Dodaj do ulubionych

Zakochałam sie...

05.12.05, 09:10
Normalnie zakochałam się w swoim kocurze..W dzieciństwie w zasadzie nie
miałam żadnego zwierzaka.Jak w sierpniu tego roku usłyszałam od swojego męża-
bedziemy mieć kota smile, nie cieszyłam sie. KOt przecież smierdzi,chodzi po
meblach, drapie. No ale tak naprawde miał byc to kot dla córki i dla męża.
Jak po niego pojechaliśmy to sie go bałam-szczególnie jak patrzył mi w
oczy.Miałam wrażenie że zaraz mi skoczy do oczu i je pazurami wydrapie smile
Potem z czasem go polubiłam.Ale tez Wkurzał mnie że hałasował w nocy, że
ciagle miauczy itd.I myślała po co mi to było?Tym bardziej że wszystkie
obowiazki spadły oczywiście na mnie....Tak było do czasu...Kot chyba
njbardziej mnie lubi.jak wstaje wszedzie za mna chodzi. Przytula się, mizia,
liże.Jak został wykastrowany 2tyg temu moje uczucie rozkwitło!!1dziwne ale
jak zobaczyłam tego biedaczka po zabiegu, takiego biednego,zmeczonego, który
tylko u mnie chciał leżeć na kolanach i dochodzic do siebie...to lody pękły!!
Normalnie zakochałam się w nim smile)Tulamy się, bawimy,drapiemy.On w podziece
za ciepło przychodzi w nocy i przytula się, obejmuje łapką! Tak, tak obejmuje
łapką!!!! Ach ta moja kocina.Teraz to ja sobie niewyobrażma zycia bez
niego smile)Ech...
Obserwuj wątek
    • klle Re: Zakochałam sie... 05.12.05, 18:56
      tak... koty to mają coś w sobie...
      że je kochamy!!!
    • gatta_gatta Re: Zakochałam sie... 05.12.05, 19:02
      witaj w klubie. ja sie smieje, ze z moim kotem jestem dluzej niz z mezem, bah,
      nawet dluzej niz z jakimkolwiek mezczyznawink
      • annash1 Re: Zakochałam sie... 06.12.05, 10:37
        Mam to samo, kochamy się baaardzo!
        A mój mąż...kota nie chciał, a teraz normalnie oświrował na jego punkcie!
        Miziają się, tulą, oczka mu myje, kuwetkę sprząta, dogląda miseczki. Coś te
        kociska w sobie mają, nie?
    • wrexham Re: Zakochałam sie... 06.12.05, 11:37
      wzruszylam sie twoja historia - naprawde;
      duzo szczescia i milosci od ciotki marty smile
    • kasikk Re: Zakochałam sie... 09.12.05, 14:06
      moja przyjaciólka kotów niecierpiała alergicznie
      teraz jest mała kociczka u nich i... Kocię jest kochane big_grin
      one są przebiegłe - pomiziają się, pomruczą, spojrzą w oczy, przytula sie i już
      człowiek ich calutki
      a pięć lat temu też słyszałam w domu, że koty są wredne, a teraz M. nawrócony
      również smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka