tad.60
20.04.07, 18:18
Witam Panstwa,
z uwagi na profil forum postanowilem poprosic Panstwa o pomoc. Chodzi o moja
zone, ktora zachowuje sie dziwnie od wielu lat. Codzienne podejrzenia,
zazdrosc o moje dzieci, nienawisc, urojenia, ktore z kazdym dniem nasilaja
sie coraz bardziej. Do tego mania przesladowcza, przekonanie o wlasnej
nieomylnosci, przesady, projektowanie czarnej przyszlosci, zatruwanie zycia
mnie i mojej rodzinie, knucie przeciw mnie i moim dzieciom (rzekomo w
samoobronie, poniewaz wszyscy chcemy ja osmieszyc, oszukac, okrasc). Dwa dni
temu, gdy odwiedzil mnie syn, zona po kryjomu przeszukala mu teczke z
laptopem, po czym poinformowala mnie, co moj syn w niej mial. Spytalem jakim
prawem grzebie w teczce mojego syna, odpowiedziala, ze byla pewna, ze syn
mial narzedzie, ktorym chcial ja skrzywdzic. Codzienne awantury, placz bez
powodu, do tego wszystkiego zazywa regularnie morfine i przepija ja winem.
Poszedlem do lekarza, sam, przedstawilem sytuacje. Lekarz poinformowal mnie,
ze jest to paranoja, ktora nalezy bezwzglednie leczyc, poniewaz nastepstwa
moga byc tragiczne.
Nie wiem, w jaki sposob porozmawiac z zona, zeby poszla do lekarza. Gdybym
wspomnial o paranoi, doszloby do awantury, szantazu samobojstwem, lub nawet
do rekoczynow.
Bardzo prosze o pomoc