Dodaj do ulubionych

molestowanie w dzieciństwie

03.02.07, 16:49

+ dodaj do ulubionych wątków

skasujcie post

+ odpowiedz cytując + odpowiedz
Mam taki problem - nie wiem co zrobić... Kiedy miałam ok 6 lat (na pewno przed
pójściem do szkoły) byłam jak zwykle na wakacjach u babci...wtedy odwiedzałam
kuzyna mieszkającego obok, nie wiem dokładnie ile miał wtedy lat, ale był
nastolatkiem... wtedy on namawiał mnie do zabawy "w tatusia i mamusię",
polegało to na tym, że ja się kładłam na łóżku, on nade mną i udawał, że ma ze
mną stosunek, ja miałam zdjętą bieliznę lub czasem nie, do stosunku nie
doszło, tak pamiętam, tylko z pewnej odległości... powtarzało się to kilka
razy, jak czasem nie chciałam się "bawić" to on mówił "to ja się sam pobawię"
i się bawił...tzn onanizował przy mnie, pamiętam dobrze jak potem mył swojego
dużego penisa w zlewie... nie zmuszał mnie, tylko proponował... ja
rzeczywiście traktowałam to jako zabawę i miałam z tego też seksualną
przyjemność... przyjmowałam to naturalnie jak zabawę... niemniej jednak...
byłam dzieckiem i teraz czuję, że on mnie wykorzystywał, wtedy tego tak nie
widziałam, a teraz to widzę... szczególnie jak pomyślę, że ktoś tak
postępowałby z moją córką, wiedziłabym, co z nim zrobić... jednak nie wiem co
zrobić z tym co mnie spotkało... powiedziałam o tym tylko kuzynce, która wtedy
miała ok 10 lat, poza tym nikt z rodziny nie wie, kuzyn prawdopodobnie mówił
mi bym nikomu nie mówiła, a może mówiłam komuś jeszcze, ale nie pamiętam...
jak byłam w ciąży z moją córką to szczególnie myślałam co z tym
zrobić...miałam w planie powiedzieć rodzinie o tym... ale jeszcze nie
powiedziałam... to byłby dla nich szok... ja nadal odwiedzam tą babcię z
rodziną na święta i ten kuzyn nadal tam mieszka, staram się go unikać, a jak
go spotkałam to starałam się nie patrzeć mu w oczy, a on gada do mnie
normalnie, po "przyjacielsku", jak by to nie miało miejsca albo było czymś
normalnym...on ma żonę i dzieci... Co powinnam zrobić... z jednej strony nie
chcę by był bezkarny... ale czy powiedzieć rodzinie, a jeśli tak to
komu...myślałam żeby najpierw powiedzieć rodzicom moim i bratu (dorosłemu),
ale czy mówić rodzinie tego kuzyna, jego żonie... ona jest ok kobietą, na
dodatek jest chora, nie chciałbym jej rozwalać życia z drugiej strony może
powinna wiedzieć? Czy ktoś z Was ma lub miał podobne doświadczenia i
dylematy? ponad to jeszcze niektórzy z tej rodziny tego kuzyna, ale nie
pamiętam dokładnie kto tam był, no i ten kuzyn, włączali wtedy mnie i mojemu
bratu filmy porno...(mój brat jest 3 lata młodszy ode mnie), no niestety
wygląda to zle jak na to teraz patrzę... Może nawet wyda się wam to
niewiarygodne, ale tak było(!) Nadmienię że mam różne problemy psychologiczne,
które muszą chyba w jakimś stopniu mieć źródło w tamtych chorych
zdarzeniach... Teraz mam 28 lat... Napiszcie coś...
Obserwuj wątek
    • chmurka_szuka_sznurka Re: molestowanie w dzieciństwie 03.02.07, 16:59
      ja miałam podobny problem, kolega z piaskownicy powiedział mi,zamknij oczy,
      otworz buzię,coś ci dam. I nasypał mi piasku łopatką do buzi. Teraz nie chodzę
      do piaskownicy.
    • wiarusik Re: molestowanie w dzieciństwie 03.02.07, 17:17
      Wiesz...taki teraz wysyp opowieści o molestowaniu na tym forum.Czytam sobie i
      się zastanawiam-co was obchodzi co ten chłopak(właściwie już dorosły facet)
      teraz robi z kimś tam,drogie robin hoodki?Naprawdę zależy wam na dobru tych
      potencjalnych(bo nie wiecie czy to dalej robi,czy nie)ofiar,czy chcecie się
      zemścić za to,że ktoś zrobił sobie z was poligon i nic więcej?Kiedy to
      robili,byli bardzo młodzi.Wam to się podobało.Może 28 letnia kobieto potraktuj
      to jak zboczone zabawy siusiumajtków.Idź do sądu jak chcesz,ale jak to
      udowodnisz?Miałaś okazję powiedzieć to mamusi,babci,cioci wtedy,a teraz?Zrobisz
      skandal w rodzinie,nieudokumentowany i możesz narazić się na śmieszność jak
      sekretarka Łyżwińskiego czy innego ch.ja.Przykro mi,że zobaczyłaś tzw.męskość w
      nieodpowiednim dla siebie czasie,ale masz już prawie 30 lat i zostaw to w
      cholerę.Ciesz się,że to kuzyn,a nie ojciec,dziadek,brat.To byłaby dopiero
      tragedia.
      • zawiedzionanna Re: molestowanie w dzieciństwie 03.02.07, 17:21
        mysle ze to ta sama osoba pisze watki o molestowaniu w dziecinstwie, i mysle ze
        to nie byla prawda. Ten sam styl..moze to jakis zboczeniec chce o tym
        porozmawiac. nie odpowiadajcie na posty.
        • piesbaskervill Re: molestowanie w dzieciństwie 03.02.07, 17:28
          alez dlaczego,ja bardzo lubię rozmowy o seksie
    • solaris_38 molestowanie 03.02.07, 17:29
      sfera seksualna jest delikatna ale też dziwna i ma swoje ścieżki
      wiele dzieci eksperymentuje i eksploruje tą sferę zupełnie niewinnie czyli bez
      zmuszania innych a jedyniue bazując na czystej ciekawości

      choć teraz tego sie wstydzisz zi krepuje cię te wspomnienia jednak może
      pozostaw im ich czystość bo zapewne ją miały

      nie rób z tego czegoś brudnego bardziej niż było

      jesli masz z tym problem to twój problem i możesz iśc do psychologa jesli masz
      podstawy sądzić ze ten kuzyn nie wyrósł z młodzieńczych zabaw lecz molestuje
      dzieci warto próbować coś z tym robić
      • znak_zapytania1 Re: molestowanie 03.02.07, 17:43
        jesteście beznadziejni! niektóre posty są wręcz niewarte przeczytania :( to nie
        ta sama osoba! napisałam prawdę co mi się zdarzyło w dzieciństwie... a że takie
        podobne historie moje i chusteczki... wiadomo, że najczęściej molestują dzieci
        członkowie rodziny... radzę poszerzyć wiedzę...a no i jeśli to niby miało mieć
        jakąś czystość w sobie niby to proszę sobie wyobrazić że z WASZYM kilkuletnim
        dzieckiem ktoś się tak zabawia... I co też byście mieli takie podejście... Boże
        kto tu siedzi na tym forum... mam nadzieję, że nie tylko takie... osobniki
        • wiarusik Re: molestowanie 03.02.07, 17:50
          Twoi rodzice popełnili błąd,że nie powiedzieli Ci co jest złe,a co nie.Dzięki
          temu nie zgodziłabyś się na takie "zabawy".Miej do nich żal,a nie do mnie na
          przykład.
          • wiarusik Re: molestowanie 03.02.07, 17:53
            Ja swojemu dziecku powiedziałbym co jest be.
            Dzieci innych nieodpowiedzialnych rodziców mnie guzik obchodzą.Muszę sobie
            zawęzić taki zakres przejmowania się,bo inaczej dostałbym p..dolca.Tyle
            szumowin chodzi na świecie,robią złe rzeczy,a mnie szkoda psychiki żeby się tym
            wszystkim przejmować.
            • wiarusik Re: molestowanie 03.02.07, 17:54
              Tobie też radzę się skupić na swoich dzieciach,a nie dzieciach Twojego kuzyna.
        • bszalacha Re: molestowanie 05.02.07, 02:24
          Nie wiemy po co zadajesz te pytania,czy w zwiazku z tym obawiasz sie kuzynów
          swojej córki,czy też nosisz w sobie żal do krewnych,ze kuzyn nie poniósł
          kary.Napisz konkretnie O CO CHODZI bo ja w takiej sytuacji nie unikałabym
          wzroku tego człowieka tylko powiedziałabym o tym matce,nawet teraz.
    • simon369 Re: molestowanie w dzieciństwie 04.02.07, 00:59
      . . . no nieźle :( . . . chyba zauważyłaś sama, że na forum "depresja" są
      fajniejsi ludzie ! :) :) :)
      • znak_zapytania1 Re: molestowanie w dzieciństwie 04.02.07, 01:05
        tak tak zauważyłam ;) tak mi się właśnie Twój nick wydał znajomy
        • lila122 Re: molestowanie w dzieciństwie 04.02.07, 02:19
          Problem jest i zamykanie oczu-to najgorsze co moze byc."Bylo ...minelo...",ale
          czy napewno?,nie i jeszcze raz nie.Najgorsze jest to iz inni czlonkowie z tej
          rodziny "bawili" sie np.w puszczanie dzieciom filmow porno.Czyli wynika z tego
          iz wiecej osob wie "o tym" co bylo!Ile mialas lat jak sie te "zabawy"skonczyly?
          Twoj kuzyn ma zaburzenia.Nie wszystkie nastolatki sie tak zachowuja.Ja
          powiedzialabym rodzicom.Czy Twoj brat tez pamieta jakies "zabawy"?Najglupsza
          rzecza jaka tutaj pisza ludzie to ta iz niby sie osmieszysz jak powiesz co sie
          kiedys wydarzylo.BZDURA!!!!!!!!!!! Osmieszysz kuzyna i pare osob z tej
          rodzinki,ktorzy o tym wiedzieli! Zamyka sie oczy w czasie spania,ale nie na
          takie zdarzenia! Kuzyn sie boi,ze nie zapomnialas... Pozdrawiam.
          • znak_zapytania1 Re: molestowanie w dzieciństwie 04.02.07, 13:00
            z tego co pamiętam to było tylko w jedne wakacje, nie rozmawiałam o tym z
            bratem...bo się wstydze...ale moj brat miał wtedy ze 3 lata..to wątpię by pamiętał
            • lila122 Re: molestowanie w dzieciństwie 04.02.07, 14:26
              Moze to bylo w jedne i jedyne wakacje,ale"zboczenie" Twojego kuzyna nie
              pojawilo sie jeden raz.Jeden raz to sie tylko umiera.Moze ryzykuje piszac
              to,ale ...porozmawiaj z kuzynem...:"czy pamietasz jak w wieku moich 6 lat
              musialam sie z Toba bawic twoim siusiakiem?"..."czy uwazasz,ze to
              normalne??????".Zobaczysz sama jego reakcje.Daje Ci slowo,ze on nie
              zapomnial... byl juz nastolatkiem.
    • chusteczka1272 Re: molestowanie w dzieciństwie 05.02.07, 14:39
      Nie znam tej osoby, która to napisała...a to że nasze wątki są podobne to tylko
      świadczy o tym, że takich osób jak my jest z pewnością więcej...że nie jest to
      tylko mój wyimaginowany problem, że to nie tylko "zabawy" niedojrzałych
      facetów, że to co robili, robią i pewnie niejeden gnojek jeszcze zrobi jest
      krzywdzące, bo jak ktoś napisał choć pamięć nie pamięta, ciała nie da się
      oszukać...do tej pory myślałam, że to ja jestem jakaś nienormalna, dzika,
      zimna, dopiero teraz otworzyły mi się na WSZYSTKO oczy! Dopiero teraz
      zrozumiałam, dopiero teraz moja układanka wreszcie się układa...niektórzy
      piszą, że to nic takiego, że takie sobie zabawy...może i zabawy ...dla kuzyna!
      Nie dla mnie skoro takie ma odzwierciedlenie! Wiem, było dawno powinnam
      zapomnieć...tylko co z tego, że nie będę o tym myślała, że może w końcu zapomnę
      jak skutki takich zabaw dalej będą...

      Nie znam aautorki tego wątku i z pewnością to co napisałam to prawda...przykro
      mi, że nie ja jedna mam takie doświadczenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka