Dodaj do ulubionych

Szanuj wroga swego jak siebie samego

01.01.07, 21:32
To prawda uniwersalna, gdy wrog chce zostac twoim przyjacielem, znaczy, ze
czuje sie przegrany. Prosta teoria gier, klasyka.

Druga prawde przekazal mi ktos bardzo bliski, kiedy bylam dzieckiem:
zakladaj, ze rozmowca jest madrzejszy, lub na tym samym poziomie (nie zawsze
oczywiscie), bo pozytywne zaskoczenia bywaja przyjemniejsze.

To prawda, sa przyjemniejsze:)
Obserwuj wątek
    • sabinka555 Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 01.01.07, 22:49
      Raczej nikt nie staje sie wrogiem przez przypadek.
      Paskudny charakter wyklucza zawieranie przyjaźni.
      A przegrany wróg to dopiero bomba zegarowa,
      zmiszczy wszysto co napotka po drodze.
      • dziki.macho Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 01.01.07, 23:02
        sabinka555 napisała:

        > Raczej nikt nie staje sie wrogiem przez przypadek.
        > Paskudny charakter wyklucza zawieranie przyjaźni.
        > A przegrany wróg to dopiero bomba zegarowa,
        > zmiszczy wszysto co napotka po drodze.

        Dlatego z wrogami przyjaznic sie nie nalezy
        • bszalacha Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 03.01.07, 13:52
          Cześć "Dziki".To bardzo zaawansowana filozofia i nie wiem,czy znajdziesz
          interlokutorów.Ale gratuluję
    • solaris_38 Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 05.01.07, 00:39
      ale ten wróg to czy on udaje że chce zostać przyjacielem
      czy faktycznie (z tej przegranej ?) chce zostać przyjacielem ?
    • judyta432 Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 05.01.07, 04:41
      I co z tym przegranym wrogiem zrobic, jak juz jestesmy bliscy zwyciestwa?
      • filut Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 05.01.07, 05:13
        judyta432 napisała:
        > I co z tym przegranym wrogiem zrobic, jak juz jestesmy bliscy zwyciestwa?

        Unicestwić metodą nie budzącą zainteresowania prokuratra!!!!
        Wroga niekoniecznie trzeba szanować ale nie wolno go lekceważyć, a koniecznie
        trzeba doceniać jego szkodliwe możliwości!!!
        • horpyna4 Re: Szanuj wroga swego jak siebie samego 05.01.07, 10:15
          Myślę, że nie wszyscy się tu rozumieją. Problem polega na tym, że wroga należy
          zneutralizować, a nie pognębić. Chodzi o to, żeby przestał być wrogiem, jeżeli
          ma dalej żyć (nieco brutalne, ale pragmatyczne). We wszelkich sporach dobrze
          jest dać przeciwnikowi możliwość "wyjścia z twarzą", inaczej wyhodujemy sobie
          śmiertelnego wroga. Dlatego też wiele spraw należy załatwiać bez świadków, żeby
          nie upokarzać przeciwnika. Trzeba dać mu możliwość zmiany nastawienia na mniej
          wrogie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka