Gość: czarnycharakter
IP: *.pppool.de
16.03.03, 19:41
"zaistnienie" ?
Czy miara "zaistnienia" jest 500 "postow" na zalozonym przeze mnie watku,
rola w telewizyjnym tasiemcu, 20 000 sprzedanych egzemplarzy ksiazki, 100 000
sprzedanych dyskow ?
Powie ktos, ze to temat dla lingwistow i bedzie mial czesciowo racje. Mnie
jednak interesuje bardziej aspekt psychologiczny - Co chce powiedziec ktos,
kogo pragnieniem jest "zaistniec" ? Czy chce powiedziec, ze nie jest
postrzegany przez najblizsze otoczenie, rodzicow, dzieci, rodzenstwo, kolegow
w pracy, ze nie ma przyjaciol i czuje sie samotny ? Czy tez chce raczej
powiedzic, ze "istnienie" w najblizszym otoczeniu sie nie liczy i trzeba
przynajmniej - vide o gory.
Jezyk polski byl mi kiedys bardzo bliski, a i dzisiaj mam z nim zywy kontakt.
Jednak nie bardzo rozumiem, co znaczy "zaistniec".
Czekam wiec na definicje i zapraszam do dyskusji !