Dodaj do ulubionych

ku przestrodze...

08.02.07, 12:54
1. Pojęcie mobbingu
Terror psychiczny w środowisku pracy nie jest zjawiskiem nowym. Jednak
pierwsze systematyczne badania nad tą formą przemocy zostały rozpoczęte w
początkach lat osiemdziesiątych przez szwedzkiego psychiatrę i
psychosocjologa Hainza Leymanna. Zauważył on, że w wielu firmach często
dochodzi do psychicznego terroryzowania pracowników. Leymann określił tę
formę przemocy mianem mobbingu.
Czym zatem jest mobbing?
Mobbing to wszelkie patologiczne działania w miejscu pracy lub w związku z
pracą. Polegają one na wrogim i nieetycznym nękaniu jednej lub kilku osób ze
strony pracodawcy, przełożonych czy grupy pracowników. Przez swą
powtarzalność działania te naruszają osobową godność i integralność
psychofizyczną pracownika. Stanowią zagrożenie dla jego przyszłości
zawodowej. Przyczyniają się do degradacji atmosfery w pracy.
W definiowaniu mobbingu ważne jest uwzględnienie kilku faktorów:
q Miejsce. Po pierwsze, z mobbingiem mamy do czynienia tam, gdzie osoby
przebywają ze sobą przez dłuższy okres czasu, jak ma to miejsce np. w
placówkach ochrony zdrowia.
q Częstotliwość. Drugą istotną cechą mobbingu jest częstotliwość dokuczliwego
postępowania w dłuższym okresie czasu – minimum przez pół roku. Trudno zatem
mówić o mobbingu w sytuacji gdy perwersyjne działania ze strony innych osób
są okazjonalne lub zanikają po czasie kilku tygodni.
q Działania perwersyjne. Kolejną właściwością mobbingu są tzw. działania
perwersyjne, pod postacią odpowiednich gestów, słów, zachowań, czy postaw.
2. Przyczyny mobbingu
Badania przeprowadzone nad mobbingiem udowodniły, że jego powstaniu sprzyjają
takie czynniki, jak:
m zła organizacja pracy;
m zespół cech posiadanych przez menadżera;
m społeczna pozycja ofiary.
Uwzględniając zamiar jaki przyświeca osobom inicjującym terror psychiczny
można zaproponować co najmniej trzy modele mobbingu:
a) mobbing perwersyjny – gdy agresor zmierza do zniszczenia drugiej osoby w
celu umocnienia swej władzy;
b) mobbing strategiczny – celem agresora jest zmuszenie do dymisji osoby,
której chce się pozbyć, a której nie ma się nic do zarzucenia;
c) mobbing instytucjonalny – zamiarem inicjatora jest w tym przypadku
manipulowanie podwładnymi i eksploatowanie ich bez ograniczeń.
3. Główni aktorzy mobbingu
Mobbingu nie tworzą instytucje, ale ludzie. Oni są odtwórcami głównych ról w
całym procesie molestowania psychicznego. Sam zaś mobbing jest jak spektakl
teatralny. Z tą wszakże różnicą, że odgrywana sztuka dzieje się naprawdę.
Uwzględniając pozycję osoby inicjującej mobbing można wyodrębnić kilka jego
rodzajów:
a) mobbing horyzontalny – agresorem jest tutaj kolega lub koledzy z pracy;
b) mobbing wertykalny zstępujący – w tym przypadku przełożeni terroryzują
psychicznie podwładnych;
c) mobbing wertykalny wstępujący – występuje wówczas, gdy podwładni nękają
psychicznie swego zwierzchnika;
d) mobbing mieszany – źródłem działań perwersyjnych w stosunku do ofiary są w
równej mierze przełożeni, jak i koledzy.
Powyższe rozróżnienia dają się sprowadzić do wspólnego mianownika. Terror
psychiczny w miejscu pracy zakłada istnienie dwóch głównych aktorów: mobbera
i ofiary. Ważną rolę odgrywają też widzowie mobbingu – pozostali
współpracownicy.
3.1. Mobber
Mobber – inicjator terroru psychicznego – posiada cechy, które predestynują
go do rozpoczęcia działań mobbingowych. Jakie to cechy?
m Z jednej strony to jednostka, którą charakteryzują silne tendencje
narcystyczne;
m drugą cechą mobbera są silne skłonności psychopatyczno-perwersyjne.
Wzajemne przenikanie się tendencji narcystycznych i perwersyjnych, wzmacniane
utrwalonymi mechanizmami obronnymi, prowadzi do wykształcenia się osobowości
nieprawidłowej o charakterze psychopatyczno-narcystycznym i narcystyczno-
perwersyjnym:
m osoby o takich skłonnościach nie potrafią żyć pełnią życia;
m w głębi są sfrustrowane i niespełnione. Każdy z ich otoczenia, kto osiąga
sukcesy i jest zadowolony z życia uświadamia im własną nieudolność i
poniesione porażki;
m dla lepszego samopoczucia i wewnętrznego spokoju muszą takiego kogoś
niszczyć;
m upokarzanie i niszczenie drugiego jest dla – jak też się ich określa –
narcystycznych dewiantów jedynym sposobem funkcjonowania w grupie. W ich
mniemaniu sama ofiara zasłużyła sobie na takie traktowanie. Nie ma więc prawa
się skarżyć, ani buntować. Oni nie czują żadnych wyrzutów sumienia.
3.2. Ofiara
Ofiarą molestowania moralnego może być każdy. Nie tylko osoby słabe lub
wyjątkowo wrażliwe. Nawet ludzie o silnej osobowości, sumienni, wyjątkowo
zdolni lub kompetentni.
Badania wykazują, że istnieje swego rodzaju profil psychosocjologiczny ofiar
mobbingu. Dla wystąpienia zjawiska przemocy psychicznej wystarczy, że ofiara:
m wyznaje inną niż przełożony hierarchię wartości, światopogląd i przekonania
religijne;
m ofiarami przemocy w służbie zdrowia padają osoby w wieku 36-45 lat;
pracownicy ośrodków klinicznych, specjaliści, asystenci, pielęgniarki;
m częściej prześladowane są osoby w wieku przedemerytalnym, których firma,
jaką jest placówka ochrony zdrowia, chce się pozbyć, nie mając im nic do
zarzucenia;
m bardziej narażone na mobbing są kobiety niezamężne, rozwiedzione, kobiety w
ciąży lub samotnie wychowujące dziecko
m ulubionymi ofiarami mobbingu bywają ludzie młodzi o nieprzeciętnych
zdolnościach: asystenci, lekarze i pielęgniarki zaczynający swą pierwszą
pracę.
3.3. Świadkowie
Uczestnicy dramatu, jaki rozgrywa się między mobberem a ofiarą to świadkowie.
Są oni jednak milczącymi widzami. Nie reagującymi w żaden sposób na to, co
się dzieje, bo albo nie rozumieją tego, co rozgrywa się na ich oczach, albo
lękają się by nie podzielić losu ofiary.
4. Anatomia mobbingu
Perwersyjne działania ze strony mobbera przybierają różne formy. Służą ściśle
określonemu celowi – zniszczeniu ofiary. Dręczenie psychiczne, trwające
niekiedy wiele lat, ciągle ewoluuje. Przechodzi kilka faz.
4.1. Faza wstępna: Zła atmosfera
Mobbing nie pojawia się, jak grom z jasnego nieba. Ma swoją pre-historię.
Dogodnym podłożem dla zaistnienia przemocy psychicznej jest zła atmosfera w
pracy. Wywołuje ją zazwyczaj wadliwe zarządzanie firmą. W przypadku placówek
opieki zdrowotnej będzie to:
m zła organizacja pracy;
m skostniały i silnie zhierarchizowany system zarządzania;
m swego rodzaju „monopole” dotyczące leczenia określonych jednostek
chorobowych;
m stale zmieniające się, niejasne i często niejednoznaczne przepisy;
m nieporadne zarządzanie potencjałem ludzkim. W źle funkcjonującym zakładzie
opieki zdrowotnej kierownicze stanowiska obsadzane są osobami pozbawionymi
kompetencji merytorycznych, za to „politycznie” poprawnymi; pracowników zaś
obarcza się dużą odpowiedzialnością, przy równoczesnym ograniczaniu im
możliwości podejmowania decyzji;
W źle zarządzanej instytucji zaczynają rodzić się konflikty, których
przełożeni nie potrafią albo nie chcą rozwiązać. Zatrudnione osoby stają się
zdezorientowane i niepewne. Nierozwiązane konflikty narastają. Praca staje
się „fabryką stresu” a firma „wyciskarką do cytryn”. Nic zatem dziwnego, że
osobnicy o skłonnościach narcystyczno-perwersyjnych, rozpoczynają „polowanie”
na – w ich mniemaniu – sprawców zaistniałych konfliktów w firmie.
4.2. Faza pierwsza: Perwersyjne uwiedzenie
Procedura mobbingowego polowania zostaje poprzedzona wyborem ofiary i jej
perwersyjnym uwiedzeniem:
m na początku mobber stara się zafascynować ofiarę. Skłonić ją by myślała,
decydowała i zachowywała się w taki sposób w jaki on tego oczekuje;
m unika przy tym stosowania środków bezpośredniego nacisku. Wie, że siłą nie
podporządkuje sobie ofiary;
m stosuje więc manipulacje słowne i pozasłowne, by ofiarę
najpierw ̶
Obserwuj wątek
    • chmurka.bez.ogorka ku przestrodze... cd 08.02.07, 12:56
      4.2. Faza pierwsza: Perwersyjne uwiedzenie
      Procedura mobbingowego polowania zostaje poprzedzona wyborem ofiary i jej
      perwersyjnym uwiedzeniem:
      m na początku mobber stara się zafascynować ofiarę. Skłonić ją by myślała,
      decydowała i zachowywała się w taki sposób w jaki on tego oczekuje;
      m unika przy tym stosowania środków bezpośredniego nacisku. Wie, że siłą nie
      podporządkuje sobie ofiary;
      m stosuje więc manipulacje słowne i pozasłowne, by ofiarę
      najpierw „znieczulić”, a następnie psychicznie ją sobie podporządkować.
      W ten sposób wytwarza się patologiczna nić zależności między mobberem a ofiarą.
      4.3. Faza druga: Perwersyjna inicjacja
      Na początku drugiej fazy mobbingu – określanej mianem perwersyjnej inicjacji –
      ofiara zauważa, że zaczyna jej zależeć na akceptacji ze strony mobbera. Jest
      przekonana, że większa uległoś spowoduje, iż mobber ją bardziej doceni. Tak się
      jednak nie dzieje. Ofiara nie zdaje sobie sprawy, że uleganie mobberowi wyzwala
      w nim jeszcze większą do niej niechęć, która przeradza się w „zakamuflowaną”
      agresję. Mobber atakuje ofiarę „z ukrycia”, jednocześnie werbalnie wszystkiemu
      zaprzeczając. Taktykę tę można określić mianem komunikacji perwersyjnej.
      Perwersyjnej dlatego, że nie służy temu by łączyć, ale oddalać.
      Komunikację perwersyjną znamionuje kilka cech:
      q Po pierwsze, polega ona na odmowie komunikacji wprost. Mobber nie udziela
      odpowiedzi na pytania ofiary. Dla niego ofiara to „rzecz”, a z rzeczami się nie
      dyskutuje. W rozmowie unika więc konkretów. Jego przekaz jest mętny i
      nieprecyzyjny.
      q Kolejną cechą perwersyjnej komunikacji jest zakamuflowane kłamstwo,
      stanowiące mieszaninę podtekstów i niedomówień.
      q Dyskwalifikowanie stanowi następną właściwość perwersyjnej komunikacji.
      Mobber stara się za wszelką cenę zmusić ofiarę do przyznania się przed sobą i
      innymi, że jest bezwartościowa. W tym celu wysyła niewerbalne komunikaty w
      postaci pogardliwego spojrzenia lub znużonego westchnienia. Przekazuje też
      komunikaty słowne, przybierające postać złośliwych aluzji i żartów: „jesteś do
      niczego”, „jesteś zerem”, „twoje poglądy są tak szpetne, jak twój wygląd”. Z
      czasem ofiara, zaczyna w to wszystko wierzyć. Postrzega siebie tak, jak mobber
      o niej zawyrokuje.
      q Perwersyjna komunikacja ma za zadanie podzielić ludzi, aby skuteczniej nimi
      rządzić. Divide et impera stanowi preferowany np. przez menadżera-agresora
      model relacji interpersonalnych. Największą bowiem satysfakcją mobbera jest
      niszczenie ofiary rękami innych osób. Temu celowi służy sporadyczne
      rozpuszczanie poza jej plecami plotek, pomówień i oszczerstw.
      Perwersyjna komunikacja w drugiej fazie mobbingu doprowadza ostatecznie do
      izolacji ofiary od grupy. Obniżenia jej samooceny, co wpływa na nią
      destabilizująco.
      Jednocześnie u ofiary zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki somatyzacji napięć
      psychicznych, wywołanych perwersyjną komunikacją mobbera: złe samopoczucie i
      zmęczenie, bóle głowy i brzucha, problemy z zasypianiem i koncentracją oraz
      przejściowe stany lękowe. Ofiara stara się samodzielnie radzić z tymi
      dolegliwościami, choć ich przyczyn nie jest jeszcze świadoma. By je uśmierzyć
      zaczyna nadużywać alkoholu. Sięgać po środki uspokajające i nasenne.
      4.4. Faza trzecia: Perwersyjna eskalacja
      W trzeciej fazie mobbingu nękanie psychiczne ofiary pogłębia się. Zwiększa się
      częstotliwość konfliktów z mobberem i kolegami z pracy. Ofiara podejmuje więc
      próby racjonalnego wyjaśnienia i rozwiązania zaistniałych nieporozumień. Na
      próżno. Brak jakiejkolwiek reakcji ze strony mobbera oraz obojętność środowiska
      zaczyna wyprowadzać ją ze stanu równowagi. Do głosu dochodzą niekontrolowane
      emocje. Przybierające niekiedy formę agresywnych zachowań w stosunku do
      prześladowców. A to z kolei rodzi narastającą wściekłość i nienawiść mobbera do
      ofiary. Teraz – w jego mniemaniu – staje się ona „niebezpiecznym przedmiotem”,
      którego trzeba się pozbyć za wszelką cenę.
      Ofierze zostaje więc wyznaczona rola „kozła ofiarnego”. Mobbingowany pracownik
      staje się „czarna owcą”, „kozłem”, którego trzeba poświęcić, by oczyścić
      atmosferę w pracy. W tym momencie perwersyjna strategia mobbera zaczyna
      wychodzić z ukrycia na światło dzienne. Metody dręczenia ofiary – w porównaniu
      z poprzednią fazą – stają się bardziej jawne i widoczne nawet dla otoczenia.
      Agresor utrudnia ofierze warunki pracy, izoluje ofiarę i podejmuje bezpośrednie
      działania wymierzone w jej godność osobową.
      q Agresor utrudniania ofierze warunki pracy poprzez zatajanie ważnych
      informacji potrzebnych do zrealizowania wyznaczonych jej zadań. Ofiara jest
      stale krytykowana za wykonana pracę. Przypisuje jej się błędy zawodowe
      popełnione przez innych pracowników medycznych (np. złe rozpoznanie, wadliwa
      terapia, itp.). Kontroluje każde jej postępowanie i decyzje. Utrudnia dostęp do
      podstawowych narzędzi pracy.
      q Izolowanie ofiary w pracy idzie w parze z brakiem jakiejkolwiek komunikacji.
      Wszelkie wypowiedzi ofiary są przerywane. Agresor najczęściej porozumiewa się z
      nią na piśmie. W prywatnych rozmowach z kolegami ofiary mobber sugeruje, by dla
      własnego dobra nie utrzymywali z nią żadnych kontaktów zawodowych i prywatnych.
      Ofierze przydziela się stanowisko pracy z dala od innych.
      q W trzeciej fazie mobbingu agresor podejmuje też bezpośrednie działania
      wymierzone w godność ofiary. Polegają one na jawnych pogardliwych zwrotach pod
      jej adresem z zamiarem zdyskredytowania ofiary w oczach kolegów, zwierzchników
      lub podwładnych. Agresor wprost przypisuje ofierze zaburzenia i choroby
      psychiczne. Wyśmiewa się z jej wyglądu, ubioru czy kalectwa. Parodiuje jej
      sposób mówienia i zachowania. Nie unika przy tym krytyk pod adresem prywatnego
      życia ofiary, jej pochodzenia, przekonań religijnych i politycznych.
      Perwersyjna eskalacja działań mobbingowych nasila dolegliwości
      psychosomatyczne, które pojawiły się w poprzedniej fazie mobbingu. Powstają też
      nowe zaburzenia, m.in. takie jak:
      gwałtowny spadek lub wzrost wagi ciała,
      choroby dermatologiczne ( w tym wypadanie włosów),
      choroby układu krążenia, nieprawidłowa praca serca,
      przewlekłe bóle migrenowe,
      dolegliwości trawienne (wrzody żołądka i dwunastnicy),
      Wymienione zaburzenia są symptomem pojawienia się u ofiary Zespołu Stresu
      Pourazowego (PTSD). Kilka słów na ten temat:
      m Na skutek permanentnego stresu zakłóceniu ulega funkcjonowanie mechanizmów
      obronnych. U ofiary pojawia się lęk przed każdorazowym wyjściem do pracy.
      m Lęk wyzwala w niej permanentne stany napięcia nerwowego, dodatkowo wzmacniane
      natrętnymi myślami o upokorzeniach przeżytych w pracy.
      m Ofiara skarży się na złe samopoczucie, bóle i zawroty głowy, drżenie i
      cierpniecie kończyn. Poci się. Ma nudności i torsje. Wzrasta u niej ciśnienie
      tętnicze krwi. Jest rozdrażniona i podenerwowana. Cierpi na bezsenność i
      zaburzenia koncentracji.
      m Popada w stany lękowo-depresyjne, wywoływane dodatkowo ciągłym
      usprawiedliwianiem się za popełnione i niedopełnione przewinienia. Rośnie w
      niej poczucie winy za zaistniałą sytuację. Wzrasta nieufność wobec otoczenia.
      Ofiara odizolowuje się od innych.
      m Nie leczony Zespół Stresu Pourazowego prowadzi ostatecznie do dekompensacji
      strukturalnej ofiary, która pojawia się pod koniec następnej fazy mobbingu.
      4.5. Faza czwarta: Perwersyjna eksterminacja
      Ostatni etap molestowania psychicznego, określić można mianem perwersyjnej
      eksterminacji. W tej fazie następuje dramatyczne zaostrzenie konfliktu. Mobber
      nie kryje swych niszczycielskich zamiarów względem ofiary:
      m Grozi jej przemocą fizyczną. Niekiedy zaś dochodzi do przemocy fizycznej,
      która przybiera różne formy. Począwszy od pokrzykiwania, popychania i umyślnego
      oblewana kawą lub herbatą, na napastowaniu seksua
      • chmurka.bez.ogorka Re: ku przestrodze... cd 08.02.07, 15:02
        4.5. Faza czwarta: Perwersyjna eksterminacja
        Ostatni etap molestowania psychicznego, określić można mianem perwersyjnej
        eksterminacji. W tej fazie następuje dramatyczne zaostrzenie konfliktu. Mobber
        nie kryje swych niszczycielskich zamiarów względem ofiary:
        m Grozi jej przemocą fizyczną. Niekiedy zaś dochodzi do przemocy fizycznej,
        która przybiera różne formy. Począwszy od pokrzykiwania, popychania i umyślnego
        oblewana kawą lub herbatą, na napastowaniu seksualnym kończąc.
        m Mobber posuwa się nawet do ingerencji w prywatne życie ofiary. Wysyła jej
        anonimy z pogróżkami. Telefonuje wielokrotnie w ciągu doby – nawet w nocy.
        Śledzi na ulicy. Zamieszcza w prasie nekrologi z datą pogrzebu ofiary.
        Na skutek otwartych działań mobbera nerwica urazowa zaczyna przybierać u
        dręczonej osoby coraz ostrzejszą formę. Dochodzi do całkowitego paraliżu
        decyzjonalnego. Z jednej strony ofiara panicznie się boi pracy i zatrudnionych
        w niej ludzi. Z drugiej, lęka się utraty pracy, która jest jej jedynym źródłem
        utrzymania. Napięcie psychiczne jest tak ogromne, że ofiara je kompensuje na
        poziomie struktury osobowości w formie ostrego stanu depresji, dezorganizacji
        psychosomatycznej czy paranoi. Dochodzi do dekompensacji strukturalnej ofiary.
        Ze względu na stan zdrowia dalsze zatrudnienie staje się niemożliwe. Ofiara
        coraz częściej przebywa na zwolnieniach lekarskich. Nie pozostaje jej więc nic
        innego, jak tylko „dogadać się” z pracodawcą i zwolnić się z pracy na względnie
        dogodnych dla niej warunkach finansowych. Zły stan zdrowia zmusza ofiarę do
        szukania pomocy u lekarzy, psychoterapeutów, prawników. W skrajnych przypadkach
        doprowadza ją do samobójstwa.
        5. Skutki mobbingu
        Dręczenie psychiczne w miejscu pracy powoduje wiele niekorzystnych skutków dla
        jednostki, rodziny, placówki medycznej i społeczeństwa. Można zatem mówić o
        psychospołecznych i finansowych kosztach mobbingu.
        q Dla jednostki będzie to: m.in.: obniżenie samooceny i szacunku dla siebie;
        choroby psychiczne i fizyczne; próby samobójcze, finansowe opłaty z tytułu
        leczenia szpitalno-sanatoryjnego, prywatnych wizyt lekarskich, psychoterapii i
        porad prawnych.
        q Dla rodziny będą to: konflikty rodzinne; separacja lub rozwód; negatywny
        wpływ na dzieci, pogorszenie sytuacji materialnej rodziny.
        q Dla placówki ochrony zdrowia będzie to m.in.: zła atmosfera w pracy; częste
        błędy lekarskie; wzrost liczby urlopów zdrowotnych oraz nieobecności w pracy;
        koszty poniesione na skutek procedur prawnych i odszkodowań dla ofiar mobbingu.
        q Dla społeczeństwa. Mobbing jest kosztowny także całego społeczeństwa.
        Wymieńmy tylko niektóre koszty społeczno-ekonomiczne, takie jak wzrost agresji
        w stosunkach międzyludzkich czy też wydatki ponoszone przez kasy chorych z
        racji bezterminowych urlopów zdrowotnych.
        6. Implikacje etyczno-moralne mobbingu
        Przeprowadzona analiza mobbingu pozwala na dokonanie jednoznacznej negatywnej
        oceny etycznej molestowania psychicznego w miejscu pracy.
        q Po pierwsze, mobbing jest nie do pogodzenia z chrześcijańską wizją człowieka.
        Neguje bowiem podstawową zasadę współżycia międzyludzkiego – zasadę traktowania
        człowieka zawsze jako celu i wartości samej w sobie, nigdy zaś jako środka (LE):
        m człowiek nie jest bowiem przedmiotem produkcji, ale podmiotem pracy;
        m praca nie jest celem, lecz środkiem doskonalenia się człowieka;
        m ponieważ pracownik jest osobą, a nie maszyną, praca powinna być przejawem
        rozumności człowieka i jego wolności, a nie zniewolenia i przymusu.
        q Po drugie, mobbing stanowi pogwałcenie fundamentalnych zasad na których
        opierają się prawa człowieka:
        m jest pogwałceniem zasady równości wszystkich ludzi i braku jakiejkolwiek
        dyskryminacji ze względu na wykonywaną pracę, płeć, pochodzenie, wyznawaną
        religię czy światopogląd;
        m jest naruszeniem prawa każdego człowieka do wyboru rodzaju i miejsca pracy i
        zapewnienia mu godziwych warunków jej wykonywania.
        q Po trzecie, mobbing uderza w same fundamenty placówki ochrony zdrowia:
        m placówka medyczna – jak każda firma – powinna być miejscem, gdzie człowiek
        realizuje i współtworzy swe człowieczeństwo, a nie degraduje;
        m praca ma sprzyjać wytwarzaniu silnych więzi społecznych między pracownikami,
        a nie ich zrywaniu;
        m menadżerowie ośrodków medycznych i pracownicy służby zdrowia nie mogą szukać
        ani zysku prywatnego, ani zysku placówki medycznej kosztem pracownika;
        Należy wyraźnie podkreślić, że z etyczno-moralnego punktu widzenia mobbing jest
        złem. Jest niczym nieusprawiedliwioną agresją w stosunku do ofiary. Atakowana
        osoba ma zatem prawo do obrony przed niesprawiedliwym agresorem,
        proporcjonalnie do zastosowanych przez mobbera środków terroru psychicznego.
        Dopuszczalne jest zatem – ze względu na obronę wysokich wartości: zdrowia, a
        nawet życia – podejmowanie przez ofiarę odpowiednich działań antymobbingowych.
        7. Działania antymobbingowe
        Przed podjęciem działań antymobbingowych osoba musi mieć uzasadnione
        podejrzenie, że stała się celem ataków mobbera. Pierwsze objawy mobbingu trzeba
        traktować podobnie jak grypę, czyli działać szybko, kompleksowo i uodparniać
        się na perwersyjną manipulację ze strony mobbera. W związku z tym ważną jest
        rzeczą by zdobywać i propagować wiedzę na temat mobbingu, jego przejawów i
        skutków. Po prostu czytać i rozmawiać na ten temat.
        By stawić czoło mobberowi osoba prześladowana musi być w dobrej formie
        psychicznej. Warto więc skorzystać z porad ekspertów od mobbingu, psychologa
        lub psychiatry, by odzyskać wewnętrzną równowagę.
        Mając wsparcie psychiczne można przystąpić do obrony przed niesprawiedliwym
        agresorem. W jaki sposób? Proponuję następujące wskazówki praktyczne – swego
        rodzaju Dekalog ofiar mobbingu:
        1. Bądź cierpliwy. Walka z mobbingiem jest długa, trudna i ciężka. Czas jednak
        gra na twoją stronę. Po krótkim okresie zniechęcenia i przygnębienia
        odnajdziesz siłę do życia, do uśmiechu, do pokonania swego mobbera.
        2. Nie poddawaj się zniechęceniu i depresji. Konflikt w którym uczestniczysz
        nie zaistniał z twojej winy. Padłeś po prostu ofiarą sytuacji, która nie
        zależała od ciebie.
        3. Nie myśl o braniu zwolnień i bezpłatnych urlopów. To niczego nie załatwia.
        Po powrocie do pracy zauważysz, że sprawy mają się gorzej. Jeśli już musisz
        wziąć urlop zdrowotny, to tylko w sytuacjach naprawdę koniecznych.
        4. Nie myśl, że jesteś jedyny. Jesteś jednym z wielu. W USA aż 100.000
        pracowników ochrony zdrowia pada rocznie ofiarą mobbingu.
        5. Przygotuj się do stawienia oporu mobberowi. Przede wszystkim trzeba poszukać
        pomocy w miejscu pracy. Po prostu zwrócić się do inspektora pracy, kierownika
        odpowiedzialnego za sprawy personalne, do prawnika, lekarza zakładowego z
        prośbą o pisemną ocenę swej sytuacji zawodowej, zdrowotnej lub prawnej
        świadczącej o mobbingu.
        6. Zbieraj dokumenty świadczące o mobbingu. Należy więc:
        m zbierać wszelkie dokumenty świadczące o mobbingu (listy, kserokopie);
        m sporządzać na piśmie ustne oświadczenia i wypowiedzi mobbera, żądając by je
        potwierdził swym podpisem;
        m prowadzić kalendarium zdarzeń, czyli zapisywać wszelkie wydarzenia świadczące
        o prześladowaniu psychicznym w pracy, z podaniem daty, godziny, miejsca, danych
        personalnych agresora, okoliczności, świadków (jeśli są). Poszukać świadków –
        nawet jeśli to trudne;
        m prowadzić kalendarium zdrowia, czyli zapisywać dostrzeżone u siebie
        dolegliwości psycho-somatyczne i odmienne od dotychczasowych sposoby zachowania
        (zniechęcenie, brak ufności, poczucie bezwartościowości, nieużyteczności).
        7. Poszukaj sojuszników. Trzeba znaleźć sprzymierzeńca w miejscu pracy. Może to
        będzie kolega lub przełożony (oczywiście jeśli nie jest mobberem). Warto
        postarać się pozyskać życzliwość najbliższego współpracownika mobbera (jest ich
        zawsze kilku). Nie można pozwolić sobie na izolację od reszty grupy.
        Przełamywać ją. Nawiązyw
        • chmurka.bez.ogorka Re: ku przestrodze... cd 08.02.07, 15:03
          7. Poszukaj sojuszników. Trzeba znaleźć sprzymierzeńca w miejscu pracy. Może to
          będzie kolega lub przełożony (oczywiście jeśli nie jest mobberem). Warto
          postarać się pozyskać życzliwość najbliższego współpracownika mobbera (jest ich
          zawsze kilku). Nie można pozwolić sobie na izolację od reszty grupy.
          Przełamywać ją. Nawiązywać kontakty z innymi współpracownikami. Nie przyjmować
          roli „wyrzuconego poza margines”. Nie można też zaniedbywać prywatnych
          kontaktów z przyjaciółmi. Ważne jest też uświadamianie rodzinie, że jesteśmy
          ofiarami mobbingu. Ale nie należy przesadzać z mówieniem „w kółko” o swoich
          problemach w pracy. Na dłuższą metę zmęczy to najbliższych i przyjaciół, a
          ofiara może zostać sama.
          8. Składaj doniesienia o podejmowanych względem ciebie działań mobbingowych.
          Tekst doniesienia powinien być napisany „chłodno” i rzeczowo, poparty faktami.
          Przesłany następnie do dyrekcji placówki medycznej, izby lekarskiej,
          pielęgniarskiej, związków zawodowych, kapelanów szpitala. Gdy to nie
          poskutkuje, warto odnieść się do gazet, prywatnych rozgłośni radiowych i
          telewizyjnych, do radnych lub wybranych przez siebie parlamentarzystów.
          9. Zapisz się do jednego z istniejących Stowarzyszeń Antymobbingowych.
          Udzielają one bowiem pomocy prawnej i psychologicznej ofiarom mobbingu. W
          Polsce istnieje zaledwie kilka organizacji antymobbingowych, lecz wśród nich
          nie ma specyficznie medycznego stowarzyszenia. Może warto by się zastanowić,
          czy nie nadszedł czas by stworzyć w Polsce np. Medyczne Forum Antymmobingowe,
          którego celem byłaby walka z mobbingiem w polskiej służbie zdrowia?
          10. Stosuj środki prawne w walce z mobbingiem. Trzeba jednak pamiętać, że w
          Polsce nie ma jeszcze żadnego prawa antymobbingowego. Proces cywilny może więc
          trwać długo – nawet kilka-kilkanaście. Trzeba wybrać sobie prawnika
          doświadczonego w procesach mobbingowych i uzbroić się w cierpliwość

          Źródło
          www.kdslzdr.katowice.opoka.org.pl/Biblioteka/mails.php?idtem=2&idkat=02
    • chmurka_szuka_sznurka Re: ku przestrodze... 08.02.07, 13:54
      co robić,kiedy są problemy z uwiedzeniem ? Przecież to tragedia.
      • decat Re: ku przestrodze... 08.02.07, 14:40
        Myślę, że jeśli nie ma się wystarczającej siły i pewności siebie, aby nie poddać
        się mobberowi, to jedynym wyjściem jest odejść w czas.
        Można spróbować odkryć karty tej manipulacji. Ale, jeśli oczywiście mobber nie
        jest na mocniejszym stanowisku od nas.
        Brak i niechęć rozwiązywania konfliktów np. przez kierowników w pracy jest
        idealnym podłożem dla mobbingu. Do czasu, aż nie zacznie na tym cierpieć ich
        przyszłość w firmie i jej rozwój.
        Takie sytuacje są coraz częstsze nawet w mniejszych firmach.
        Niestety strach przed utratą pracy i obecne duże bezrobocie powoduje eskalację
        tego zjawiska.

        • decat mam nadzieję,że nie szukasz sznurka. 08.02.07, 14:47
          Mobberowi może ulec osoba o niskim poczuciu wartości. Bojąca się, że nigdzie
          indziej nie znajdzie lepszego miejsca.
          Może to być w pracy, czy nawet w życiu prywatnym.

          Trzeba zdać sobie sprawę, że jeśli sami nie postawimy się temu, to ta osoba nie
          przestanie znęcać się.
          Jeśli osobie perwersyjno-narcystycznej da się poczucie, że wielbi się ją, to ona
          właśnie zacznie gardzić tą osobą. Poczuje jakby swoją moc i zacznie znecać się
          nad ta osobą.

          Najlepiej szybko szukać innej pracy.
          • chmurka_szuka_sznurka Re: mam nadzieję,że nie szukasz sznurka. 08.02.07, 16:55
            poza tym nigdy nie szukać rozwiązań prawnych,poniewaz są nieskuteczne,szczegól-
            nie gdy mobber jest mężem sędziego
          • taisy Re: Tak sie dzieje w mojej pracy. 08.02.07, 19:36
            Starszy okolo 70 lat ,pan oczywiscie wlasciel wydawnictwa, w ktorym uwaza, ze
            zaszczyt wielki mnie spotkal ze mi pozwiolil w nim pracowac. Nie liczy sie z
            niczyim zdaniem, nie ma szacunku dla nikogo z pracownikow, uwaza sie za
            geniusza. Oczywiscie nie zalezy mi na tej pracy ale szkoda tego czasu, ktory
            czlowiek poswiecil.

            Narcyz ktory nie rozumie ze ludzie maja prawo miec inne zdanie i je bronic.
            Wszyscy pracownicy oprocz mnie ulegaja jego " madroscia" a przy tym jest tak
            glupi.

            W sumie moge odejsc, kiedy chce zastanawiam sie jak dlugo w tym wszystkim
            wytrzymam.I czy warte to utraty zdrowia.
    • euforyjka Re: ku przestrodze... 08.02.07, 16:09
      fajnie, to ja na serio nie chcę iść nigdy do pracy :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka