poszukiwacz60
14.12.06, 23:12
zwracam się o opinie do osób mających doświadczenie w podobnej sprawie.
Przed kilkoma miesiącami doszło do poważnego nieporozumienia finansowego
między nami [dziadkami] a naszymi dziećmi [rodzice]. Staraliśmy się
utrzymywać jednak dobre jak przedtem relacje z wnukami. Okazało się, że
wnuczki [10 i3 lata] zostały wciągnięte w nasze sprawy przez zięcia -zabronił
odbierać telefony, rozmawiać.[mieszkamy w odległych miejscowościach] Prezenty
imieninowe i mikołajkowe podaliśmy przez rodzinę.-wnuczka podziękowała
telefonicznie. Dzisiaj nie podeszła do telefonu twierdząc że nie będzie
rozmawiać. Okazuje się, że została skarcona.
Co robić?
Nie chcielibyśmy tracić kontaktu z nimi a z drugiej strony nie chcemy wpędzić
dzieci w nerwicę-są to sprawy które naszym zdaniem nie powinny obciązać
młodej psychiki.Nie chcemy też narazić siebie w przyszłości na zarzut,że
wnuczki były nam obojętne i nie zależało nam na utrzymaniu kontaktu.
Nie możemy liczyć na rozmowe z ich rodzicami-nie rozmawiają mimo
wielokrotnych prób z naszej strony.