nana59
02.01.07, 15:29
Mam problem z 25 letnią córką, która zachowuje się jak nastolatka. Jej życie
kręci się wokół chłopaka, życia towarzyskiego i dorywczwczej pracy. Zamiast
robić magisterkę wzięła dziekankę i żyje sobie wygodnie na mój koszt. Kocham
ją, ale zupełnie nie rozumiem takiego postępowania. Wygląda to tak jakby
cofała się w rozwoju. Bardziej odpowiedzialna i dojrzalsza była parę lat
temu. Martwi mnie też jej chłopak, bo jak na 28 letniego mężczyznę słabo
radzi sobie z życiem. Nie wtrącam się, bo uważam, że nie mam prawa wchodzić z
butami w intymne życie córki. Nie chcę jednak dłużej ułatwiać córce takiego
życia. Nie wiem tylko jak to przeprowadzić. Wiele razy mówiłam córce, że
powinna być bardziej samowystarczalna, ale ona puszcza moje gadki mimo uszu.
Dłużej nie mam zamiaru godzić się na taką sytuację. Doradźcie jak powinnam to
przeprowadzić.