spacecoyote
19.09.06, 09:54
Kiedys bylo tak, ze budzilam sie rano, wdychalam swieze powietrze przy
otwartym oknie, i smiac mi sie chcialo z radosci, ze jest nowy dzien, ze za
oknem slonce, ze powietrze takie swieze...
A teraz po prostu nic mi nie sprawia radosci. Apatia i letarg caly czas. Nie
chce mi sie wstawac z lozka. Lubilam sport, teraz sie zmuszam z bolem i
niechecia do odrobiny ruchu dla zdrowia. Lubilam ladnie wygladac, teraz nawet
nalozenie odrobiny makijazu czy wyprasowanie bluzki to jest ciezki obowiazek.
Wszystko sie wydaje bez sensu. Filmy mnie nie wciagaja, ksiazki tez nie.
Prace mam niby fajna, a ja tu tylko siedze i nic mi sie nie chce robic.
Co zrobic, zeby mi sie znowu chcialo? Zeby sie zbudzic z tego depresyjnego
marazmu?