od nas
całkowicie i od tygodnia się nie odzywa ( po tym jak jej powiedziałam, ze
zrobiła największy błąd w życiu i że nigdy jej tego nie wybaczę). Próbowałam
do niej dzwonić ale odkłada słuchawkę. Jestem całkowicie załamana i błagam o
pomoc!
Obserwuj wątek
    • bszalacha Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 09.09.06, 22:34
      Kobieto,czy Ty oszalałas?Zostaw dziewczynę w spokoju i przepracuj przyczyny,dla
      których tak trudno zaakceptować Ci jej miłośc.Czy to,że wzięli slub bez Was nie
      wystarczy,żebyś uwierzyła w ich milośc?Bardzo dzielne dzieci.Bylabym dumna ze
      swoich,gdyby coś takiego zrobiły.To NIE TWÓJ PROBLEM.Módl się,żeby malżeństwo
      żyla szczęsliwie i pomóżcie im,gdy będą prosili o pomoc.
      • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 10:10
        "Bardzo dzielne dzieci.Bylabym dumna ze
        swoich,gdyby coś takiego zrobiły"
        Hahahahahahahaa nie no jesteście nie możliwie nie wierze własnym oczom!
        Módl się,żeby malżeństwo
        > żyla szczęsliwie i pomóżcie im,gdy będą prosili o pomoc.
        hahahahahaha Jak córeczka była taka mądra i nie liczyła się ze zdaniem matki to
        niech sobie sama radzii.Potem przyidzie zapłakana że nie ma co do garnka włożyć
        to mamusia ma ją jeszcze przytulić i oddać pół swojej pensji? Mataka nia ma
        prawa się wtrącać w decyzje córki,córka nie musi się liczyc z jej zdaniem w
        końcu sama jest dorosła i niezależna,najmądrzejsza to niech sobie sama
        radzii.Kochani bądzmy konsekwentni.



        • illiterate Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 22:30
          Milosc powinna byc bezwarunkowa.

          'Konsekwencja' o ktorej piszesz to rodzaj wynagradzania dziecka za
          posluszenstwo. 'Robisz, co ci kaze, to dostaniesz forse; starasz sie byc
          samodzielna - nie ma kasy'. To rodzaj najgorszej w skutkach tresury dzieci,
          odbierania im podmiotowosci i braku do nich szacunku.

          Rodzaj takiego szantazu opisuje tu ta martwiaca sie matka: zapewne 4 lata temu
          ciosali kolki na glowie dziewczyny, az ich dla swietego spokoju oszukala. W
          takim ukladzie milosc bywa bardzo trudna.
          • koszalek_opalek1 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 12.09.06, 11:43
            Dziecko trzeba kochać BEZWARUNKOWO. Nie na zasadzie - bądź grzeczny, bo jak nie
            to nie będę Cię kochać. Dzieci, które musiały sobie "zasłużyć" na miłość
            rodziców, w życiu dorosłym nie wierzą, że ktoś może ich po prostu kochać. Nie za
            coś, ale tak po prostu.

            Poza tym czasy, w których rodzice wyrażali jakieś oficjalne "akceptacje"
            partnerów swoich dzieci dawno już minęły.
    • rybolog Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 09.09.06, 22:36
      Pierwsza sprawa i to najwazniejsza...z samego rana w poniedzialek umow sie z
      psychiatra...na jak najszybsza konsultacje. Mysle ze po kilkumiesiecznej
      intensywnej kuracji powinnas dojsc do zdrowia...wtedy corka sama przyjdzie, z
      mezem i moze wnukiem? :)
      • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 09:57
        Pierwsza sprawa i to najwazniejsza...z samego rana w poniedzialek umow sie z
        > psychiatra...na jak najszybsza konsultacje. Mysle ze po kilkumiesiecznej
        > intensywnej kuracji powinnas dojsc do zdrowia...wtedy corka sama przyjdzie, z
        > mezem i moze wnukiem? :)
        >
        >
        >
        Matka martwi się o swoje dziecko a wy robicie z niej wariatke,no ja jestem
        ciekawa jak wy byście się zachowali gdyby to wasza córka odwaliła wam taki
        numer?
        • czwarty.wymiar Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 12:11
          Martwi się o córkę czy raczej chce jej narzucić swoją wolę? Zdecydowanie stawiam na to drugie, więc nie wypisuj głupot.
          • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 13:51
            > Martwi się o córkę czy raczej chce jej narzucić swoją wolę? Zdecydowanie
            stawia
            > m na to drugie, więc nie wypisuj głupot.

            Co za bzdury!Oczywiście że najzwyczajniej w świecie po prostu się martwii
            widząc w co pakuje się jej dziecko.Każdy kochający rodzic chciałby aby jego
            dziecko miało zapewnioną jak nalepszą przyszłość.Trudno jest patrzeć jak ktoś
            kogo kochasz pakuje się w bagno i marnuje sobie życie.
            Może troszke zle zaaragowała,za gwałtownie i dlatego córka zerwała kontakt ale
            jestem przekonana że na pewno nie motywowwała ją chęc władzy,czy przejecia
            kotroli nad życiem tej dziewczyny co zwykła matczyna miłość i troska.


    • gory_szalenstwa Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 09.09.06, 22:38
      Nie dziwię się córce. Widocznie sposobem zatajenia tego przed rodzicami, było
      metodą wyjścia z tego 'cało'. Te chore zakazy rodziców, że tego nie wolno, tego
      nie zaakceptujemy, bo nam się nie podoba. Przecież dziewczyna jest dorosła i ma
      swoje życie. To jej świat, i jeśli podjęła taką decyzję to była w pełni tego
      świadoma. Jeśli chcesz odzyskać córkę, to na pewno nie zdobędziesz ją
      założeniami o tym, że nigdy jej tego nie wybaczysz i nigdy nie zaakceptujesz
      tego człowieka. Możesz walczyć, ale jak widać córka ma swój rozum. Najlepsza
      będzie akceptacja. Jej, jej decyzji, jej życia, i jej męża. Jeśli będziesz
      starała się ją zmienić, możesz stracić na zawsze... Dziecko, które przez lat
      tyle wychowywałaś... Ja bym czegoś takiego sobie nie wybaczyła.. Więc zastanów
      się trochę nad tym jak córkę traktujesz, i kim ona dla Ciebie jest.. A jeśli nie
      do końca potrafisz nad tym zapanować, skorzystaj z pomocy psychoterapeuty...
      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze wszystko powiedzie się pomyślnie.
    • skucina1 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 09.09.06, 22:54
      Wiesz dlaczego powinnaś byc załamana?
      Bo córkę straciłaś już dawno. Nie dwa lata temu jak potajemnie wzięła ślub i
      nie kiedy nie zaakceptowałaś jej chłopaka. To było duzo wczesńiej. Z jakiegoś
      powodu córka nie miała do ciebie zaufania, prawdopodobnie nie zwierzała ci się
      i nie szukała twojej pomocy w kłopotach nie miała w tobie oparcia. Gdzieś po
      drodze wysmyknęła ci się stała się inną osobą zupełnie ci nie znaną.
      Prawdopodobnie było to tuż przed okresem dojrzewania. Najczęściej trzeba wtedy
      zmienic stosunek do dziecka, trzeba starać się je poznać, jakim jest
      człowiekiem, trzeba stać się jego przyjacielem. Nie mozna wiecznie być jego
      nadzorcą. Widocznie przegapiłaś ten moment albo go olałaś. To właśnie wtedy
      trzeba zaakceptować dziecko jako osobnego człowieka, zdolnego do podejmowania
      decyzji i ponoszenia ich konsekwencji, potrzebującego tylko czasem pomocy i
      wsparcia. Jedyną radą dla ciebie jest akceptacja. Musisz zaakceptować córkę i
      jej decyzje, poznać ją na nowo. Tak naprawdę cała sytuacja wynikła z braku
      akceptacji z twojej strony. Jestem pewny że jeśli się przełamiesz wewnętrznie
      to wszystko się zmieni. Powodzenia.
    • szara_mysza_szara Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 01:54
      Poproś smsem o spotkanie w jakimś neutralnym miejscu.Pozwól przyjść jej z
      mężem,jeśli będzie miała taką potrzebę.Nie oceniaj jej,nie krzycz,nie zakładaj z
      góry,że tylko ty masz rację.Słuchaj uważnie.Zastanów się nad tym,co możesz
      zmienić w swoim zachowaniu już teraz,żeby zechciała z tobą rozmawiać a na co
      potrzebujesz więcej czasu.Zastanów się,co możesz zrobic ,żeby zaczęła ci
      ufać.Jeśli to dla ciebie zbyt trudne,zwróć się o pomoc do psychologa.
    • zalamana_mama1 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 02:03
      Dziękuję za rady ale to wszystko nie jest takie proste. Mój mąż o niczym nie
      wie. A on nienawidzi Maćka najbardziej. Kiedyś próbował go pobić, żeby dał Ali
      spokój. Wtedy ona zaprotestowała i mąż-najspokojniejszy człowiek jakiego znam,
      który nigdy by psa nie uderzył a tym bardziej ukochanej córki uderzył ją w
      twarz i powiedział, ze jest głupią dziwką. Przez pół roku nie jadał z nami i
      nie odzywał się do Ali ani ona do niego. To był najgorszy czas dla naszej
      rodziny. Nie wiem co się stanie kiedy powiem mu prawdę.
      • zalamana_mama1 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 02:08
        Myślę, że Ala zerwała z nim wtedy pod wpływem naszych wyjaśnień. Ale nie wiem
        co ona takiego w nim widzi. Chłopak ktorego wyrzucono ze szkoły, nie mający
        żednego wykształcenia, wytauowanego syna alkoholika i sprzataczki, który od 14
        roku zycia nie mieszkał w domu. Co taki człowiek moze jej dać? Za co ona go
        kocha? Przecież jego pensji nie wystarczy nawet na ubrania dla mojej córki a co
        dopiero na przeżycie ich dwojga w duzym mieście. To jakiś horror:(
        • saksalainen Nie ma innego wyjscia jak go zaakceptowac 10.09.06, 02:47
          Rozumiem ze martwicie sie o corke i nie jestescie zadowoleni z tego jakiego partnera sobie wybrała. Ale ona go wybrała. I z tego co piszesz, wynika ze jezeli powiesz jej "albo on albo my" to ona wybierze jego.

          Wiesz ze wtedy nie miał zadnego wykształcenia - ale moze to sie zmieniło? Moze Wasza córka nakłoniła go do tego zeby zrobił cos ze swoim zyciem.

          To dorosła osoba i jako rodzice nie macie na nia juz wpływu. Nie musicie koniecznie kochac zięcia, ale pozwolcie córce byc szczesliwa.
        • szara_mysza_szara Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 03:07
          Nie możesz zmienić męża swojej córki,ale możesz zmienić swoje relacje z nią.Skup
          się na tym,na co masz realny wpływ.Postaraj się nawiązać z nią prawdziwy
          kontakt.I koniecznie poszukaj pomocy psychologa.
        • wichrowe_wzgorza Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 10:39
          zalamana_mama1 napisała:

          Co taki człowiek moze jej dać? Za co ona go kocha?

          Taki czlowiek moze jej dac zrozumienie, wsparcie i akceptację. Czy kocha się za
          coś? Sądziłam zawsze, że pomimo.


          Przecież jego pensji nie wystarczy nawet na ubrania dla mojej córki a co
          >
          > dopiero na przeżycie ich dwojga w duzym mieście. To jakiś horror:(

          To horror!
        • croyance Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 15:14
          No wiesz, on syn alkoholika i sprzataczki, a Twoja corka corka histerycznej
          matki i agresywnego ojca (jak mozna bic po twarzy i wyzywac?) - jednym slowem,
          dwie patologiczne rodziny, wiec sie tak nie wywyzszaj ...
        • nikt_inny Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 15.09.06, 15:48
          może sama by doszła do wniosku czy jest to odpowiedni facet dla niej. Ale Ty
          chciałaś zadecydować za nią. Więc być może jej decyzja była nie tylko z miłości
          ale na przekór wam. Miała dosyć poukładanego życia w którym o niczym sama nie
          może zadecydować. To jest także jej manifest. Ona być może znalazła faceta
          który się nią opiekuje bardziej niż Wy. Wy natomiast zostaniecie na starość
          sami nie mogąc nawet cieszyć się z wnuków. Założę się że studia też jej
          wybraliście..?
      • lune moj Boze :( 10.09.06, 15:29
        zalamana_mama1 napisała:

        > Dziękuję za rady ale to wszystko nie jest takie proste. Mój mąż o niczym nie
        > wie. A on nienawidzi Maćka najbardziej. Kiedyś próbował go pobić, żeby dał
        Ali
        > spokój. Wtedy ona zaprotestowała i mąż-najspokojniejszy człowiek jakiego
        znam,
        > który nigdy by psa nie uderzył a tym bardziej ukochanej córki uderzył ją w
        > twarz i powiedział, ze jest głupią dziwką. Przez pół roku nie jadał z nami i
        > nie odzywał się do Ali ani ona do niego. To był najgorszy czas dla naszej
        > rodziny. Nie wiem co się stanie kiedy powiem mu prawdę

        Bardzo spokojny zrownowazony ojciec ktory wali corke po twarzy i nazywa glupia
        dziwka ; a potem pol roku msciwego obrazonego milczenia ... To wszystko ma byc
        obrazkiem z 'normalnej' rodziny ???

        Psa nie uderzylby pewnie bo pies sie podporzadkowuje, corka osmielila sie miec
        inne zdanie i zostala ukarana :(

        Koszmar - a ty wspominasz o tym ot tak, przy okazji opowiesci o tym jak to
        straszne rzeczy corka 'wam'robi :(((

        lune
      • nikt_inny Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 15.09.06, 15:43
        ;)
    • mskaiq Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 04:09
      Napisalas
      >Chłopak ktorego wyrzucono ze szkoły, nie mający żednego wykształcenia,
      >wytauowanego syna alkoholika i sprzataczki, który od 14 roku zycia nie
      >mieszkał w domu. Co taki człowiek moze jej dać? Za co ona go kocha? Przecież
      >jego pensji nie wystarczy nawet na ubrania dla mojej córki a co dopiero na
      >przeżycie ich dwojga w duzym mieście. To jakiś horror:(

      Pytasz co moze ten Czlowiek dac Twojej Corce. Milosc a to bezcenna wartosc. Nie
      mierzy sie jej pieniedzmi a szczesciem i radoscia. Wierz mi tego nie kupisz za
      zadne pieniadze.
      Jesli chcesz odzyskac Corke musisz Ty i Maz a moze tylko Ty jesli Maz sie na to
      nie zgodzi zaakceptowac ta milosc.
      Kiedy to zrobisz bedziesz zyla ich radoscia i ich miloscia. Jesli nie
      zaakceptujesz bedziesz zyla nienawiscia i cala reszta zycie zamieni sie w
      nienawisc a to zawsze przynosi depresje. To bardzo wazny moment w Twoim zyciu,
      musisz wybrac pomiedzy miloscia a nienawiscia.


      • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 09:42
        Hahahahahahah no proszę cie tylko bez takich gadek:-)Miłość szybko przemija.Jak
        ludzie mają po czterdzieści parte lat to nie jest już taka romantyczna miłość
        jak w wieku nast. Wtedy zostaje szara rzeczywistość. Autorka postu pisałą że
        córka studiuje.Wkrótce zacznie sama się go wstydzić,pozrywa wszystkie
        przyjaznie,jak facet raz czy dwa skompromituje się w jej towarzystwie, będzie
        wstydziła się z nim wychodzić.Nie chodzi już nawet o względy finansowe ale taki
        facet będzie ciągnął ją w dół.Jak minie ten okres patrzenia sobie w oczka nawet
        nie będą mieli wspólnych tematów do rozmów
        Do załamanej mamy.” Chłopak ktorego wyrzucono ze szkoły, nie mający żednego
        wykształcenia,
        >wytauowanego syna alkoholika i sprzataczki, który od 14 roku zycia nie
        >mieszkał w domu”- Bardzo Ci współczuje i chyba na twoim miejscu też nie mogła
        bym zaakceptować tego związku. Ojciec alkoholik ?,istnieje ryzyko że syn
        powieli model z domu rodzinnego,nie chce krakać ale często tak się
        dzieje .Całkowicie bez szkoły ?Studia bym przebolała ale szkołę średnią chociaż
        ma??? Wcale Ci się nie dziwie ,też bym nie mogłą patrzeć i nic nie mówić widząc
        jak moje dziecko pakuje się w coś takiego .Ale musisz zrozumieć już jest za
        późno, klamka zapadła wzięła ślub ani ty ani mąż nic już nie zdziałacie.
        Przypomnij jej jak przyjdzie ci się kiedyś wypłakać w rękaw że byłaś przeciwna
        temu związkowi.

        • kropla_beskidu Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 23:43
          malina862 napisała:
          'Autorka postu pisałą że
          córka studiuje.Wkrótce zacznie sama się go wstydzić,pozrywa wszystkie
          przyjaznie,jak facet raz czy dwa skompromituje się w jej towarzystwie, będzie
          wstydziła się z nim wychodzić.Nie chodzi już nawet o względy finansowe ale taki
          facet będzie ciągnął ją w dół.'

          A kto powiedział, że człowiek, który od małego żyje na własną rękę, nie skończył
          szkoły, nie ma wykształcenia jest gniotem i kimś kto może kogoś skompromitować.
          Czy ukończenie szkoły o czymś świadczy i w jakiś szczególny sposób wyróżnia go
          od innych, na takiej stopie, by wstydzić się go? Przewidujesz najgorszy
          scenariusz. Pesymistycznie patrzysz na to wszystko.
          • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 11.09.06, 09:57

            Słuchaj ,oczywiście że to nie chodzi o sam papier .Ale o jakąś taka ogólną
            ogłada umiejętność zachowania się w towarzystwie .Znam bardzo dużo takich
            związków ,moje koleżanki ,spotykały się z takimi chłopakami, podkreślam, że też
            były zakochane.
            Napisałam to bo byłam świadkiem takich sytuacji jak dziewczyna chciała się
            zapaść pod ziemie jak jej facet coś walnął w towarzystwie .Pózniej
            poograniczały kontakty ze wszystkimi z obawy że podobne akcje się
            powtórzą .Miały nowe towarzystwo oczywiście złożone z kolegów ich chłopaka.
            Znam też dwa takie małżeństwa, właśnie z takiej wielkiej miłości oczywiście nie
            udane. Pewnie nie można generalizować może tej dziewczynie się uda ale prawda
            jest taka że znaczna większość kobiet po latach żałuje takich szczeniackich
            decyzji.




            Co do wykształcenia. Oczywiście że nie każdy musi mieć studia, ale tego
            chłopaka w wieku kilkunastu lat wyrzucono ze szkoły!! To już nie chodzi o
            mature,studia, języki.

            Oczywiście że macie racje nie wolno nikogo przekreślać ale nie ukrywam że
            jeżelii moja córka przyprowadziła by mi takiego zięcia. Przypominam który
            edukacje zakończył na szkole podstawowej bądź gimnazjum(.Nie wiem autorka
            wspomniała że został wyrzucony to domniemiewam że Lo nie ukończył)syna
            alkoholika,bez żadnych perspektyw byłabym po prostu bardzo zaniepokojona o jej
            dalszą przyszłość i próbowała wyperswadować pomysł takiego małżeństwa. Cóż
            jestem tylko człowiekiem.
            Oczywiście nie z chęci przyjęcia nad nią kontroli co ze zwykłej troski o
            własne dziecko.
            I jestem przekonana że większość z was gdyby to wasze dziecko przyprowadziło
            wam taką partię do domu przeżywalibyście to podobnie jak autorka postu ,którą
            tu tak ostro krytykujecie .Łatwo jest nam radzić , krytykować, pisać mądrości i
            moralizatorskie komentarze na forum gdy nas bezpośrednio nie dotyczy ta
            sytułącja. JA matke tej dziewczyny rozumiem, chciałaby jak najlepszą przyszłość
            dla swojego dziecka ,chce pomóc uniknąć jej niepotrzebnych rozczarowań .Jej
            córka ma w tej chwilii klapki na oczach bo jest zakochana ,nie patrzy na to
            wszystko racjonalnie ale po latach zrozumie swój błąd niestety wtedy będzie już
            za pozno.

            • kropla_beskidu Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 11.09.06, 23:53
              Więc nie generalizuj, bo to najbardziej boli.
      • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 09:48
        Pytasz co moze ten Czlowiek dac Twojej Corce. Milosc a to bezcenna wartosc. Nie
        >
        > mierzy sie jej pieniedzmi a szczesciem i radoscia. Wierz mi tego nie kupisz
        za
        > zadne pieniadze.
        Błagam maskaiq nie pisz takich rzeczy więcej,samą miłością człowiek się nie
        naje.Nieraz w wyborze partnera trzeba sugerowac się troche zdrowym rozsądkiem.
        Miłość owaszem ,ale jeżeli zakochasz się w nieodpowiednim człowieku???Masz
        ślepo podążać za miłością???Zwariowałaś!
        • mskaiq Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 10:10
          Po prostu nie znasz milosci Malino862. Dla Ciebie milosc to rozsadek i wymiana
          wartosci. To co nazywasz miloscia nie ma z nia nic wspolngo. To co nazywasz
          miloscia to kontrakt.
          Ludzie ktorzy znaja milosc, nie boja sie jej powierzyc wszystkiego, nic nie
          prowadzi piekniej niz ona. Kiedy pozwalamy jej prowadzic trwa do konca zycia.

          • malina862 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 10:12
            "Po prostu nie znasz milosci Malino862"
            Zakochiwałam się nieraz ale nie do tego stopnia żeby mieć takie klapki na
            oczach.Po tym co tu przeczytalam wcale nie chce poznawac prawdziwej miłości
            • mskaiq Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 10:49
              Piszesz o strachu a nie o milosci Malino862. Ta milosc prowadzi do nikad, to
              strqach.
              • samanta455 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 11:28

                Piszecie o miłości i dobrze, ale ja znam także powiedzenie "kto ma miękkie serce
                ten musi mieć trawdą d..." co wy na to? Poświęcanie się dla drugiej osoby
                powinno mieć też granice, często tylko konsekwencja w postępowaniu ratuje
                związki i pozwala przetrwać chwile załamań.
    • joanna10010 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 08:04
      Gdybym ja usłyszała podobne słowa od swojej matki, moja reakcja byłaby zupelnie
      podobna. Wyprowadziłabym się z domu i tyle by mnie widziała. Musisz zrozumieć,
      że twoja córka jest dorosła i ma prawo do swojego życia, nawet jeśli nie uklada
      się ono po twojej myśli. Córka nie odbiera telefonu, bo boi się twoich,
      raniących ją słów. Widać kocha swojego męża i nie ma dla niej znaczenia z
      jakiej rodziny pochodzi. Jeśli nie chcesz całkowicie jej stracić - to nie
      pozostaje ci nic innego, jak zaakceptować jej decyzję i nie podkreślać na
      kazdym spotkaniu jak wielki popełniła błąd. Bo dla niej widać małżeństwo z tym
      chłopakiem błędem nie jest. Pozdrawiam.
    • ulala1979 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 09:59
      Problem jest naprawdę bardzo powazny, współczuję, że musisz sobie z nim poradzić.
      Jak widzisz wszystkie tutaj odpowiedzi oscyluja wokół jednego rozwiązania. Jeśłi
      chcesz odzyskac córke musisz - własciwie to jest jedyne wyjście - zaakceptowac
      wybory córki. Nie możesz jej robic wyrzutów, a zastanawianie się co jej da ten
      związek, a tymbardziej dyskusja z nia na ten temat nic nie wskóra a z minuty na
      minute będzie kopac między Wami większą przestrzeń.

      Jestem młoda więć nie wiem czy moje opinie na ten temat sa dla Ciebie warte
      wzięcia pod uwagę, ale podzielę sie z Tobą przypadkiem, jaki spotkał moją
      kolezankę.
      Całe zycie jej matka próbowała zrobić z niej księżniczkę,wybierała jej studia,
      krytykowała jej facetów itd...ona poznała 15 lat starszego, w trakcie rozwodu
      faceta z 14 letnia córką...dla rodziców to był szok...wyprowadziła sie z domu,
      zamieszkała z nim, oni próbowali zrobić wiele rzezcy, by "uratowac" córkę...raz
      nawet naszpikowali ją tebletkami i dosłownie wpakowali w samochód (miała wówczas
      22 lata) i zabrali ją do siebie.
      Myślisz że to pomogło? Nie, nie pomogło, a bardziej zblizyło tych dwoje, a
      rozdzieliło ją od rodziców.
      Po latach zrozumieli, że jedyna opcja to zaakceptowac wybór córki, która z dnia
      na dzień tracili...pogodzili sie z tym przynajmniej teoretycznie...Kolezanka
      wzięła slub, dzisiaj mają dziecko...życie ułozyło im sie wspanaiele...sielanka
      jakich mało...Typowy happy end...Rodzice go nie pokochali to widać -ale
      akceptują ten stan rzezcy...rodzina w kazdym razie jest w komplecie...

      Jedno jednak chcę Ci dodać...kilka lat temu zapytałam koleżankę o motywy bycia z
      jej mężem: ani on piekny, ani bogaty, normalny , bardzo dobry facet, a ona
      odpowiedziała mi: zawsze robiłam to co chcieli moi rodzice...zrobiłam to
      wszystko im na przekór...dobrze że po czasie go pokochałam bo byłabym
      nieszczęśliwa...

      Mam nadzieje że weźmiesz sobie do serca te fakty...walka nie ma sensu...ona sama
      zrozumie, albo po prostu będzie szczęśliwa...a przecież o to chodziprawda, by
      Twoje dziecko było szczęśliwe...

      Powodzenia!
      • owocoskala Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 15:14
        > chcesz odzyskac córke musisz - własciwie to jest jedyne wyjście - zaakceptowac
        > wybory córki. Nie możesz jej robic wyrzutów, a zastanawianie się co jej da ten
        > związek, a tymbardziej dyskusja z nia na ten temat nic nie wskóra a z minuty
        na
        > minute będzie kopac między Wami większą przestrzeń.

        Dokładnie tak samo uważam odpowiadając na Twoje pytanie. Rozumiem Twoja niechęć
        i moim zdaniem to małżeństwo ma 1% szansy na przetrwanie. Ale nie zostaje ci
        nic innego jak akceptacja zięcia zaproszenie go do rodziny i bycie przy córce
        kiedy okaże się ze popełniła bład, a kiedy zauroczenie przeminie (średnio po 6
        latach) wspieranie jej. też uważam że wasza niechęć ucementowała ich związek,
        stworzyli własny front. Wasze zachowanie wobec córki musiało ją bardziej zranić
        niż was jej wybór - wyzywanie od pań lekkich obyczajów itd. Ona cierpi bardziej
        zapewniam cię. Czy tego chcesz?
    • yagiennka Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 13:44
      No to nieźle. Całe twoje relacje z córką musza być fatalne skoro przez 2 lata
      ukrywała przed tobą swoje małżeństwo. Daj jej życ swoim życiem, to ona wyszła za
      mąż a nie ty, jest dorosła i to jej decyzja. Jesteś chyba toksyczna matką, a
      córka nie jest twoją własnością abyś miała ją odzyskiwać. Kup sobie pieska :)
      • aby_zapomniec Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 15:17
        Hmm wytatuowany syn sprzątaczki i alkoholika... nie skończył szkoły no nie dobrze ..
        ale - za to go nienawidzicie? Za to Twój mąż chciał go nawet pobić?? Twoja córka
        go pokochała, on pewnie krzywdy jej nie robi bo już byś nam o tym doniosła.
        Jak sobie wyobrażasz odzyskać córkę? Marzysz o tym żeby jej się nie ułożyło..
        chcesz żeby cierpiała, a Ty wtedy będziesz mogła powiedzieć "a nie mówiłam" ..
        Nie dziwię sie, że ona uciekła...
        Przemyśl to sobie jeżeli nie jesteś na tyle zaślepiona nienawiścią do zięcia
        żeby spróbować go zaakceptować.

        Wytatowana córka krawcowej i górnika
    • czwarty.wymiar Ty się jeszcze dziwisz??? 10.09.06, 15:21
      zalamana_mama1:
      " A on nienawidzi Maćka najbardziej. Kiedyś próbował go pobić, żeby dał Ali
      spokój. Wtedy ona zaprotestowała i mąż-najspokojniejszy człowiek jakiego znam,
      który nigdy by psa nie uderzył a tym bardziej ukochanej córki uderzył ją w
      twarz i powiedział, ze jest głupią dziwką. Przez pół roku nie jadał z nami i
      nie odzywał się do Ali ani ona do niego."

      I ty się jeszcze dziwisz, że ona sobie układa życie w ukryciu przed wami???
    • tu_lipa Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 15:34
      Zadziwiła mnie pani. Chce pani odzyskać córkę? w pani rozumieniu chce mieć pani
      ją na włąsność, na miejscu "pod ręką" wcale nie chce pani Kontaktu i
      Porozumienia z nią.
      Chce ją pani odzyskać po tym jak powiedziała jej pani, ze tego co zrobiła nigdy
      jej pani nie wybaczy, chce ja pani mieć "pod reką" by powtarzać to codziennie ?
      Pisze pani,że nigdy nie będzie mogłą zaakceptować tego człowieka, to po co chce
      pani odzyskiwać córke.
      Też bym nie chciała wytatuowanego nieuka dla mojej córki, ale....
      Paru wyrzucanych z liceum bryluje na salonach TV,
      Sporo tam wytatuowanych gwiazd estrady. To jeszcze pani wybaczę. ( Moje dzieci
      przez kilkanaście lat wspólnego ze mną bytowania wiedzą, ze tatuaż nie jest dla
      mnie wzorcem i myślę, na razie sie udało, ze nie ulegną tej modzie ).
      A teraz będzie o synu sprzataczki, znam jednego, znam. Chłopak spokojny, gdy go
      poznalam był uczniem ( ... tu nazwa zespołu szkól zawodowych w moim mieście,
      której używa sie by podkreślić miernote intelektualną człowieka, taka szkola
      dla fryzjerek, itp...), był bo pewnie tam uczyć mu sie kazano, bo to dawalo
      zawód, potem było technikum, potem studia. Obecnie jest dyrektorem podstawowki.
      Ma normalną rodzinę,która jak sądzę nie zwraca się do niego "synu sprzątaczki".
      I najfajnie z z pani opisu, jeśli dziewczyna ma chłopaka, i może z nim sypia to
      tatuś panny przy obiedzie powinien trzaskać ją po twarzy i nazywać dziwką ?
      A co mają robić rodzice, gdy dowiadują sie o niechcianych, panieńskich
      ciążach, powinni wsadzić takiej córce nóż w samo serce ? czy powinni ją wypchną
      przez balkon ?
    • tracja4 Od takiej matki jak Ty i ojca też bym uciekła 10.09.06, 15:34
      Ty się jeszcze dziwisz?

      Córka ma swoje życie, jest dorosła. W domu wyzwiska, brak akceptacji i presja
      spełniania WASZYCH oczekiwań, to co się dziwisz. To JEJ życie. Albo to
      akceptujesz i pomagasz jej w trudnych chwilach, albo dalej się do siebie nie
      odzywacie.

      Ja się dziewczynie nie dziwię. Tobie się dziwię.
    • 42piotr Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 16:29
      Wiesz "zalamana"- przychodzi taki czas kiedy dzieci nasze zaczynaja zyc swoim
      zyciem i trzeba z tym sie pogodzic. "Odzyskac corke"- Ty jej nie stracilas
      tylko oddaliliscie sie od siebie na wzajem. Uswiadom sobie ze juz nigdy nie
      bedzie tak jak bylo i koncentruj sie na wypracowaniu nowej plaszczyzny gdzie
      nie bedziesz jej postrzegala jako "biedne malenstwo" czy "zagubione dziecko".
      Dziewczyna zakochala sie i zadne racjonalne z Twojego punktu widzenia argumenty
      nie trafia jej do przekonania. Slub byl w tajemnicy ?- jasne bo przeciez sama
      pomysl ile zdrowia i nerwow i zlych slow wypowiedzianych kosztowala by was
      wiadomosc o tym. Z jednej strony rozumiem Twoje matczyne uczucia i to zawsze
      wiedzialas i wiesz nadal co dla Twojego dziecka najlepsze jest. Z drugiej zas
      strony Twoja mala dziewczynka jest juz kobieta i ma prawo podejmowac zyciowe
      decyzje. Moja rada - nie wlacz z tym i nie rozpowiadaj sasiadkom jakie Cie
      nieszczescie spotkalo. Probuj nawiazac kontakt z corka i jej mezem - takie
      normalne relacje jak w rodzinie, bez tlumaczenia i wypominania , bez wdawania
      sie w detale.
    • babie_lato1 Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 10.09.06, 22:10
      Myślę, że oboje z mężem powinniście przemyśleć swoje zachowanie, dostrzec to,
      co było w nim złe w aspekcie relacji z córką. Jeśli uda Wam się nazwać Wasze
      błędy, powinniście ją przeprosić - szczerze, bezinteresownie, z serca, nie dla
      korzyści "odzyskania córki". Ona Wam wybaczy albo nie. Jeśli wybaczy, macie
      szansę na zbudowanie prawdziwej relacji miłości "od początku".
      Odkąd wzięła ślub - ona i mąż to jedno. Zanim więc zaczniecie zabiegać o jej
      względy, zaakceptujcie Maćka. To nie jego wina czyim jest synem (nawiasem
      mówiąc, nie znajduję hańby w byciu synem sprzątaczki), a Twoja córka chyba też
      ma ręce - ba! mądrą, znakomicie wykształconą głowę! - że nie musi liczyć
      wyłącznie na zarobki swego męża, o które tak się martwisz. Tatuaż to
      współczesna moda, która ma to do siebie, że się zmienia i jak świat światem
      zawsze starzy mieli pewien problem w akceptacji tych nowinek - przypomnij
      sobie, może Twój mąż miał grzywkę na Beatlesa albo długie włosy za młodu?
      Moim zdaniem potraktowaliście swoją córkę naprawdę okropnie, szczególnie Twój
      mąż, nie daliście jej nawet tego minimum, które człowiek winien człowiekowi -
      szacunku dla jego godności i wolności. Współczuję Ali. Jako matka rozumiem też
      Twoją panikę - i cieszę się, bo może to pierwszy bodziec do naprawy stosunków w
      Waszej rodzinie, czego Wam szczerze życzę.
    • witch-witch Re: Na czym polega nieatrakcyjność tego chłopaka? 10.09.06, 22:30
      Razem z mężem nie akceptowaliśmy go i byliśmy przeciwni temu
      związkowi, aż w końcu Ala również przejrzała na oczy i stwierdziła, że nie
      jest to odpowiedni chłopak dla niej. Minęło 4 lata.

      ????????

      Opisałaś nam tutaj swoje oburzenie i szok jaki wywołała owa wiadomość.
      Rozumiem. Jednak mało wyjasniłaś co jest powodem Waszej niechęci do chłopaka....
      Piszesz, ze ojciec wytatułowany alkoholik, matka sprzątaczka, czyli w Polskiej
      rzeczywistosci, gdzie wszystko mierzy się w złocie i kryształach, jego rodzice
      to społeczny margines....I to was tak boli? Ze twoja córka wpadnie
      w "bagienko"..A tak w sumie to co wiesz wiecej o nim i jego rodzinie? Nix
      wiedzy na temat? Jacy to ludzie od środka...To moze być jak Jezusek Chrystus i
      Magdalenka...miłość moze miedzy nimi tklić się świetlista i święta...wiesz ile
      ludzi popija w tzw. inteligenckich domach. Co dzieje się za zamkniętymi
      drzwiami pięknych posesji, w których mieszkają mieszczanie....
      A jaka ty jesteś jako osoba, na co zwracasz uwagę, co ma wartośc dla ciebie,
      czy nie jesteś zbyt mieszczańska, materialistyczna w sposobie bycia czucia i
      całego swojego JESTEM? Czyli płytka....
      Tragiczne jest to, że aby odnaleść swoją córkę musisz najpierw odnaleść
      siebie..Przebić tę skorupę drobnomieszczańskiej mentalności moze być trudno ale
      jaka wartosciowa lekcja dla ciebie...moze to był twój omen, moze to nie ty
      jesteś jej "matką" a ona twoją "matką"??? To ona ciebie musi czegoś nauczyć i
      wychować...Jest wiele spojrzeń na życie i te twoje wcale nie musi byc te
      własciwe... a która z was ma rację? Zapewne wasze dobre układy skończyły się
      już dawno id roga do nich moze być trudna...Jednak jezeli okazesz cierpliwość i
      chęc zrozumienia jej wiele powoli mozesz zmienić ....
      • malutki_kwiatusek Do zalamanej mamy... 11.09.06, 10:20
        Jestes chora psychicznie, potrzebujesz psychologa.
        • malina862 Re: Do zalamanej mamy... 11.09.06, 10:26
          malutki_kwiatusek napisała:

          > Jestes chora psychicznie, potrzebujesz psychologa

          Po pierwsze:Chory psychicznie powinien udać się do psychiatry.
          Popiełniasz bardzo dziecinny błąd myląc te pojęcia.
          Po drugie twój kometarz nic ciekawego nie wnosi do tematu,nie potrafisz nawet
          umotwować swojego zdania,jeżeli nie masz nic ciekawego do powiedzenia poza
          bezsensownym atakiem autorki postu nie wypowiadaj się
    • superporada Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 11.09.06, 15:08
      Dlaczego krytykujecie Tą kobietę?? Bądźcie ludźmi?.Może ona rzeczywiście
      chciała dobrze?
      Pamiętam sama jak zabujałam się bez pamięci w pewnym chłopaku. Rodzice wbijali
      mi do głowy, że nie jest on dla mnie odpowiedni, że robię błąd że z nim jestem,
      że on jest taki, taki i taki... Oczywiście pozwalali mi się z nim spotykać, ale
      go nie lubili...co okazywali mu na wyrost. Często gdy do mnie przychodził-
      rodzice mówili, że mnie nie ma!.
      I wiecie co?. W końcu przejrzałam na oczy, rozstaliśmy się!
      Cieszę się, że rodzice "otworzymi mi oczy", że matka gadała, gadała...Że wbiłam
      sobie do głowy, że nie tylko uroda się liczy, a przede wszystkim wnętrze!
      Nie chcę nawet myśleć jaka przyszłosć czekałaby mnie z tym chłopakiem...
      Więc nie krytykujcie matki, która chciała dobrze dla swojej córki, zanim nie
      poznacie dlaczego go nie akceptowała. Najlepiej osądzać, krytykować, a
      postawcie się w jej sytuacji!. pomyślcie sobie, że to wasza przyjaciółka ma
      taką sytuację?. Będziecie ją krytykować?. Nieeee..powiecie..."To nie Twoja
      wina, chciałaś dobrze.. zobaczysz że się ułoży...

      A teraz do autorki wątku:
      Jeśli zakładasz, że "nigdy nie zaakceptujesz tego chłopaka", córki nie
      odzyskasz!!! Żyjąc w przeświadczeniu, że "poukładasz jej w głowie"- niczego nie
      uzyskasz. Pamiętaj, że jesteście już rodziną!!. czasu nie wrócisz, a 4 lat to
      nie w kij dmuchał. W tej sytuacji musisz spróbować nabrać do niego
      przekonania, poznać go być może od innej strony, której tak naprawdę nigdy nie
      dostrzegłaś z uwagi na ogromny brak akceptacji do tego człowieka. Nie bądź
      tą "złą teściową", która tylko krzyczy i ma pretensje. Odzyskanie zaufania to
      nie lada wyzwanie...
      Powodzenia
      • czwarty.wymiar Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 11.09.06, 16:21
        superporada napisała:
        "Dlaczego krytykujecie Tą kobietę?? Bądźcie ludźmi?"
        No właśnie dlatego, że postąpiła źle w stosunku do córki.
        Parafrazując: dlaczego bronisz tą kobietę skoro postąpiła źle?

        "Może ona rzeczywiście chciała dobrze?"
        Może i chciała, tego nie neguję, ale postąpiła j.w.

        • w.e Re: Aby ocenic sytuację. 11.09.06, 22:43
          Jest za mało faktów. Ludzie jak to ludzie zawsze w kazdej dramatycznej sytuacji szukają progoagonistów i agonistów. Życie jednak nie jest takie proste. Nie zawsze to co jest białe jest białe a to co czarne jest czarne. Jednoznacznie nie da się określić kto tu bohater a kto ta czarna postać w powyższym dramcie.
          faktum jest ze sytuacja niecodzienna. Człowiek jak by nie zył z rodziną to nawet w najgorszej sytuacji powiadomi rodzinę o swoim ślubie.

          W sytaucji takiej jak ta już trudno stało się. Teraz jedynie pozostaje z dumą pozbierać kawałki i fragmenty tej rodziny jaka jest. Moze wziąć kontakt z teściami, o ile oni coś wiedzą. Moze poczekać.
          W sumie nie wiadomo co los zaserwuje Twojej córce i jaki napisze jej scenariusz. Wielu mądrych chciałoby nie jedną mozliwość przewidzieć, a bedzie to co ma być. Moze nie denerwujcie się, choć łatwo to pisać, jednak spokój i rozwaga nie jednej osobie pomogła w trudnych sytuacjach zyciowych....Jak będziesz o tej sprawie myślała za rok?

          I nie przejmuj się ludzmi na forum, bo jak pisałam wyzek szukają winnego i niewinnego...a w zyciu tak nie ma tak prosto.

          w.e
        • superporada Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 12.09.06, 11:36
          Ja się z tym nie zgadzam. Wina nie leży wyłącznie po stronie "załamanej_mamy",
          ale także córki, która w obawie przed niepohamowaną złością rodziców, wzięła
          ślub po kryjomu, co doprowadziło do zatajenia prawdy przed rodziną i jak się
          domyślam znajomymi. Zatem krytyka tej kobiety, jak również jej zachowania nie
          jest tutaj wskazana w takim nasileniu!!!.
          Zastanów się czwarty.wymiarze co byś powiedział do swojej np. żony, która po 4
          latach małżeństwa mówi ci, że dzieci, które macie nie są twoje, bo BAŁA się
          Tobie o tym powiedzieć??? Pewnie SZOK????... tak też zareagowała autorka postu
          słysząc wytłumaczenie córki...
          Nic nie jest białe lub czarne... nie bronię tej kobiety, bo nie mam w tym
          celu..Nie trzeba krytykować, by wyciągać wnioski z jej działania.
          • carton Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 12.09.06, 12:25
            superporada napisała:

            ... co byś powiedział do swojej np. żony, która po 4
            > latach małżeństwa mówi ci, że dzieci, które macie nie są twoje, bo BAŁA się
            > Tobie o tym powiedzieć??? Pewnie SZOK????... tak też zareagowała autorka
            postu
            > słysząc wytłumaczenie córki...

            Matka zareagowała szokiem na to, że córka ułożyła sobie życie w tajemnicy przed
            nią, ze względu na jej i ojca wcześniejsze dzikie reakcje (wyzywanie od dziwek,
            strzał w twarz, nie odzywanie się) tak samo jak szokiem zareagowłby mąż na
            wieść, że kilkuletnie dzieci, które uważał za swoje, nie są biologicznie jego???
            Wybacz, ale Twój przykład-wytłumaczenie jest cokolwiek idiotyczny.
            • superporada do carton 12.09.06, 13:10
              I w tym i w tym przypadku ktoś się boi..
              Lepiej wytłumaczyć na takim przykładzie niż od razu krytykować..
              Wymyśl mniej "idiotyczny" przykład skoro już tak błysnąłeś..
              • carton Re: do carton 12.09.06, 13:19
                superporada napisała:

                > I w tym i w tym przypadku ktoś się boi..
                Marcelina boi się ogladając horrory, boi się również o swoją niepewną
                przyszłość*. I w jednym,i drugim przypadku się boi. Ale czy zastawianie tego na
                jednym poziomie ma sens? Sama sobie odpowiedz na to pytanie
                (* celowo przejaskrawiłem).

                > Lepiej wytłumaczyć na takim przykładzie niż od razu krytykować..
                > Wymyśl mniej "idiotyczny" przykład skoro już tak błysnąłeś..
                Moje zdanie w tej sprawie jest zupełnie inne, więc nie rozumiem co niby ja
                miałbym tłumaczyć na przykładach?
    • superporada do zalamanej mamy 12.09.06, 12:11
      Wydaje mi się, że relacje między panią a córką popsuły się w okresie
      dojrzewania. Widać wychowywanie "pod kloszem", zakazy, nakazy..a młody człowiek
      się buntuje... Rodzina powinna być oparciem i zapewne Pani się wydaje, że
      była..ALE nie sądzę!. Córka się zakochała, być może w niewłaściwym człowieku,
      ale zakazami niczego się nie zdziała. Poprzez zakazy, krórych na pewno w domu
      nie miała mało, zbliżyła się jeszcze bardziej do tego chłopaka. I być może
      przejrzałaby na oczy, gdyby nie ciągłe interwencje ze strony rodziców, którym
      dzieci robią zawsze na przekór, by pokazać swoją niezależność. W końcu straciła
      do Pani zaufanie, a wszelkie pokłady "dobrego, wyrozumiałego człowieka"
      widziała w nim. Pobrali się w tajemnicy, bo ślub kojarzył im się z "byciem na
      zawsze", a w innym wypadku Państwo by ich rozdzielili...
      Pisze Pani, że jest on synem sprzątaczki i alkoholika?...ale może on sam jest
      inny?, ma ambicje, plany? jest zaradny itd?. Jakby nie było, jeśli Pani chce
      odzyskać córkę MUSI Pani nabrać zaufania również do jej partnera. Krytykowanie
      postępowania córki, bądź obwinianie ją o cokolwiek w tej sferze, doprowadzi do
      trwałej utraty zaufania do Państwa i utwierdzi w przekonaniu, że dobrze
      zrobiła, wyprowadzając się z rodzinnego domu. Oczywiście wszystko stopniowo,
      bez niepotrzebnego cyrku...że nagle polubili Państwo jej męża. Jeśli ten
      człowiek okaże się dla niej niewłaściwy, córka sama zrozumie swój błąd.. Gdy
      zdobędzie Pani jej zaufanie..pierwsza się Pani o tym dowie
      Od życia czasem trzeba dostać kopa, żeby przejrzeć na oczy!
    • carton Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 12.09.06, 12:29
      Przeczytałem twoje wypowiedzi i na ich podstawie uważam, że pretensje o
      ukrywanie swojego życia przez córkę przed tobą, możesz mieć tylko do siebie i
      męża.
    • renebenay Re: Błagam o pomoc! Chcę odzyskać córkę! 12.09.06, 13:25
      Zrobiliscie wszystko co mozliwe aby corke odrzucic,obojetnie czy wyszla za maz
      czy nie bo ta dziewczyna oczekiwala od Was uczucia i nie znalazla go,znalazla go
      w ramionach juz jej meza.Najgorsze ze,corka nie ma do Was zaufania bo jakby
      miala to by nie opuscila dom rodzinny,jestem pewien ze,ona sie odezwie bo
      napewno jest madrzejsza od Was.Mozecie jeszcze wiele naprawic ale przestancie
      Wasza corke osadzac,namawiac,kierowac i radzic,ona jest dorosla osoba i jej
      zycie nalezy tylko do niej-poprostu sprobujcie raz jej zaufac bo byc moze to
      bedzie juz ostatnia mozliwosc aby nastapily normalne wiezi miedzy rodzicami i
      dzieckiem,a wiec nie zmarnojcie tej okazji.
      • w.e Re: Skąd u was ta fantazja? 12.09.06, 14:35
        Nigdzie nie napisano jak ją kochano. Moze miała dobrych rodziców, skąd wiecie jak było u nich w domu na codzień na podstawie jednego epizodu wyciągacie wnioski....Mozę dziewczyna ma już taki charakter ze jest uparta i chce wyjsc na swoje...
    • nikt_inny druga córka 15.09.06, 15:42
      radzę zastanowić się nad zrobieniem drugiej córki - pierwsza się nie udała. ;)
      • samanta455 Re: druga córka 15.09.06, 18:12

        dobre!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka