Dodaj do ulubionych

Jak znaleźć kachanka?

IP: 212.160.235.* 09.04.03, 11:37
moi drodzy, wiadomo, że czasem po prostu ma sie ochotę na seks, nie na romas
czy miłość. Jak znaleźć miłego, fajnego, dyskretnego faceta, który bez
opowiadania kumplom, bez lubieżnego szczerzenia zębami, ale ze świadomością,
że oboje wiemy, co robimy, oboje tego chcemy i oboje niczego od siebie nie
oczekujemy chciał wejśc w taki układ.
Oczwyście powiecie: żaden problem, ale to nie tak. Ja chce, żeby to był
naprawdę ktoś rozsądny, a nie jakis głupi napalony gównierz, chcę mieć
pewnośc, że w razie czego będę mogła liczyć na jego szacunek i dyskrecję.
nie mam dużego doświadczenia w tego typu kontaktach, właściwie żadnego, ale
jestem ciepłą, miłą energiczną kobietką i sądzę, że sobie poradzę, jeżeli
tylko będę wiedziała, jak i gdzie.



Obserwuj wątek
    • hate_everything Re: Jak znaleźć kachanka? 09.04.03, 11:41
      www.interia.randki.pl

      Have a nice day
    • nabokoff Re: Jak znaleźć kochanke? 09.04.03, 11:44
      jeśli chodzi tylko o seks, to lepsza jest kochanka: masz większe szanse, że
      będzie i przyjemnie i dyskretnie i miło ogólnie

      faceci to wiesz, zbyt często są jak niewypały, jak się już złapie dobrego to
      rozsądniej poważnie się zaangażować, bo kolejny dobry przydaży się zapewne
      nieprędko albo wcale

      moja rada: kochaj się z kobietą :) pewne fizyczne niedostatki łatwo nadrobić
      sprytem i gadżetami

      powodzenia!
    • Gość: Sławek Re: Jak znaleźć kachanka? IP: 212.106.159.* 09.04.03, 11:44
      Jak to możliwe, że trafiłaś z tym anonsem na forum "psychologia" a
      forum "towarzyskie", "cafe" i dziesiątek innych witryn kojarzących pary nie
      zauważyłaś ?
      • alfika Re: Jak znaleźć kachanka? 09.04.03, 12:01
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        > Jak to możliwe, że trafiłaś z tym anonsem na forum "psychologia" a
        > forum "towarzyskie", "cafe" i dziesiątek innych witryn kojarzących pary nie
        > zauważyłaś ?

        Dziki szał wiosenny dziewczynie rozum pomieszał. To jak z wsiadaniem do pociągu
        po środku wagonu - tam tych drzwi po prostu nie ma!
        Robi się żałośnie...
        • nabokoff seks to seks 09.04.03, 12:18
          o co chodzi? kombinacje jak zaspokoić swój podstawowy popęd do ocierania się z
          drugim człowiekiem, miziania etc. to coś bardzo ważnego dla każdego z nas, nie
          ma co ściemniać - a nie jakieś fiu-bździu kawiarenkowo-różane

          chce dotyku, chce rozkoszy - i to jest jak najbardziej "psychologiczny"
          problem, można przecież uschnąć od braku rozwiązania

          no chyba, że ktoś się kastruje na własne życzenie...
          • alfika Re: seks to seks 09.04.03, 12:28
            nabokoff napisał:

            > o co chodzi? kombinacje jak zaspokoić swój podstawowy popęd do ocierania się
            z
            > drugim człowiekiem, miziania etc. to coś bardzo ważnego dla każdego z nas,
            nie
            > ma co ściemniać - a nie jakieś fiu-bździu kawiarenkowo-różane
            >
            > chce dotyku, chce rozkoszy - i to jest jak najbardziej "psychologiczny"
            > problem, można przecież uschnąć od braku rozwiązania
            >
            > no chyba, że ktoś się kastruje na własne życzenie...



            Przyjacielu, sam piszesz "psychologiczny" w cudzysłowiu...

            Skoro wybór widzisz tylko w usychaniu lub kastrowaniu, to proponuję się
            zdecydować na jedno z dwojga.
            Cieszę się, że jestem kobietą. Przynajmniej za wyrażenie niechęci do mnożenia
            wątków na takim żałosnym poziomie nie grozi mi kastracja.
            • nabokoff Re: seks to seks 09.04.03, 12:41
              to "przyjacielu" na wstępie to było w takim tonie protekcjonalnym? bo jakoś
              tak to odebrałem (skoro nie przypominam sobie wspólnego brudzia...) ;)

              wbrew temu, co chiałąbyś zobaczyć w moim poście - uważam problem braku seksu
              za jak najbardziej poważny, wart zastanowienia i wołający o dobre rozwiązanie,
              a nie zbycie "kawiarenką" - cudzysłów wokół "psychologiczności" wynikał z
              niefotunnej praktyki stosowania tego słowa, powinno się raczej pisać o
              problemach psyche, czy problemach osobistych, ale tak mi się wrzuciła
              ta "psychologiczność" to ją chociaż zmiękczyłem cudzysłowem

              wiesz, psychologia, wbrew temu jak użytu tego terminu na forum GW, to jest
              nauka, a zatem problem "psychologiczny" - to problem naukowy

              a czy potrzebę seksu indywidualnej osoby można uznać za problem naukowy?

              a "żałosny poziom" to kwestia naszego, każdego z osobna, prywatnego odbioru :)
              • alfika Re: seks to seks 09.04.03, 12:53
                nabokoff napisał:

                > to "przyjacielu" na wstępie to było w takim tonie protekcjonalnym? bo jakoś
                > tak to odebrałem (skoro nie przypominam sobie wspólnego brudzia...) ;)


                I słusznie: było protekcjonalnie, bo do przyjaźnienia się potrzeba dużo, dużo
                więcej niż brudź.
                A drugie słusznie, że brudzia nie pamiętasz. Na ty przechodzę w bardziej
                naturalny sposób z ludźmi, którzy wzbudzają moją sympatię - i nie pijam
                brudziów. Co więcej, nie pijam z ludźmi, z którymi nawet nie jestem na ty.

                >
                > wbrew temu, co chiałąbyś zobaczyć w moim poście - uważam problem braku seksu
                > za jak najbardziej poważny, wart zastanowienia i wołający o dobre rozwiązanie,


                Nie zauważyłam w poście poszukiwaczki, wbrew temu, co Ty dostrzegłeś, problemu
                braku seksu, jeno poszukiwanie sposobu na znalezienie pana do łóżka. Ja widzę
                różnicę. Ale Ty nie musisz, naprawdę.


                > a nie zbycie "kawiarenką" - cudzysłów wokół "psychologiczności" wynikał z
                > niefotunnej praktyki stosowania tego słowa, powinno się raczej pisać o
                > problemach psyche, czy problemach osobistych, ale tak mi się wrzuciła
                > ta "psychologiczność" to ją chociaż zmiękczyłem cudzysłowem
                >
                > wiesz, psychologia, wbrew temu jak użytu tego terminu na forum GW, to jest
                > nauka, a zatem problem "psychologiczny" - to problem naukowy
                >
                > a czy potrzebę seksu indywidualnej osoby można uznać za problem naukowy?


                > a "żałosny poziom" to kwestia naszego, każdego z osobna, prywatnego odbioru :)


                Kolejna jakże słuszna uwaga!
                • nabokoff Re: seks to seks 09.04.03, 13:02
                  alfika napisała:

                  > Nie zauważyłam w poście poszukiwaczki, wbrew temu, co Ty dostrzegłeś,
                  problemu
                  > braku seksu, jeno poszukiwanie sposobu na znalezienie pana do łóżka. Ja
                  widzę
                  > różnicę. Ale Ty nie musisz, naprawdę.

                  ojej, naprawdę nie muszę? a już mnie dręczyły wątpliwości... ;)

                  rozumiem, że w twoim zdaniem szukanie "pana do łóżka" jest podyktowane czymś
                  innym niż brak seksu - czym zatem?
                  • alfika Re: seks to seks 09.04.03, 13:10
                    nabokoff napisał:

                    > alfika napisała:
                    >
                    > > Nie zauważyłam w poście poszukiwaczki, wbrew temu, co Ty dostrzegłeś,
                    > problemu
                    > > braku seksu, jeno poszukiwanie sposobu na znalezienie pana do łóżka. Ja
                    > widzę
                    > > różnicę. Ale Ty nie musisz, naprawdę.
                    >
                    > ojej, naprawdę nie muszę? a już mnie dręczyły wątpliwości... ;)

                    No popatrz :))) To już się nie dręcz :)

                    >
                    > rozumiem, że w twoim zdaniem szukanie "pana do łóżka" jest podyktowane czymś
                    > innym niż brak seksu - czym zatem?

                    Nie rozumiesz.
                    Problemem dla autorki wątku nie jest brak seksu. Ona tylko pyta, jak znaleźć
                    pana do łóżka. A na to pytanie już odpowiedź uzyskała - skierowano ją tam,
                    gdzie ma szanse się spełnić.

                    A filozofię problemu psychologicznego Ty tu uparcie dorabiasz.
          • Gość: Sławek Re: seks to seks IP: 212.106.159.* 09.04.03, 13:19
            nabokoff napisał:

            > chce dotyku, chce rozkoszy - i to jest jak najbardziej "psychologiczny"
            > problem, można przecież uschnąć od braku rozwiązania

            I jak mamy jej dać tą rozkosz na forum ? Wirtualny seks ?
            • Gość: arriga Re: seks to seks IP: 62.29.248.* 09.04.03, 13:32
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              > nabokoff napisał:
              >
              > > chce dotyku, chce rozkoszy - i to jest jak najbardziej "psychologiczny"
              > > problem, można przecież uschnąć od braku rozwiązania
              >
              > I jak mamy jej dać tą rozkosz na forum ? Wirtualny seks ?

              zgadzam się z Tobą... masz rację i nie rozumiem alfiki, co bawi się w
              teoretyzowanie... kurcze widziałam na tym forum już tyle pseudopsychologicznych
              wątków, że doprawdy ten post wcale mnie nie dziwi a myśłę tak ja Nobokov (czy
              coś;-), że potrzeba seksu (bo poszukuje Pana do łóżka nie żeby jej bajki
              opowiadał a jeśli poszukuje to potrzbuje i koniec) jest co prawda potrzebą
              fizjologiczną (chociaż najwięszym organem seksualnym jest mózg) to
              niezaspokajanie tej potrzeby oj odbija się na psychice (znawcy Freuda i nie
              tylko wiedza o czym mówię)... a tu znowu święte głosy oburzenia... widzisz
              alfiko zawsz, gdy atakujemy z reguły sami mamy jakiś problem... dla Ciebie
              problem autorki wątki jest poniżej poziomu ale to Twój problem i nie o poziomy
              (chyba, że libido) tutaj idzie:-) pozdrawiam ciepło...
              a jeśłi chodzi o dsykretnego kochanka to nie ma czegoś takiego, szukaj
              dyskretnego faceta, cżłowieka, jak w życiu jest dyskretny i ok. to w tych
              kwestiach będzie potrafił stanąć na wysokości zadania... osobiście nie mam
              specjalnych doświadczeń ale życzę powodzenia i miej oczy szeroko otwarte:-)
              pozdrafka
              • alfika Re: seks to seks 09.04.03, 13:49
                Gość portalu: arriga napisał(a):

                > nie rozumiem alfiki, co bawi się w
                > teoretyzowanie... kurcze widziałam na tym forum już tyle
                pseudopsychologicznych
                > wątków, że doprawdy ten post wcale mnie nie dziwi


                Pozwól więc, że jeśli kogoś coś dziwi, to wolno mu będzie to zdziwienie
                wyrazić :)

                > a tu znowu święte głosy oburzenia...


                Masz chyba na myśli głos świętego oburzenia? Bo zapewniam, że mój głos święty
                nie jest :)


                widzisz
                > alfiko zawsz, gdy atakujemy z reguły sami mamy jakiś problem... dla Ciebie
                > problem autorki wątki jest poniżej poziomu ale to Twój problem i nie o
                poziomy
                > (chyba, że libido) tutaj idzie:-) pozdrawiam ciepło...


                Dziękuję za objawienie, o co idzie w wątku i jaki mam problem :)))


                > a jeśłi chodzi o dsykretnego kochanka to nie ma czegoś takiego, szukaj
                > dyskretnego faceta, cżłowieka, jak w życiu jest dyskretny i ok. to w tych
                > kwestiach będzie potrafił stanąć na wysokości zadania... osobiście nie mam
                > specjalnych doświadczeń ale życzę powodzenia i miej oczy szeroko otwarte:-)
                > pozdrafka


                Straszną mam nadzieję, że to jednak nie jest rada dla mnie :)
                • Gość: arriga Re: seks to seks IP: 62.29.248.* 09.04.03, 14:31
                  alfika napisała:

                  > Gość portalu: arriga napisał(a):
                  >
                  > > nie rozumiem alfiki, co bawi się w
                  > > teoretyzowanie... kurcze widziałam na tym forum już tyle
                  > pseudopsychologicznych
                  > > wątków, że doprawdy ten post wcale mnie nie dziwi
                  >
                  >
                  > Pozwól więc, że jeśli kogoś coś dziwi, to wolno mu będzie to zdziwienie
                  > wyrazić :)
                  >
                  > > a tu znowu święte głosy oburzenia...
                  >
                  >
                  > Masz chyba na myśli głos świętego oburzenia? Bo zapewniam, że mój głos święty
                  > nie jest :)
                  >
                  >
                  > widzisz
                  > > alfiko zawsz, gdy atakujemy z reguły sami mamy jakiś problem... dla Ciebie
                  >
                  > > problem autorki wątki jest poniżej poziomu ale to Twój problem i nie o
                  > poziomy
                  > > (chyba, że libido) tutaj idzie:-) pozdrawiam ciepło...
                  >
                  >
                  > Dziękuję za objawienie, o co idzie w wątku i jaki mam problem :)))
                  >
                  >
                  > > a jeśłi chodzi o dsykretnego kochanka to nie ma czegoś takiego, szukaj
                  > > dyskretnego faceta, cżłowieka, jak w życiu jest dyskretny i ok. to w tych
                  > > kwestiach będzie potrafił stanąć na wysokości zadania... osobiście nie mam
                  >
                  > > specjalnych doświadczeń ale życzę powodzenia i miej oczy szeroko otwarte:-
                  > )
                  > > pozdrafka
                  >
                  >
                  > Straszną mam nadzieję, że to jednak nie jest rada dla mnie :)

                  jaką Ty jesteś żmijką droga Alfiko:-)całuski
                  >
                  • alfika Re: seks to seks 09.04.03, 14:40
                    Gość portalu: arriga napisał(a):

                    >
                    > jaką Ty jesteś żmijką droga Alfiko:-)całuski
                    > >

                    Równie cieplutkie całusy.
                    Duża żmija.
    • Gość: ikar alfika IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 14:24
      oj dziewczę, chyba masz znowu okres
    • Gość: z doswiadczenia Re: Jak znaleźć kachanka? IP: *.chello.pl 09.04.03, 19:17
      jesli rzeczywiscie szukasz to z pewnoscia tu nie znajdziesz ale moge udzielic
      Ci wskazowek jak zrobic to w miare bezpiecznie.
      na portalu wp jest dzial "randki" zaloguj sie tam i dokladnie napisz o co Ci
      chodzi, gwarantuje ogromne zainteresowanie szczegolnie gdy jestes mezatka i
      szukasz tylko odskoczni to adoratorow Ci nie zabraknie
    • Gość: Imagine Re: Jak znaleźć kachanka? IP: *.unl.edu 09.04.03, 19:29
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > moi drodzy, wiadomo, że czasem po prostu ma sie ochotę na seks, nie na romas
      > czy miłość. Jak znaleźć miłego, fajnego, dyskretnego faceta, który bez
      > opowiadania kumplom, bez lubieżnego szczerzenia zębami, ale ze świadomością,
      > że oboje wiemy, co robimy, oboje tego chcemy i oboje niczego od siebie nie
      > oczekujemy chciał wejśc w taki układ.
      > Oczwyście powiecie: żaden problem, ale to nie tak. Ja chce, żeby to był
      > naprawdę ktoś rozsądny, a nie jakis głupi napalony gównierz, chcę mieć
      > pewnośc, że w razie czego będę mogła liczyć na jego szacunek i dyskrecję.
      > nie mam dużego doświadczenia w tego typu kontaktach, właściwie żadnego, ale
      > jestem ciepłą, miłą energiczną kobietką i sądzę, że sobie poradzę, jeżeli
      > tylko będę wiedziała, jak i gdzie.
      >
      >
      >
      Odsylam do Kacika Zakochanych w Przyjaciolce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka