titopa
19.10.06, 09:42
Dlaczego facet, który ma obecnie 50 lat nagle stał sie wygodnym pasożytem do
tej pory był pracowity zoorganizowany. Ja zmuszona byłam zakasać rękawy i
podjąć sie dodatkowych prac aby utrzymać rodzinę i pospłacać zaciągniete
długi.
Teraz nadal ja pracuję po 12-14 godzin a on spędza czas po pracy przed
telewizorem. Nie dba o siebie, nie dba o dom, nie dba o dzieci. Nie szuka
dodatkowej pracy a jedynie udaje że to robi. Zarabia dużo mniej niż wydaje na
swoje potrzeby. Mam zamiar na początek rozgraniczyć nasze portfele i znieść
wspólnotę. Ja od 3 lat nie mam pracy etetowej ale mimo to radzę sobie i nie
jestem w stanie sprostac realizacja ofert on mi w tym nie pomoze . Są to
specjalistyczne usługi. Zgodziłabym się na układ , ze ja dbam o finanse ale
on musiałby przejąć obowiązki względem domu i dzieci. Niestety on nie chce i
nie ma takiego zamiaru a ja mam coraz mniej sił i muszę wybrać albo dom albo
praca. Jeśli zrezygnuje z pracy to strace klientów a powrót to pozyskiwanie
nowych to wymaga wiele czasu. JAk obudzić z marazmu tego człowieka. Dodam, ze
rozmowa nie odnosi skutko bo zwyczajnie powoduje ucieczke w milczenię lub
ucieczke dosłowną. Proszę o radę.