brak-chmur
07.02.07, 14:37
"Gdybyż jeszcze mi dorównywał choć w połowie umiejętnościom łóżkowym...."
Pisze do mnie taka jedna smętna miernota, zasypująca mi skrzynkę każdego dnia
swoimi żalami...:(
Śmiałam się pół dnia:)))
Czyżby kobiety były tak bezkrytyczne, że nawet seksualne zera robią furorę i
uważaja się za macho?
Czy takiemu zeru nie przyjdzie do głowy, że aby kobietę uszczęśliwić trzeba
jej zaoferować coś więcej niż "sprzęt"?
Czy głębia uczuć, jakim się obdarza obiekt sekstualnego zauroczenia,
namiętność i czułość straciły na znaczeniu , że osoby całkowicie niezdolne do
przeżywania uniesień budują sobie obraz własnej osoby tak skrajnie odmienny od
rzeczywistego?