Gość: GATTA IP: *.teleton.pl 18.05.03, 22:12 Jak uważacie ...czy to ,że przestało sie kogoś kochać swego męża to wystarczający powód do rozstania ....? nie moge sobie dac rady z wyrzutami sumienia :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lekarz_mimo_woli Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 18.05.03, 22:48 masz wyrzuty, ze go juz nie kochac czy ze chcesz odejsc? Gość portalu: GATTA napisał(a): > Jak uważacie ...czy to ,że przestało sie kogoś kochać swego męża to > wystarczający powód do rozstania ....? nie moge sobie dac rady z wyrzutami > sumienia :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GATTA Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.teleton.pl 19.05.03, 00:01 jedno i drugie ... no bo wkońcu przyrzekałam ....ale to się stało,pewnie nie bez powodu ,ale to temat na wiekszą dyskusje .Wciąż mam uczucie ,że może jednak powinnam trwać przy mężu ,bo tak powinnam ,bo mamy dziecko .Zaznaczam nie ma nikogo trzeciego . Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 00:23 Gość portalu: GATTA napisał(a): > Jak uważacie ...czy to ,że przestało sie kogoś kochać swego męża to > wystarczający powód do rozstania ....? nie moge sobie dac rady z wyrzutami > sumienia :( Gatto .... Mój związek też się zakończył z tych samych powodów (no moze nie tak, ze po prostu przestałąm kochać, ale u Ciebie też na pewno nie bylo to tak samo z siebie) Dzieci nie mamy, ale powiem Ci, ze nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia. To Twoje życie !!!!! Miałaś zyć z człowiekiem, którego nie kochasz...przekreślić swoje uczucia, po prostu wegetować ???? Piszę yak, bo sama tak się czułam: starą bezwartościową nieatrakcyjną kobietą u boku całkiem obcego człowieka:(( Miałam 30 lat :))) Też nie było nikogo trzeciego, ale m/ój ex-mąż "postarał się", bu wszelkie pozytywne uczucia wygasly :( Na zewnątrz bardzo mnie "kochał" ,ale w domu to był koszmar. Rozstaliśmy się i nie żałuję ....Teraz wiem, ze jestem, żyję, mam marzenia ...chce mi się wszystkiego ..a przy nim byłą tylko apatia... Nie pozwól by wyrzuty sumienia Cie przytłączały, masz prawo do miłości !!!! Do zycia ..ono się nie skończyło wraz ze slubem i urodzeniem dziecka:))) Wierz mi ...sama długo zwlekałam z decyzją...Moja przyjaciółka powiedziała mi pewnego dnia: "Ty nie żyjesz ...Ry tylko oddychasz, jesz, pracujesz, spisz, zycie ucieknie Ci przez palce, obudzisz się pewnego dnia z poczuciem, totalnej pustki, będziesz zbyt stara i zbyt apatyczna, zeby odejść ..chcesz tak przeżyć JEDNO dane Co życie"...Odpowiedziałam sobie i ...po pewnym czasie podjęlam decyzję .. Teraz wcale nie jest mi lekko ..mój ex-mąż nie przepuszcza okazji, by zrobić mi na złość, obmawia mnie szkaluje, czeka mnie jeszcze rozwód ...Ale warto było !!!! Wierz mi Pozdrawiam ciepło Korcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GATTA Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.teleton.pl 19.05.03, 00:58 Widzę ,że nasze sytuacje,uczucia ,odczucia ,a nawet nasi mężowie są dośc podobni:) Widzisz ,ja też gdzieś od środka czuję ,że to jest słuszna decyzja ,może egoistyczna ,ale gdybym jej nie podjęła czułabym sie jeszcze gorzej .Cały czas próbuje przekonac sama siebie ,że mam prawo do szczęścia .Ale mąż stara sie jak może abym zbyt dobrze sie nie poczuła .W jakimś stopniu staram sie go zrozumieć ,ale nie jestem w stanie tego zrobić tak do końca.Zarzuca mi ,że za słabo o nas walczyłam ,że to zwykłe kaprysy .Ale ja poczułam w pewnym momencie ,że coś sie przelało ,czegoś było za dużo ,coś pękło .Jak sama napisałaś ,przestać kogoś kochać to nie chwila ,na to sie pracuje latami .Mam ndzieję ,że obie jakoś sobie poradzimy .Dziękuje za Twoje słowa !!!!Życzę wytrwałości ,konsekwencji i pomyslności we wszystkim co robisz .Sobie też tego życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zunia Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.05.03, 07:34 Moj maz tez twierdzi ze nie zrobilam zbyt wiele zeby ocalic malzenstwo. I wcale mu sie nie dziwie. JEst w roli zostawionego-to chyba normalna reakcja. Powiedzialam mu w czwartek ze musimy sie rozstac. W piatek dopiero stac nas bylo na szczera rozmowe. Caly piatek przeplakalam, mialam potworne wyrzuty sumienia. Mialam nawet moment zwatpienia by to wszystko odkrecic. Moj przyjaciel (zostawiony przez zone pare lat temu) powiedzial ze jesli raz chcialam odejsc to jesli zostane za jakis czas znow bede chciala. Czegos tu brakuje i nie da sie tego oszukac. Przestalam plakac. Powiedzial ze dla jego lepszego samopoczucia to ja mam wystapic o rozwod. Poweidzial-chcialbym moc spojrzec w lustro. Znaczy to ze ja chyba nie moge. Zrobie to najszybciej jak mozna. Chce zaczac wszystko od nowa. A czy mam do tego prawo? Dzis wiem ze mam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 00:49 po czym poznalas, ze go kochasz? co sie zmienilo? po czym poznalas, ze go nie kochasz? jesli mozesz - odpowiedz mi prosze na te pytania. sama nie jestem mezatka, wiec nie potrafie niczego doradzic, ale szalenie mnie interesuje jak to jest, ze sie kocha i nagle przestaje. cossa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GATTA do cossa IP: *.teleton.pl 19.05.03, 01:16 wiedziałam ,że go kocham bo : - czułam ,że szanuje go jako człowieka - chcę z nim przebywać -czułam sie przy nim bezpiecznie ( w każdym sensie ) -chciałam go przytulać , być przytulana , chcialam z nim sypiać - nawet gdy zrobił coś głupiego ,usprawiedliwiałam ,wybaczałam -chcialam dzielić siebie z nim, chciałam dawać siebie jemu Potem minęło 10 lat .10 lat naszych wspolnych błędów ,coraz większych zawodów ,coraz więcej sytuacji po których narastał wzajemny żal ,oddalnia sie od siebie ,wzajemnego dojrzewania .Z tym że jego dojrzałośc poszła w innym kierunku niż moja .I : -powoli traciłam szacunek -przebywanie z nim niosło ze sobą raczej nerwy niż przyjemność -straciłam poczucie bezpieczeństwa -nie chciałm sie przytulać ,byc przytulana , sypiać z nim - nie umiałam już wybaczać - nie miałam juz siły i chęci by dawać siebie A wiesz zadałaś (eś ) trudna pytanie,nie sądziałam ,że powiedzenie co to znaczy kogoś kochać ,zada mi tyle trudu :) Chyba już zapomniałam co to znaczy kogoś kochać :( Pozdrawiam .Gatta Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: do gatta 19.05.03, 01:41 dziekuje za odpowiedz. moze jestem troszke idealistka i ja radzilabym zrobic wszystko, probowac wytrwac, ale nie w sytuacji jaka jest, ale w innej, poprawionej, ulepszonej. piszesz, ze nie chcesz juz z nim byc. gdyby cos sie zmienilo - czy zaufalabys po raz kolejny? czy on czuje cos podobnego? czy dla niego jest wszystko w porzadku? czy on wie o tym co czujesz i co myslisz? lops.. same pytanka. ale moze w ten sposob trafimy na jakas drozke?:) cossa Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 17:41 Gość portalu: GATTA napisał(a): > Jak uważacie ...czy to ,że przestało sie kogoś kochać swego męża to > wystarczający powód do rozstania ....? nie moge sobie dac rady z wyrzutami > sumienia :( powiedzialbym inczej. poczatek malzenstwa = koniec milosci. a sumienie ? wyrzuc je. Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 21:38 Gość portalu: GATTA napisał(a): > Jak uważacie ...czy to ,że przestało sie kogoś kochać swego męża to > wystarczający powód do rozstania ....? nie moge sobie dac rady z wyrzutami > sumienia :( chyba wiele jest czynnikow ktore rzutuja na to. Ale niewatpliwie dla bezdzietnego mlodego malzenstwa bede twierdzic ze koniec milosci= rozwod Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet? Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 22:01 Nie wiem, czy ja tutaj powinienem pisać. Obawiam się że zostanę zjedzony, ale trudno. Chyba jestem w podobnej sytuacji tylko że obok pojawił się ktoś trzeci. Być może utraciłem tę osobę swoim brakiem decyzji i skazanymi jednak na niepowodzenie próbami ratowania małżeństwa. Może te próby nie były do końca szczere, wykończyły Osobę którą pokochałem, moją żonę i mnie. Miałem i mam straszne wyrzuty sumienia. Miotam się tak od dłuższego czasu. Pewnie w końcu to pęknie, choć wiem że może być za późno i zostanę sam. Ale to będzie cena braku zdecydowania. Pewnie tak mówi wielu ,,facetów'' ale to już mnie tak uwiera prawie dwa lata. Obawiam się że zby późno dojrzewam do takiego radykalnego kroku. Jest mi z ty źle. Źle że nie kocham już żony, że ona mnie kocha, że chcę od niej odejść, że pewnie stwierdzi że zmarnowałem jej kilkanaście lat. Ja uważam ten czas za szczęścliwy, ale chyba oboje się zmieniliśmy. Nawet jeśli to moja wina to czy powinienem dawać żonie ,,złudzenia miłości''. Nie potrafie już, szkoda że tak późno...a chciałbym być szczęśliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:07 Gość portalu: facet? napisał(a): > Nie wiem, czy ja tutaj powinienem pisać. Obawiam się że zostanę zjedzony, ale > trudno. Chyba jestem w podobnej sytuacji tylko że obok pojawił się ktoś trzeci. > > Być może utraciłem tę osobę swoim brakiem decyzji i skazanymi jednak na > niepowodzenie próbami ratowania małżeństwa. Może te próby nie były do końca > szczere, wykończyły Osobę którą pokochałem, moją żonę i mnie. Miałem i mam > straszne wyrzuty sumienia. Miotam się tak od dłuższego czasu. Pewnie w końcu to > > pęknie, choć wiem że może być za późno i zostanę sam. Ale to będzie cena braku > zdecydowania. Pewnie tak mówi wielu ,,facetów'' ale to już mnie tak uwiera > prawie dwa lata. Obawiam się że zby późno dojrzewam do takiego radykalnego > kroku. Jest mi z ty źle. Źle że nie kocham już żony, że ona mnie kocha, że chcę > > od niej odejść, że pewnie stwierdzi że zmarnowałem jej kilkanaście lat. Ja > uważam ten czas za szczęścliwy, ale chyba oboje się zmieniliśmy. Nawet jeśli to > > moja wina to czy powinienem dawać żonie ,,złudzenia miłości''. Nie potrafie > już, szkoda że tak późno...a chciałbym być szczęśliwym. skoro jestes facet? to uslyszysz, ze powinienes zostac przy zonie, ktora Cie kocha. gdybys byl babka? to uslyszalbys, ze masz isc za glosem sumienia, ze nie warto sie poswiecac, ze tego kwiatu to pol swiatu, ze bedziesz szczesliwa itp. itd. Wyczuwasz ten trend ? Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:22 paskudnys:P chcialam napisac cos innego niz przewidziales, ale skoro wiecie lepiej.. bu:( ale mimo wszystko myslewiecjestem masz duuuuzo racji myslewiecjestem napisał: > skoro jestes facet? to uslyszysz, ze powinienes zostac przy zonie, ktora Cie > kocha. gdybys byl babka? to uslyszalbys, ze masz isc za glosem sumienia, ze nie > > warto sie poswiecac, ze tego kwiatu to pol swiatu, ze bedziesz szczesliwa itp. > itd. Wyczuwasz ten trend ? Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:25 cossa napisała: > wszystko myslewiecjestem masz duuuuzo racji Myslewiecjestem prawie zawsze ma racje. Niewielu jednak stara sie zrozumiec glebie tego, o czym mowie. hihihihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:27 a zawsze jest glebia w tym co mowi myslewiecjestem?;) no i ten hihocik:) myslewiecjestem napisał: > Myslewiecjestem prawie zawsze ma racje. Niewielu jednak stara sie zrozumiec > glebie tego, o czym mowie. hihihihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:33 cossa napisała: > a zawsze jest glebia w tym co mowi myslewiecjestem?;) > no i ten hihocik:) > > > myslewiecjestem napisał: > > > > Myslewiecjestem prawie zawsze ma racje. Niewielu jednak > stara sie zrozumiec > > glebie tego, o czym mowie. hihihihihihihi zawsze. zwroc uwage na moje, nie bawiace sie w ciuciubabke komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:38 to wielka sztuka powiedziec w dwoch slowach wszystko. gratuluje tej umiejetnosci. ja wysiadam:) myslewiecjestem napisał: > zawsze. zwroc uwage na moje, nie bawiace sie w ciuciubabke komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:39 cossa napisała: > to wielka sztuka powiedziec w dwoch slowach wszystko. > gratuluje tej umiejetnosci. > ja wysiadam:) poczekaj. nie w pelnym biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:44 od dawna stoje, wiec ni ma problema myslewiecjestem napisał: > poczekaj. nie w pelnym biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet? Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 22:56 Wyczuwam pewne niuanse i właśnie dlatego obawiałem się stanąć pod pręgierzem. Znów potwierdzieła się teoria, że faceci to...? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:58 Gość portalu: facet? napisał(a): > Wyczuwam pewne niuanse i właśnie dlatego obawiałem się stanąć pod pręgierzem. > Znów potwierdzieła się teoria, że faceci to...? ;-) dokoncz .... Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 22:58 jakie niuanse? jaki pregierz? faceci to.. ?:) ech faceci;) Gość portalu: facet? napisał(a): > Wyczuwam pewne niuanse i właśnie dlatego obawiałem się stanąć pod pręgierzem. > Znów potwierdzieła się teoria, że faceci to...? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:02 cossa napisała: > jakie niuanse? jaki pregierz? > faceci to.. ?:) > > ech faceci;) > > Gość portalu: facet? napisał(a): > > > Wyczuwam pewne niuanse i właśnie dlatego obawiałem się > stanąć pod pręgierzem. > > Znów potwierdzieła się teoria, że faceci to...? ;-) widzisz cossa, facet? nie czytal mojej pierwszej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:07 to sie czesto w zyciu zdarza:) (mam tez na to swoja teorie, ale schowam ja do szufladki:) ostatnio oberwalo mi sie za "wyobrazenie", moze to i dobrze) myslewiecjestem napisał: > widzisz cossa, facet? nie czytal mojej pierwszej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet?? Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 23:03 o jejku, nie denerwuj się...po co kończyć, wiesz jaka jest teoria...a praktyka, ech...generalnie życie płata nam figle. Tylko żeby mądrze wybrać, wierz mi chciałbym. Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:07 Gość portalu: facet?? napisał(a): > o jejku, nie denerwuj się...po co kończyć, wiesz jaka jest teoria...a praktyka, > > ech...generalnie życie płata nam figle. Tylko żeby mądrze wybrać, wierz mi > chciałbym. facecie? mam takie wrazenie, ze jestes babka? powiedz o co ci chodzi ? tylko ehh, ohh, myslniki, dwukropki . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facte? Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 23:14 ...)też się czasem zastanawiam dlaczego tak się zachowuję, ale czy wyrzuty sumienia i problemy z rozstaniem są domeną kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:18 generalnie wydaje mi sie, ze mamy duuuzo bardziej rozwiniety zmysl martwienia sie na zappas, gdybania, katowania sie wyrzutami sumienia i stwarzaniem, rozwiazywaniem i mieleniem problemow:) niz Wy ofkors. ale nie oznacza to, ze to tylko my mozemy sie tak "uszczesliwiac":) wszystko generalnie. z przymuzeniem oka. Gość portalu: facte? napisał(a): > ...)też się czasem zastanawiam dlaczego tak się zachowuję, ale czy wyrzuty > sumienia i problemy z rozstaniem są domeną kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:18 Gość portalu: facte? napisał(a): > ...)też się czasem zastanawiam dlaczego tak się zachowuję, ale czy wyrzuty > sumienia i problemy z rozstaniem są domeną kobiet? taaaaak, a nasza domena jest walka i zdobywanie pozywienia. to juz historia facet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet? Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 23:24 ...tak, to już przeszłość, faceci wygineli, choć to nie były mamuty...)...a kobiety kopią piłkę... Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:26 Gość portalu: facet? napisał(a): > ...tak, to już przeszłość, faceci wygineli, choć to nie były mamuty...)...a > kobiety kopią piłkę... malo tego, sa silniejsze z dnia na dzien i pragna wiecej milosci. z czym do ludu? ja wysiadam, jak cossa. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:33 ojc - nastroje w sam raz na pol litra. ja tam kopac nie umiem. na bramce jedynie sie sprawdzalam. jesli takie wnioski - partnerka moze byc nie ta. do jasnej - mezczyzna jestes! to do czegos obliguje ;) zacznijcie haftowac i szydelkowac - na to kobity teraz nie maja czasu. i rekodzielo nie upadnie:) Gość portalu: facet? napisał(a): > ...tak, to już przeszłość, faceci wygineli, choć to nie były mamuty...)...a > kobiety kopią piłkę... Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 19.05.03, 23:34 cossa napisała: > ojc - nastroje w sam raz na pol litra. ja tam kopac nie > umiem. na bramce jedynie sie sprawdzalam. > jesli takie wnioski - partnerka moze byc nie ta. > do jasnej - mezczyzna jestes! to do czegos obliguje ;) > > zacznijcie haftowac i szydelkowac - na to kobity teraz > nie maja czasu. i rekodzielo nie upadnie:) > > Gość portalu: facet? napisał(a): chyba sie rzuce na to. one podobno dluzej zyja. > > > ...tak, to już przeszłość, faceci wygineli, choć to nie > były mamuty...)...a > > kobiety kopią piłkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 23:49 Racja, idę na Jin z tonikiem, zapraszam do wrocka. Nie będę marudził. Upiję się cicho i bezszelestnie.) Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa 20.05.03, 00:17 a marudz dowoli:) byle przeblyski konstruktywnosci byly:) Gość portalu: facet napisał(a): > Racja, idę na Jin z tonikiem, zapraszam do wrocka. Nie będę marudził. Upiję się > > cicho i bezszelestnie.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet 212 Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 11:26 ...oj, osunąłem się po tym Dżinie...ale osiągnąłem dno...i wyobraźcie się ciesze z tego...teraz już będzie tylko lepiej...LUDZIE NIE MARNUJCIE ŻYCIA...walczcie o szczęście...nawet czasem raniąc innych, to nieuniknione (niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.d1.club-internet.fr 01.07.03, 11:47 ty bys lepiej na listy odpowiadal w chwilach wypoczynku miedzy jedna bitwa a druga (jezor !) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet212 Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 12:42 sorka Maliwina i wszyscy korespondenci, jedną z moich potwornych wad jest to że w sprawch prywatnych muszę mieć ,,wenę i spokój'' aby zajrzeć w głąb swojej głowy. I niestety tak mi życie ucieka, a najdziwniejsze jest to że w sprawach zawodowych (czyli chyba mniej istotnych) działam w miarę szybko. Ale to chyba normalne, faceci uciekają przed problemami...np. w pracę.:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isztar Re: Koniec miłości ..koniec małżeństwa IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 13:00 "zapomnialam co to znaczy kochac" - moze wcale nie przestaliscie sie kochac, moze w calym tym zabieganym zyciu i przy dziecku zwyczajnie... zapomnieliscie o sobie? on byl od wynoszenia smieci, Ty od robienia obiadu i przestaliscie sie zauwazac, rozmawiac, przytulac...? Moze potrzebujecie troche czasu dla siebie, zeby sie poznac na nowo? Chyba nie zmieniliscie sie az tak bardzo... Buźka Odpowiedz Link Zgłoś