Dodaj do ulubionych

Męska bezradność

19.10.06, 09:42
Dlaczego facet, który ma obecnie 50 lat nagle stał sie wygodnym pasożytem do
tej pory był pracowity zoorganizowany. Ja zmuszona byłam zakasać rękawy i
podjąć sie dodatkowych prac aby utrzymać rodzinę i pospłacać zaciągniete
długi.
Teraz nadal ja pracuję po 12-14 godzin a on spędza czas po pracy przed
telewizorem. Nie dba o siebie, nie dba o dom, nie dba o dzieci. Nie szuka
dodatkowej pracy a jedynie udaje że to robi. Zarabia dużo mniej niż wydaje na
swoje potrzeby. Mam zamiar na początek rozgraniczyć nasze portfele i znieść
wspólnotę. Ja od 3 lat nie mam pracy etetowej ale mimo to radzę sobie i nie
jestem w stanie sprostac realizacja ofert on mi w tym nie pomoze . Są to
specjalistyczne usługi. Zgodziłabym się na układ , ze ja dbam o finanse ale
on musiałby przejąć obowiązki względem domu i dzieci. Niestety on nie chce i
nie ma takiego zamiaru a ja mam coraz mniej sił i muszę wybrać albo dom albo
praca. Jeśli zrezygnuje z pracy to strace klientów a powrót to pozyskiwanie
nowych to wymaga wiele czasu. JAk obudzić z marazmu tego człowieka. Dodam, ze
rozmowa nie odnosi skutko bo zwyczajnie powoduje ucieczke w milczenię lub
ucieczke dosłowną. Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • vampirrr Re: Męska bezradność 19.10.06, 09:57
      Wydaje sie, ze pomoc chcesz jedynie sobie. Piszesz bowiem o kims obcym.

      v.
    • no1teresa Re: Męska bezradność 19.10.06, 10:56
      trudno jest wplynac na kogos
      jedyne, co mozesz i powinnas zrobic, to zadbac o siebie
      odsuniecie od Twoich pieniedzy jest dobre, mozesz rowniez wystapic o alimenty na
      dzieci i sadownie spowodowac, aby byl rowniez jego wklad w koszty domowe (rachunki)
      z pracy moze nie rezygnuj, poki masz klientow i dobra koniunkture,
      a za zaoszczedzone na nim i od niego pieniadze mozesz wziac kogos do pomocy,
      typu zakupy, gotowanie, sprzatanie
    • luna15 Re: Męska bezradność 19.10.06, 12:32
      Ma andropauze.To sie leczy, serio,albo za kilka miesiecy/lat samo minie.
    • solaris_38 : Męska bezradność 19.10.06, 13:29
      faceci jak czują że nie wiedzą jak walczyć uciekają
      bardzo to trudna równia pochyłą

      gdybyś umiałą mu pomóc z tego wyjść na pewno był by to akt miłosny ale
      wiem że zcasem ludziom nei da sie pomóc
      nawet profesjonaliści z duzymi sukcesami i mjaąc dużo zcasu moga mieć słąbe
      lub żadne wyniki

      czasem takeimu facetowi pomaga świadomosć że oto nie ma wyboru i MUSI cos
      zrobić (bo umzre z głodu czy coś w tym pragmatycznym stylu)
      ale jesli MOGĄ wegetować to nei potrafia sie z tej wegetacji wyrwać

      nie wiedomo jak mu pomóc ale na pewno warto cois zrobić żebyś nie żyła w takiej
      frustracji

      ale co ci da zniesienie wspólnoty ?
      czy on tak dużo pzrejada?
      jesli faktycznei duzo na niego musisz wydawac i nie amsz już siły to inna
      sprawa ale jeśli tylko nieznacznie cię to obciąża to nie wiem czy coś naparwdę
      uzyskasz

      z nim czy bez niego i tak ci ciezko pogodzić dom i pracę
      ale kto moze co w tym pomóc ?
      opiekunka ?
      czasem to dobry pomysł

      ale dobzre że masz ducha walki żeby coś z tym zrobić
      bo najgozrej jak on
      pogodzić sie i .. nic
      • hyper_mouse Re: : Męska bezradność 19.10.06, 15:26
        ciężko pomóc komuś kto tej pomocy nie chce. on już zrezygnował z walki i raczej
        to się pewnie nie zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka