Dodaj do ulubionych

kryterium prawdy

15.09.06, 12:52
Jakie kryterium prawdy stosują Państwo?
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: kryterium prawdy 15.09.06, 12:59
      jak sie wszytko kupy trzyma to musi byc prawdziwe. no chyba ze ktoś wrażliwy
      strasznie i chciał będzie żeby pociąc na kawałki i żeby każdy kawałek był
      odzielną prawdą .
      • hansii Re: kryterium prawdy 15.09.06, 13:38
        Widzialem juz w zyciu mase klamstw - "trzymajacych sie kupy".
        Dobrze przemyslanych klamstw.
    • hansii szerokie :))) 15.09.06, 13:37
      Klamstwem jest tylko ta NIEPRAWDA - ktora komus szkodzi.
      (obojetne, czy wypowiedziana z glupoty, czy celowo).

      Nieprawda - nie szkodzaca innym - jest "szara strefa" :)))
      • baabett Re: szerokie :))) 15.09.06, 13:43
        hansii napisał:

        > Klamstwem jest tylko ta NIEPRAWDA - ktora komus szkodzi.
        > (obojetne, czy wypowiedziana z glupoty, czy celowo).
        >
        > Nieprawda - nie szkodzaca innym - jest "szara strefa" :)))


        ale to Ty decydujesz o tym, czy ta nieprawda komuś szkodzi, czy nie..?
        zadufanie..
        :)
        • hansii ??? 15.09.06, 13:50
          A zauwazylas tam powyzej slowo - glupota?

          Klamstwo - uczynione z glupoty i szkodzace innym - jest klamstwem,
          nawet , gdy klamca nie ma swiadomosci, ze klamiac - uczynil komus krzywde.

          Znasz ten przypadek, prawda?
          • karolinkaw1 Re: ??? 15.09.06, 14:37
            hansii napisał:

            > A zauwazylas tam powyzej slowo - glupota?
            >
            > Klamstwo - uczynione z glupoty i szkodzace innym - jest klamstwem,
            > nawet , gdy klamca nie ma swiadomosci, ze klamiac - uczynil komus krzywde.
            >
            > Znasz ten przypadek, prawda?

            A choroba?
            Czy nie mozna klamac bedac chorym psych i miec pewnosc, ze wszystko co sie mowi
            jest prawda?
            • hansii Re: ??? 15.09.06, 15:16
              karolinkaw1 napisała:
              > A choroba?
              > Czy nie mozna klamac bedac chorym psych i miec pewnosc, ze wszystko co sie
              mowi jest prawda?

              Oczywiscie.
              Ale nie pretendujemy tu do pelnego wyczerpania tematu.
              Pozostanmy na gruncie psychologii, a nie psychiatrii.
    • luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:33
      fleuret napisała:

      > Jakie kryterium prawdy stosują Państwo?


      jakie to dziwne pytanie...jak mozna stosowac kryteria prawdy...?
      no chyba, ze pytanie mialo brzmiec; czy panstwo czasami klamiecie...?

      prawda jest to, co wyplywa z naszego serca i z naszego rozumu,
      w co z calej mocy wierzymy i czego jestesmy gotowi bronic chocby
      zyciem wlasnym...
      prawda nikogo nie krzywdzi, nikomu niczego nie przypisuje, nie
      ciagnie zyskow...prawda nikogo nie poniza, zeby siebie wywyzszyc, prawda nie
      domaga sie uwagi...

      ale kogo dzis stac na prawde, kto ma na prawde czas, kto sie prawdy nie boi,
      komu prawda jest potrzebna...?
      ludziom potrzebne jest zabijanie czasu, zeby go nie miec na myslenie o prawdzie
      udawanie biednych i pogubionych, zeby prawdzie nie patrzec w oczy, zwalanie
      winy na innych, szukanie wrecz winnego(zobaczcie ci sie dzieje w mediach),
      zeby prawda o nas, zanadto nie bolala...

      wystarczy popatrzec na nasze zycie i otoczenie,
      aby odpowiedziec na pytanie;
      jakimi 'kryteriami' prawdy sie kierujemy-
      tam gdzie jest prawda, tam jest spokoj...
      im wiecej klamstw, tym wiekszy niepokoj...

      slowo 'prawda' mozna zastapic slowem 'milosc'...

      bo to jedno i to samo....
      tylko prawda jest slowem okreslajacym mowe i myli
      a slowo milosc okresla uczucie...

      tam gdzie nie ma prawdy,tam nie ma milosci...

      uff, sorry, chyba sie rozpedzilem...a mialy byc dwa zdania:)
      • karolinkaw1 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:43
        luty10 napisał:

        > slowo 'prawda' mozna zastapic slowem 'milosc'...
        >
        > bo to jedno i to samo....
        > tylko prawda jest slowem okreslajacym mowe i myli
        > a slowo milosc okresla uczucie...
        >
        > tam gdzie nie ma prawdy,tam nie ma milosci...
        >
        > uff, sorry, chyba sie rozpedzilem...a mialy byc dwa zdania:)
        .............
        Cos przeginasz Luty z ta prawda i miloscia:)
        Jesli ja powiem, ze to gowienko dla mnie smierdzi to powiem prawde, bo smierdzi
        i wcale nie jest to jednoznaczne z miloscia do tego gowienka.
        Przyjdzie natomiast gownojad albo piesek /jesli ta kupka bedzie po schabowym/
        powie, ze pycha i zezre. Tylko czy bedzie top jednoznaczne z miloscia? No
        bluzej juz, cieplej, ale czy to milosc? :)
        • luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:55
          karolinkaw1 napisała:


          > .............
          > Cos przeginasz Luty z ta prawda i miloscia:)
          > Jesli ja powiem, ze to gowienko dla mnie smierdzi to powiem prawde, bo
          smierdzi
          >
          > i wcale nie jest to jednoznaczne z miloscia do tego gowienka.
          > Przyjdzie natomiast gownojad albo piesek /jesli ta kupka bedzie po schabowym/
          > powie, ze pycha i zezre. Tylko czy bedzie top jednoznaczne z miloscia? No
          > bluzej juz, cieplej, ale czy to milosc? :)


          Ty glosisz prawde i piesek glosi prawde i wszystko jest dobrze, jezeli
          szanujecie swoje prawdy...

          innymi slowy, Ty kochasz siebie i piesek kocha siebie i postepujecie wobec
          siebie tak, jak dyktuje wam to uczucie...

          ale gdyby piesek zmuszal Cie do przyjecia swojej prawdy, tam byloby dla Ciebie
          klamstwo i..... niesmak...:)


          • karolinkaw1 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 16:02
            luty10 napisał:

            > ale gdyby piesek zmuszal Cie do przyjecia swojej prawdy, tam byloby dla
            Ciebie
            > klamstwo i..... niesmak...:)
            >
            A gdyby piesek przyszedl na forum i powiedzial po tysiackroc, ze to gowienko
            jest pycha i milosc, a jak nie wierzymy to sie przekonamy gdy poznamy wlasna
            swiadomosc lub po smierci? :) I niektorzy uwierzyliby pieskowi bo pieknie
            prawil o zaletach gowienka i zaczeli wpieprzac je z zapalem, a potem capilo od
            nich i wszyscy sie odsuwali oprocz pieska, ktory machal ogomem i kontent byl,
            ze ma tylu gownojadow na wlasnosc.
            Jako to wtedy prawda i niesmak? :)
            • luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 16:05
              karolinkaw1 napisała:

              > luty10 napisał:
              >
              > > ale gdyby piesek zmuszal Cie do przyjecia swojej prawdy, tam byloby dla
              > Ciebie
              > > klamstwo i..... niesmak...:)
              > >
              > A gdyby piesek przyszedl na forum i powiedzial po tysiackroc, ze to gowienko
              > jest pycha i milosc, a jak nie wierzymy to sie przekonamy gdy poznamy wlasna
              > swiadomosc lub po smierci? :) I niektorzy uwierzyliby pieskowi bo pieknie
              > prawil o zaletach gowienka i zaczeli wpieprzac je z zapalem, a potem capilo
              od
              > nich i wszyscy sie odsuwali oprocz pieska, ktory machal ogomem i kontent byl,
              > ze ma tylu gownojadow na wlasnosc.
              > Jako to wtedy prawda i niesmak? :)

              prawda nikogo nie krzywdzi, nikomu niczego nie przypisuje, nie
              ciagnie zyskow...prawda nikogo nie poniza, zeby siebie wywyzszyc, prawda nie
              domaga sie uwagi...
              • karolinkaw1 Magia....................:)))))) 15.09.06, 16:09
                luty10 napisał:

                >
                > prawda nikogo nie krzywdzi, nikomu niczego nie przypisuje, nie
                > ciagnie zyskow...prawda nikogo nie poniza, zeby siebie wywyzszyc, prawda nie
                > domaga sie uwagi...
                .......
                Dziekuje Ci Luty za tak piekne slowa o mojej prawdzie. Zupelnie jak sw Pawel,
                brakuje tylko miedzi i cymbala:)
                Nie bede ciagnela zadnych zyskow jak zaczniec wpylac gowienko. Osiagniemy tylko
                wyzszy stopien zagospodarowania wciaz brakujacej zywnosci. Dodajac do tego
                wspolczynnik strawnosci pozostanie mnie odpadow do utylizacji.
                Zakladamy forum Magia Gowna? Ty bedziesz adminem co? :))))))))
                • luty10 Re: Magia....................:)))))) 15.09.06, 16:14
                  karolinkaw1 napisała:

                  > Zakladamy forum Magia Gowna? Ty bedziesz adminem co? :))))))))

                  znam Twoje zadziorstwo...:))




      • hansii musimy spytac autorki watku 15.09.06, 15:45

        Czy chodzilo jej o to, czym jest prawda, czy tez jakie sa "warunki brzegowe"
        mowienia, lub niemowienia prawdy.
        Ze wstepu jasno to nie wynika...

        Pare zastrzezen:

        1. Prawda niekiedy potrafi bardzo skrzywdzic.
        Gdy ktos zyje w swiecie iluzji, prawda moze byc zarowno oczyszczeniem,
        lub tez tylko ogromnym bolem.

        2. Prawda - "doprawdy" (!) nie jest miloscia...:)

        Milosc - to prawda + dobro.

        Prawda jest zas uczuciowo indyferentna (moze byc dobra, moze byc zla...)
      • blue_as_can_be Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:47
        luty10 napisał:

        > prawda jest to, co wyplywa z naszego serca i z naszego rozumu,
        > w co z calej mocy wierzymy i czego jestesmy gotowi bronic

        i tu się o dziwo z Lutym zgadzam. wszystko, co znajduję w sobie i CZUJĘ jako
        prawdę, uważam za prawdę. opinie innych osób lub nawet tzw. autorytetów nie
        wpływają na mnie specjalnie w tym względzie. mogą mnie skłonić do przemyślenia
        sprawy jeszcze raz lub zainspirować do spojrzenia na nią z innej perspektywy,
        ale same w sobie nie podważają wewnętrznego przekonania o prawdzie lub jej
        braku.
        • karolinkaw1 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:49
          blue_as_can_be napisała:

          > i tu się o dziwo z Lutym zgadzam.
          Dlaczego "o dziwo" ?
          • blue_as_can_be Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:53
            bo na ogół się z Lutym nie zgadzam :-)
        • hansii Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:53
          Wszystko w porzadku, do momentu, gdy masz swiadomosc, ze Twoja Prawda jest
          tylko Twoja subiektywna prawda i jutro pod wplywem nowych danych, czy
          argumentow, moze byc inna.

          Gdy pozostajesz na gruncie samokrytycyzmu.
          • luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:58
            hansii napisał:

            > Wszystko w porzadku, do momentu, gdy masz swiadomosc, ze Twoja Prawda jest
            > tylko Twoja subiektywna prawda i jutro pod wplywem nowych danych, czy
            > argumentow, moze byc inna.
            >
            > Gdy pozostajesz na gruncie samokrytycyzmu.

            jezeli nikomu nie wciskasz swojej prawdy, to nie ma sprawy...mozesz sobie z nia
            zyc...
            • hansii Z prawda do Nieba :))) 15.09.06, 16:05
              luty10 napisał:
              > jezeli nikomu nie wciskasz swojej prawdy, to nie ma sprawy...
              mozesz sobie z nia zyc...

              Ty tak troche nie na temat...
              ale niech...

              Prawda (jednostkowa) mimo, ze subiektywna, zawsze jest komus-tam w pewnym
              zakresie "wciskana", gdyz kazdy (niech bedzie, ze wielu) ma w sobie naturalne
              poczucie misjonarstwa :)))
              • luty10 Re: Z prawda do Nieba :))) 15.09.06, 16:08
                musi istniec wymiana mysli, chocby najskromnieszych...:)


                • hansii nazywam to inaczej: 15.09.06, 16:19
                  Wymiana krzywych Zwierciadel :)
                  • luty10 Re: nazywam to inaczej: 15.09.06, 16:33
                    hansii napisał:

                    > Wymiana krzywych Zwierciadel :)

                    myslisz, ze nazwa cos zmienia...

                    i powiedz mi dlaczego krzywych...?
                    widocznie takie, a nie inne sa nasze zwierciadla,
                    ale niekoniecznie krzywe...

                    kazda, najmniejsza nawet kaluza odbija niebo,
                    mysle, ze nasze zwierciadla bez wzgladu na ksztalt
                    odbijaja chociaz czastke prawdy...
                    • hansii Re: nazywam to inaczej: 15.09.06, 16:35
                      luty10 napisał:
                      > odbijaja chociaz czastke prawdy...

                      Oczywiscie. I TYLKO czastke.

                      A czy lustra te sa krzywe, czy tylko popekane,
                      to juz kwestia kauzuistyki slownej.

                      bye.
          • blue_as_can_be Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:58
            hansii napisał:

            > Wszystko w porzadku, do momentu, gdy masz swiadomosc, ze Twoja Prawda jest
            > tylko Twoja subiektywna prawda i jutro pod wplywem nowych danych, czy
            > argumentow, moze byc inna.

            oczywiście nie mówię o prawdzie związanej np. z teoriami naukowymi dotyczącymi
            dziedzin, na których się nie znam. natomiast tzw prawdy "o żysiu" są
            subiektywne z natury rzeczy, bo zależą bezpośrednio od przeżywającego podmiotu.
            że mogą się zmieniać? pewnie i mogą, wraz z tym, jak zmienia się sam podmiot...
            • hansii Re: kryterium prawdy 15.09.06, 16:02
              o to mi wlasnie chodzilo.

              ciesze sie, ze potwierdzilas moje zastrzezenia.
              (merytoryczne - czyli obiektywnej, a nie subiektywnej natury :)
              • blue_as_can_be swoją drogą... 15.09.06, 16:10
                ... zastanawiam się czy taka konstrukcja jak "subiektywna prawda" nie stoi aby
                w sprzeczności ze słownikową definicją tego słowa... czy przypadkiem prawda z
                założenia jest czymś uniwersalnym / obiektywnym?

                tak w ogóle w tych wielkich, napuszonych słowach zawsze tkwią pułapki. może
                lepiej ich po prostu nie nadużywać. "wiara", "przekonanie", "wizja", etc są
                równie dobre a jednocześnie nie powodują takiego zamieszania
                • hansii swoją drogą...masz racje. ale.. 15.09.06, 16:17
                  Odsylam do moich dyskusji z Alfika nt. subiektywizmu...

                  W skrocie: Stoje na gruncie teorii mowiacych, z kazdy z nas widzi tylko odbicie
                  tego Swiata...wykrzywione, subiektywne...

                  PRAWDE zna tylko Stworca, czy jak wolisz - ABSOLUT.

                  Stad i kazdy z nas ma wlasna, subiektywna prawde (we wszystkich tych
                  dziedzinach i sprawach, gdzie naukowa obiektywizacja nie jest mozliwa...).

                  A zatem : Prawda subiektywna - to oczywiscie OXYMORON...

                  Gdyz to nie jest prawda - tylko nasze zludzenie - co do prawdy

                  Ale utarlo sie tego terminu uzywac, czy tez NADuzywac :)))
                  • luty10 Re: swoją drogą...masz racje. ale.. 15.09.06, 16:27
                    hansii napisał:

                    Stad i kazdy z nas ma wlasna, subiektywna prawde (we wszystkich tych
                    > dziedzinach i sprawach, gdzie naukowa obiektywizacja nie jest mozliwa...).
                    >

                    ale jest w ludziach , bez wzgledu na epoke kulture czy inny czynnik,
                    wspolny rdzen...i w rdzeniu tym zawiera sie takze obiektywna prawda...

                    a gdy zejdziemy do poziomu organizmow zywych, znow znajdziemy wspolny rdzen i
                    znow znajdziemy wspolna obiektywna prawde...
                    • hansii Re: swoją drogą...masz racje. ale.. 15.09.06, 16:34
                      luty10 napisał:

                      > ale jest w ludziach , bez wzgledu na epoke, kulture czy inny czynnik,
                      > wspolny rdzen...i w rdzeniu tym zawiera sie takze obiektywna prawda...

                      - nie wykluczam.
                      Ty twierdzisz tylko, ze czlowiek moze dotrzec do tego rdzenia...
                      Ja w to powatpiewam...
                      A jezeli nawet - to jest to dane tylko NIELICZNYM na tym Swiecie...

                      Olbrzymia wiekszosc ludzkosci cale Zycie spedza nie na Ziemi,
                      lecz w Gabinecie Krzywych Luster.

                      bye.

                    • karolinkaw1 swoją drogą...to nikt z was nie ma racji 15.09.06, 16:36
                      luty10 napisał:

                      > ale jest w ludziach , bez wzgledu na epoke kulture czy inny czynnik,
                      > wspolny rdzen...i w rdzeniu tym zawiera sie takze obiektywna prawda...

                      Własnie! Gdybys byl Luty uprzejmy potwierdzic Hansiemu, ze ten Rdzen, w ktorym
                      zawiera sie obiektywna prawda - posiadam ja, w swoich zbiorach. Obok zlotej
                      kaczki na lancuchu, Swietego Grala, Zlotego Runa, prawdziwego Pinokia, Kubusia
                      Puchatka i wielu innych przeswietych relikwi.
                      Dlatego tez Prawda Obiektywna wlacznie z brzeczaca miedzia i cymbalem
                      brzmmiacym dostepna jest wylacznie mi.

                      > a gdy zejdziemy do poziomu organizmow zywych, znow znajdziemy wspolny rdzen i
                      > znow znajdziemy wspolna obiektywna prawde...

                      Ten rdzen jest rowniez w moich zbiorach. Kopie nie skutkuja, poza tym nikt
                      nigdy takich kopii nie wykonal.
                      Tak wiec chlopaki..., prosze bardzo do szewca skore zebami naciagac, a prawdy i
                      tak sie nie dowiecie, dopoki nie zechce jakiegos skrawka wam wyjawic :)))))
                      • luty10 Re: swoją drogą...to nikt z was nie ma racji 15.09.06, 16:52
                        karolinkaw1 napisała:

                        > luty10 napisał:
                        >
                        > > ale jest w ludziach , bez wzgledu na epoke kulture czy inny czynnik,
                        > > wspolny rdzen...i w rdzeniu tym zawiera sie takze obiektywna prawda...
                        >
                        > Własnie! Gdybys byl Luty uprzejmy potwierdzic Hansiemu, ze ten Rdzen, w
                        ktorym
                        > zawiera sie obiektywna prawda - posiadam ja, w swoich zbiorach. Obok zlotej
                        > kaczki na lancuchu, Swietego Grala, Zlotego Runa, prawdziwego Pinokia,
                        Kubusia
                        > Puchatka i wielu innych przeswietych relikwi.
                        > Dlatego tez Prawda Obiektywna wlacznie z brzeczaca miedzia i cymbalem
                        > brzmmiacym dostepna jest wylacznie mi.

                        ten rdzen to Duch, to go w szufladzie ani na lancuchu trzymac nie mozesz...:)
                        >
                        > > a gdy zejdziemy do poziomu organizmow zywych, znow znajdziemy wspolny rdz
                        > en i
                        > > znow znajdziemy wspolna obiektywna prawde...
                        >
                        > Ten rdzen jest rowniez w moich zbiorach. Kopie nie skutkuja, poza tym nikt
                        > nigdy takich kopii nie wykonal.
                        > Tak wiec chlopaki..., prosze bardzo do szewca skore zebami naciagac, a prawdy
                        i
                        >
                        > tak sie nie dowiecie, dopoki nie zechce jakiegos skrawka wam wyjawic :)))))

                        dziekuje, ale nie musisz wyjawiac swojej prawdy...
                        mam swoja i starcza mi...hihi...:)
                        • karolinkaw1 Re: swoją drogą...to nikt z was nie ma racji 15.09.06, 17:14
                          luty10 napisał:

                          > ten rdzen to Duch, to go w szufladzie ani na lancuchu trzymac nie mozesz...:)

                          Kto mowil, ze trzymam go w szufladzie czy na lancuchu? Od czego sa lampy
                          Alladyna, najnowszy model m_o 2006 ?
                          > dziekuje, ale nie musisz wyjawiac swojej prawdy...
                          > mam swoja i starcza mi...hihi...:)

                          I niech Ci pojdzie na zdrowie wlasna prawda. Gdybys zechcial jej jednak nie
                          wyjawiac lub raz wyjawic do konca. A Ty zagrzmisz jak Mojrzesz, oj! karma,
                          swiadomosc, duch, dusza, poswiadomosc, trzy warstwy duszy, cztery pracia i dwie
                          pochwy.... Mijaja lata i nikt nic nie wie Luty z Twojej prawdy. A dla
                          niektorych, zwlaszcza dla panienek w wieku mezopojscnym ten czas top znacznie
                          wiecej niz pieniadz. Czas dla Ciebie nie istnieje ale pieniadz bardzo istnieje,
                          wiec sprobuj moze zrozumiec.
                          • luty10 Re: swoją drogą...to nikt z was nie ma racji 15.09.06, 19:37
                            karolinkaw1 napisała:


                            Mijaja lata i nikt nic nie wie Luty z Twojej prawdy.

                            to nie prawda, wielu ja zna...:)
      • gszesznica Re: kryterium prawdy 15.09.06, 15:57
        luty10 napisał:

        > fleuret napisała:
        >
        > > Jakie kryterium prawdy stosują Państwo?
        >
        >
        > jakie to dziwne pytanie...jak mozna stosowac kryteria prawdy...?

        moze chodzilo o to ,czy sa jakies kryteria kiedy tej prawdy nie mowimy..?

        ja mysle ze sa takie kryteria..np.kiedy mi na kims tak do konca nie zalezy,
        a ten ktos znac prawdy nie chce.

        > no chyba, ze pytanie mialo brzmiec; czy panstwo czasami klamiecie...?


        >
        > prawda jest to, co wyplywa z naszego serca i z naszego rozumu,
        > w co z calej mocy wierzymy i czego jestesmy gotowi bronic chocby
        > zyciem wlasnym...
        > prawda nikogo nie krzywdzi, nikomu niczego nie przypisuje, nie
        > ciagnie zyskow...prawda nikogo nie poniza, zeby siebie wywyzszyc, prawda nie
        > domaga sie uwagi...
        >
        > ale kogo dzis stac na prawde, kto ma na prawde czas, kto sie prawdy nie boi,
        > komu prawda jest potrzebna...?
        > ludziom potrzebne jest zabijanie czasu, zeby go nie miec na myslenie o
        prawdzie
        > udawanie biednych i pogubionych, zeby prawdzie nie patrzec w oczy, zwalanie
        > winy na innych, szukanie wrecz winnego(zobaczcie ci sie dzieje w mediach),
        > zeby prawda o nas, zanadto nie bolala...
        >
        > wystarczy popatrzec na nasze zycie i otoczenie,
        > aby odpowiedziec na pytanie;
        > jakimi 'kryteriami' prawdy sie kierujemy-
        > tam gdzie jest prawda, tam jest spokoj...
        > im wiecej klamstw, tym wiekszy niepokoj...
        >
        > slowo 'prawda' mozna zastapic slowem 'milosc'...
        >
        > bo to jedno i to samo....
        > tylko prawda jest slowem okreslajacym mowe i myli
        > a slowo milosc okresla uczucie...
        >
        > tam gdzie nie ma prawdy,tam nie ma milosci...

        slusznie..:)
        jesli komus na nas zalezy ,mowi prawde.
        >
        > uff, sorry, chyba sie rozpedzilem...a mialy byc dwa zdania:)
        czesciej sie rozpisuj..
        • luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 16:12
          gszesznica napisała:

          > luty10 napisał:
          >
          > > fleuret napisała:
          > >
          > > > Jakie kryterium prawdy stosują Państwo?
          > >
          > >
          > > jakie to dziwne pytanie...jak mozna stosowac kryteria prawdy...?
          >
          > moze chodzilo o to ,czy sa jakies kryteria kiedy tej prawdy nie mowimy..?


          moze...:)
          >
          > ja mysle ze sa takie kryteria..np.kiedy mi na kims tak do konca nie zalezy,
          > a ten ktos znac prawdy nie chce.

          pod warunkiem, ze nie domaga sie Twojej uwagi...bo jezeli sie domaga, to
          trzeba prawde powiedziec...
          • gszesznica Re: kryterium prawdy 15.09.06, 19:03
            w czasach gdy prawda jest drogocennym skarbem,trzeba mnie ladnie o nia
            poprosic..


            "pod warunkiem, ze nie domaga sie Twojej uwagi...bo jezeli sie domaga, to
            trzeba prawde powiedziec..."
            • luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 19:43
              oki...rozumiem, tylko na litosc boska nie wysylaj na forum...przyslij na
              priva...
              Maruska sie ucieszy...:)
              • gszesznica Re: kryterium prawdy 15.09.06, 21:24
                luty10 napisał:

                > oki...rozumiem, tylko na litosc boska nie wysylaj na forum...przyslij na
                > priva...
                > Maruska sie ucieszy...:)

                dobra..bede Ci przysylala codziennie po jednej prawdzie:))
                • by_luty10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 21:45
                  gszesznica napisała:

                  > dobra..bede Ci przysylala codziennie po jednej prawdzie:))

                  fajnie...trzymam za slowo...:))
              • simone-kkk czesc jajoglowy 15.09.06, 22:22
                luty10 napisał:

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                jak tam u ciebie?co z kostaryka ziucia?
    • 42piotr Re: kryterium prawdy 15.09.06, 17:09
      Przychylam sie do stwierdzenia ze prawda jest pojeciem relatywnym a kryteria
      ktore stanowia ze "cos" ta prawda jest sa bardzo rozne. Jedyna Prawde Absolutna
      mozna osiagnac poprzez Wiare i nie mam tu koniecznie na mysli przeroznych
      religii.
      • amma10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 17:59
        42piotr napisał:

        Jedyna Prawde Absolutna mozna osiagnac poprzez Wiare i nie mam tu koniecznie
        na mysli przeroznych religii.

        Wiara jako ...?


        • 42piotr Re: kryterium prawdy 15.09.06, 18:21
          jako pelna akzeptacja wiedzy lub informacji lub wydarzen bez wewnetrznej
          potrzeby ich weryfikowania. Wiara jest forma poznania ktora nie wnika
          rzeczywista materie rzeczy, odrzuca analize i empiryke. W przypadku religii sa
          to wlasnie dogmaty a w przypadku swiata ateistycznego wiara jest unzawanie
          braku Boga. Troche przekornie to brzmi. Na wiara jestesmy skazani wszedzie tam
          gdzie zdarzenie lub stany rzeczy wybiegaja poza obreb naszych doswiadczen i
          otaczajacego swiata.
          • amma10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 18:40
            Czy nie uważasz,że ludzie boją się poznać i wierzyć w Prawdę Absolutną ?

            • amma10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 18:46
              amma10 napisała:

              > Czy nie uważasz,że ludzie boją się poznać i wierzyć w Prawdę Absolutną ?


              "Zabrałam" pytanie Lutego :)

              Luty napisał :
              >ale kogo dzis stac na prawde, kto ma na prawde czas, kto sie prawdy nie boi,
              komu prawda jest potrzebna...?
            • 42piotr Re: kryterium prawdy 15.09.06, 18:59
              Wszyscy mamy wieksza lub mniejsza swiadomosc ze nasze zycie i to co potrafimy
              postrzec jest niejako tylko powloka tego "prawdziwego swiata". Ze to nie moze
              byc wszystko po co istniejemy ze czlowiek nie moze byc li tylko ogniwem
              lancucha pokarmowego ze istnieje sens gleboki i niedostrzegalny tymi
              instrumentami w ktore wyposazenie jestesmy. I oczywiscie kazdy kiedys sie stara
              zglebic te tajemnice.Dostrzegamy slady powodzenia tego w pracach geniuszy czy
              dokonaniach hinduskich mnichow.Chcemy wierzyc a jednoczesnie boimy sie tak juz
              jest nasza dwoista natura. Cywilizacja wpedzila nas na droge ktora oddala nas
              od mozliwosci poznania.
              • amma10 Re: kryterium prawdy 15.09.06, 19:27
                42piotr napisał:

                > Wszyscy mamy wieksza lub mniejsza swiadomosc ze nasze zycie i to co potrafimy
                > postrzec jest niejako tylko powloka tego "prawdziwego swiata". Ze to nie moze
                > byc wszystko po co istniejemy ze czlowiek nie moze byc li tylko ogniwem
                > lancucha pokarmowego ze istnieje sens gleboki i niedostrzegalny tymi
                > instrumentami w ktore wyposazenie jestesmy. I oczywiscie kazdy kiedys sie
                stara
                >
                > zglebic te tajemnice.Dostrzegamy slady powodzenia tego w pracach geniuszy czy
                > dokonaniach hinduskich mnichow.Chcemy wierzyc a jednoczesnie boimy sie tak
                juz
                > jest nasza dwoista natura.

                Dokładnie o tym pomyślałam - o sprzecznościach :)
                to jest prawdopodobnie jedno z najtrudniejszych zadań jakie stawia przed nami
                życie- "pokonywanie" siebie samego.

                Pozdrawiam

    • solaris_38 u mnie wiadomo co 15.09.06, 18:57
      czyli OWOCE

      ale sprawa wbrew pozorom nie jest łatwa bo jest owoc chwili i owoc dłuższych
      jednostek czasu
      to co zdaje sie smacznym owocem chwili moze okazać sie gorzkim smakiem lat
      to co zdaje się satysfakcją lat, moze okazac się śmiercią całego życia

      a jednak nadal tak myślę
      • luty10 Re: u mnie wiadomo co 15.09.06, 19:48
        chcialbym Ci zadac pytanie...

        co to mialyby byc za owoce...?
        daj pare przykladow owocow owocnego zycia...
        • solaris_38 odpowiem choć nie z serca pytasz tylko z umysłu 15.09.06, 20:04
          owocem np jest dobre dziecko książka ciepły dom zyczliwi sąsiedzi szcunek do
          siebie wysoki poziom pozytywnej energii poczucie harmonijengo uczestnictwa
          wdzięczność za to ze sie żyje poczucie że nasza energia pomaga innym wspiera
          ich
          po co ci przykłady

          ja pamietam że owoc kazdy i tak musi opasc i zamienić sie w .. pożywną ziemię
          • luty10 Re: odpowiem choć nie z serca pytasz tylko z umys 15.09.06, 20:07
            solaris_38 napisała:

            > owocem np jest dobre dziecko książka ciepły dom zyczliwi sąsiedzi szcunek do
            > siebie wysoki poziom pozytywnej energii poczucie harmonijengo uczestnictwa
            > wdzięczność za to ze sie żyje poczucie że nasza energia pomaga innym wspiera
            > ich
            > po co ci przykłady
            >
            > ja pamietam że owoc kazdy i tak musi opasc i zamienić sie w .. pożywną ziemię



            pytalem, bo chcialem sprawdzic swoje owoce...
            dziekuje...:)
            • solaris_38 ja też dziękuję 15.09.06, 20:09
              za ciepłą odpowiedz :)
              • by_luty10 z wielka... 15.09.06, 21:42
                przyjemnoscia...:)
                • solaris_38 choć nie wiem jak w tym przypadku 16.09.06, 20:47
                  nie zawsze ufam kurtuazji
                  • by_luty10 Re: choć nie wiem jak w tym przypadku 16.09.06, 21:08
                    z kurtuazja jestem na bakier...

                    dczucie przez Ciebie ciepla, sprawilo mi wielka przyjemnosc...
                    czemu dalem wyraz, ale moze niepotrzebnie, bo wbudzilem watpliwosci...
                    warto byc wstrzemiezliwym w slowach....ale nie chcialem zostawiac Twoich slow
                    bez odpowidzi...

                    • solaris_38 niewiedza 16.09.06, 22:16
                      nie ma czasem charakteru wątpliwości a raczej ciszy
                      a raczej ciekawej i pełnej gotowości na rózne scenariusze
                      :)

                      a kurtuazji nie ufam bo czasm jest wynikiem bardzo sformalizowanego trupa kóry
                      kiedys moze był nawet prawdziwą życzliwością
                      wiec fajnie że z kurtuazją jesteś na bakier

                      :)

                      • hansii Solaris, ty nie mecz hloopaka :)) 16.09.06, 22:20
                        on jezd z tych wrazliwych :)))
                        • by_luty10 Re: Solaris, ty nie mecz hloopaka :)) 16.09.06, 22:28
                          hansii napisał:

                          > on jezd z tych wrazliwych :)))


                          na glupote zwlaszcza....:))
                          • hansii uprawiasz, tanioche intelektualna , hloopcze... 16.09.06, 22:31
                            najwyzszy czas, bys o tym sie dowiedzial :)))
                            • luty10 Re: uprawiasz, tanioche intelektualna , hloopcze. 16.09.06, 23:01
                              hansii napisał:

                              > najwyzszy czas, bys o tym sie dowiedzial :)))

                              no jesli myslisz, ze ruszylem swoj intelekt, by dwa slowa napisac,
                              tos musial to wziac z wlasnego doswiadczenia...:)
                              • hansii Andzejku... 16.09.06, 23:12
                                Nie osmieszaj sie wiecej.

                                Nie ma potrzeby.

                                Tfuj Janusz.
                                • luty10 Re: Andzejku... 16.09.06, 23:32
                                  hansii napisał:

                                  > Nie osmieszaj sie wiecej.
                                  >

                                  po co te apele, komu przeszkadza moja smiesznosc...:)
                                  • hansii nikomu - hloopcze .))) 16.09.06, 23:35
                                    > po co te apele, komu przeszkadza moja smiesznosc...:)

                                    przez to wlasnie Twoja smiesznosc zyskuje na uroku...

                                    ale juz nie tam, gdzie chcialbys...:)

                                    buenas noches :)))
                                    • luty10 Re: nikomu - hloopcze .))) 16.09.06, 23:43
                                      ale bedziesz mial mine, jak spotkamy sie kiedys
                                      i zobaczysz, ze ten tfuj Andrzejek, to nie ja...hihi...:)

                                      ale mowielem Ci to juz ponad rok temu...
                                      albo jeszcze dawniej to bylo...:)
                                      • hansii wiedzialem... 16.09.06, 23:46
                                        ze niektore kobiety sa wredne :)))

                                        ale nie ze mna te numery...

                                        Brunnerko :)))
                                        • luty10 Re: wiedzialem... 17.09.06, 00:01
                                          Hansiie Klosie jestes najprzenikliwszym
                                          szpiegiem ostatniego stulecia...:)
                                          • hansii jeszcze gorzej :) 17.09.06, 00:09
                                            wspolpracuje z CIA, FSB i z Mossadem :)

                                            zaczynasz sie w tym gubic...

                                            nie radze :)

                                            • luty10 Re: jeszcze gorzej :) 17.09.06, 00:30
                                              hansii napisał:

                                              > wspolpracuje z CIA, FSB i z Mossadem :)
                                              >
                                              > zaczynasz sie w tym gubic...
                                              >
                                              > nie radze :)
                                              >

                                              widze, ze zmieniles pan mocodawcow...
                                              i slusznie Hansiie Klosie...:)
                                              • hansii sleep well :) 17.09.06, 00:43
                                                odczep sie tylko od M...

                                                i bedzie dobrze :)

                                                buenas noches :)))
                                                • luty10 Re: sleep well :) 17.09.06, 00:55
                                                  hansii napisał:

                                                  > odczep sie tylko od M...
                                                  >
                                                  > i bedzie dobrze :)

                                                  M jak milosc, masz na mysli?
                                                  • hansii Re: sleep well :) 17.09.06, 00:58
                                                    To nie tfuj problem :)

                                                    buenas noches.
                                                  • luty10 Re: sleep well :) 17.09.06, 01:01
                                                    hansii napisał:

                                                    > To nie tfuj problem :)
                                                    >
                                                    > buenas noches

                                                    pewnie, ze nie mooj...:)

                                                    good night...:)
                                                  • hansii no wlasnie :) 17.09.06, 10:48
                                                    luty10 napisał:
                                                    > pewnie, ze nie mooj...:)

                                                    Umowmy sie zatem, ze jak bedziesz mial jakies problemy egzystencjalne,
                                                    szarpiace Twe wnetrznosci, to w laskawosci ducha udziele Ci na nie (niekiedy)
                                                    odpowiedzi...:)

                                                    Natomiast o d... Maryni, czyli o niczym , wole porozmawiac z Panienkami,
                                                    ktore (pryznajmniej) ten istotny atrybut (nicostwa) posiadaja :)))

                                                  • by_luty10 Re: no wlasnie :) 18.09.06, 01:27
                                                    hansii napisał:

                                                    > luty10 napisał:
                                                    > > pewnie, ze nie mooj...:)
                                                    >
                                                    > Umowmy sie zatem, ze jak bedziesz mial jakies problemy egzystencjalne,
                                                    > szarpiace Twe wnetrznosci, to w laskawosci ducha udziele Ci na nie (niekiedy)
                                                    > odpowiedzi...:)
                                                    >
                                                    bardzo prosze, byle z umiarem...:)

                                                    > Natomiast o d... Maryni, czyli o niczym , wole porozmawiac z Panienkami,
                                                    > ktore (pryznajmniej) ten istotny atrybut (nicostwa) posiadaja :)))
                                                    >

                                                    atrybut nicostwa?...co to za grafomania Januszku...:))
                                                  • hansii bez poufalosci :) 19.09.06, 20:54
                                                    by_luty10 napisał:
                                                    > bardzo prosze, byle z umiarem...:)

                                                    - hloopcze, do Ciebie odzywam sie nie za czesto :)
                                                    >
                                                    i inaczej nie bedzie ...
                                                    nie krzywduj sobie :)))

                                                    > atrybut nicostwa?...co to za grafomania Januszku...:))

                                                    Andrzejku... Troche skromnosci...
                                                    chyba nie sadzisz, zu chce mi sie wytykac Ci Twoje wpadki jezykowe...
                                                    ze o intelektualnych juz nie wspomne :)))

                        • solaris_38 tak tez sie zachował 17.09.06, 22:13
                          wrazliwie
                          i przyjemnie dla odbiorcy

                          ale wrazliwi ludzie czesto mają tyle newralgii że dotknięci przypadkiem mogą
                          narozrabiac niezgorzej :) ;) :)
                          • by_luty10 Re: tak tez sie zachował 18.09.06, 01:24
                            solaris_38 napisała:

                            > wrazliwie
                            > i przyjemnie dla odbiorcy


                            no i tu moglas skonczyc...:)
                            >
                            > ale wrazliwi ludzie czesto mają tyle newralgii że dotknięci przypadkiem mogą
                            > narozrabiac niezgorzej :) ;) :)

                            bo ta uwaga sugeruje, ze jestes skapa...:))
                            • solaris_38 chyab naparwde jestem 19.09.06, 20:45
                              skąpa


                              ale z drugiej strony - druga cześć odpowedzi nei odnosiła sie do Ciebie
                              tylko generalnei do ludzi pzrewrazliwionych
                              pociągnął mnei watek że tak poweim i wydawało mi sie ze oddzieliłam ciebie od
                              reszty odpowiedzi
                              mzoę niezgrabnie
                              • solaris_38 no .. chytra 19.09.06, 20:48
                                ze zdumieniem to w sobei zauwazam i smiec mi sie z tego chce że HEJ !!
                      • by_luty10 Re: niewiedza 16.09.06, 22:25
                        solaris_38 napisała:
                        > a kurtuazji nie ufam bo czasm jest wynikiem bardzo sformalizowanego trupa kóry
                        > kiedys moze był nawet prawdziwą życzliwością

                        kurcze...musze uwazac...precz z kurtuazja...:)
                        • solaris_38 Re: niewiedza 17.09.06, 22:15
                          ja naprawdę nie ufam kurtuazji

                          to rodzaj uczulenia

                          rzecz mechaniczna wiec tez podejrzana ale coś w tym jest
            • hansii Luty, hloopcze... 16.09.06, 21:36
              luty10 napisał:
              > pytalem, bo chcialem sprawdzic swoje owoce...

              skoro, te twoja interlokutorke , niejaka Solaris, uwazasz za swoj owoc
              - to szczerze gratuluje :))
              • by_luty10 Re: Luty, hloopcze... 16.09.06, 22:27
                hansii napisał:


                > skoro, te twoja interlokutorke , niejaka Solaris, uwazasz za swoj owoc
                > - to szczerze gratuluje

                Tobie mozg jakos dziwnie pracuje, ale nie powiem, dosc orginalnie...:)
                • hansii ??? 16.09.06, 22:30
                  desinterresement :)))
                  • luty10 Re: ??? 16.09.06, 23:05
                    komentuj teksty, ktore przeczytales...
                    albo po prostu czytaj uwazniej...:)





                    • hansii eeh... 16.09.06, 23:13
                      nie zamierzam
                      ani jednego
                      ani drugiego :)))

                      bye.
    • allspice Re: kryterium prawdy 15.09.06, 20:24
      Prawda to prawda.I trzeba umieć ową prawdę w swoim życiu nader często stosować.
      Ja niekiedy milczę,tzn nie chcę wyjawić prawdy:)
    • 7zahir Re:42 Piotr 16.09.06, 21:50
      42Piotr napisał:
      "Cywilizacja wpedzila nas na droge ktora oddala nas
      od mozliwosci poznania."
      W rozwoju cywilizacji ogromna rolę odegrała
      Instytucja Koscioła Katolickiego.

      Na szczęście mamy tzw "wolna wolę"
      i prawo do podązania własnymi ściezkami,
      wiec niekoniecznie za stadem baranów.

      • za_az Re:42 Piotr 16.09.06, 23:43
        Kryterium prawdy ____to subiektywne odczucie chwili
        prawda jest taka - jaka jest w danej chwili potrzebna
        - taka, która zaspakaja nasze ego, nasze interesy


    • patrycja033 Re: kryterium prawdy 17.09.06, 00:23
      Coz to za bzdura? Jakie w ogole moga byc kryteria i do czego zmierzasz?
      • fleuret Re: kryterium prawdy 18.09.06, 08:30
        patrycja033 napisała:

        > Coz to za bzdura? Jakie w ogole moga byc kryteria i do czego zmierzasz?

        dokąd zmierzam? donikąd, to taka
        przyjemnościowa wycieczka morska - cruise (bosze, jak można nazwać tak pocisk
        manewrujący...)










    • kiwaczek11 Re: kryterium prawdy 17.09.06, 00:42
      prawda absolutna nie potrzebuje kryteriów. Ona jest. Kryteria subiektywizują
      prawdę tworząc z niej półprawde lub nieprawdę. Zawsze na użytek ludzki.
    • yagiennka Nie ma prawdy obiektywnej 17.09.06, 14:14
      Takie jest moje kryterium, obiektywne sa tylko fakty. Natomiast każda ich
      intepretacja wprowadza subiektywność i nie może być bezbłędna. Czyli np to że
      Edek urodził się w sierpniu 1969 roku i ma 37 lat jest obiektywne ale to że Edek
      jest już facetem w średnim wieku może być subiektywne bo dla kogoś innego może
      być jeszcze młodym facetem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka