26.11.01, 14:03
Witam,

czy macie jakieś fobie, które utrudniają wam życie?
Ja się panicznie boję pająków. Boję się do tego stopnia, że w wakacje, kiedy
lubiło jakieś paskudztwo wejść przez okno z ogródka, wchodziłam do pokoju i
zamierałam w drzwiach. Bałam się wejść do pokoju, bo może już tam coś czyha na
ścianie. Przeczesywałam wzrokiem ściany i dopiero wchodziłam. Jak już weszłam,
to też nie czułam się do końca bezpiecznie, bo może przeoczyłam jakiegoś
pająka. Chodziłam powolutku od ściany do ściany i badałam każdy centymetr,
zaglądałam za szafę, patrzyłam na sufit, i dopiero jak pokój był "czysty"
mogłam się odprężyć. Takie "środki ostrożności" wydawały mi się całkiem
naturalne, aż kiedyś moja mama weszła i mało nie umarła ze zdziwienia widząc
mnie tak przeszukującą pokój. Macie też coś podobnego?
Obserwuj wątek
    • Gość: onnanohi Re: Fobie IP: 213.17.193.* 26.11.01, 14:29
      Tak, miałam potworne lęki, że obudze się w środku nocy i zobaczę ...
      włamywaczy. To było potworne, bo nawet latem musiałam przez to spać z
      zamkniętym oknem. Odkąd zamieszkałam z moim Ukochanym - było, minęło. Miałam
      jeszcze jeden lęk- że mi rower z piwnicy ukradną. Mieszkanie mamy malutkie,
      musiał stać w piwnicy. Chodziłam po południu czasem sprawdzać, czy jest. No i
      juz nie mam tej obsesji, bo [tu słowa baardzo niecenzuralne] w zeszły wtorek
      włamali się do wzssytkich piwnic i nie mam roweru. Aaa. Nie mogę o tym pisać,
      bo mnie szlag trafi.
        • Gość: onnanohi Toi IP: 213.17.193.* 26.11.01, 15:27
          Kochana, jak zawsze Toi.
          Zajrzyj do wątków "Mam głupich rodziców" i "Ach ci mężczyźni, zdrajcy", proszę.

          Juz tak bardzo się nie martwię. Postanowiłam na pewien czas przyjąć postawę
          buudyjską - nie przywiązywać sie do rzeczy martwych "-). No ale problem jest
          taki, że człowieka ukochany rower to wcale nie jest rzecz martwa. Mój miał
          nawet imię ... Taka moja słabość - moje ulubione rzeczy maja imiona ...
          Pozdrawiam wszystkich świątecznie i śnieżnie (u nas ciągle śniegu ani widu ani
          słychu)
    • Gość: Aśka Re: Fobie IP: *.bunkier.com.pl 26.11.01, 14:56
      Ja natomiast cierpię na "wieczorną fobię bezpieczeństwa". Nie zasnę, dopóki
      wszystkiego po kilka razy nie sprawdzę: okna, drzwi, piec, bojler, zawory,
      krany... W najgorszej sytuacji jest mój mąż, który na to wszystko patrzy.
      Czasem się śmieje, czasem trochę złości, ale najczęściej po prostu czeka na
      mnie tęsknie wyglądając spod kołderki:) Ale naprawdę, jak tak się czasem nad
      tym zastanawiam, to muszę wyglądać przy tych czynnościach jak wariatka: biegam
      od okna do okna, od okna do drzwi - jednych, drugich, od drzwi do kranu, od
      kranu znowu do okien... Ostatnio doszła mi jeszcze jedna rzecz do sprawdzania:
      świeczka. Jak już zdmuchnę i się położe, to i tak muszę jeszcze w ściemnościach
      zerknąć, czy sie czasem nie pali... Serio! A tak poza tym to jestem całkiem
      normalna. Tak mi sie przynajmniej wydaje...
    • vicca Re: Fobie 20.06.02, 10:01
      Po pierwsze - pająki i takie duże glośnolatające żuki,
      po drugie - wysokość - mimo wielu prób niepokonana,
      po trzecie - przez chwilę były ciemności (bo nie mogłam sama zasnąć), ale
      ostatnio w tym temacie jest mi wszystko jedno - zasypiam zanim się położę ;)
      • gosia-s Re: Fobie 20.06.02, 10:27
        A ja panicznie boję się samolotów. Nigdy nie leciałam, nie miałam żadnych
        nieprzyjemnych przeżyć związanych z tymi maszynami, ale mimo to, sztywnieję na
        sam widok kadłuba. Dziwne, ale dźwięk wysoko przelatującego samolotu mnie nie
        rusza, ale jak widzę tego kolosa... Brrrr.
        Raz w życiu pojechałam na lotnisko, myślałam, że sama sobie pomogę
        przezwyciężając strach. Strach minął, ale na krótko. Mojej rodzinie wydaje to
        się dziwne, nie wiem, nawet, czy mi wierzy, ale tak naprawdę jest!
        • no_nick Re: Fobie 20.06.02, 10:39
          Dentysta ! Dentysta ! Dźwięk wiertła dentystycznego.Złapany na wojnie ,zmuszony
          do zeznań wyznałbym wszystko... Wstyd !?
      • pletwa3 Re: Fobie 20.06.02, 16:07
        Boję się patrzeć z wysokości. Także kiedy widzę, jak ktoś podchodzi blisko np.
        barierki balkonu albo skraju przepaści. Cierpną mi łydki i robi się słabo.
        Zawsze sprawdzam mnóstwo razy, czy wyłączyłam gaz, a po wyjściu z domu i tak
        mnie prześladuje obawa, że jednak nie.
        W jeziorze pływam tylko w miejscach, gdzie można zejść z pomostu od razu na
        głęboką wodę, żeby broń Boże nie dotknąć oślizłych wodorostów na dnie.
        Za nic nie zjem śliwki czy czereśni w całości, zawsze rozrywam i sprawdzam, czy
        nie ma robali.
        Przy zgaszonym świetle nie spuszczę nóg z łóżka, mam wrażenie że ktoś (coś???)
        tam siedzi i mnie chwyci.
        O rany, ależ jestem pop..... ;)))))
    • Gość: szelak Re: Fobie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.06.02, 00:38
      jak byłem mały to chyba pod wpływem dziennika telewizyjnego, czy czegoś
      (podręcznik od po brata mojej koleżanki) bałem się strasznie bomby atomowej -
      patrzyłem przez okno i wyobrażałem sobie że zaraz zobaczę wyrastającego
      olbrzymiego grzyba i jego oślepiający blask... teraz bojam się przede wszystkim
      piorunów (prawdopodobnie wpływ discovery channel)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka