becia521
14.12.06, 12:18
Bardzo niepokoi mnie ostatnio zachowanie mojego męża. Jesteśmy małżeństwem od
10 lat. Ja zawsze spokojna, uległa, rozsądna( typowa waga), mąż urodzony "
kierownik". Jakis miesiąc temu zaczął się problem, otóż mąż poszedł na
wywiadówkę do naszego syna( dziecko nadpobudliwe ale o złotym sercu) i od
tego czasu nie odzywa się do nikogo w domu: do mnie, do dzieci, do własnej
matki. Byłam zapytać Pani wychowawczyni co takiego stało sią na tej
wywiadówce ale Ona powiedziała, że tylko przekazała jak zachowuje się
dziecko. Mąż obecnie nie odpowiada na zadane mu pytania a jeżeli juz, to
tak jadowicie, że idzie w pięty. Prosiłam Go o rozmowę, chciałam wyjaśnić o
co chodzi ale nie odzywa się słowem na ten temat, jakiekolwiek próby rozmowy
kończą sie moim monologiem a mąż jest wpatrzony w swój komputerek w trakcie
takiego monologu.
Jak tak patrzę wstecz uświadamiam sobie, że przez 10 lat naszego małżeństwa
większość decyzji była podjęta przez Niego bez jakiejkolwiek konsultacji ze
mną, zazwyczaj oznajmiał mi np." kupiłem ten samochód", " złożyłem
wypowiedzenie", itp.
Jeżeli kiedykolwiek miałam inne zdanie jak On zazwyczaj były ciche dni( bo
jak ja mogę mieć inne zdanie), zawsze to ja ustępowałam.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia?? i może mi powiedzieć o co w tym
wszystkim chodzi.
Bardzo proszę o pomoc osoby kompetentne