Dodaj do ulubionych

Skąd to mniemanie o sobie?:)))

07.02.07, 14:37
"Gdybyż jeszcze mi dorównywał choć w połowie umiejętnościom łóżkowym...."

Pisze do mnie taka jedna smętna miernota, zasypująca mi skrzynkę każdego dnia
swoimi żalami...:(
Śmiałam się pół dnia:)))
Czyżby kobiety były tak bezkrytyczne, że nawet seksualne zera robią furorę i
uważaja się za macho?
Czy takiemu zeru nie przyjdzie do głowy, że aby kobietę uszczęśliwić trzeba
jej zaoferować coś więcej niż "sprzęt"?
Czy głębia uczuć, jakim się obdarza obiekt sekstualnego zauroczenia,
namiętność i czułość straciły na znaczeniu , że osoby całkowicie niezdolne do
przeżywania uniesień budują sobie obraz własnej osoby tak skrajnie odmienny od
rzeczywistego?
Obserwuj wątek
    • alexxa6 Re: Skąd to mniemanie o sobie?:))) 07.02.07, 15:55
      brak-chmur napisała:

      >
      > Pisze do mnie taka jedna smętna miernota, zasypująca mi skrzynkę każdego dnia
      > swoimi żalami...:(

      > Czyżby kobiety były tak bezkrytyczne, że nawet seksualne zera robią furorę i
      > uważaja się za macho?

      nic łatwiejszego jak miernotę wykreślić z listy znajomych ,nie czytać i nie
      odpowiadać na to co wypoci.


      Niektóre kobiety pewnie są aż tak bezkrytyczne w/g zasady obojętnie kto i jaki
      byle był.



      vanilla-cafe.net/
      • brak-chmur Re: Skąd to mniemanie o sobie?:))) 07.02.07, 18:26
        Czyli "o jednym oku a tego roku"? :))))
        Ilość zdominowała jakosć nawet w tak subtelnej dziedzinie?:)))
        • memento2 Re: Skąd to mniemanie o sobie?:))) 08.02.07, 08:09
          Jak się kobiety nie szanujecie i nie stawiacie wymagań facetom to czemu się
          dziwić? Wibrator myśli że jest jeden na świecie a sexshopy pełne tego chłamu!
    • brak-chmur Re: Skąd to mniemanie o sobie?:))) Hih 08.02.07, 08:54
      "Chłam" w seks-shopach jest dla desperatek:))))
      Ale jest jeszcze taki sam "chłam" na necie. Na czatach, portalach randkowych i
      forum kręci się mnóstwo takiego "chłamu" i jeśli trafią zdesperowaną cichodajkę,
      to OK. Po załatwieniu potrzeb fizjologicznych "chłam" i cichodajka mówią sobie,
      "ludzie się rozstają" i zajmują się gorączkowym poszukiwaniem kolejnych ofiar.

      Czasem jednak "chłam" spotyka KOBIETĘ....wówczas dramat gotowy, bo kobiecie
      trudno uwierzyć, że to nie był MĘŻCZYZNA tylko pospolity netowy "chłam"(!)
      Ocknijcie się kobiety....
      • alfika Re: w kwestii wibratora :)))))) 08.02.07, 16:10
        mądre kobiety wiedzą, że lepszy wibrator niż byle kto w łóżku...
        dla desperatek jest właśnie nie brać sprawy we własne ręce, ale oddać je byle
        jakiemu facetowi

        to tak na marginesie :)
        • obrotowy szczescie, ze w druga strone to sie nie sprawdza:) 08.02.07, 16:14
          alfika napisała:
          > mądre kobiety wiedzą, że lepszy wibrator, niż byle kto w łóżku...

          szczescie, ze w druga strone to sie nie sprawdza...

          inaczej Swiat umarlby z nudow wskutek totalnej zgodnosci pogladow :)))



          • alfika Re: szczescie...hmmmm...:))) 08.02.07, 16:35
            to już nie mądrych mężczyzn, którymi mądre kobiety nader chętnie się
            interesują??? zostają jeno wibratory?
            a to ciekawe masz podejście, o ile rozumiem
            zabawne, ale ciekawe

            i jeszcze jedno...
            w drugą stronę co dsię sprawdza?
            głupia kobieta?

            bo mężczyzna, przy pewnej dozie uporu, też moze się pobawić wibratorem :)))))
            • obrotowy Re: szczescie...hmmmm...:))) 08.02.07, 16:41
              alfika napisała:

              > to już nie mądrych mężczyzn, którymi mądre kobiety nader chętnie się
              > interesują??? zostają jeno wibratory?>

              - Tego to ja nie wiem, ja zwykly chlop jestem.
              Ty, jako madra kobieta, musi to wiesz.

              > i jeszcze jedno...
              > w drugą stronę co się sprawdza?
              > głupia kobieta?
              >
              > bo mężczyzna, przy pewnej dozie uporu, też moze się pobawić wibratorem :)))))

              - no moze, nie uwazasz jednak, ze ciepla kobitka... chocby u niej z rozumem
              na bakier, cieplejsza , musi je, od wibratora?

              To w koncu - komu Stworca dal wiecej rozumu i intuicji, co???

              Eeeh... zaczynam watpic w nieprzemakalnosc :)))
              • alfika Re: szczescie...hmmmm...:))) 08.02.07, 17:00
                obrotowy napisał:

                >
                > - Tego to ja nie wiem, ja zwykly chlop jestem.
                > Ty, jako madra kobieta, musi to wiesz.


                nie, nie, kochany zwykły chłopie, porozmawiajmy o Twoim wyrażonym zdaniu :)

                >
                > - no moze, nie uwazasz jednak, ze ciepla kobitka... chocby u niej z rozumem
                > na bakier, cieplejsza , musi je, od wibratora?

                a o ile cieplejszy piec... a już hutniczy, to łooo! ale to chyba nie o
                temperaturę chodzi?

                >
                > To w koncu - komu Stworca dal wiecej rozumu i intuicji, co???
                >
                > Eeeh... zaczynam watpic w nieprzemakalnosc :)))

                Ty tu nie zmieniaj tematu, dawaj o tych drugich stronach w wydaniu mężczyzn :)
                • obrotowy Re: szczescie...hmmmm...:))) 08.02.07, 17:04
                  No przecie jako prosty chloop Ci powiadam, jako babie na lawie.
                  juz jasniej nie mogie:)))

                  Kazda kobitka lepsiejsza je od wibratora, jak nie duchem, to cieplem :)))
                  • alfika Re: szczescie...hmmmm...:))) 08.02.07, 17:09
                    eeetam, dopiero teraz jasno mówisz, w poprzednim poście ciekawie zabrzmiało, że
                    mężczyźni mają z drugiej strony i że to dobrze...
        • wiarusik Re: w kwestii wibratora :)))))) 08.02.07, 17:03
          alfika napisała:

          > mądre kobiety wiedzą, że lepszy wibrator niż byle kto w łóżku...
          > dla desperatek jest właśnie nie brać sprawy we własne ręce, ale oddać je byle
          > jakiemu facetowi
          >
          > to tak na marginesie :)


          Gdybyś mnie spotkała na swojej drodze,to wibrator znalazłby się w śmietniku;)
          • wiarusik Re: w kwestii wibratora :)))))) 08.02.07, 17:11
            Słowo;)Jak bum cyk cyk;)
            • wiarusik Re: w kwestii wibratora :)))))) 08.02.07, 17:17
              Chociaż wibrek może się nawet przydać;)
              Co dwa ..... to nie jeden;)
              • brak-chmur Alfika uważaj:)))))) 08.02.07, 17:22
                Mój krajan wyrażnie pasuje.....;(
                Hihihiihihi

                Wiarusik, boisz się , że nie wyrobisz?????????
                Spoko, ten samarkaty autor cytatu też nie wyrabiał, ale sam widzisz , jakie
                mniemanie o sobie mu pozostało:))))))
                • wiarusik Re: Alfika uważaj:)))))) 08.02.07, 17:27
                  Po prostu chcę mieć głośno w łóżku;)
                  Ale,ale...gdzie podziała się Alfika?;(
                  • wiarusik Re: Alfika uważaj:)))))) 08.02.07, 17:36
                    Ze szczęścia zaniemówiła;)
                    • brak-chmur Re: Alfika uważaj:)))))) 08.02.07, 18:01
                      Poszła wyrzucić wibrator na śmietnik:))))
                      • brak-chmur Re: Alfika uważaj:))))))P.S. 08.02.07, 18:10
                        Wiarusik, a Ty na przwdę taki cienki jesteś czy tylko ściemniasz?:))))
                        • wiarusik Re: Alfika uważaj:))))))P.S. 08.02.07, 21:24
                          Nie rozumiem dlaczego mam być cienki?;)
                          Dlatego,że nie przeszkadza mi plastykowa zabawka?;)
                          • brak-chmur Re: Do Wiarusika:) 09.02.07, 14:48
                            wiarusik napisał:

                            > Nie rozumiem dlaczego mam być cienki?;)
                            > Dlatego,że nie przeszkadza mi plastykowa zabawka?;)


                            Dlatego , że wogóle coś takiego Ci przyszło do głowy!:)))
                            Sorry, ale jestem szczera.
                            • alfika Re: o rany... 09.02.07, 15:10
                              ...jakąż wy macie wyobraźnię :)
                              wręcz... niezaspokojoną :))))

                              a co ma do rzeczy, kto ma - czy nie ma - wibrator?
                              tu się nie pieści, jeno dyskutuje, jak sądzę :P

                              ps. nie przepraszam za szczerość -
                              ale przyjmuję wyraqzy wdzięczności
                              ;)
                              • wiarusik Re: o rany... 09.02.07, 16:35
                                Chciałabyś zasmakować tej wyobraźni 3D?;)
                                • ja_adam Su7per 11.02.07, 15:08
                                  bardzo spodopadała mi sie ta kościelka grupka muzyczna...
                                  świetne maski...musze ich posluchać
                                  spośród 30 utworów których zdazyłem przesłuchac ten najbardziej mi odpowiada...
                                  www.youtube.com/watch?v=l_ka74ScoK4&mode=related&search=
                                  • wiarusik Re: Su7per 12.02.07, 17:18
                                    Cieszę się,że Ci się podoba;)
                                    To gwiazdy gatunku,więc nie dziwota;)
                                    Niestety od 3 lat ich koncertów i nowego materiału ani widu ani słychu,więc o
                                    Slipknocie można już mówić w czasie przeszłym:(
                                    Wątpię,że się zbiorą do kupy.Jak to mówił jeden z członków zespołu:"trudno się
                                    dogadać 9ciu kolesiom o różnych charakterach".
                                    Ich ostatnia płyta była wg mnie taka sobie:\
                                    Wokalistę(Corey'a Taylor'a)możesz teraz usłyszeć w zespole Stone Sour.
                                    Pzdr.
                            • wiarusik Re: Do Wiarusika:) 09.02.07, 16:34
                              To,iż myślę,że wibrator w sypialni wcale nie jest głupi(jestem facet,żeby nie
                              było wątpliwości),to nie świadczy o tym,że jestem do doopy,tylko świadczy o
                              mojej progresywności;)
                              Zobacz,można jednocześnie:
                              -ja z przodu,wibrek z tyłu,
                              -ja z tyłu,wibrek z przodu,
                              -ja normalnie,wibrek w buzi,
                              -ja w buzi,wibrek normalnie,
                              .
                              .
                              .
                              .
                              Już panimajisz?;)
                              • brak-chmur Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 11.02.07, 11:19
                                Przedstawiony przez Ciebie opis brzmi jak instrukcja obsługi urządzenia
                                mechanicznego i stad mój brak zrozumienia.

                                Pewnego dnia Wiarusik znajdziesz się sam na sam z KOBIETĄ, której będziesz nie
                                tylko pragnął , ale darzył uczuciem. A jeśli ona również będzie Cię kochała
                                takim , jaki jesteś to sam dotyk Twoich dłoni będzie wprawiał ja w drżenie,
                                dźwięk Twojego głosu, będzie ją rozpalał do czerwoności a kiedy już weżmiesz ją
                                w ramiona to weżmiesz ją do siódmego nieba.

                                Żadne perewersyjne praktyki, żadne gadgety nie zastąpią autentycznych przeżyć
                                płynących z głębii serca / umysłu/duszy, nieporzebne skreślić.;)
                                Takich przeżyć Ci życzę!
                                Przekonasz się , że WARTO!:)
                                • fiufiu99 Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 11.02.07, 12:20
                                  aha, wyrocznia podjęła decyzję. Każdemu podobać ma się prawo tylko to co mnie! :-]
                                • wiarusik Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 12.02.07, 17:21
                                  Wiesz co to miłość grecka?;)
                                  Chodziło mi o to,że kiedy ja będę z przodu,to wibrek z tyłu i na odwrót;)
                                  Perwersje nie zastępują,ale wzbogacają;)
                                  Czego sobie i Alfusi(czyli nam oboje)życzę;D
                                  • brak-chmur Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 12.02.07, 19:55
                                    Perwersje są zbędne w prawdziwym związku dusz i ciał:)
                                    Takiego związku Ci życzę, Wiarusik.
                                    Takich przeżyć , takich doznań i takiej namiętności, która wzbogaci Cię duchowo
                                    i sprawi, że poczujesz się król przy tej jednej, jedynej kobiecie.:)
                                    • wiarusik Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 15:37
                                      A jak wg Ciebie wygląda namiętność?;)
                                      Namiętność a perwersję dzieli cienka linia;)
                                      Czy szeptanie czegoś do ucha ukochanej podczas stosunku to jedno,czy już
                                      drugie?;)
                                      • brak-chmur Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 15:46
                                        Ech Wiarusik, dużo się jeszcze musisz nauczyć!!!:)))
                                        Bez urazy, ale NAMIĘTNOŚĆ to szaleństwo hormonów, burza krwi, która zaczyna
                                        wrzeć w żyłach a ciało staje się wrażliwe na najlżejszy dotyk ukochanej osoby.
                                        Jego zapach i smak wywołują dreszcze a ton jego głosu sprawia, że mdlejesz z
                                        rozkoszy:)
                                        Zresztą, co Ci będę opisywać coś, czego opisać się nie da!:)
                                        Zakochaj się Wiarusik, a sam poczujesz!
                                        Tego życzę Ci z okazji Walentynek i nie tylko:)))
                                        Pozdrówki:)
                                        • wiarusik Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 16:08
                                          Przeżyłaś coś takiego,czy na podstawie harlekinów głośno marzysz?;)
                                          • brak-chmur Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 16:12
                                            Masz wątpliwości?:)))

                                            P.S. Czytam głównie książki podróżniczo-przygodowe:)
                                            • wiarusik Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 16:37
                                              brak-chmur napisała:

                                              > Masz wątpliwości?:)))

                                              -Po prostu boję się,że Twój sex jest zbyt poukładany,sterylny i czyściutki;)
                                              Jak w Harlecquinie;)
                                              Że nie ma w nim miejsca na zabawę i kreację;)

                                              > P.S. Czytam głównie książki podróżniczo-przygodowe:)

                                              -Też czytałem takie jak byłem młodszy;))
                                              • brak-chmur Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 16:56
                                                Nie bój się Wiarusik miłości!:)
                                                Ona sprawia , że ziemia usuwa się spod nóg a niebo jest na wyciągnięcie ręki dla
                                                dwojga ludzi obdarowujących się wzajemnie rozkoszą:)
                                                Wówczas "jest miejsce" na burzę namiętności i na czułość muśnięcia dłoni i
                                                oszałamiający zapach zmysłów. Jest miejsce na śmiech , łzy , zabawę i poważną
                                                filozoficzną dysputę, i na radość dawania radości, i wymyślanie nowych pozycji
                                                też:)))
                                                • wiarusik Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 18:04
                                                  Czyli dopuszczasz zabawę z wibratorem?;)
                                                  • brak-chmur Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) hih 13.02.07, 18:11
                                                    Tylko w przypadku trwałej impotencji ukochanego mężczyzny i/lub gdy mu "szrapnel
                                                    ptaszka urwie"!:))))
                                                  • fiufiu99 Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) hih 13.02.07, 22:23
                                                    ojejej, tylko nie to! :-DD
                                                • fiufiu99 Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 22:24
                                                  co ty wiesz o miłości, ty znasz tylko strach i manipulację
                                            • fiufiu99 Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) 13.02.07, 22:24
                                              a myślałem, że o nerwicach
    • aroden A harmonia erotyki i uczuc :))) 08.02.07, 16:01
      brak-chmur napisała:

      > Pisze do mnie taka jedna smętna miernota, zasypująca mi skrzynkę
      każdego dnia swoimi żalami...:(

      - Ty to masz wziecie :)))

      > Śmiałam się pół dnia:)))

      - nieladnie smiac sie z niepelnosprawnych...
      wiesz o tym, Anielico :)

      > Czy głębia uczuć, jakim się obdarza obiekt seksualnego zauroczenia,
      > namiętność i czułość straciły na znaczeniu , że osoby całkowicie niezdolne
      do przeżywania uniesień budują sobie obraz własnej osoby tak skrajnie
      odmienny od rzeczywistego?

      - tego nie wiem..., ja tam nic nie buduje, gdyz brak mi spoiwa :)
      ale pewnie, w tym, o czym piszesz, masz racje...
      lecz z kim Ty sie zadajesz, NieDobra Kobieto ? :)))

      • brak-chmur Re: A harmonia erotyki i uczuc :))) 08.02.07, 17:16
        A harmonii u notoperów BRAK;(
        Więcej, gdy zagadaniesz takiego o sferę uczuciową zrobi minę totalnie
        zdezorientowanego psiaka, któremu kot własnie uciekł na drzewo.
        Nie wytykam palcami, nie generalizuję panowie, ale cosik z wami nie tak w tej
        dziedzinie:(
        A szkoda, bo tracicie coś najpiękniejszego....
        Kot wam ucieka na drzewo:)))))
        • obrotowy Re: A harmonia erotyki i uczuc :))) 08.02.07, 21:26
          brak-chmur napisała:

          > A harmonii u notoperów BRAK;(
          > Więcej, gdy zagadaniesz takiego o sferę uczuciową zrobi minę totalnie
          > zdezorientowanego psiaka, któremu kot własnie uciekł na drzewo.

          To drzewo trza profilaktycznie sciac, a Kota, a raczej Kocice,
          do Zlotej Klatki i po klopocie :)))
          • brak-chmur Re: A harmonia erotyki i uczuc :))) 09.02.07, 14:53
            Drzewo, czytaj możliwosć ucieczki "gdzieś, z kimś" będzie zawsze istniało i
            ściąć go niestety nie sposób:)
            A co do Złotej Klatki to powiem Ci, że RASOWE KOTKI doceniają jej urok i chętnie
            do niej wejdą , bez szczególnej zachęty, bo wiedzą, że Złota Klatka, to
            najlepsze , co ich może spotkać na tym świecie:)

            Ale ,bądżmy szczerzy, KOGO Z WAS PANOWIE NA ZłOTą KLATKę DLA KOTKI STAć?:))))
            • obrotowy Aniele... cierpisz w sumie na wlasne zyczenie... 09.02.07, 15:06
              Zlota Klatka... to taka... ktora Ty...

              zechcesz wspoltworzyc...

              nie zechcialas...

              to cierp :)))
              www.fototok.tkb.pl/pt/2/22/22303_3.jpg
              • brak-chmur Re:Diabele.....:) 09.02.07, 15:10
                Skąd to przypuszczenie, że cierpię?:)
                • obrotowy Chyba?... - Diabolo? 09.02.07, 15:16
                  - to tak - co do puryzmu jezykowego, ktorego jestem niewolnikiem :)))

                  A co do reszty.. Anielico...

                  Cierpisz.
                  Skrzydla masz zwiniete.
                  przelyk wynaturzony...
                  nature niepewna
                  serce ulomne
                  a interesik´...

                  eh... szkoda slow.
                  • alfika Re: Chyba?... - Diabolo? 09.02.07, 15:20
                    nie, aniele
                    jak forma podstawowa brzmi "aniele", to logikę jeno zastosuj - wyjdzie co ma
                    wyjść:
                    diabele

                    jak najbardziej logiczna forma :)

                    purysto, który słowotwórstwa nie zna za grosz :PPP
                  • brak-chmur Re: Chyba?... - Diabolo? 09.02.07, 15:20
                    Teraz znów nieuzasadniona krytyka?!
                    Masz dziś zły dzień, Diabele?:)))
                    • brak-chmur Re Aha....już wiem!:) 09.02.07, 15:27
                      To był taki mały rewanżyk za moją sugestię w kwestii Złotej Klatki i braku
                      środków na nią?:)
                      Ech, gdybyście jeszcze byli tak wrażliwi w każdej innej sferze, jak
                      pieniądze.....!:)
                      • obrotowy Nie, to nie byl rewanzyk... 14.02.07, 15:10
                        brak-chmur napisała:

                        > To był taki mały rewanżyk za moją sugestię w kwestii Złotej Klatki i braku
                        > środków na nią?:)

                        Nie to nie byl rewanzyk...
                        Jak to kazdy marzy o czym innym...

                        To byla jedynie zwykla konstatacja faktu... BRAKU WOLI jednej ze stron...
                        Pieniadze na Zlota Klatke zawsze sie moga znalezc, gdy sie wie,
                        ze ktos, kogo chce sie w tej Klatce umiescic - tez tego pragnie...

                        Ale ganiac za nimi tak po proznicy, to nie kazdego przypadlosc :)))
                        • brak-chmur Re: Nie, to nie byl rewanzyk...hih 14.02.07, 15:22
                          Jeśli Brak Woli równa się Brakowi Pieniędzy , panowie to nigdy żadnej rasowej
                          kotki nie umieścicie w Złotej Klatce , bo Wam zawsze kasy szkoda:)

                          Radzę podjąć starania o względy kotki, a na pewno się przekona i sama wlezie w
                          klatkę ku obopólnej radości:)))
                          Walentynki to dobry dzień , aby ja przekonać o swoich uczuciach oraz możliwościach:)
                          Powodzenia!:)
                          • obrotowy Starania juz byly i propozycje tez... 14.02.07, 17:05
                            brak-chmur napisała:
                            > Radzę podjąć starania o względy, a na pewno się przekona
                            i sama wlezie w klatkę ku obopólnej radości:)))


                            Tylko wyraznej odpowiedzi i deklaracji nie bylo...

                            Znaczy sie, co? Ponowic?
                    • obrotowy Re: Chyba?... - Diabolo? 09.02.07, 15:28
                      brak-chmur napisała:

                      > Teraz znów nieuzasadniona krytyka?!

                      Prawdziwa krytyka jest zawsze... nieuzasadniona...

                      > Masz dziś zły dzień, Diabele?:)))

                      Alez skad, ANIOLICO (pisowni nie poprawiac) - prosze)
                      snieg spadl, a potem Slonce swiecilo...
                      i gryzlo.

                      To znak Pana .
                      www.jerzygrzesiak.pl/lato2005/bory-2/CRW_4817-tygrzyg-slonce-d.jpg
                      • brak-chmur Re: Co gryzie Diabola?:))) n/t 09.02.07, 15:37

                        • obrotowy jakie n/t? - wiadomo , co gryzie... 09.02.07, 16:00
                          Ty...

                          a skad nagle te watpliwosci?
                          • brak-chmur Re: jakie n/t? - wiadomo , co gryzie... 09.02.07, 16:03
                            obrotowy napisał:

                            > Ty...
                            >
                            > a skad nagle te watpliwosci?

                            Ja????
                            Wirtualnie czy telepatycznie?:)

                            P.S.Realnie to może i bym ugryzła, hih
                            • obrotowy uciekajac od virtualiow... 09.02.07, 16:07
                              brak-chmur napisała:

                              >
                              > Ja????
                              > Wirtualnie czy telepatycznie?:)
                              >
                              > P.S.Realnie to może i bym ugryzła, hih

                              uciekajac od virtualiow... to i z realiami, damy sobie kiedys rade :)

                              znickam.
                              musze sie uwspolczesnic :)
                              • brak-chmur Re: uciekajac od virtualiow... 09.02.07, 16:09
                                Ja też ZNICKAM:)
                                Muszę zarobić na chleb;)

                                P.S. Trzymam Cię za słowo;) To prezent na moje urodziny?:)
                        • obrotowy Re: Co gryzie Diabola?:))) 14.02.07, 14:45
                          Przecie Dobrze wiesz...
                          Niespelnione obietnice Aniolic.
                          Bez przresady jeno... sam sobie kiedys nadgryze,
                          to co mi sie na mocy Ustawy Zasadniczej przynalezy :)

                          A chodzi tu konkretnie o § 11. - Oddaj Bogu, co Boskie :)
                          • brak-chmur Re: Co gryzie Diabola?:))) 14.02.07, 15:08
                            Aniolice Cię zawiodły?
                            Skoro zwiodły, zawiodły, wykorzystały, to nie były Aniolice:(
                            Kopytka w złotych pantofelkach, różki pod blond/rudymi perukami, ogonki
                            dyskretnie podwinięte pod doprawione skrzydła....;)

                            Strzeż się farbowanych Aniolic!
                            Niejednego już skrzywdziły a efekty ich paskudnych intryg możesz zobaczyć w tym
                            wątku;(
                            Pozdrówki walentynkowe!:)
                            • obrotowy Jasne, ze nie byly...:) 14.02.07, 15:18
                              brak-chmur napisała:

                              > Skoro zwiodły, wykorzystały, to nie były Aniolice

                              Jasne ze nie byly, to tylko taka "figurka" erotyczno-retoryczna :)

                              Nie bede wszakze pisal: "Diablice" - gdyz zaczalbym ocierac sie o banal...
                              To wdzieczne zadanie pozostawiam zas innym pasujacym (sie), tu i owdzie,
                              na literatow :)))
    • mahadeva Re: Skąd to mniemanie o sobie?:))) 12.02.07, 18:39
      cale szczescie, nie stracily :) i to jest fajne, bo mozna sie kierowac
      uczuciami i wychodzi bardzo dobrze :)
    • chmurka_szuka_sznurka Re: Skąd to mniemanie o sobie?:))) 12.02.07, 18:44
      uniesienia uniesieniami,ale czy jamochłon ma duszę ?
    • jan_stereo fanka 14.02.07, 00:21
      nawet miernota jak widac znajdzie swojego wiernego czytalnika, w tym przypadku Ciebie, dziewcze skore
      do analizy psychologicznej swego mistrza po piorze.
      • piesbaskervill Re: fanka 14.02.07, 10:57
        to nie jest literatura psychologiczna ani harlekiny,tylko kicz z kryminałów,
        "jej drżące,czerwone usta przybliżały się do mojej twarzy,czułem jak krew ude-
        rz mi do głowy i ogień rozpala brzuch i wnętrze,czułem każde uderzenie krwi
        w każdym miejscu ciała i ostatnim wysiłkiem opanowywałem swoje ręce,aby nie
        dotknąć jej twarzy,odsunąłem się i powiedziałem nie teraz Velda,jest jeszcze
        dużo do zrobienia,twoi wrogowie nie śpią,muszę się nimi zająć, uważaj na sie-
        bie". Takie kobiety potrafią zawrócić głowę każdemu mężczyżnie,pomyślałem.
        • piesbaskervill Re: fanka 14.02.07, 10:59
          "Coś było w tej kobiecie,tylko nie wiedziałem co i tę tajemnicę musiałem odkryć
          bo była kluczem do wszystkich zagadek".
          • brak-chmur A biedny Piesek....:( 14.02.07, 11:05
            ....nigdy nie przeżywał miłosnych uniesień?
            Z kim Ty się zadajesz , psiaczku?
            Hih............

            P.S. W wolnej chwili poczytaj definicję kiczu:)
            • piesbaskervill Re: A biedny Piesek....:( 14.02.07, 11:15
              życie zawodowca jest ponoć proste- przyjąć zlecenie,wziąć pieniądze,wykonać
              i zapomnieć. "Tak,jej wyjątkowo delikatne i miękkie jak puch włosy zdumiewały,
              jakaś tajemnica kryła się w jej oczach wpatrzonych w drzwi,już wiedziałem,że
              będę ją chronił i znajdę tych,ktorzy kryli się za drzwiami". "Podniosła się
              z fotela i zobaczyłem jej smukłe nogi,biodra i proste ramiona.Siedząc w fotelu
              wyglądała na znacznie wyższą. Poczułem tętnienie w skroniach i gorąco w brzu-
              chu,myśli gorączkowo przebiegaly mi przez głowę,Velda,Velda"
              • brak-chmur Re: A biedny Piesek....:( 14.02.07, 11:21
                Więc życzę Ci walentynkowo, Piesku abyś nie musiał podobnych opisów ściągać z
                kiczowatej literatury:)
                "Przeżyj to sam"!
                Ale "nie zamieniaj serca w twardy głaz"!
                To warunek....:)
                Szczęścia życzę i namiętnej, czułej , kochającej kobiety obok, przy której
                poczujesz się mistrzem świata!:)))
                • piesbaskervill Re: A biedny Piesek....:( 14.02.07, 11:26
                  to akurat jest moja własna twórczość,taka wariacja na temat miłości w literatu-
                  rze.Mam wszystko,czego mi potrzeba,dziękuję za życzenia walentynkowe i powodze-
                  nia w życiu,więcej rzeczywistości mniej marzeń.
                  • brak-chmur Re: A biedny Piesek....:( 14.02.07, 11:29
                    Dziękuję, ale marzyć przestałam jakieś 20 lat temu:)
                    A rzeczywistość jest piękniejsza niż Ci się to wydaje:))))

                    P.S. Czyli kolejny popis literacki po słynnym lipcowym poemacie?:)
                    • chmurka_szuka_sznurka Re: A biedna 14.02.07, 11:42
                      Niemożliwe, za dużo lukru,zalotów i szukania tego idealnego mężczyzny.
                      • brak-chmur Re: A biedna, nieszczesna bez sznurka...:( 14.02.07, 15:15
                        Dobry człowiek stara się dostrzegać dobro nawet tam , gdzie na próżno go szukać,
                        a zły widzi lukier i fałsz tam, gdzie nie sposób się go dopatrzeć.

                        P.S. Ideałów nie ma, ale kilka miesięcy temu spotkałam kogoś , kto dzieli ze mną
                        każdą wolną chwilę ,zamieniając pustkę odwiecznej samotności na szczęście
                        przebywania RAZEM we wszelkich znaczeniach tego słowa:)
                        Tak więc wybywam na krótki, ale radosny zimowy wypoczynek.
                        Papa..........
                        • chmurka_szuka_sznurka Re: A biedna, nieszczesna bez sznurka...:( 14.02.07, 20:58
                          Jest to zapewne jakiś przygarnięty pudel,który umie stawać na tylnych łapkach
                          i prosić o cukierka i lizać pyszczek pani z rana.
                          Taaa,odwieczna samotność, pustka i nicość i dobro z wydrukiem z konta.
                          Wesołych walentynek i dużo szczęścia na nartach.
                        • fiufiu99 Re: A biedna, nieszczesna bez sznurka...:( 15.02.07, 23:08
                          > Dobry człowiek stara się dostrzegać dobro nawet tam , gdzie na próżno go szukać
                          > ,
                          > a zły widzi lukier i fałsz tam, gdzie nie sposób się go dopatrzeć.

                          i jak w tym kontekście ocenisz sama siebie? :-]

                          > P.S. Ideałów nie ma, ale kilka miesięcy temu spotkałam kogoś , kto dzieli ze mn
                          > ą
                          > każdą wolną chwilę ,zamieniając pustkę odwiecznej samotności na szczęście
                          > przebywania RAZEM we wszelkich znaczeniach tego słowa:)

                          a to biedaczysko :-] chociaż, sam sobie winien :-D
                        • memento2 Re: A biedna, nieszczesna bez sznurka...:( 16.02.07, 11:30
                          Kłamiesz z litości dla niego. Czy on kiedyś miał litość dla ciebie?
                          • memento2 To było do naiwnej kłamczuchy brak chmur n/tx 16.02.07, 13:52
                            • piesbaskervill Re: To było do naiwnej kłamczuchy brak chmur n/t 17.02.07, 10:58
                              monologi z z samym sobę są twórcze.
                              To dla podbicia wątku
                              • memento2 Re: To było do naiwnej kłamczuchy brak chmur n/t 17.02.07, 12:25
                                piesbaskervill napisał:

                                > monologi z z samym sobę są twórcze.
                                > To dla podbicia wątku


                                I kto to mówi? hehehe
          • brak-chmur Fani....hih 14.02.07, 11:12
            piesbaskervill napisał:

            > "Coś było w tej kobiecie,tylko nie wiedziałem co i tę tajemnicę musiałem odkry
            > ć
            > bo była kluczem do wszystkich zagadek".

            Coś jest w kobietach niezakłamanych, autentycznych, kochających i szczerych...:)
            Coś takiego, że "byli" sami piszą jej wątki:)))
            Siła miłości ponadczasowej, wbrew faktom i wbrew rzeczywistości!
            • piesbaskervill Re: Fani....hih 14.02.07, 11:20
              "Poczułem pożądanie w każdym zakamarku ciała, czułem jak lód na lecach topnie-
              je i powoli przesuwa się w dół,mrowienie stóp i chęć dotknięcia jej rozchylo-
              nych ust ogłuszyło mnie zupełnie i z opóżnieniem usłyszałem jej cichy szept,
              zostań ze mną".
              • piesbaskervill Re: Fani....hih 14.02.07, 12:13
                Ale uslyszałem to otwierając drzwi,i było już za póżno. Dobranoc Velda,powie-
                dzialem i wyszedlem w mrok nocy,znowu byłem sam,a wokół czaiło się zło,kim by-
                ła Velda,ta niewinna istota,ktora może dać mężczyżnie wszystko. Tę tajemnicę
                musialem rozwikłać w samotności.
      • chmurka.bez.ogorka Re: fanka 14.02.07, 20:41
        Nie kumam zupełnie czemu się tak upierasz przy defamiliaryzacji podczas gdy
        Twoją siłą jest przekaz emocjonalny.
    • fiufiu99 Re: Re Ni panimaju, Wiarusik...:) hih 14.02.07, 00:48
      to było niezłe, hehe, wręcz popis elokwencji, uuu, jak boli :-)
    • memento2 malejący wątek 16.02.07, 17:06
      to jedyny wątek na forum który się kurczy. adminki mają chandrę?;-)
      • aroden Chandra Uninska 16.02.07, 18:35
        memento2 napisał:

        > to jedyny wątek na forum, który się kurczy. adminki mają chandrę?;-)

        ano maja...
        juz niejaki TUWIM o niej byl pisal :)))
      • memento2 Re: malejący wątek 17.02.07, 19:53
        memento2 napisał:

        > to jedyny wątek na forum który się kurczy. adminki mają chandrę?;-)


        j.w.
        mnie już nawet bawi;-)))
        Zdrowia życzę adminkom!
        • memento2 Re: malejący wątek 20.02.07, 23:13
          Znowu?????????????
          Wy macie uczulenie na ten wątek? Hehehehe
    • brak-chmur Adminki się nudzą w zimowe wieczory;) n/t 18.02.07, 19:08

      • memento2 Re: Adminki się nudzą w zimowe wieczory;) n/t 20.02.07, 23:17
        One nie doceniają materiału badawczego:-)
        Gościu z ostrą psychozą i okłamująca go z litości kobitka!
        Kapitalny materiał na pracę naukową hahahhaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka