Dodaj do ulubionych

Moralne dno (!)

14.09.06, 08:58
Wątek zatytułowany ZłO JEST NIE TYLKO BRAKIEM DOBRA... umieściłam również na
innym, towarzyskim forum.
Z niewiadomych powodów dyskusja zaczęła oscylować w kierunku "wolnej miłości"
, "niezobowiązującego seksu" i "wspólnych partnerów"(!)
Nie muszę chyba dodawać, że szokujący brak podstawowych zasad moralnych u
niektórych wypowiadajacych sie osób budzi przerażenie, ale moja próba
uświadomienia ludzi o ich morlanej abnegacji została oczywiście storpedowana
niewybrednymi postami.
Taka jest cena nonkonformizmu ;)
Zastanawia mnie tylko , dlaczego kobiety wyznające zasadę, że seks uprawia się
"dla zabawy, z nudów, z byle kim" oraz , że "wymienianie się parnerami , to
przecież nic złego" , pisują jednocześnie na tym samym forum rozpaczliwe posty
utyskując nad brakiem zasad u mężczyzn, traktujących je instrumentalnie.

Czy kobieta sprowadzająca swoje ciało do poziomu dzi...ki ( za darmochę) nie
jest świadoma zła , które czyni wobec innych ,porządnych, uczciwych kobiet ,
budujących związki na zdrowych zasadach i pragnących uczuć a nie zaspokajania
zwierzęcych instynktów?
Dla mnie to pytanie retoryczne....a tytułowe MORALNE DNO najkrócej streszcza
moją opinię na temat wspomnianego gatunku tzw "kobiet".
Obserwuj wątek
    • blueska3 Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 09:10
      Tak było, jest i będzie. Świata na siłę zmienić się nie da! Każdy żyje wg
      własnych zasad (o ile takie wogóle ma) i kazdy zapłaci cenę z góry za swoje
      życie. A czy to jest podwójna moralność czy żadna - to już sprawa każdego z
      osobna. Przykre to jest..
    • kreola7 Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 13:10
      Myślę, ze pomimo Twoich dobrych chęci nikogo nie uda Ci się "zresocjalizować",
      bo jak sama zauważyłaś, efekt jest dokładnie odwrotny to Ty jesteś potępiana.
      Coś takiego jak zasady moralne niedługo będą terminem archaicznym.
      Ja myślę, że najważniejsze, żeby czuć się dobrze samemu ze sobą, i nie
      ingerować, nie pouczać i nie umalalniać innych, bo inni doskonale wiedzą, że
      postępują niemoralnie i robią to całkowicie świadomie.
      Albo są tez tacy, którzy zagłuszają swoje sumienia i twierdzą, że nie robią nic
      złego - oszukują samych siebie, to tak im wygodnie.
      Poza tym pewne zachowania, wzbudzającye kiedyś kontrowersje stały się już normą
      i nikt ich nie krytykuje, więc złe w mniemaniu niektórych nie są...

      Fajnie, że są jeszcze tacy idealiści jak Ty, bo to gatunek wymierający.
      Też kiedyś taka byłam, teraz jestem zdystansowaną realistką.

      Pozdrawiam

      P.S. A co instyktów zwierzęcych to sama je miewam i wtedy zaspokajam je na
      swiom mężu :)))
      • hieroglif1 Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 17:21
        cos nie coś z tego co piszesz to jest czysta logika. Pewne zagadnienia sa
        zupełnie obce, częśc niezrozumiała, a niektóre z nich obecne w życiu każdego
        człowiek. Każdy czuły jest na to co go boli i za co ból nazywa się cierpieniem.
        Ma się świadomość życia w społeczeństwie niezlaeznie od tego czy ból
        występuje,czy nazwya się cierpieniem. A takie przerzucanie mięsem, to
        wybaczcie, ale mozna powymieniac z paniami ze sklepu mięsnego, btw. chodzicie
        na zakupy do stoisk w mięsiarni? Może to niepotrzebne zapytanie, bo wnioski
        nasuwają się same.
    • szara_mysza_szara Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 14:16
      shangri-la, one nie robią krzywdy tzw.porządnym kobietom tylko samym sobie.I
      raczej rzadko takie zachowianie oznacza "moralne dno",za to często "czarną
      rozpacz" i brak wiary w to,że może być inaczej.
      • hiacynaa A rozbijanie rodzin? 15.09.06, 12:58
        Niedawno odkrylam romans mojego meza - jego kochanka miala rownoczesnie innego
        zonatego kochanka, probujac rozbic 2 malzenstwa jednoczesnie, na zasadzie "kto
        pierwszy tego biore". Panowie wiedzieli o sobie wzajemnie, ale sie nienawidzili,
        sledzili itp. Moralne dno.
        I nie jest tak, ze nikt nikogo nie krzywdzil, bo ucierpialy na tym 2 rodziny,
        zony, zaniedbywane dzieci .....

        szara_mysza_szara napisała:

        > shangri-la, one nie robią krzywdy tzw.porządnym kobietom tylko samym sobie.I
        > raczej rzadko takie zachowianie oznacza "moralne dno",za to często "czarną
        > rozpacz" i brak wiary w to,że może być inaczej.
        • szara_mysza_szara Re: A rozbijanie rodzin? 15.09.06, 21:55
          Mezczyzni tez maja mozgi,nikt nie kaze im zdradzac zon,nikt ich nie bedzie
          przypiekal zywym ogniem,jesli pozostana wierni.Dwie rodziny i owszem
          ucierpialy,ale z powodu niewiernosci mezow.
        • piekielnica1 Re: A rozbijanie rodzin? 15.09.06, 22:26
          hiacynaa napisała:
          > Niedawno odkrylam romans mojego meza - jego kochanka miala rownoczesnie innego
          > zonatego kochanka, probujac rozbic 2 malzenstwa jednoczesnie, na zasadzie "kto
          > pierwszy tego biore". Panowie wiedzieli o sobie wzajemnie, ale sie
          > nienawidzili, sledzili itp. Moralne dno.

          Ale osakarzasz tylko kobiete. Zdradzajcy mezowie nbie zostali potepieni.
          Nie zebym jej bronia, ale ukamieniowac nalezy wszystkich grzesznikow.
          • simone-kkk do pieka....a moze czysciec....tam.... 15.09.06, 22:39
            piekielnica1 napisała:

            > Ale osakarzasz tylko kobiete. Zdradzajcy mezowie nbie zostali potepieni.
            > Nie zebym jej bronia, ale ukamieniowac nalezy wszystkich grzesznikow.
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            tak.....to ewa...ta grzesznica.....tez ja do piekla....a pozniej do
            czyscia...niech szatanowi laske robi
        • tadaam to wina Twojego męża, nie kochanki - 23.09.06, 17:14
          - z całym szacunkiem.
    • miang Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 15:15
      > Czy kobieta sprowadzająca swoje ciało do poziomu dzi...ki ( za darmochę) nie
      > jest świadoma zła , które czyni wobec innych ,porządnych, uczciwych kobiet ,
      > budujących związki na zdrowych zasadach i pragnących uczuć a nie zaspokajania
      > zwierzęcych instynktów?

      im nie robi, natomiast oczywiscie psuje rynek paniusion ktore seks uprawiaja za
      grubsza kase
    • kat_maj Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 15:50
      mam nadzieję zatem, iż więcej na nasze forum nie zawitasz

      tresci postu i bzdur jakie w nim zamieściłaś nawet nie będę komentowała;

      • kat_maj Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 15:52
        aha...
        gratulacje dla interlokutorek, kttóre tyle mają do powiedzenia na mój między
        innymi temat


    • maly.jasio seksualny szantaz zakonnic :))) 14.09.06, 16:00
      shangri-la napisała:
      > Czy kobieta sprowadzająca swoje ciało do poziomu dzi...ki ( za darmochę) nie
      > jest świadoma zła , które czyni wobec innych ,porządnych, uczciwych kobiet ,
      > budujących związki na zdrowych zasadach i pragnących uczuć a nie zaspokajania
      > zwierzęcych instynktów?


      Stek islamskich bzdur.
      Nie chadzam do burdeli i nie zamierzam.
      Platna milosc - to nie jest to :)))
      W jednym widze jednoznacznie ich zalete.
      w hamowaniu seksualnego szantazu kobiet.
      Jak uczy historia, tam gdzie nie bylo "luznych kobiet do wziecia" (obojetne za
      pieniadze, czy nie) tam nagminna rzecza bylo szantaz kobiet w stosunki do
      swoich partnerow... w stylu : - "gdy nie bedziesz postepowal, tak jak zechcesz,
      to Ci nie dam"...

      Swoboda seksualna ten szantaz uniemozliwia.

      PS. Odczep sie od kobiet idacych do lozka dla przyjemnosci,
      a nie z milosci.
      Ty nie musisz.
      mamy wolnosc.
      nikt Cie nie zmusza.
    • apopis Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 17:10
      Droga koleżanko,
      Jako jeden z adminów forum o którym piszesz, czuję się obowiązku podziękować Ci
      za próbę oczyszczenia tej stajni Augiasza, pełnej psujących się odchodów
      moralnego zepsucia. Pragnę Cię również przeprosić za niezrozumienie i inne
      krzywdy jakich doznałaś podczas krótkiego, acz błyskotliwego pobytu na naszym
      forum (w tym miejscu pozwolę sobie zacytować Twój post: Taka jest cena
      nonkonformizmu )

      Proszę nie myśl o nas źle.
      Tak naprawdę wszyscy Cię bardzo kochamy i będzie nam brakować Twoich wyważonych
      poglądów, Twojej otwartości w dyskusji i ogólnie tego wszystkiego co nazywamy
      dobrym wychowaniem, empatią i miłością bliźniego.

      Na naszym forum Ci się nie udało – tak bywa niektórzy nie są jeszcze gotowi na
      poznanie wyzwalającej z okowów zepsucia prawdy. Ale proszę Cię nie podawaj się i
      nie zważając na szyderców, nieś dumnie pochodnię dobrego słowa poprzez zgniły
      mrok moralnie relatywistycznego internetu.

      Ze swojej strony mogę Ci polecić zajrzenie np. na te fora:
      Swingers
      Origami
      taniec brzucha
      ZDRADZ JĄ/JEGO(dla szukajacyh)
      i Perwersyjne Warszawianki

      na pewno znajdziesz na nich wielu bardziej dojrzałych i otwartych na dyskusję o
      zwierzęcych instynktach interlokutorów.

      z misjonarskim pozdrowiem
    • hieroglif1 Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 17:14
      shangri-la napisała:

      > Wątek znyatytułowa ZłO JEST NIE TYLKO BRAKIEM DOBRA... umieściłam również na
      > innym, towarzyskim forum z niewiadomych powodów
      Dokładnie,. Z niewiadomych powodów. Dlaczego umieściłaś ten wątek na forum
      towrzyskim, zwłaszcza z niewiadomych powodów? Co nie znaczy, że powód czy
      raczej powody byłyby dla ciebie niewiadome.



    • hieroglif1 Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 17:15
      Cózm, różnica pomiędzy patrzeniem na ciało jako poziom lub patrzenie na poziom
      jako na ciało z spod palców osoby wypisującej takie rzeczy jakie ty wypisujesz
      jest oczywisty. Zarówno jest obcy ci zarówno poziom jak i poziom.
    • znj2 Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 18:21
      One są porządne, tylko ich "małe" to łajdaczki.
      • gszesznica Re: Moralne dno (!) 14.09.06, 18:27
        znj2 napisała:

        > One są porządne, tylko ich "małe" to łajdaczki.

        "nie mydlo,nie wymydli sie:))"
        ale Wy jestescie plociuchy:))

        podobno te nie grzesza ,ktore nie maja powodzenia:))
        • szara_mysza_szara Re: Moralne dno (!) 15.09.06, 21:57
          albo te,ktore maja na tyle fajnego faceta,ze nie sa zainteresowane "grzeszeniem":))
    • simone-kkk czyz to prelekcja prostej tutki o moralnosci 15.09.06, 22:01
      shangri-la napisała:

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      pawie wszystkie z was....odwrocone do gory racicami....wygladacie jak zakonnice
    • wichrowe_wzgorza Re: Moralne dno (!) 15.09.06, 23:23
      Shangri, zawsze żyję według zasady: nie oceniaj, żeby inni Cie nie ocenili... I
      tak każdy z nas ma swoje bagienka do znoszenia, warto zastanawiać się, jak
      ulepszyć innych, kiedy trzeba ulepszać siebie - wciąż - choćby dla siebie i po
      to, zeby innym z nami dobrymi dla siebie było ok...
    • gaudia Re: Moralne dno (!) 15.09.06, 23:51
      shangri-la napisała:
      > Nie muszę chyba dodawać, że szokujący brak podstawowych zasad moralnych u
      > niektórych wypowiadajacych sie osób budzi przerażenie, ale moja próba
      > uświadomienia ludzi o ich morlanej abnegacji została oczywiście storpedowana
      > niewybrednymi postami.

      Ja serdecznie wszystkich zapraszam na nasze forum "o randkach z internetu",
      gdzie Wasza Moralistka spotkała te straszne grzesznice:D

      Ciekawam skąd te wnioski straszliwe?

      Ale kao rzekłam w watku Jedynej Moralnej i o Wszystkich Wszystkowiedzacej:
      apage satanas!

      Kochani! więcej poczucia humoru!
      • patrycja033 Re: Moralne dno (!) 15.09.06, 23:56
        gaudia napisała:

        > Ja serdecznie wszystkich zapraszam na nasze forum "o randkach z internetu",
        > gdzie Wasza Moralistka spotkała te straszne grzesznice:D
        >
        > Ciekawam skąd te wnioski straszliwe?
        >
        > Ale kao rzekłam w watku Jedynej Moralnej i o Wszystkich Wszystkowiedzacej:
        > apage satanas!

        A ja zazwyczj odpowiadam wtedy rest in pieces
        > Kochani! więcej poczucia humoru!
        >
        >
        >
        >
        • dziewczyna_briana Re: Moralne dno (!) 16.09.06, 00:17
          Czesto najbardziej bola nas nasze wlasne wady widziane u innych...
          • patrycja033 Re: Moralne dno (!) 16.09.06, 00:20
            dziewczyna_briana napisała:

            > Czesto najbardziej bola nas nasze wlasne wady widziane u innych...

            Moj narcyzm jest akurat moja zaleta, ale niestety nie widze tego u innych... i
            to mnie przeraza
    • solaris_38 Bułat Okudżawa 16.09.06, 03:16
      nie czuję oburzenia
      oni sa jacy sa i może sa dobrymi ludzmi a dla mnie nie innego kryterium

      uwazam ze mozna byc dobrym człowiekiem i eksplorować obszary które mają
      charakter zwodniczych manowców

      zgadzam się że to nierozsadne kobiety sa zbyt uczuciowe i emocjonalne żeby
      uprawiać powierzchowny seks bez sporej dawki tęskonoty i niezaspokojenia
      obfitych głębokich ich potrzeb

      ale zasada kamienia (kto pierwszy jest bez gzrechu nie dotyczy tylko gzrechu
      rozpusty (przypadek Magdaleny)
      nei ma co się oburzać

      pamietam tez opowieśc z nowego testamentu o celniku co modlił sie do boga-
      dobzre Panie że nie ejstem jako ten gzresznik..
      a Bogu sie ta modlitwa nei podobała

      nie jestem katoliczką ale uwazam że w biblii sa mądre rzeczy a jedną z
      najmadrzejszych jest ta żeby nie sadzić
      nie oceniac i z powodu naszego dobra nie popaść w jego przeciwność bo pierwsi
      (co mają rację) nader cześto stają się ostatnimi choc tylko chcieli zachowac
      czystośc
    • amelika1975 Re: Moralne dno (!) 23.09.06, 17:03
      huraa!!!!!!!!! no wreszcie ktos ostro poruszyl temat! Ile do cholery mozna sie
      pieprzyc bez ogrodek i nie ponosic z tego tytulu zadnych konsekwencji. A te
      kobiety, ktore potem chca byc traktowane z szacunkiem, to najpierw na ten
      szacunek powinny sobie zapracowac. Z reszta dziala to absolutnie w dwie strony,
      jak i do panow tak i do pan! Szkoda, ze nasze mlode spoleczenstwo tak nisko
      upada i sex staje sie czyms instrumentalnym i fajnym, a nie glebszym i bliskim.
    • brak.polskich.liter Re: Moralne dno (!) 23.09.06, 18:01
      Dowartosciowalas sie juz? To fajnie.
      Rozumiem, ze Ty akurat nie przepadasz za rekreacyjnym seksem. Sa jednak tacy,
      ktorzy lubia i uprawiaja. O ile wiem, przymusu w tej kwestii nie ma. Wiec w czym
      problem?
      Teksty o "zdrowych zasadach" i "zwierzecych instynktach" sobie daruj. Zdrowe
      zasady ma kazdy - oczywiscie we wlasnym mniemaniu. Szukasz uczuc - to bierz sie
      za facetow, ktorzy szukaja tego samego. Ale nie zlosc sie na innych, ktorzy maja
      preferencje rozne od Twoich. Wbrew temu, co piszesz, nie czynia Tobie (ani
      nikomu innemu) w ten sposob zadnej krzywdy.
      Mam propozycje: zajmij sie soba, reszta ludzkosci tez sie soba zajmie i bedzie git.
      • ten_jeden_raz Re: Moralne dno (!) 25.09.06, 00:06
        tak p i e p r z y ć się bez ogródek .

        Nawet facet sobie komunę załozył(tylko nie pamiętam w jakim kraju to było)
        zasadą tej wspólnoty było seks uprawiamy ze wszystkimi i kiedy chcemy. Po pewnym
        czasie jednak pewne panie miały większe wzięcie, a inne mniejsze - wprowadzono
        więc obowiązek seksu a każdą po kolei wedle ustalonego klucza, aby nikt nie był
        pokrzywdzony.
        Potem doszedł problem, dzieci (bo jednak się zdazyły) i utrzymania tej "sekty" -
        wiec Panie już przechodzone zostały zobligowane do wyjścia na zewnątrz i
        zarabiania kasy na utrzymanie komuny- zwyczajną pacę podejmowały jak większość z
        nas. Nawet nie przeszkadzało im to wszystko do czasu, jak nie poczuły się, że
        faceci przewodzący w grupie wolą młodsze - samice - chyba nie można tego nazwać
        inaczej - wtedy te starsze się zbuntowały oskarżyły kolesi o pedofilię, (bo ses
        uprawiali już z 14 latkami) i komunę zdelegalizowano.
        Ale główny założyciel komuny seksualnej, po odbyciu jakiegoś wyroku, wyjechał z
        tego kraju i załozył nową komunę- z nowymi Paniami, tylko mężczyzn już nie
        przyjmował.
        On już pod 60 a dziewczyny 20- chciały go same nikt ich nie przymuszał - trudno
        gościa też ścigać, bo nie szantarzuje nikogo
        ALe CZY TO NORMALNE ?
    • pegi6 Re: Moralne dno (!) 30.04.16, 15:45
      najgorsza patologia jest: Kamiński Witold Golub Dobrzyń, pije, pali i jeszcze wykorzystuje uczciwych ludzi, swoja rodzine, kradnąc im ciężko zarobione pieniądze. swoją patologie przekazał Zakrzewska kwiatkowska Justyna, infotor, jak się czujesz, ziuta?
      • pegi6 Re: Moralne dno (!) 24.07.16, 12:24
        szmata się źle czuje, ma swoją firmę Infotor a szuka pracy w urzędach. jesteście żałośni. weź idź do sklepu i kup sobie piwko, jedno, drugie itd. to twój świat. bierz przykład ze swojego ojca i matki. wzorowy wzór. zakrzewska kwiatkowska z torunia. to ku...a jakich mało. uważaj dla własnego dobra.
    • perfum Konkurencja podstawa postepu 24.07.16, 13:06
      shangri-la napisała:
      Czy kobieta sprowadzająca swoje ciało do poziomu dzi...ki ( za darmochę) nie
      > jest świadoma zła , które czyni wobec innych ,porządnych, uczciwych kobiet ,
      > budujących związki na zdrowych zasadach i pragnących uczuć, a nie zaspokajania
      > zwierzęcych instynktów?


      1. Konkurencja podstawa postepu
      2. zapewne tak jest, jak piszesz.
      jednakze cichodajki, jak i prostytutki sa zdrowa konkurencja dla "porzadnych" kobiet,
      gdyz obnizaja ( z rynkowego przymusu) ich oczekiwania w dostepie mezczyzn do seksu.

      PS. "Mezczyzni to Swinie"
      a kobiety to materialistki.

      - nosz viem.
      ale takosz to jest.
    • anonim_ka Re: Moralne dno (!) 24.07.16, 15:15
      Moje "moralne dno" ma się świetnie , dawno temu zabetonowałam i uszczelniłam szkłem wodnym.
      A ponieważ jestem leniwa nie zaglądam nikomu do np łóżka ani licznika przekrętów. Interesuje mnie co inni mają fajnego , śmiesznego lub ciekawego. Wydaje mi się , że ilość partnerów z którymi sypiałabym/ za darmochę , czy nie/ nie miałby zbyt dużego związku z moją osobowością , postawą i wartościami jakie realizuję. Mam wśród znajomych świętojebliwe istoty którzy obskakują co tydzień kilka mszy i procesji .. raczej nie puszczają się za darmochę ... ale nie chcę mieć ich blisko siebie. Podłość , zawiść i nienawiść są zaraźliwe.. Wcale nie dlatego , że uważam siebie za wzór uczciwości i moralności. Nie chcę aby chwasty toksycznych myśli rosły w moim ogródku.
      • tomek.kamil Re: Moralne dno (!) 27.07.16, 15:29
        Coś mi się zaczyna wydawać, że świat kręci się wokół czterech liter a największym wyczynem intelektualnym ludzkości jest gotowość dzielenia w związku z tym włosa na cztery po dogłębnym zaglądnięciu pod pierzynę.

        zrozumsiebie.blox.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka