Dodaj do ulubionych

ślub i rzeczy konieczne

07.04.03, 09:20
Wątek absolutnie nie na to forum tylko na jakieś babskie ale co tam - tam nie
mam znajomości a tu większość ludzi lubię, więc...

Co jest absolutnie konieczne do ślubu? Oprócz kandydatów i księdza
oczywiście :)

Plan minimum poproszę

Pzdr ciepło Vicca
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: ślub i rzeczy konieczne IP: 212.106.159.* 07.04.03, 09:54
      Jeśli ślub jest konkordatowy to protokół spisany w USC stwierdzający, że nie ma
      przeszkód prawnych w zawarciu małżeństwa a także zaśwaidczenie z waszych
      parafii że jesteście stanu wolnego. Poza tym protokół spisany w parafii w
      której bierzecie ślub, kilka nauk przedślubnych i to chyba wszystko.
    • yellow1 Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 09:54
      vicca napisała:

      > Wątek absolutnie nie na to forum tylko na jakieś babskie ale co tam - tam nie
      > mam znajomości a tu większość ludzi lubię, więc...
      >
      > Co jest absolutnie konieczne do ślubu? Oprócz kandydatów i księdza
      > oczywiście :)

      Mnostwo pieniedzy i silne nerwy.


      • arek_cz Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 10:47
        yellow1 napisała:

        > Mnostwo pieniedzy i silne nerwy.

        Czy zawsze i wszedzie musi byc mowa tylko o pieniadzach?
        A milos, radosc, wiara w zwiazek i wspolne patrzenie w
        przyszlosc?
        • alka_xx Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 11:10
          Och arku...jak milo widziec w Tobie takiego optymiste!;)))

          pozdrawiam

          a_xx
      • Gość: sofia Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.cua.edu 07.04.03, 20:59
        yellow1 napisała:

        > Mnostwo pieniedzy i silne nerwy.

        NO, nie musi byc zaraz mnostwo tych pieniedzy - naprawde da sie wszystko
        zmiescic w bardzo rozsadnych granicach: prosta sukienka szyta pzrez krawcowa,
        albo uzdolniona ciotke, bukiet wlasnej roboty, obiad zamiast wielkiego wesela
        itp. Znam na przyklad pare ktora zrobila przyjecie "ogrodowe" na ktore wszyscy
        znajomi przyniesli jakies smakolyki. BYlo to szalenie sympatyczne, w kuchni
        krecilo sie pelno ludzi, bylo mnostwo roznych fajnych potraw, no i jak
        oszczednie!
        Powodzenia!
    • Gość: lilka Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.nagraj.pl 07.04.03, 10:06
      a jakby jeszcze miłość była ...
    • alka_xx Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 10:06
      i nie zapomnijcie o intercyzie...milosc jest piekna, ale gdy sie konczy zaczyna
      sie ...horror!

      • Gość: Sławek Re: ślub i rzeczy konieczne IP: 212.106.159.* 07.04.03, 10:12
        alka_xx napisała:

        > i nie zapomnijcie o intercyzie...milosc jest piekna, ale gdy sie konczy
        >zaczyna sie ...horror!

        Dla mnie miłość kończy się w momencie spisania intercyzy.
        • alka_xx Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 10:30
          wlasnie...to jak w koncu jest, czy ta milosc naprawde jest slepa i glucha???

          wg mnie prezentujesz poglad z okresu gdy w wiekszosci zwiazkow czesto nie bylo
          nic poza miloscia, albo zwyczajnie " nie wypadało" sporzadzac tego aktu bo co
          ludzie powiedza???
          ale w dobie gdy milosc podzielila sie i jest tez " do pieniędzy" , nic nie stoi
          na przeszkodzie bysmy zaczeli byc realistami ....takze w milosci?!

          zreszta przyklady smutnych zakonczen wielkich milosci mozna mnozyc na peczki...





          Gość portalu: Sławek napisał(a):

          > alka_xx napisała:
          >
          > > i nie zapomnijcie o intercyzie...milosc jest piekna, ale gdy sie konczy
          > >zaczyna sie ...horror!
          >
          > Dla mnie miłość kończy się w momencie spisania intercyzy.
          • Gość: Sławek Re: ślub i rzeczy konieczne IP: 212.106.159.* 07.04.03, 11:00
            alka_xx napisała:

            > ale w dobie gdy milosc podzielila sie i jest tez " do pieniędzy" , nic nie
            >stoi na przeszkodzie bysmy zaczeli byc realistami ....takze w milosci?!

            Myslę, że da się wyczuć u drugiej osoby czy pała miłością do mnie czy mojego
            konta. Oczywiście jeśli ślub nie odbywa się po 2 miesiącach znajomości. Jeśli
            intercyza zapewni komuś spokój przed ślubem to trzeba to zrobić ale mnie by to
            właśnie nie dało spokoju.

            > zreszta przyklady smutnych zakonczen wielkich milosci mozna mnozyc na
            peczki...

            Oczywiście tylko czy w momencie gdy kończy się wielka miłośc pocieszeniem jest
            fakt, że zostałem sam ale nie starciłem nic z tego co miałem przed małżeństwem ?
            • alka_xx Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 11:09
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              Oczywiście tylko czy w momencie gdy kończy się wielka miłośc pocieszeniem jest
              > fakt, że zostałem sam ale nie starciłem nic z tego co miałem przed
              małżeństwem
              > ?

              Mysle, ze dla wielu np. zostawionych kobiet z dziecmi jest pocieszeniem, a
              nawet gwarancja na jakis start w nowe zycie..
              • vicca Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 12:42
                Intercyzy nie będzie. Raczej.
                Mam do niego zaufanie i nawet w najdalszych i najczarniejszych scenariuszach
                nie przewiduję rozwodu.

                OK. To wychodzi na to że oprócz kandydatów i księdza potrzeba jeszcze masę
                pieniędzy i wizyty u prawnika.

                Jeszcze jakieś "niezbędniki"?

                Pzdr V*
                • alka_xx Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 12:58
                  Skoro nie bedzie intercyzy , to wizyta u prawnika raczej odpada;))))Chyba ze
                  jednak sa jakies kruczki...?

                  No i przychodzi mi do glowy, ze potrzebny bedzie próg, taki zwykły, najlepiej
                  drewniany, przez który Pan Młody przeniesie Panne Młodą...Czy macie taki
                  próg?:))))

                  No i podroz poslubna, nieodzowny element tej uroczystosci!!! Juz chyba trzeba
                  zaplanowac????


                  a_xx
                  • procesor Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 13:09
                    Dokumenty i OBRĄCZKI.

                    A jakby jeszcze jakies zaproszenie w internecie.. :))))
                    • alka_xx Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 14:05
                      no i bukiet...
                • Gość: Sławek Re: ślub i rzeczy konieczne IP: 212.106.159.* 07.04.03, 14:01
                  vicca napisała:

                  > OK. To wychodzi na to że oprócz kandydatów i księdza potrzeba jeszcze masę
                  > pieniędzy i wizyty u prawnika.

                  Jeśli ma to być ślub "minimum" to wielkich pieniędzy nie trzeba. Odpis aktu
                  urodzenia to ok. 20 PLN, protokół w USC 100 PLN, opis aktu chrztu i
                  bierzmowania ok. 10 PLN, księdzu i organiście za ślub co łaska ale różnie to
                  bywa. Obrączki w wersji "minimum" to też raczej nie majątek. Z tysiąca może coś
                  zostanie. Nie wiem ile teraz zdzierają prawnicy. Póki więc nie dojdzie do
                  wesela to koszt jest do przeżycia nawet dla niezbyt zamożnych.
        • fanta-girl Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 19:32
          I blad- ja tez jestem zolenniczka intercyzy- nigy nie wiesz- moze to Ty sie
          rozmyslisz?
          Napewno pomaga w sprawach prawno-kredytowo-spadkowo, itd.
          Ja napewno podpisze.
      • delfineczek Lepsza samotność niż intercyza 07.04.03, 13:38
        Wolałbym już sam być przez całe życie niż w małżeństwie, w której strony
        zabezpieczają się intercyzą.

        Cmokam
        Delfineczek
    • atlantis75 Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 14:06
      vicca napisała:

      > Co jest absolutnie konieczne do ślubu? Oprócz kandydatów i księdza
      > oczywiście :)


      Stalowe nerwy i poczucie humoru :) Właśnie przez to
      przechodzę. 16 sierpnia powiemy sakramentalne TAK :D
      Dlaczego stalowe nerwy? Mnóstwo załatwiania, dla
      niektórych może być uciążliwe. Poczucie humoru? Oto
      przykład. Pod koniec miesiąca wybieramy się z narzeczonym
      do kościoła, obowiązkowe spotkanie, podpisanie papierków
      i... tzw. przesłuchanie ;) Ksiądz będzie rozmawiał z nami
      osobno. Jest przysięga na krzyż i pytania: od jak dawna
      się znacie; czy wiesz, że narzeczony(a) jest zdrowy(a)
      psychicznie, czy nie ma w rodzinie chorób psychicznych;
      czy twój narzeczony(a) może mieć dzieci, czy ty możesz
      mieć dzieci :) Zakres pytań dosyć rozległy...

      Pozdrowionka. Atlantis
      • arek_cz Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 14:12
        atlantis75 napisała:

        > Stalowe nerwy i poczucie humoru :) Właśnie przez to
        > przechodzę. 16 sierpnia powiemy sakramentalne TAK :D
        > Dlaczego stalowe nerwy? Mnóstwo załatwiania, dla
        > niektórych może być uciążliwe. Poczucie humoru? Oto
        > przykład. Pod koniec miesiąca wybieramy się z narzeczonym
        > do kościoła, obowiązkowe spotkanie, podpisanie papierków
        > i... tzw. przesłuchanie ;) Ksiądz będzie rozmawiał z nami
        > osobno. Jest przysięga na krzyż i pytania: od jak dawna
        > się znacie; czy wiesz, że narzeczony(a) jest zdrowy(a)
        > psychicznie, czy nie ma w rodzinie chorób psychicznych;
        > czy twój narzeczony(a) może mieć dzieci, czy ty możesz
        > mieć dzieci :) Zakres pytań dosyć rozległy...

        Wow toż to cały wywiad środowiskowy ;)
        A tak wlasciwie to co to ksiedza obchodzi??
      • Gość: Sławek Re: ślub i rzeczy konieczne IP: 212.106.159.* 07.04.03, 14:14
        atlantis75 napisała:

        > Stalowe nerwy i poczucie humoru

        Bez przesady. Ani załatwiania nie jest tak dużo ani nie są to jakieś
        straszliwe, wyczerpujące negocjacje.

        > Jest przysięga na krzyż

        O tym to pierwszy raz w życiu słyszę. A co niby mielibyście przysięgać ?

        > i pytania: od jak dawna
        > się znacie; czy wiesz, że narzeczony(a) jest zdrowy(a)
        > psychicznie, czy nie ma w rodzinie chorób psychicznych;
        > czy twój narzeczony(a) może mieć dzieci, czy ty możesz
        > mieć dzieci :) Zakres pytań dosyć rozległy...

        Rozległy. Owszem. Ale nie to nie KGB. A pytania nie są straszne i są
        uzasadnione.

        • vicca pytania księdza 07.04.03, 14:55
          Wszystkie te pytania są po to, żeby żaden z delikwentów nie mógł wnieść sprawy
          o rozwód kościelny.
          Rozwódy kościelne są tylko uznawane przez papieża i biskupów w 2 czy 3
          przypadkach - choroba psychiczna (ukryta przez delikwenta), bezpłodność i coś
          tam jeszcze. A! zła wola jednej ze stron.

          Pzdr V*
          • antoska Re: pytania księdza 08.04.03, 14:56
            vicca napisała:

            > Wszystkie te pytania są po to, żeby żaden z delikwentów nie mógł wnieść sprawy
            > o rozwód kościelny.
            > Rozwódy kościelne są tylko uznawane przez papieża i biskupów w 2 czy 3
            > przypadkach - choroba psychiczna (ukryta przez delikwenta), bezpłodność i coś
            > tam jeszcze. A! zła wola jednej ze stron.
            >
            > Pzdr V*

            Z mojego podworka- znajomy wlasnie bierze taki "rozwod" koscielny, czyli uniewaznienie slubu koscielnego i
            naprawde to nie jest tak trudne do przeprowadzenia jak kilka lat temu. Zadne z tych dwojga nie jest ani chore
            psychicznie, ani bezplodne (maja wspolne dziecko), spedzli razem kilka lat, teraz kazde z nich jest w drugim
            zwiazku. Uniewaznienie prawdopodobnie dostana, w kazdym razie wszystko jest na dobrej drodze. Jakie
            powody podali- tego nie wiem. Rozluznienie przepisow koscielnych.... ?
            • anx Re: pytania księdza 09.04.03, 13:12
              Hej atlantis75! My też 16 sierpnia 2003 :)
              • atlantis75 Re: pytania księdza 09.04.03, 13:32
                anx napisała:

                > Hej atlantis75! My też 16 sierpnia 2003 :)


                Jeku :D Fajnie! To bedziemy sobie sekundować ;)
                Ja liczę dni: pozostało jeszcze 129!
                Pozdrowionka anx!
                • anx Re: pytania księdza 12.05.03, 14:16
                  Hejka! Atlantis - dziś już tylko 96 dni :) Ale ten czas leci co?
                  • arek_cz Re: pytania księdza 12.05.03, 15:22
                    anx napisała:

                    > Hejka! Atlantis - dziś już tylko 96 dni :) Ale ten czas
                    > leci co?

                    A u nas jeszcze 131 dni :)))
                    I ciagle ubywa :))
                    • anx Re: pytania księdza 27.05.03, 15:13
                      Arku, a Wy kiedy ślubikujecie? :))
                      • arek_cz Re: pytania księdza 27.05.03, 15:35
                        anx napisała:

                        > Arku, a Wy kiedy ślubikujecie? :))

                        20 wrzesnia o 16 :)))
        • atlantis75 Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 15:04
          Gość portalu: Sławek napisał(a):

          > Bez przesady. Ani załatwiania nie jest tak dużo ani nie są to jakieś
          > straszliwe, wyczerpujące negocjacje.


          Zależy w jaki sposób do tego podchodzimy. Dlatego
          napisałam, że dla niektórych może być to uciążliwe. Dla
          mnie uciążliwością były dojazdy do kościoła (50 km), gdzie
          będziemy brali ślub. Kancelaria parafii była czynna do 16,
          więc musiałam brać urlop. Takie są moje doświadczenia.



          > > Jest przysięga na krzyż
          > O tym to pierwszy raz w życiu słyszę. A co niby
          mielibyście przysięgać ?

          Przysięgamy, że mówimy prawdę. W tym samym ko.ciele brała
          ślub moja koleżanka, więc wiem z wiarygodnego źródła. Może
          w innych kościołach jest inaczej.


          >
          > Rozległy. Owszem. Ale nie to nie KGB. A pytania nie są straszne i są
          > uzasadnione.

          A czy ja napisałam, że przesłuchuje KGB? Chyba przeoczyłeś
          pewne słowo w moim poście "poczucie humoru", tak więc nie
          odczytuj mojej wypowiedzi jako snesacji nie do
          przebrnięcia.
    • roseanne Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 15:55
      :)
      zza zasp snieznych nastukam Wam
      potrzebne sa:
      swiadectwo urodzenia i do kosciola swiadectwo chrztu
      niektorzy chca tez swiadectwo bierzmowania lub swistek o ukonczeniu nauk
      przedmalzenskich
      w urzedzie potrzebne sa dowody osobiste, oplata ,spisanie dokumentow na miesiac
      przed planowana uroczystoscia
      obraczki by sie przydaly tez
      swiadkowie sa tez niezbedni, z dokumentem potwierdzjacym tozsamosc

      wiecej nie pamietam, to bylo kilka lat temu

      z najlepszymi zyczeniami
      • melba76 Re: ślub i rzeczy konieczne 07.04.03, 20:52
        Vicca, TY TEŻ? Gratuluję! jakby co, pisz na jarvi@wp.pl. Obklepane mam po
        dziurki w nosie. W sumie potrzebna jest MIŁOŚĆ I UPÓR. Miłość - wiadomo. Upór -
        żeby nie zwariować i żeby było jak chcesz. A jak bierzesz w KK - no to tony,
        hektolitry, hektary DYSTANSU.
        • naturella Re: ślub i rzeczy konieczne 08.04.03, 14:36
          Jak zdecydowane potępienie intercyzy...A to jest dla mnie właśnie dowód
          miłości - że mój narzeczony bez protestu zgadza się podpisać intercyzę - bo to
          dla mnie znaczy to, że kocha właśnie mnie, a nie to, co mam albo będę miała.

          Ale my intercyzę spisujemy z innych powodów - po to, żebym mogła po ślubie
          wziąć sama kredyt, bo narzeczony ma nieco zaburzoną i zawikłaną historie
          kredytową:)
          • Gość: Serena intercyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 15:40
            Zgadzam się z Tobą w 100%. Jesli bez dyskusji, kompleksów i zbędnych pytań chce
            podpisać intercyzę to znaczy że zależy mu na Tobie a nie na kasie. A co do
            wczesniej wymienionego argument że "ja mu ufam i kocham"oraz że "jak się ślub
            bierze nie po dwóch miesiącach znajomości.... no cóż, ja tez ufałam, też
            kochałam i nie wyobrażałam sobie rozwodu, a znałam go 8 lat (słownie :osiem)
            przed ślubem. Intercyzy nie podpisałam. Po 7 latach małżeństwa zostałam
            kopletnie znienacka zostawiona, okradziona i pozostawiona z jego długami, które
            ze względu na brak intercyzy musze spłacać. Życzę wszystkim oby mój przypadek
            był odosobniony...
    • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 16:01
      vicca napisała:

      > Co jest absolutnie konieczne do ślubu? Oprócz kandydatów i księdza
      > oczywiście :)

      Swiadomosc, ze sie zlamie przysiege, predzej czy pozniej, w takiej czy innej
      formie. To powinno wystarczyc by sie nie pakowac w ta mistyfikacje.

      Szukajacy prawdy, Imagine.
      • malwinamalwina Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 16:05
        i to taka trauma zlamac przysiege ???

        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > vicca napisała:
        >
        > > Co jest absolutnie konieczne do ślubu? Oprócz kandydatów i księdza
        > > oczywiście :)
        >
        > Swiadomosc, ze sie zlamie przysiege, predzej czy pozniej, w takiej czy innej
        > formie. To powinno wystarczyc by sie nie pakowac w ta mistyfikacje.
        >
        > Szukajacy prawdy, Imagine.
        • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 16:11
          Alez skad ! Przeciez w zyciu chodzi o to by poruchac i radia posluchac.
          • malwinamalwina Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 16:12

            tak myslisz ? dzieki za rade, sprobuje...mam zaczac od radia czy
            od ...tego ...tam no ?


            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > Alez skad ! Przeciez w zyciu chodzi o to by poruchac i radia posluchac.
            • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 16:16
              malwinamalwina napisała:

              >
              > tak myslisz ? dzieki za rade, sprobuje...mam zaczac od radia czy
              > od ...tego ...tam no ?
              >
              >
              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > > Alez skad ! Przeciez w zyciu chodzi o to by poruchac i radia posluchac.
              To nie ja tak mysle. Wydawalo mi sie, ze to ty chcesz taki model tu
              sprzedac.
              • malwinamalwina Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 16:27
                ja nawet siebie nie sprzedaje co dopiero o modelach mowic ...
                • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 16:30
                  malwinamalwina napisała:

                  > ja nawet siebie nie sprzedaje co dopiero o modelach mowic ...
                  nie spotkalem czlowieka ktory sprzedawalby sie i jednoczesnie przyznawal sie
                  do tego.
                  • Gość: Malwina Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.d1.club-internet.fr 27.05.03, 16:43
                    masz smiertelne argumenty
                    nie do od par cia
                    • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 16:47
                      Gość portalu: Malwina napisał(a):

                      > masz smiertelne argumenty
                      > nie do od par cia
                      sorry, to ty zaczelas trywializowac przysiege malzenska. stad doszlo do mnie,
                      ze sa ludzie, ktorzy zyja po to by ... radia posluchac (miedzy innymi).
                      Imagine.
                      • Gość: Malwina Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.d1.club-internet.fr 27.05.03, 16:55
                        nic do ciebie nie doszlo - dawno to wiesz
                        jeszcze brakuje zebys mial iluminacje z mojego powodu !


                        Gość portalu: Imagine napisał(a):

                        > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                        >
                        > > masz smiertelne argumenty
                        > > nie do od par cia
                        > sorry, to ty zaczelas trywializowac przysiege malzenska. stad doszlo do
                        mnie,
                        > ze sa ludzie, ktorzy zyja po to by ... radia posluchac (miedzy innymi).
                        > Imagine.
                        • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 16:57
                          amen.
                          • Gość: Malwina Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.d1.club-internet.fr 27.05.03, 16:59
                            Gość portalu: Imagine napisał(a):

                            > amen.

                            eeeeetam, przestalbys sie mnie bac... :-)
                            • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 17:01
                              Gość portalu: Malwina napisał(a):

                              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                              >
                              > > amen.
                              >
                              > eeeeetam, przestalbys sie mnie bac... :-)
                              ciebie sie nie boje ale tej ... malwinymalwiny. co to za stwor ?
      • vicca Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 17:02
        Absolutnie nie zamierzam niczego łamać.
        Cholernie słowna jestem

        Pzdr Vicca
        • Gość: Imagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 17:07
          vicca napisała:

          > Absolutnie nie zamierzam niczego łamać.
          > Cholernie słowna jestem
          >
          > Pzdr Vicca
          a pamietasz co Chrystus powiedzial : nie przysiagaj, mow tylko tak albo nie ?
          • vicca Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 17:09
            Toteż właśnie - powiem "tak".

    • cerrita Re: ślub i rzeczy konieczne 27.05.03, 19:15
      A mnie się wydaje, że najbardziej (oczywiście poza miłością) potrzebny jest
      dystans do tego wszystkiego (mam na myśli oczywiście sprawy materialno-
      organizacyjne). Z perspektywy czasu (krótkiego:) widzę, że przejmowanie się
      pierdołami było niepotrzebne. Dziś już nikt nie pamięta, że "żywe" kwiatki we
      włosach zwiędły mi już ok. 19 wieczorem etc.
      Pozdrawiam:)
      • Gość: IOmagine Re: ślub i rzeczy konieczne IP: *.unl.edu 27.05.03, 19:26
        cerrita napisała:

        > A mnie się wydaje, że najbardziej (oczywiście poza miłością) potrzebny jest
        > dystans do tego wszystkiego (mam na myśli oczywiście sprawy materialno-
        > organizacyjne). Z perspektywy czasu (krótkiego:) widzę, że przejmowanie się
        > pierdołami było niepotrzebne. Dziś już nikt nie pamięta, że "żywe" kwiatki we
        > włosach zwiędły mi już ok. 19 wieczorem etc.
        > Pozdrawiam:)

        Ty pamietasz.
    • fnoll Re: ślub i rzeczy konieczne 28.05.03, 01:51
      > Co jest absolutnie konieczne do ślubu? Oprócz kandydatów i księdza
      > oczywiście :)

      ksiądz jest absolutnie do ślubu niekonieczny, ani żaden inni urzędnik -
      wszelkie śluby warto zawierać w obliczu czegoś trwalszego, mniej umownego

      śluby nie ograniczają się także do par damsko-męskich, to raczej zaczepienie
      się pewnej grupy ludzi o coś przekraczającego ich doczesny żywot, i to coś może
      być różne, i te grupy mogą mieć różny charakter

      rzecz się sprowadza do tego, że wspólnie z kimś załapujemy się na coś, co nas
      przekracza

      i tyle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka