grzehuu
27.03.07, 00:02
Mam 17 lat , jestem jak widać dość młody :) I mam problem tzn. nie lubię
alkoholu a dokładnie to nie widzę przyjemności w upijaniu się a potem rzyganiu
po kiblach u kogoś na imprezie, mogę w miłym towarzystwie napić się w
przestronnym miejscu piwka lub winka z jakąś piękna damą :) na każdej
wycieczce szkolnej jest alkohol, zauważyłem ze Ci co piją się hmmm... można
powiedzieć jednoczą ze sobą i tworzą wtedy takie paczki... Ja osobiście wole
się bawić bez alkoholu. Poza tym drugą rzeczą która mnie hamuję to , to że mój
ojciec dużo pił i wiem do jakiego stanu go to doprowadzało :/ I jako ze nie
chce być taki sam nie mam zamiaru się upijać... Jak myślicie co mam robić ?
Niby nie jest to taki straszny problem ale przez to wyrabiam sobie zdanie
abstynenta. Czy wszystko musi się kręcić wokół alkoholu... :(