kolbet
28.04.07, 07:16
Witam,
mam przyjaciela u ktorego zdiagnozowano psychoze afektywna dwubiegunowa i
ktory nie chce sie leczyc. Chwile trudne ma na wiosne glownie i wlasnie sie
zaczely znow.
A jest tak:
Kolega pije duzo i czesto. Potem to skrzetnie ukrywa, ale widze po nim, ze
schudl, na przestrzeni kilku miesiecy. Ma 33 lata, mial dobra prace, a potem
stwierdzil, ze nie ma sily i znalazl sobie nudna prace, za male pieniadze. On
ma tego swiadomosc doskonale, ale mowi, ze tak czuje sie spokojniej. Ja mu w
to nie wierze. Przestal pisac nawet bloga ostatnio, choc prowadzil go piec
lat. Dzieki temu dziennikowi, poniekad tez go diagnozowano, bo on nie pamietal
wielu rzeczy ze swojego zycia.
Nie widac, zeby mial "zwidy", nawet jak jest smutny, albo pijany to jest
bardzo rzeczowy. Upija sie i zasypia. Mowi, ze nie musi myslec wtedy.
Zreszta ja z nim pije tez, wiec widze, ze gosc leci w dol.
W zawodzie, ktory wykonywal przed zwolnieniem sie, byl bardzo dobry, ludzie go
lubili, mial sukcesy. On tez sie z tego cieszyl, bo urodzil sie na wsi i to co
osiagnal cieszylo go. Cieszylo go kiedys...
Nie mam pojecia co to za choroba. Lekarz powiedzial, ze chcialby go zamknac w
szpitalu na kilka miesiecy, celem badan, bo facet sie zapije.
Czy ma ktos doswiadczenia z ta choroba?
Kolbet