mysiekpysiek
02.04.03, 10:50
ciekawi mnie jak bardzo korzystacie z tych nowoczesnych "zdobyczy" w
komunikacji z Waszymi partnerami.
u mnie wyglada to tak, że mailing pomiędzy mną a moim facetem jest dosyć
ograniczony, bo ja mam stały dostep do internetu, a on nie. toteż wysyłam mu
fajne obrazki i rózne smiesznostki, które on odbiera wtedy gdy ma dostęp do
netu, natomiast nie korespondujemy ze sobą w ten sposób, że piszemy listy o
bieżących sprawach, bo to zwyczajnie bez sensu. i tak wcześniej spotkamy sie
lub porozmawiamy telefonicznie, zanim on odbierze mojego maila więc to nie
mam sensu.
natomiast co do sms-ów: oboje mamy stały dostęp ;) i dlatego troche
rozczarowuje mnie jego podejście do tego sposobu komunikacji. ja bardzo lubię
wysyłać mu sms-y w stylu "dzień dobry Kochanie" lub "właśnie oglądam fajny
filmik...szkoda, że nie z Tobą" itp. takie niezobowiązujące teksciki.
niestety, on traktuje sms-y bardziej jako źródło komunikacji ale takiej
konkretnej tzn. pisze do mnie, że np. "spotkajmy się tu i tu o tej i o tej"
czy "mam bilety do kina na..." rzadko kiedy zdarza mu się napisać coś ot tak
sobie, np. "dobranoc Pysiu" czy też wysłać jakiegos "perwersa" ;) ale to sa
naprawde sporadyczne przypadki. troche mi przykro z tego powodu, mówiłam mu o
tym, a on na to, że nie pisze do mnie, bo przeciez i tak niedługo się
zobaczymy, a jesli nie zobaczymy się, to przynajmniej porozmawaimy przez
telefon i wtedy wszystko sobie powiemy. a ja tak lubie dostawać smsiki od
mojego Skarba i zawsze bardzo się cieszę, gdy jednak zdarzy mu się cos
napisać i zawsze to podkreslam później, że "o, jak miło mi było dostać smsa
od Ciebie", bo dla mnie to jest takie jakby potwierdzenie, że On o mnie
mysli, choc wiem, że mysli i tak ;) ale to jest strasznie miłe, szczególnie
gdy jestem w pracy i wszyscy mnie wkurzają i przychodza miłe słówka, to od
razu robi sie lepiej...
czy Wasi faceci tez tak mają? czy to cecha wspólna dla wszystkich samców ;)
czy są jednak wyjątki?
czy jest szansa, że mój jest "reformowalny"? zwątpiłam w to...