narodne_divadlo
14.09.06, 22:22
Wyszłam za mąz. Szybko, spontanicznie. A teraz sie nie cieszę tylko boję.
Wydawało mi się, że to, że się kochamy i chemy byc razem jest najistotniejsze.
Zamieszkaliśmy razem, u niego a ja czuje się jakbym deptała po pietach jego
poprzednim kobietom. Wszędzie jakies zdjęcia, wspomnienia, książki, obrazki,
bilety. Źle się z tym czuję.