Dodaj do ulubionych

mieć czy być?

13.03.07, 13:39
to taki slogan ktory czesto ludzie cytuja w rozmowach. Ja mam z tym klopot,
bo zamiast nowej super szafy wybieram wycieczke na narty do wloch (byc?), ale
moze to tez jest "mieć"? to co to jest "być" w konfrontacji z "mieć"?
Obserwuj wątek
    • ewag52 Re: mieć czy być? 13.03.07, 13:55
      być we Wloszech, ale mieć wycieczkę.
      Czyli...mieć!
      • kryskaedka Re: mieć czy być? 13.03.07, 14:01
        no tak ale byc na natach: chlonac cud natury Dolomitow, wpadac z zachwyt nad
        blekitem nieba i czystoscia gorskiego powietrza, szusowac z ukochanym z
        predkoscia swiatla (miec??)!
    • piesbaskervill Re: mieć czy być? 13.03.07, 13:58
      zawsze wybieram jedno i drugie.
      Dziękuję za przypomnienie o wycieczce,już pędzę.
      • kryskaedka Re: nie wierze ci 13.03.07, 14:07
        udowodnij
        • ewag52 hmm, spróbuję! 13.03.07, 14:45
          być- mądrym, dobrym, uduchowionym, empatycznym,wykształconym etc.
          mieć-szafę, komputer,wypasione mieszkanko, samochód,uczestnictwo
          w luksusowej wycieczce (czyt.dobra materialne-konsumpcyjne).
          tak ja czuję.
          Gdyby doznania płynące z otoczenia, nie niosły za sobą dużych nakładów finansowych
          byłoby to, być.
          Doznania - kupione.
          • kryskaedka Re: hmm, spróbuję! 13.03.07, 14:56
            zgadzam sie ze sa to doznania kupione. wychodzi na to ze preferuje "miec". Ale
            przeciez podroze rozijaja osobowosc. siedzaca na "dupce", kontemplujac i
            czytajac mAdre ksiazki ograniczam sie w pewien sposob, bo nie poznaje swiata i
            ludzi ..a to daje pozytywnego kopa w zyciu
            • ewag52 Re: hmm, spróbuję! 13.03.07, 15:13
              kryska, ale Ty tylko pytałaś o różnicę.
              Nie każde MIEĆ, jest naganne.
              Piękna sprawa z ta wycieczką.
              Zazdroszczę Ci
              • kryskaedka Re: hmm, spróbuję! 13.03.07, 15:27
                Wiesz..im czesciej marze tym te marzenia predzej staja sie rzeczywistością!! to
                wplyw tej mocy podswiadomosci.:)
            • piesbaskervill Re: hmm, spróbuję! 13.03.07, 15:17
              pomieszanie z poplątaniem,podróże nie rozwijają osobowości,mogą być tylko cielę
              cym zachwytem -ale ładne gory,a jakie słońce i las i to wszystko. Poznawanie
              ludzi może być ciekawe,np.rozmowa z tubylcami o parzeniu mate,czegoś może nau-
              czyć. Reszta to banał. Nie byłem na biegunie i na razie mnie to nie pociąga.
              • ewag52 biegun? w życiu! 13.03.07, 15:24
                ale inne miłe miejsca, jak najbardziej.
                Jak mi padnie kumulacja, to na 100% pojeżdżę po świecie.
                Tak się wymądrzam, a uwielbiam co nieco mieć.
              • kryskaedka Re: hmm, spróbuję! 13.03.07, 15:33
                czlowieku co ty gadasz... wezmy taka kobiecinke co to nigdy nosa z domu nie
                wysciubila, siedzi nieboze w domku ( czytaj np w Polsce, miescie, co tam
                chcesz) wszelkie wycieczki to wrecz ja przerazaja--to generuje schematyczne
                myslenie.

                myslisz ze wszystkiego madrego mozna dowiedzec sie z ksiazek ?
                • street_pop Re: hmm, spróbuję! 15.03.07, 15:33
                  Hm...masz racje, bo to ograniczenie umysłowe często pokutuje ale...

                  ...sama znam kobietę, młodą wykształconą, ale tępa jak but. Emocjonalnie,
                  oczywiście. I odbyła wiele podróży, ale empatii i tolerancji jakoś jej one nie
                  nauczyły. Generalnie wszyscy ci, co nie bywają w dalekim świecie są debilami - w
                  jej rozumieniu świata, oczywiście. Cóż, patrzę na tę panią z lekkim politowaniem
                  widząc jak desperacko leczy swoje komplexy i myślę sobie o niektórych
                  starowinkach w chustach na głowie z Suwalszczyzny, które nigdy nie wystawiły
                  głowy dalej niż ich maleńka wioska, a które w jednej ludowej mądrości potrafią
                  zwerbalizować całą swoja duchowość i głęboką emocjonalność, o której wspomniana
                  młoda podróżniczka pewnie nigdy się nie przekona... :-(

                  Chyba wszystko zależy od człowieka... Tak sobie myślę.
                  Ale zasadniczo zdania nie zmieniam. Uważam, że trzeba jeździć tyle ile sie da,
                  oglądać ile się da i przeżywać ile się da. MIEĆ co wspominać.
                  • kryskaedka Re: hmm, spróbuję! 15.03.07, 19:09
                    a ja znam taka pania co to ma wiele wolnego czasu , pieniazkow tez
                    wystarczajaco..ale siedzi twardo w domku ..nawet boi sie w polskie gory
                    wyjechac.jedyne o czym mozna z nia pogadac to; seriale tv, sasiedzi i rodzina.
                    kazdy jest inny ok..ale ja tak nie chce!
    • taisy Re: Jakie to szczęście dla ciebie 13.03.07, 14:54
      że prawdziwego sedna tego powiedzenia nie rozumiesz do końca.
      Wycieczka do Włoch to jak najbardziej BYC, to czysto duchowe przezycie.
      Czasami aby móc być trzeba też i mieć.I tu się zaczyna problem,z głębszym
      zrozumieniem sensu tych słów i nad ich relatywnoscią.

      Mam znajomą z która czasami rozmawiamy na głębokie tematy przez
      telefon.Werbalna to ona jest.Pani ta wkrótce skończy 61 lat! To duzo, ale
      rozmowy z nia i róznica wieku mnie nie rozpraszaja. Ale co mnie zastanawia, to
      jej sposób odbierania życia i rzeczywistości.
      X jest z tych co to muszą MIEĆ aby BYĆ. Dosłownym słowa tego znaczeniu.
      Życie jej nie 'potoczyło' takim torem jakby tego chciała. Była przed laty
      panią na swieczniku, miała tytuły, zaszczyty i zarobki, jednak pewngo dnia
      wszystko to straciła.I nigdy sie z gruzów nie podniosła. Dzis biega co dwa
      tygodnie do psychiatry, je antydepresanty i zazdrosci wszystkim znajomym
      dookoła, ze robią sukcesy, kariery, ze cos tam według jej pojeć MAJA.MAJA
      według niej TYLKO KTOSIE.
      Ktos kto nie błyszczy tytułami, stanem konta w banku, posada zaszczytną - to
      wielkie 'nic', to zero, taki człowiek nie istnieje, nie dycha, nie
      zyje...według jej SWIATA POJEC.Czyli ona tez nie istnieje jest tym
      przysłowiowym zerem którym tak gardzi.

      Takich ludzi o takim systemie wartościowania jest sporo. To ludzie, którzy
      widzą FASADKI nie zagladając za nie.Jak te sroczki lecą na błyszczki
      rozwieszone na drzewie.
      Dla mnie BYC jest wtedy kiedy nie jadę do Włoch, choć mogę,bo stać mnie na
      to,dla mnie BYC jest wtedy kiedy człowiek umie znaleść pojęcie swojego
      szczęścia w sobie samym. BYC to jest coś co niezależnie od otoczenia przypomina
      mi o szczęściu, które mam w sobie. O kontakcie z pozytywnymi uczuciami,
      duchowej i osobistej wolnosci. BYC to jest ta radosc i szczęscie, które mogą
      dać codzienne czynnosci, ptak za oknem, widok na droge, usmiech kogos
      nieznanego na ulicy. I tysiace innych rzeczy, choć np. wycieczka do Włoch
      wzbogacic moze w wrazenia jednak, nie sprawi że poczuję sie ze JESTEM- czyli
      nie wzbogaci mnie o BYC ani o MIEC.
      Bo nie w tym lezy sedno sprawy.
      • kryskaedka Re: Jakie to szczęście dla ciebie 13.03.07, 15:04
        wiesz ja to taka prosta baba jestem, teraz dopiero ucze sie ubierac w slowa to
        co mam w glowie, bo mysle obrazkami;))
        Dzieki za tekst
        • taisy Re: Jakie to szczęście dla ciebie 13.03.07, 15:14
          Wiesz to co napisałam to tez nie jest takie wyrażne wyrażone w słowach. Miałam
          na mysli podajac przykład, ze wiele osób tak bardzo identyfikuje się z 'miec'.
          Miec to czy tamto, byc tym czy tamtym,rozumiesz, cos co swieci i imponuje, to
          moze byc zaszczytny zawód, wykonywana praca itp, ze w momencie gdy to tracą to
          cała osobowosc tych ludzi się wali. Caly ich swiat i wszystko z czym sie
          identyfikowali burzy się jak domek z kart. BYC nie jest zależne od MIEC.
      • ewag52 Re: Jakie to szczęście dla ciebie 13.03.07, 15:12
        taisy napisała:
        >Wycieczka do Włoch to jak najbardziej BYC,to czysto duchowe przeżycie.

        taisy napisała dalej:
        >Dla mnie BYC jest wtedy kiedy nie jadę do Włoch,choć mogę,bo stać mnie na
        >to,dla mnie BYC jest wtedy kiedy człowiek umie znaleśc pojęcie swojego
        >szczęścia w sobie samym.BYC to jest coś co niezależnie od otoczenia przypomina
        ------
        no właśnie. Dla mnie też.
        Ale widzę tu pewną niekonsekwencję.

        ps
        zapomniałam dodać, do BYĆ,
        BYĆ szczęśliwym. Najważniejsze.
        • kryskaedka Re: Jakie to szczęście dla ciebie 13.03.07, 15:16
          dzieki kobitki.. "byc" na forum to "miec" mozliwosc poznania innego sposobu
          myslenia niz wlasny- to tez podróż tylko wirtualna:))pozdrawiam
    • lemoniada.cytrynowa Re: mieć czy być? 13.03.07, 15:14
      Mieć czy być to jest slogan z komuny gdy wszyscy mieliśmy być biedni i szczęśliwi.
      "Bycie" było cacy.
      "Posiadanie" było be...

      Nie wiem dlaczego wciąż się do tego sloganu wraca. Ludzie, którzy w czasach
      komuny sikali w majtki teraz pytają "mieć czy byc" ?
      A to się (za przeproszeniem) q..a wyklucza ?
      Miej i bądź !!!!!!!!!
      • kryskaedka Re: mieć czy być? 13.03.07, 15:20
        spokojnie... ja tylko pytam z ciekawosci a nie za mam ciezki problem:))))
        naszczęście na wloskiej wycieczce czytalam Dalajlame i
        przemysliwalam..oj..przemysliwalam..:)))
        • lemoniada.cytrynowa Re: mieć czy być? 13.03.07, 15:26
          Wiem. Wiem. Zauważyłam Cię. Piszesz po to by coś tu się działo i niskie ukłony
          za to :))) Był pomysł na wątek to otworzyłaś... rozumiem.
          • kryskaedka Re: ;))))) 13.03.07, 15:35
    • kotopodobna2 Re: mieć czy być? 13.03.07, 19:38
      Przeczytalam kiedys bardzo madra definicje luksusu: luksus to miec to, co chce sie miec i zrezygnowac
      ze wszystkiego, co sie miec powinno.
      Wtedy - to juz moim zdaniem - pozostaje nam "bycie"
      • kryskaedka Re: mieć czy być? 13.03.07, 20:11
        ooo....to fajna definicja.. to sie czlowiek dowiaduje od innych w tym
        necie.dzieks
    • jan_stereo iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 20:10
      prosze nie czytac ponizszego jesli nie lubisz jazgotu!!!


      W zasadzie problem sprowadza sie do jednej rzeczy, dostrzezenia posiadania w przebywaniu,albo
      przebywania w posiadaniu. Bedac na nartach posiadamy mozliwosc upajania sie widokami i
      jazda,posiadajac szafe jestesmy w komfortowej sytuacji niewalania sie lachow w naszym otoczeniu.
      Zatem zredukowane pytanie brzmi, co sprawia nam wieksza przyjemnosc,dlugoczasowy i raczej
      stonowany emocjonalnie porzadek i luksus domowy, czy tez intensywne choc krotkotrwale cieszenie sie
      narciarskimi emocjami i otoczka tegoz.
      Bo tak naprawde roznica polega na tym,ze owe "byc" odnosi sie do kilku chwil, a "miec" do calych ich
      tuzinow, tak samo jednorazowy seks z niezwykla pieknoscia mozna odniesc do dlugotrwalego zycia z
      bezproblemowym sasiadem.

      • kryskaedka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 20:16
        johnie..ja to za glupia jestem...na to twoje filozofowanie

        best regards

        gesiozmija
      • piesbaskervill Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 20:19
        i o to chodzi, i o to chodzi
        • kryskaedka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 20:23
          hee hhe... dzieki piesku
        • piesbaskervill Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 20:25
          to było do jana stero,coś posty wchodzą z opóznieniem
          • kryskaedka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 20:35
            aaa ..dobra..ja tam sie nie przejmam..ogolnie to mi sie micha cieszy ze wiosna
            przyszla..a janek to jak by face to face ze mna stanal to filozofowanie by mu
            sie skonczylo predziutkoooo
            • ewag52 Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 22:01
              pyskataś kryska, I dobrze!
              • kryskaedka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 22:17
                no ..ale jak sie ktoś kiedys wscieknie i mnie trzasnie;))?
            • jan_stereo Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 22:14
              filozofujesz kryska...
              • kryskaedka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 22:29
                ale z drinkiem palemkowym w raczce
                • chmurka_szuka_sznurka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 22:39
                  dlatego taka to i filozofia
                  • kryskaedka Re: iiiiiiiigggzzzzzzyt!!!! 13.03.07, 22:42
                    ja tam sie na filozofa nie lansuje...z przyjemnosci tu jestem i ciekawosci do
                    ludzi
    • a_donis Miec ciastko czy zjesc ciastko? 13.03.07, 22:30
      Na szczescie nie musze sie o to martwic
    • solaris_38 Re: mieć czy być? 14.03.07, 00:14
      być to inwestycja w głębie chwili poza czasem (najbliżej poza czasu jest
      totalna teraźniejszość)
      a mieć to inwestycja w strukturę czaso-przestrzenną czyli np zabezpieczenie
      materialne

      osobiście choć cenie Froma nie sądzę aby pytanie było mieć czy być

      trzeba oba zarówno

      problem aby obie strefy uszanować i oddać gorliwość serca IM OBU
      • shachar Re: mieć czy być? 14.03.07, 03:33
        bardzo jajcarski i groteskowy wontek, mam nadzieje ze ktos zauwazyl
        nastepny dylemat: kupic chihuahua (byc) czy krem diora (miec)? a moze na odwrot?
        • kryskaedka Re: mieć czy być? 14.03.07, 09:27
          Diora Diora kochana zawsze i wszedzie!! Kryska musi nakladac se rozne mazie aby
          piekna "BYC", bo Edek to ladne kobitki lubi. Zreszta pogadamy ja ci 30 stuknie
          to i Pan Dior zapuka do drzwi twojego jestestwa;))
    • kryskaedka Re: mieć czy być? 14.03.07, 11:25
      a wiec podumowujac


      BYC aby MIEC.. lub ...jak kto woli... MIEC aby BYC!
    • street_pop Re: mieć czy być? 15.03.07, 15:22
      Ja myślę, że chodzi o to by BYĆ usatysfakcjonowanym miłymi przeżyciami. A takie
      dają Dolomity, narty, widoki. Sama czynię podobnie: zbieram kasę przez okrągły
      rok by odBYĆ tramping po Tajlandii, Birmie i Malezji. I BYĆ happy, chłonąć,
      widzieć i "pomacać" inny świat :-) Wszytko to oczywiście kosztem MIEĆ:
      - nowego auta,
      - drogich ciuchów,
      - super sofy do dużego pokoju itd.

      W życiu piękne są tylko chwile i miłe wspomnienia. No a wspomnienia trzeba MIEĆ!!!
      • kryskaedka Re: mieć czy być? 15.03.07, 15:27
        no.. ja to planuje zaliczyc Afryke...mysle ze na pustyni mozna doznac
        ekscytacji duchowej;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka