Dodaj do ulubionych

bledne kolo..

02.03.07, 08:55
Tak wlasnie sie czuje od dawna.
Nieudany zwiazek, problem z wrazliwym dzieckiem, problem z upartym rodzicem,
problem z konkurencja w pracy itd.
Zaczyna miec tego pomalu dosc. Mozna powiedziec ze mam wszystko dach nad
glowa, wspaniale dzieci, opiekunczych rodzicow, problemowego meza , prace.
Jednak po czesci wszystko przynosi mi jakies problemy. Znosze to choc czasem
mam ochote trzaskac drzwiami i uciec, gdzies gdzie nikt mnie nie znajdzie.
Brakuje mi wyciszenia i spokoju. Gwar i ped codziennego dnia mnie wykancza.
Czy ja sie czepiam?? Marze o chwili dla siebie, chwili spokoju czy to zbyt
duze wymagania.
Obserwuj wątek
    • wiedzma15 Re: bledne kolo.. 02.03.07, 09:47
      to może być zmęczenie wiosenne, odpoczniesz i wszystko wróci do normy

      każdy ma czasem chęć uciec ze swojego życia i trzasnąć drzwiami, ale jak mocno zdziwiłby się, gdyny nie mógł tam później wrócić...

      u mnie za oknem dziś już wiosna, a u ciebie?
      • karolina5011 Re: bledne kolo.. 02.03.07, 10:26
        wiedzma15 napisała:

        > to może być zmęczenie wiosenne, odpoczniesz i wszystko wróci do normy
        >
        > każdy ma czasem chęć uciec ze swojego życia i trzasnąć drzwiami, ale jak
        mocno
        > zdziwiłby się, gdyny nie mógł tam później wrócić...
        >
        > u mnie za oknem dziś już wiosna, a u ciebie?
        ____________

        Dzieki:). U mnie tez jest wiosna az milo spojrzec przez okno. Wiem, ze w zyciu
        sa lepsze i gorsze dni ale u mnie jakos ostatnio jest wiecej tych gorszych,
        takie mam wrazenie. Maz od lat nie pracuje, nie ma motywacji jest leniwy i
        opryskliwy. Ja zas czuje sie zapracowana po uszy. W przy 8-10 godzin dziennie
        do tego drugi etat w domu. Pozatym lekcje z dziecmi. Rozmowy z upartym,
        starszym rodzicem, ktore doprowadzaja czasem do szalu. I tak naprawde zero
        wlasnego zycia, zero przyjemnosci. To mnie wlasnie zniecheca. Wiem jednak, ze
        chociazby ze wzgledu dla dzieci nie moge sobie pozwolic na takie doly. Mam
        nadzieje, ze to chwilowe ale uwierz mi, ze to takie meczace gdy nie ma sie
        chwili dla siebie. W pracy tez ciagla kontrol i wyscig. Zastanawiam sie czy
        kiedys to sie skonczy i bedzie mozna normalnie funkcjonowac. Pozdrawiam.
    • mamadawida2 Re: bledne kolo.. 02.03.07, 10:20
      Może za duzo pracujesz, wszystko wokół dzieje się tak szybko. Polecam Ci
      ksiązka, która z jednej strony wycisza, z drugiej motywuje
      feniks.zlotemysli.pl/studzina.php
      • karolina5011 Re: bledne kolo.. 02.03.07, 10:28
        mamadawida2 napisała:

        > Może za duzo pracujesz, wszystko wokół dzieje się tak szybko. Polecam Ci
        > ksiązka, która z jednej strony wycisza, z drugiej motywuje
        > feniks.zlotemysli.pl/studzina.php

        Tobie rowniez dziekuje. Ksiazka jest dobrym lekarstwem, zeby choc na chwile
        przenies sie w inny swiat. Tez czasem siegam po rozne o ile czas ci na to
        pozwala. Pozdrwiam.
    • solaris_38 spirala 02.03.07, 22:53
      tak naparwdę masz dla siebie całe życie ;) ;)

      a że życie JEST także rozwiązywaniem problemów
      to już inna sprawa
      one bedą zawsze

      ważne jaki masz do nich stosunek

      ja np jak wyprasuję sobie to co chce mieć wyprasowane to czuję sie zadowolona
      a jak mi sie zbiera kupka to mnie to wkurza

      ale kiedys pomyślałam ze nie może mnie to wkuzrać bo chcę lubić życie w
      TRAKCIE a nie dopiero jak zrobię bo tych małych zadań i zadanek wciąż jest tak
      dużo że musiałbym czekać z zadowoleniem na rzadkie chwile
      a ja chce mieć całe życie juz teraz właściwie chciane i akceptowane

      no i tera kiedy prasuje sprzątam myję zęby rozwiązuję drobne problemy dnia
      codziennego steram sie byc w tym obecna z radością
      znaleźć w tym jak najwięcej szczęścia


      wyobaź sobie ze oto ostatni raz rozmawiasz z mężem
      ostatni raz prasujesz
      ostatni raz idziesz ulica

      jakże to by była piękne prasowanie , spacer rozmowa




    • ori77 bledne kolo.. 03.03.07, 04:56
      Wiekszosc ludzi ma taka potrzebe bycia samym z soba, wyciszenia sie, auto-
      refleksji czy po prostu wypoczynku. W przypadku jednak kobiet obarczonych tak
      licznymi obowiazkami jak TY, jest to najczesciej niemozliwe az dzieci dorosna i
      pojda sobie z domu, uciazliwi rodzice poumieraja a bezuzyteczni mezowie znajda
      sobie inne naiwne, na ktorych beda zerowac. Do tego jednak czasu musisz jakos
      funkcjonowac i jak trafnie radzi Solaris, probowac sie wyciszyc a nawet
      relaksowac wykonujac te prozaiczne, rutynowe czynnosci jak chociazby prasowanie
      nie mowiac juz o tym, ze chyba powinnas sie powaznie zastanowic, jak dlugo
      jeszcze chcesz byc zona leniwego, nieambitnego meza-pasozyta, ktory nie dosc,
      ze Ci w niczym nie pomaga, to jeszcze doklada sie do Twojego stresu i
      frustracji. Na upartego rodzica tez by sie znalazla metoda, tak jak jest
      metoda na uparte dzieci. Trzeba jednak chciec wprowadzic pewne modyfikacje w
      swoim zyciu lub nawet drastyczne posuniecia jako swego rodzaju akt samoobrony,
      bo z tego co piszesz wynika, ze jestes w tej rodzinie 'meczennica' i jezeli
      Twoja odpornosc psychiczna nie jest najlepsza, to przyjdzie Ci kiedys zaplacic
      tego wysoka cene. Twoja sytuacja moze Ci sie wydawac normalna w polskich
      realiach, ale zapewniam Cie, ze wcale taka nie jest.
      • kamilak9 Re: bledne kolo.. 03.03.07, 18:05
        Podzielam zdanie.
    • taisy Re: Sama chec spokoju 03.03.07, 21:35
      mowi ze czlowiek jest na granicy wypalenia. Konczy sie czesto depresja, nerwica
      itp. Moze zacznij robic zyciowe porzadki. Wyjedz gdzies sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka