gso
24.04.03, 11:18
Pewnego dnia, wieczorkiem opanowała mnie złość, dobrze że tak późno bo na
nikim się to nie obiło. Zupałnie bez powodu, nie przypominam sobie, żeby
tamtego dnia stało się coś co wyprowadziło mnie z równowagi. Powróciły
sytuacje, z którymi jak mi się wydaje poradziłem sobie już dawno, ludzie z
nimi związani. Byłem normalnie wściekły, paskudne uczucie.
Rano wszystko zniknęło, zostało tylko zdziwienie - skąd to się wzięło?