waldek1610
06.01.07, 12:55
ale nie w stylu Sadama raczej w stylu Pilsudskiego albo Milosciwie Panujacego
Krola Jana III Sobieskiego. Jestem osoba kreatywna, dosc aktywna i nie boje
sie coraz to nowych wyzwan, i jestem zadowolony ze swoich dotychczasowych
dokonac. Przede wszystkim nigdy nikogo nie slucham, choc mam slabosc do
kobiety w ktorej jestem zakochany, wiec to jedyny wyjatek, ale jej tez nie
slucham raczej staram sie byc dla niej cudowny po prostu :)
Jak obiawia sie moj asertywny charakter? W stosunku do przelozonych zachowuje
sie jak rowny i jakos nigdy nie mialem z tego powodu problemow, ludzie po
prostu respektuja mnie za to :)
Gdy widze ludzi jak nedznie egzystuja jak roslinki, to chce ich wszyskich
zmieniac, chetnie np "spacyfikowal" bym cale miasta i powiedzial bym kazdemu
co ma robic. Denerwuje mnie jak ktosc uporczywie kultywuje zacofane
zachowania, ktore prowadza do nikad.
Gdy widze ludzi w miejscach publicznych chetnie podszedl bym do jednego czy
drugiej i zrobil z takim delikwentem/ka porzadek. Nie moge patrzec jak ludzie
wygladaja zaniedbanie, lub zachowuja sie jak kryminalisci czy tzw raperzy.
Chetnie zrobilbym z tymi ludzmi porzadek.