23.05.03, 11:51
W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.

Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.

Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania wszelkich
tyranii ?
A może homo sapiens stracił instynkty?

Ta_
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Merdanie IP: *.unl.edu 23.05.03, 16:42
      ta_ napisała:

      > W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
      > zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
      > pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
      >
      > Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
      > niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.
      >
      > Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
      > stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
      > Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania wszelkich
      > tyranii ?
      > A może homo sapiens stracił instynkty?
      >
      > Ta_
      Homo sapiens to jest klon, to wynik genetycznej manipulacji jakiej poddano
      material z tej planety (prymitywne ludy lub wysoko rozwiniete naczelne)z
      materialem wysoko rozwinietej cywilizacji spoza tej planety. Stad wlasnie jak
      spod ziemi wyrosnela Mezopotamia wraz z calym jej splendorem i biblijna
      opowiescia o stworzeniu czlowieka. Nie wytlumaczysz zagadnienia ktore Cie
      interesuje poslugujac sie tylko analiza wzorcow ze swiata zwierzecego, dawania
      pupy, merdania ogonem (moj przesunal sie byl na przodek).
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: aiszka4 Re: Merdanie IP: 217.8.186.* 23.05.03, 16:45
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        merdania ogonem (moj przesunal sie byl na przodek).
        > Pozdr, Imagine.


        Ale chyba nie merdasz nim w chwili zagrożenia? :O)
        • Gość: Imagine Re: Merdanie IP: *.unl.edu 23.05.03, 16:47
          Gość portalu: aiszka4 napisał(a):

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > merdania ogonem (moj przesunal sie byl na przodek).
          > > Pozdr, Imagine.
          >
          >
          > Ale chyba nie merdasz nim w chwili zagrożenia? :O)

          a juzci. i pupe wypinam. oj , ludzie !
    • Gość: cy-klon Re: Merdanie IP: *.proxy.aol.com 23.05.03, 18:13
      La Strada Felliniego, scena koncowa: Czlowiek i JEGO (jednolite) morze,
      piaszczyste wybrzeze, ch-murne niebo.






      ta_ napisała:

      > W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
      > zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
      > pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
      >
      > Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
      > niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.
      >
      > Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
      > stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
      > Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania wszelkich
      > tyranii ?
      > A może homo sapiens stracił instynkty?
      >
      > Ta_
    • ta_ Re: Merdanie 12.08.03, 00:42
      Obserwując postawy forumowiczów wobec fekalii wylewanych tutaj przez jednego z
      bywalców forum założyłam wątek "Merdanie" w maju 2003.
      Przypominam go wobec ubolewania godnego zlotu na "konferencję prasową" tegoż
      osobnika i wszystkich westchnień wielbicieli jego talentu.

      Pozdrawiam
      Ta_




      • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 12.08.03, 01:10
        ta_ napisała:

        > Obserwując postawy forumowiczów wobec fekalii wylewanych tutaj przez jednego
        z
        > bywalców forum założyłam wątek "Merdanie" w maju 2003.
        > Przypominam go wobec ubolewania godnego zlotu na "konferencję prasową" tegoż
        > osobnika i wszystkich westchnień wielbicieli jego talentu.

        Nie bardzo wiem, co działo się w maju 2003. Temat przerobiłem w tym miesiącu.
        Spojrzałem jednak nieco na wcześniejsze dzieje.
        Na konferencji nie byłem. Nie oceniam jej negatywnie. Rozróżniam wielbicieli
        (tych jest malutko), tolerujących (z obojętności lub z nie znanych mi pobudek,
        zapewne co niektórych szlachetnych), ignorujących (totalnie poprzez ustawienia
        opcji czytania postów, lub wybiórczo), przeciwników. Od całkowitej negacji
        przeewoluowałem do obecnego stanu zagubienia w niewiedzy. Szczęśliwie
        administratorzy forum nie mogą mieć takich jak ja rozterek, wykonują należycie
        swoje zadania, przez co przedmiot kontrowersji znika każdego ranka.

        Pozdrawiam
      • kamfora Re: Merdanie 12.08.03, 07:21
        Myślę, że to nie jest "merdanie". Ale to kwestia wyobraźni.
        Osobnik, który chce wylać wiadro fekalii na kogoś,
        a za każdym razem oblewa się sam(tak to widzę w mojej
        wyobraźni) wzbudza we mnie litość, nie p[oczucie zagrożenia.
      • Gość: jar Re: Merdanie IP: 195.136.33.* 12.08.03, 08:36
        o ile dobrze zrozumialem to chodzi ci o to, ze w sytuacji 'zagrozenia ' ze
        strony jednego z forumowiczow, reszta zaczela radosnie sie cieszyc i
        przymilac?... skad ci do glowy takie wnioski wpadaja?

        > Obserwując postawy forumowiczów wobec fekalii wylewanych tutaj przez jednego
        z
        > bywalców forum założyłam wątek "Merdanie" w maju 2003.
        > Przypominam go wobec ubolewania godnego zlotu na "konferencję prasową" tegoż
        > osobnika i wszystkich westchnień wielbicieli jego talentu.
        >
        > Pozdrawiam
        > Ta_
        >
        >
        >
        >
        • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 20:36
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > o ile dobrze zrozumialem to chodzi ci o to, ze w sytuacji 'zagrozenia ' ze
          > strony jednego z forumowiczow, reszta zaczela radosnie sie cieszyc i
          > przymilac?... skad ci do glowy takie wnioski wpadaja?

          Nie zrozumiałeś dobrze :(
          Zwróć uwagę, że post był napisany w maju, wówczas, gdy ów osobnik zaczynał się
          na dobre mościć na fpsy i sytuacja była nieco odmienna od obecnej. Było
          znacznie więcej przyzwolenia dla jego żałosnych wybryków, nawet ochów i
          achów ,a otwarte skrytykowanie chamstwa nie było dobrze widziane.
          Cieszenie się ze "znajomości" z nim było jawne. Przykłady obłaskawienia onegoż
          było powodem do dumy (?!)
          Słodką "pogromczynię" rzeczonego polecano naśladować.

          Wylewanie mi oraz moim znajomym z forum g_wien na głowę uważam za zagrożenie
          bez cudzysłowu ( że zatrzymam się tylko na najprostszej wykładni zagrożenia,
          jakie niesie ze sobą "działalność" tej osoby - zagrożenia, że prześmierdnie
          tutaj wszystko).

          Pozdrawiam i jak zwykle zachęcam do pogrzebania w archiwum.
          Czynność prosta i sprzyjająca samodzielnemu myśleniu.

          Pozdrawiam
          Ta_
    • jmx Re: Merdanie 12.08.03, 01:15
      ta_ napisała:

      > W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
      > zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
      > pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
      >
      > Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
      > niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.


      Miałaś kiedyś psa? Gdybys miała wiedziałabyś, że to możliwe - pies kładzie się
      na plecach i merda ogonem poddając się człowiekowi. A czy to jest
      upokarzające... - myślę, że to zależy od tego kto jak na to patrzy.
      Kiedyś przeczytałam, nie na tym forum, że przepraszanie jest upokarzające. Nie
      mogę się z tym zgodzić ale sądzę, ze to przepraszany może sprawić, że osoba
      przepraszająca czuje się upokorzona. Bo gest sam w sobie nie jest upokarzający.
      • herezja_2000 Re: Merdanie 12.08.03, 08:57
        jmx napisała:

        > Miałaś kiedyś psa? Gdybys miała wiedziałabyś, że to możliwe - pies kładzie
        się
        > na plecach i merda ogonem poddając się człowiekowi. A czy to jest
        > upokarzające... - myślę, że to zależy od tego kto jak na to patrzy.

        Hm. Czasem jak coś walniesz. Nie widziałem jeszcze by pies w sytuacji
        zagrożenia kładł się na plecach i merdał ogonkiem. Zdarza się i owszem, że
        niektóre psiaki przed nadejściem "zasłużonej" kary, potulnie kładą się na ziemi
        i usiłują merdać ogonkiem. Ale na pewno nie leżą na plecach. W ich postawie nie
        ma radosnego merdania, tylko przepraszające. Gdybyś miała psa, to bys
        wiedziała. A co do tego, że ktoś nie trawi tu jednego osobnika, to nie znaczy
        że trzeba kolejny wątek mu podporządkować. Bo jeśli mowa o zagrożeniu, to
        zagrożeniem dla niego jest on sam. A co do merdania, to on raczej pluje jadem
        broniąc się przed bliźnimi swemi....
        • sdfsfdsf Re: Merdanie 12.08.03, 10:32
          nie moge sie zgodzic, pies ukazujac swoje poddanstwo wzgledem osobnika
          stojacego wyzej w hierarchii stada, podchodzi do niego na ugietych lapach,
          macha podkulonym ogonem, odgina uszy do tylu ale takze przewraca sie na plecy
          ukazujac brzuch - najslabszy punkt, nawet u wilkow tak jest
          • herezja_2000 Re: Merdanie 12.08.03, 10:37
            Ale nie w sytuacji zagrożenia, czyli wtedy kiedy musi przygotować się do walki.
            Poddańczość to co innego, okazanie komus wyższości itp.
            Na początku chocby tylko warczenie, pokazanie kłów, nawet i gryzienie. Ale nie
            kładzenie się na plery. Piszemy o dwu różnych sytuacjach. Przynajmniej ja
            rozumiem zagrożenie, jako sytuację w której można stracić życie, zdrowie,
            władzę itp. A jesli juz są jasno okreslone ramy, kto jest przywódcą stada, to
            chyba juz nie ma zagrożenia w tym sensie???
            • sdfsfdsf Re: Merdanie 12.08.03, 10:39
              nie, ja nie mowilem o zagrozeniu, tylko o rutynowych procedurach stadnych ;)
              • herezja_2000 Re: Merdanie 12.08.03, 10:44
                No dobra. Ja się uczepiłem tego zagrożenia. Bo w takiej sytuacji wcale nie
                pokazuję brzuszka ( podobno wygląda smakowicie, ale o gustach...). Tylko
                najpierw powstrzymuję agresję, potem obliczam szanse, a potem... Potem już jest
                za późno. W sytuacji zagrożenia zazwyczaj prowadzi mnie jakiś nieznany mi (mój
                wlasny) instynkt....
                Ale nie merdam wtedy ogonkiem ;))
          • niepokorna_ Re: Merdanie 12.08.03, 10:38
            sdfsfdsf napisał:

            > nie moge sie zgodzic, pies ukazujac swoje poddanstwo wzgledem osobnika
            > stojacego wyzej w hierarchii stada, podchodzi do niego na ugietych lapach,
            > macha podkulonym ogonem, odgina uszy do tylu ale takze przewraca sie na
            plecy
            > ukazujac brzuch - najslabszy punkt, nawet u wilkow tak jest

            ...??? dlaczego piszesz nawet u wilkow tak jest ??? - to ta sama rodzina.
            • sdfsfdsf Re: Merdanie 12.08.03, 10:42
              wilki nie szczekaja
              • niepokorna_ Re: Merdanie 12.08.03, 10:44
                sdfsfdsf napisał:

                > wilki nie szczekaja

                :))) masz racje ;) nie szczekaja , ale uwiez mi naleza do tej samej rodziny -
                sprawdz w systematyce .
                • Gość: Malwina Re: Merdanie IP: *.d1.club-internet.fr 12.08.03, 10:56
                  w zawodowce tego nie ucza ale sprawdze ...
                  • niepokorna_ Re: Merdanie 12.08.03, 11:02
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):

                    > w zawodowce tego nie ucza ale sprawdze ...

                    Malwinko nigdy Cie nie posadzalam o brak poczucia humoru :)
                    Pozdrawiam Cie serdecznie:)
                    I nie traktuj tego jako merdanie ;) wrrrrrrrrr........
        • jmx Re: Merdanie 12.08.03, 17:03

          No walnę, zdarza mi się ;-). Napisałam już wcześniej, że to zależy od oceny
          sytuacji. W chwili zagrożenia można się poddać, uciec albo zacząć walczyć.
          Zwierzęta mają instynkt i raczej nie walczą z silniejszymi od siebie, z
          przewodnikami stada itp. Ale ludzie to nie zwierzęta, przynajmniej nie tylko,
          więc można się spodziewać innego typu postępowania. A jeśli piszemy już "o tym
          osobniku" to właśnie rzecz w tym, że część forumowiczów czuje się zagrożona
          jego wypowiedziami a ja nie.

          Chyba jestem bardzo głupia bo nie skojarzyłam wpisując się za pierwszym razem,
          że to wątek o Komandosie...
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 12.08.03, 18:03
            jmx napisała:

            > jeśli piszemy już "o tym
            > osobniku" to właśnie rzecz w tym, że część forumowiczów czuje się zagrożona
            > jego wypowiedziami a ja nie.

            Jakiego rodzaju zagrożenie masz na myśli?

            Pozdrawiam
            • jmx Re: Merdanie 13.08.03, 01:17
              Gość portalu: tak napisał(a):

              > Jakiego rodzaju zagrożenie masz na myśli?

              Spytaj Ta_, ona założyła ten wątek z myślą o Komandosie. Zresztą Dratewka też
              pisał o strachu przed Komandosem. Ja tego nie rozumiem, bo tak nie czuję.

              Pozdrawiam również
              • komandos57 Re: Merdanie 13.08.03, 01:30
                A dlaczego mnie sie bac?Czlowieku!
                • jmx Re: Merdanie 13.08.03, 01:37
                  komandos57 napisał:

                  > A dlaczego mnie sie bac?Czlowieku!

                  Nie tak dawno napisałeś, że odpowiesz na każde mądre pytanie...
                  Słuchamy ;-))
              • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 20:52
                jmx napisała:

                > Spytaj Ta_, ona założyła ten wątek z myślą o Komandosie. Zresztą Dratewka też
                > pisał o strachu przed Komandosem. Ja tego nie rozumiem, bo tak nie czuję.

                Co myślę, to tak się składa, że ja wiem najlepiej i proszę wykładni za mnie nie
                robić :)
                To, co obserwowałam, kiedy komandos pojawił się na forum, owszem zainspirowało
                mnie do napisania tego wątku, ale nie on miał być jego bohaterem !
                Dziwiły mnie postawy aprobujące jego zachowanie, chciałam zrozumieć dlaczego
                pokazywano mu pupy i brzuszki merdając przy tym radośnie.
                Tą metodą przecież uzyskała "uprzywilejowaną" ( łech, łech :))) ) pozycję jedna
                z forumowiczek.
                Zachowania forumowiczów (i ich ewolucja) wobec przypadku komandosa - to jest
                bardzo ciekawe i... ze zdumieniem teraz odkryłam - prawdopodobnie prowadzę je (
                te obserwacje) z równym co komandos zainteresowaniem ;)

                I nie o wilku tu miała być mowa, choć on tuż, tuż... :)

                Ta_

                • jmx Re: Merdanie 14.08.03, 11:17

                  Skoro uważasz, że Cossa (bo przecież o niej tu mowa) ma uprzywilejowaną pozycję
                  to znaczy, że sama uważasz, że znajdujesz się na tej gorszej - tzn.
                  nieuprzywilejowanej. Widzisz, ja takiego sposobu myślenia nie rozumiem, bo nie
                  uważam, żeby stosunek Komandosa do kogokolwiek na tym forum wpływał bądź nie,
                  na uprzywilejowanie. Cossa wg mnie do każdego podchodzi z życzliwością bo taki
                  ma styl bycia i nie dopatrywałabym się w tym merdania i pokazywania brzuszka.
                  Ani tym bardziej nie jest "ofiarą" manipulacji Komandosa. Komandos wszedł sobie
                  na forum i zaczął pisać. I co sie okazało? Że nagle zgrana drużyna forum
                  Psychologia zaczyna skakać sobie do gardeł. Powstaje pomysł - pozbądźmy się
                  Komandosa to znowu będzie miło i przytulnie. Obawiam się, że niestety - nie
                  będzie. Była nagonka na Rene, teraz jest na Cossę z powodu Komandosa -
                  jednostki nie pasujące go grupy najczęściej są eliminowane. A ciężko się żyje
                  outsiderom. Lojalność wobec grupy czy wierność swoim zasadom - Cossa wybrała to
                  drugie.
                  • ta Re: Merdanie 15.08.03, 02:54
                    jmx napisała:

                    > Skoro uważasz, że Cossa (bo przecież o niej tu mowa) ma uprzywilejowaną
                    >pozycję to znaczy, że sama uważasz, że znajdujesz się na tej gorszej - tzn.
                    > nieuprzywilejowanej.

                    Cossa ma wg mnie pozycję "uprzywilejowaną", a nie uprzywilejowaną.
                    Różnica widoczna. Moim zdaniem, mimo pomyj wylewanych na mnie przez k.i twojej
                    m.inn niechęci znajduję się na pozycji lepszej i zdecydowanie bardziej mnie
                    satysfakcjonującej
                    Ta_
                  • ta Re: Merdanie 15.08.03, 03:00
                    jmx napisała:

                    > Lojalność wobec grupy czy wierność swoim zasadom - Cossa wybrała to
                    > drugie.

                    Można być (warto) i lojalnym i wiernym swoim zasadom. Problem w wyborze grupy :)
                    Ta_
      • ta_ Re: Merdanie 15.08.03, 19:38
        jmx napisała:

        > Miałaś kiedyś psa? Gdybys miała wiedziałabyś, że to możliwe - pies kładzie
        się
        > na plecach i merda ogonem poddając się człowiekowi.

        Miałam, miałam. Nie musiał się poddawać, nie walczyłam z nim :)
        Widziałam źle, brutalnie traktowane przez właścicieli psy. Takie, które
        wulgarnie wyzywano także. Zapewniam cię,że tak traktowany pies nie merda!

        Ta_co miała psa
        • jmx Re: Merdanie 15.08.03, 21:59
          ta_ napisała:

          > Widziałam źle, brutalnie traktowane przez właścicieli psy. Takie, które
          > wulgarnie wyzywano także. Zapewniam cię,że tak traktowany pies nie merda!

          I to powinno dać do myślenia....
          Ktoś kogoś potraktował dobrze i są tego efekty. Może to górnolotnie zabrzmi
          ale "zło dobrem zwyciężaj". Myślę, że Ci, którzy potrafią wybrać taką postawę
          są naprawdę wygrani.

          Poza tym nie traktuj tego co mówię jako "atak" na swoją osobę - bo tak rozumiem
          Twoje słowa z wyższych postów o "mojej niechęci do Ciebie". Staram się
          dyskutować nad tematami (różnymi) zamieszczanymi na tym forum nie obrażając i
          nie żywiąc niechęci do nikogo, do Ciebie także, tym bardziej, że się bliżej nie
          znamy.

          A co do wyboru grupy - najczęsciej wybieramy tę, która jest dla nas pod jakimś
          względem atrakcyjniejsza. Trudno jest postepować wbrew grupie i wytzrymac
          ostracyzm (w najlepszym razie) jej przedstawicieli. Więc najczęściej postępuje
          się zgodnie z grupą albo... odchodzi. Trzeba cieszyć się wysokim autorytetem
          wśród członków grupy, żeby postępować "po swojemu" i aby było to akceptowane.
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 22:24
            jmx napisała:

            > Ktoś kogoś potraktował dobrze i są tego efekty. Może to górnolotnie zabrzmi
            > ale "zło dobrem zwyciężaj". Myślę, że Ci, którzy potrafią wybrać taką postawę
            > są naprawdę wygrani.

            Zgoda. Hasło słuszne. Chwała realizatorom.
            Jednak są sytuacje, gdy sprawa nie rozgrywa się wyłącznie między dwiema
            osobami, czy też w wąskiej grupie osób. Jak ci "dobrzy" mają postępować? Czy
            mogą puszczać bez słowa publiczne występki "złego"? Czy cel uświęca środki?

            Pozdrawiam
            • jmx Re: Merdanie 19.08.03, 02:22
              Gość portalu: tak napisał(a):

              > Zgoda. Hasło słuszne. Chwała realizatorom.
              > Jednak są sytuacje, gdy sprawa nie rozgrywa się wyłącznie między dwiema
              > osobami, czy też w wąskiej grupie osób. Jak ci "dobrzy" mają postępować? Czy
              > mogą puszczać bez słowa publiczne występki "złego"? Czy cel uświęca środki?


              Jaki cel, jakie środki...
              Można tłumaczyć, prosić, grozić. Nie zawsze czynne działanie odnosi skutek
              zamierzony. Czasem na gorące protesty zamiast uspokojenia problemu następuje
              jego eskalacja, nazwałabym to - sprawdzaniem wytrzymałości słuchaczy/czytaczy.
              A im więcej emocji po obu stronach tym więcej chamstwa bo tym protestującym też
              już zaczną nerwy puszczać. A rozmowa, próby prowadzenia rozmów, bez pogardy i
              poczucia wyższości, myślę, mogą dać lepszy efekt. Może ktoś się otworzy? Może
              powie jaki ma problem? Może pomyśli, że sprawia po prostu przykrość takim
              traktowaniem ludzi? Każdy z nas jest człowiekiem, czyta, zastanawia się nad tym
              co piszą inni i on sam. Każdy oczekuje jakiejś reakcji, najlepiej pozytywnej,
              na to co napisał. Ileż razy można przeczytać - dziecko ile masz lat, że
              masz "takie" problemy - bo komuś, czasem większości, wydały się głupie; idź do
              szkoły się uczyć a nie pisać na forum - bo np. post był napisany
              niegramatycznie czy z błędami ortograficznymi. Tym co czytali takie słowa do
              siebie skierowane pewno tez było przykro. Więc to, że nie używa się przekleństw
              nie stanowi gwarancji dobrego wychowania, taktu i braku chamstwa. Jasne,
              każdemu się zdarzyło i nie raz zdarzy. Chodzi o to, żeby dostrzec to w sobie bo
              najłatwiej przychodzi krytykowanie i potępianie innych a z własną osobą jest
              już gorzej.

              Uff, ale się rozpisałam, obiecuję poprawę na przyszłość ;-))
    • niepokorna_ Re: Merdanie 12.08.03, 10:29
      Przepraszam , moja odpowiedz do Ciebie znajduje sie tutaj , jak i sprostowanie
      zaistnialej sytuacji .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=7408630
    • komandos57 Re: Merdanie TA_ 12.08.03, 22:32
      Chodz do mnie.Pomerdasz moim ogonem pojebusko
    • niepokorna_ Re: Merdanie 13.08.03, 11:32
      Chyba wczoraj nie do konca zrozumialam co chcialas powiedziec w swoim watku .
      Wracam dzisiaj zeby przyznac Ci racje . Jednoczesnie nie wycofuje sie z tego
      co napisalam , ale uzupelnic swoja wypowiedz o jeszcze jeden element -
      kontrolowana bezkarnosc / moze ciche przyzwolenie / ? Jakkolwiek to nie
      nazwiemy zawsze stajemy przed wyborem czego chcemy , a na co zgodzic sie nie
      jestesmy w stanie .
      Pozdrawiam .
      • ta_ Do niepokornej_ 13.08.03, 21:04
        Niepokorna_ napisała: ( patrz Jej link)

        >...Przeczytalam co napisalas i moze szkoda , ze odnioslas to zjawisko do
        > jednego
        > osobnika , bo w szerszym aspekcie ten temat jest o wiele ciekawszy .

        Przeczytaj proszę dokładnie mój przypomniany z maja post. Tam nie ma słowa o
        Jednym Osobniku.
        Bardzo zależało mi na tym, by temat potraktować szerzej właśnie, stąd pytanie
        o podstawy tyranii. Niestety nie pokuszono się o szerszą dyskusję na ten temat
        :((.


        Pozdrawiam
        Ta_
        • niepokorna_ Re: Do niepokornej_ 14.08.03, 03:14
          ta_ napisała:

          > Niepokorna_ napisała: ( patrz Jej link)
          >
          > >...Przeczytalam co napisalas i moze szkoda , ze odnioslas to zjawisko do
          > > jednego
          > > osobnika , bo w szerszym aspekcie ten temat jest o wiele ciekawszy .
          >
          > Przeczytaj proszę dokładnie mój przypomniany z maja post. Tam nie ma słowa o
          > Jednym Osobniku.
          > Bardzo zależało mi na tym, by temat potraktować szerzej właśnie, stąd
          pytanie
          > o podstawy tyranii. Niestety nie pokuszono się o szerszą dyskusję na ten
          temat
          > :((.
          >
          >
          > Pozdrawiam
          > Ta_


          Wywolalas mnie do tablicy wiec jestem . Nie udala by ci sie to gdybys nie
          poprosila o ponowne przeczytanie Twojego postu . Odpowiedzialam Ci w miare
          mojej wiedzy i dobrej woli . Jestem nowa osoba na tym Forum , a Ty stawiasz
          mnie w trudnej sytuacji . Z jednej strony nie potrafie sie zgodzic na
          publiczne obrazanie ludzi , a z drugiej ... coz ucieczka ? Nie to tylko
          rezygnacja w momencie gdy dociera do Ciebie fakt , ze to tylko manipulacja .
          Piszesz o tyranii i mechanizmach - przeciez to banalne i stare jak swiat .
          Tyrania zawsze byla , jest i bedzie . Ruch , chaos napedza koniunkture .
          Wybiera sie element , ktory zostanie wlasciwie wykorzystany . Musi posiadac
          odpowiednie cechy charakteru i umiec zgromadzic wokol siebie grupe zdolna mu
          w tym pomoc / ewentualnie podsunac mu ja /. Czy ten element zdaje sobie
          sprawe jaka role odgrywa ? To zalezy na ile jest inteligentny , a na ile zadzi
          nim pycha .
          • ta Re: Do niepokornej_ 15.08.03, 03:16
            niepokorna_ napisała:

            >... Tyrania zawsze byla , jest i bedzie . Ruch , chaos napedza koniunkture .
            > Wybiera sie element , ktory zostanie wlasciwie wykorzystany . Musi posiadac
            > odpowiednie cechy charakteru i umiec zgromadzic wokol siebie grupe zdolna mu
            > w tym pomoc / ewentualnie podsunac mu ja /. Czy ten element zdaje sobie
            > sprawe jaka role odgrywa ? To zalezy na ile jest inteligentny , a na ile
            >zadzi nim pycha .

            Dziekuję. Znalazłaś się najbliżej tego, o czym chciałam porozmawiać.
            Szczególnie interesują mnie cechy charakteru i motywy działania potakiwaczy,
            klakierów i wszelakiej maści świadomych ( mniej, czy bardziej cynicznych) , czy
            też nieświadomych ( manipulowanych) "pomagaczy" tyranów i tyranków.
            Ta_
    • cossa Re: Merdanie 13.08.03, 21:03
      jestem prawie pewna, ale sie upewnie
      chodzi o mnie, tak?

      cossa
      • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 21:11
        Rozmawiałyśmy już na ten temat i moje zdanie znasz.
        Przyglądam się, jak k. manipuluje tobą i przy twojej pomocy innymi.

        Ta_
        • cossa Re: Merdanie 13.08.03, 21:19
          czyli o mnie

          swoje zdanie po rozmowach z roznymi ludzmi lekko
          zmodyfikowalam. i prawdopodobnie gdyby pojawil sie ktos
          podobny - zachowalabym sie juz inaczej. co nie oznacza,
          ze cokolwiek zminilabym w swoim postepowaniu pare
          miesiecy temu.
          przywrocenie tego watku dla mnie bylo sygnalem, ze
          niezmiennie ustajesz przy dawnej opinii.

          niech i tak bedzie

          ale mam jeszcze jedno pytanie
          czym objawia sie ta manipulacja?

          ta_ napisała:

          > Rozmawiałyśmy już na ten temat i moje zdanie znasz.
          > Przyglądam się, jak k. manipuluje tobą i przy twojej
          pomocy innymi.
          >
          > Ta_
          • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 21:55
            cossa napisała:

            > swoje zdanie po rozmowach z roznymi ludzmi lekko
            > zmodyfikowalam. i prawdopodobnie gdyby pojawil sie ktos
            > podobny - zachowalabym sie juz inaczej.

            Brawo :)

            > co nie oznacza,
            > ze cokolwiek zminilabym w swoim postepowaniu pare
            > miesiecy temu.

            Wyjątek tylko dla k. :) Pochwali cię :) Dostaniesz bonusa.

            > przywrocenie tego watku dla mnie bylo sygnalem, ze
            > niezmiennie ustajesz przy dawnej opinii.

            Cóż za egocentryzm ;) Przywróciłam wątek nie po to, byś ty stała się jego
            bohaterką, jak również nie zakładałam go dla k. !!!
            Wychyl się poza personalia i potraktuj problem szerzej, jeśli temat
            manipulacji, władzy i mechanizmów sięgania po nią ciebie interesują.

            > ale mam jeszcze jedno pytanie
            > czym objawia sie ta manipulacja?

            Nie widzisz? Nie rozumiesz? Nie wierzę !
            Zakładam, że masz mnie za naiwną, niech tam.

            Mechanizm kija i marchewki znasz?
            Ty za grzeczność i przymilność masz marchewki, inni g_wna = kije.
            Marchewka od g_wna przyjemniesza nieprawdaż ?
            Ilu złamie się i zacznie zachowywać podobnie do ciebie, żeby smrodu nie
            wąchać?
            Ty dajesz publicznie "przykład".
            Wmerdał cię w ten układ. To jego manipulacja.
            Zagrał na twojej próżności. Daj mu ignora, szybko "polubi" następną ;)

            Ta_

            • cossa Re: Merdanie 13.08.03, 22:12
              mozesz miec racje
              i mozesz sie tez mylic

              w postach komandosa sa wulgaryzmy
              ale sa jeszcze "gorsze rzeczy" od tego
              i to tu na forum

              tego nie widac
              bo pod plachta elokwencji i pieknych slow sie kryje
              to zobaczyl min, komandos
              zreszta ja tez
              i mysle, ze pare innych osob

              ale nie o tym przeciez rozmowa
              w kazdym razie grunt to sie nie dac zwariowac
              no i zmanipulowac

              pozdrawiam
              cossa
              • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 22:24
                cossa napisała:

                > w postach komandosa sa wulgaryzmy
                > ale sa jeszcze "gorsze rzeczy" od tego
                > i to tu na forum
                >
                > tego nie widac
                > bo pod plachta elokwencji i pieknych slow sie kryje
                > to zobaczyl min, komandos
                > zreszta ja tez
                > i mysle, ze pare innych osob

                Należy o tym mówić i złym rzeczom się przeciwstawiać. Jednak "cywilizowanymi"
                metodami.

                > w kazdym razie grunt to sie nie dac zwariowac
                > no i zmanipulowac

                Póki co jestem w kropce.

                Pozdrawiam
              • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 00:26
                cossa napisała:

                > mozesz miec racje
                > i mozesz sie tez mylic

                Mogę. I właśnie to robię. Może mam rację, może się mylę. Być może.

                > w postach komandosa sa wulgaryzmy
                > ale sa jeszcze "gorsze rzeczy" od tego
                > i to tu na forum

                Wymień je, załóż o nich wątek, podyskutujemy.
                Jestem na tym forum niemal 2 lata i niejedno tu widziałam ( pozdrawiam ;) mamę
                dodo, komandos przekaż jej całuski, erykowi też).

                > tego nie widac
                > bo pod plachta elokwencji i pieknych slow sie kryje

                Co się kryje mianowicie ? Odwagi!

                > to zobaczyl min, komandos
                > zreszta ja tez
                > i mysle, ze pare innych osob

                Każdy coś tam widzi. Także ci, pod których wpływem gotowa jesteś zmienić swoje
                zachowanie wobec osobników podobnych k. Mieli argumenty, które cię przekonały.
                Dzięki im za to.

                > ale nie o tym przeciez rozmowa

                Rzeczywiście mój wątek jest o czymś innym. Wystarczy przeczytać bez uprzedzeń
                post inicjujący i cytowany z maja.

                > w kazdym razie grunt to sie nie dac zwariowac
                > no i zmanipulowac

                Być może...

                Trzymaj się
                Ta_

            • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 22:15
              ta_ napisała:

              > Nie widzisz? Nie rozumiesz? Nie wierzę !
              > Zakładam, że masz mnie za naiwną, niech tam.

              Każdy rozumie po swojemu. Zadano pytanie, by poznać Twój pogląd na coś co Ty
              nazywasz manipulowaniem, byś wyjaśniła co rozumiesz pod tym pojęciem. Twoje
              uwagi to nadinterpretacja. Sam byłem ciekaw o co Ci chodzi z tą manipulacją.

              > Mechanizm kija i marchewki znasz?
              > Ty za grzeczność i przymilność masz marchewki, inni g_wna = kije.
              > Marchewka od g_wna przyjemniesza nieprawdaż ?
              > Ilu złamie się i zacznie zachowywać podobnie do ciebie, żeby smrodu nie
              > wąchać?
              > Ty dajesz publicznie "przykład".
              > Wmerdał cię w ten układ. To jego manipulacja.
              > Zagrał na twojej próżności. Daj mu ignora, szybko "polubi" następną ;)

              To co tutaj piszesz jest możliwe. Ale niekoniecznie.
              Temat nadal jest dla mnie zagadką. Zakładam, że istnieją inne jej wyjaśnienia.
              Na dziś nie wydaje mi się, by podmiot sporu dokonywał manipulacji, a jeśli już,
              by rozbił to świadomie, z rozmysłem. Widzę teraz to forum w danej sprawie
              raczej jako publiczny gabinet pomocy i wsparcia. I jak to w gabinecie dzieją
              się tu różne dziwne rzeczy. Przyszło nam wszystkim bywać przy tym.

              Pozdrawiam
              • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 00:48
                Gość portalu: tak napisał(a):

                > Każdy rozumie po swojemu. Zadano pytanie, by poznać Twój pogląd na coś co Ty
                > nazywasz manipulowaniem, byś wyjaśniła co rozumiesz pod tym pojęciem. Twoje
                > uwagi to nadinterpretacja. Sam byłem ciekaw o co Ci chodzi z tą manipulacją.

                Wiem więcej od ciebie na ten temat, z całym szacunkiem do twojej osoby.
                Pisałeś, że jesteś na forum od miesiąca. To krótko. Posiadam wiecej informacji
                od ciebie. To co nazywasz moją nadinterpretacją, jest niczym więcej, niż moim
                doświadczeniem z forum psy :)i zasobem informacji, których ty nie znasz.
                Do znudzenia proponuję, by korzystać z przeglądarki i poczytać sobie stare wątki

                > Temat nadal jest dla mnie zagadką.

                Nie przeszkadza ci to nazywać opinie innych nadinterpretacją :)))


                > Na dziś nie wydaje mi się, by podmiot sporu dokonywał manipulacji, a jeśli
                >już,by rozbił to świadomie, z rozmysłem.

                To forum już było poparzone przez świadomie działającego manipulatora. Skutki
                tych poczynań odczuwamy do dzisiaj m.inn. w drastycznym spadku zaufania do
                siebie, opuszczenia forum przez wielu zacnych i ciekawych ludzi, we wzroście
                agresji ( w telegraficznym skrócie)


                >Widzę teraz to forum w danej sprawie
                > raczej jako publiczny gabinet pomocy i wsparcia. I jak to w gabinecie dzieją
                > się tu różne dziwne rzeczy. Przyszło nam wszystkim bywać przy tym.

                Nie musisz mi tłumaczyć, co znaczy to forum, jakie spełnia funkcje.
                Wiem, bywam tu od dawna.

                Pozdr
                ta_mar_ta
                • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 01:29
                  ta_ napisała:

                  > Wiem więcej od ciebie na ten temat, z całym szacunkiem do twojej osoby.
                  > Pisałeś, że jesteś na forum od miesiąca. To krótko. Posiadam wiecej
                  informacji
                  > od ciebie. To co nazywasz moją nadinterpretacją, jest niczym więcej, niż moim
                  > doświadczeniem z forum psy :)i zasobem informacji, których ty nie znasz.
                  > Do znudzenia proponuję, by korzystać z przeglądarki i poczytać sobie stare
                  wątk
                  > i

                  Nie jesteśmy w krańcowo różnych znajomościach tematu. Skoro wiesz jak długo
                  tutaj jestem to powinnaś też wiedzieć, że zainteresowałem się tematem.
                  Przejrzałem kilka wątków, nawet bardzo wczesnych. Zadałem kilka pytań "dawnym
                  uczestnikom" tegoż tematu. Ale podzielam Twój pogląd, że znasz zagadnienie
                  lepiej i głębiej.

                  > Nie przeszkadza ci to nazywać opinie innych nadinterpretacją :)))

                  To tego nie jest potrzebna znajomość wszystkich wątków forum. Dokonałem
                  interpretacji (może nad...) Twoich słów, że ktoś "został wmerdany w układ".
                  Wątpię czy znajdziesz jakieś dowody dla tej swojej tezy. Dlatego nazwałem to
                  nadinterpretacją.

                  > To forum już było poparzone przez świadomie działającego manipulatora. Skutki
                  > tych poczynań odczuwamy do dzisiaj m.inn. w drastycznym spadku zaufania do
                  > siebie, opuszczenia forum przez wielu zacnych i ciekawych ludzi, we wzroście
                  > agresji ( w telegraficznym skrócie)

                  Tego nie wiedziałem. Ale to też żadna niespodzianka. Na publicznym, anonimowym
                  forum. Wiem, że powinna tutaj obowiązywać zasada ograniczonego zaufania. Jednak
                  najczęściej nie mam jej na uwadze. Mogę kiedyś się sparzyć. Trudno.

                  > >Widzę teraz to forum w danej sprawie
                  > > raczej jako publiczny gabinet pomocy i wsparcia. I jak to w gabinecie dzie
                  > ją
                  > > się tu różne dziwne rzeczy. Przyszło nam wszystkim bywać przy tym.
                  >
                  > Nie musisz mi tłumaczyć, co znaczy to forum, jakie spełnia funkcje.
                  > Wiem, bywam tu od dawna.

                  Niejasno się wyraziłem. Czemu głównie służy forum raczej wiadomo wszem i wobec.
                  Widać to w licznych wątkach. Napisałem "dziwne rzeczy", ale to zbyt skromne
                  słowa. Czy dopuszczalne jest na forum publicznym "paskudne" zachowanie, które
                  możliwe jest w ścianach gabinetu? Czy właściwymi są dla takiego zachowania
                  pobłażanie, tolerowanie, nawet pochwały przez innych uczestników forum, choćby
                  niektórych?

                  > Pozdr
                  > ta_mar_ta

                  O, coś jak imię?

                  Pozdrawiam
                  • komandos57 Re: Merdanie 14.08.03, 01:34
                    Wyliz jej srake do czerwonosci.Ona moze cie opierdolic,jak bedziesz widzial cokolwiek inaczej.Bo ta_ jest fekaliowa
                    marta.
                  • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 01:53
                    Gość portalu: tak napisał(a):

                    > O, coś jak imię? ( reakcja na mój podpis: ta_mar_ta)

                    Owszem ,"dwa w jednym" i jednocześnie mój nick, pod którym pisałam wcześniej i
                    jeszcze czasem go używam.
                    Pozdrawiam , dziękując za nocne towarzystwo :)

                    Czy my spania nie mamy ?
                    Ta_
                    • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:07
                      ta_ napisała:

                      > Pozdrawiam , dziękując za nocne towarzystwo :)

                      I wzajemnie :-)

                      > Czy my spania nie mamy ?

                      Mamy ważniejsze sprawy na głowie [;-)] [!]

                      Pozdrawiam
                      • komandos57 Re: Merdanie 14.08.03, 02:10
                        Gość portalu: t
                        > ta_ napisała:
                        vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                        Zasnij z pyszczychem zalanym fekaliami.
            • Gość: Malwina poza osobistymi rozgrywkami IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 00:39
              "Mechanizm kija i marchewki znasz? Ty za grzeczność i przymilność masz
              marchewki, inni g_wna = kije."

              bo tu jest pies pogrzebany
              nie miesci ci sie w glowie, Ta, ze ktos moze byc grzeczny i (przy ?) mily ?
              cossa jest taka w zyciu
              nie z komandosem.
              Lecz z wszystkimi komandosami swiata

              nie wszyscy moga to zrozumiec widze ...
              szkoda....

              cala reszta polemiki mnie nie interesuje wiec prosze o innych aspektach mi nie
              pisac


              • komandos57 Re: poza osobistymi rozgrywkami 14.08.03, 00:43

                > cossa jest taka w zyciu
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Masz racje.Cossa jest zawsze soba.Cossa sie nie zmienia.Dodam-Cossa ma klase.
              • ta_ Re: poza osobistymi rozgrywkami 14.08.03, 01:02
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > bo tu jest pies pogrzebany
                > nie miesci ci sie w glowie, Ta, ze ktos moze byc grzeczny i (przy ?) mily ?

                Mieści się, jak najbardziej, nawet takich znam.
                Jednak nawet ci najmilejsi z miłych ( których mam szczęście znać) nie
                przymilają się do ... No... nie merdają po prostu.

                > cossa jest taka w zyciu
                > nie z komandosem.
                > Lecz z wszystkimi komandosami swiata

                Być może, być może. Ty to wiesz na pewno ;) ?

                Merdanie blisko francuskiego merde, nieprawdaż?
                Ciekawe.
                Buźka
                Ta_

                P.S. Bardzo ważne: NIE prowadzę żadnych osobistych rozgrywek. Wzywałam wyżej do
                trzymania się tematu postu i szerszego spojrzenia na meritum. Póki co postarała
                się ( nomen-omen) niepokorna_ :)
                • komandos57 ta_ 14.08.03, 01:06
                  Won pojebko zruchana w pyszczycho,jebnieta suko.Zasnij z chujem w zebach.
                • Gość: Malwina Re: poza osobistymi rozgrywkami IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 02:15


                  poza osobistymi rozgrywkami to ja mam trudnosci ze zrozumieniem podstawowych
                  zdan . Bo jakze wzywac do trzymania sie tematu skoro tak bezposrednie i
                  osobiste uwagi sie pisze.
                  rozumiem ze meritum to bylo : "studium socjologiczne funkcjonowania grupy
                  dowolnie dobranych jednostek w otoczeniu wirtualnym" ???
                  M.
                  NB
                  Dlaczego W Y sie prztykacie ???



                  "P.S. Bardzo ważne: NIE prowadzę żadnych osobistych rozgrywek. Wzywałam wyżej
                  do trzymania się tematu postu i szerszego spojrzenia na meritum. Póki co
                  postarała się ( nomen-omen) niepokorna_ :)"


                  i :


                  "Brawo :)
                  > co nie oznacza,
                  > ze cokolwiek zminilabym w swoim postepowaniu pare
                  > miesiecy temu.

                  Wyjątek tylko dla k. :) Pochwali cię :) Dostaniesz bonusa.

                  > przywrocenie tego watku dla mnie bylo sygnalem, ze
                  > niezmiennie ustajesz przy dawnej opinii.

                  Cóż za egocentryzm ;) Przywróciłam wątek nie po to, byś ty
                  stała się jego bohaterką, jak również nie zakładałam go dla k. !!!
                  Wychyl się poza personalia i potraktuj problem szerzej, jeśli
                  temat manipulacji, władzy i mechanizmów sięgania po nią ciebie interesują.

                  > ale mam jeszcze jedno pytanie
                  > czym objawia sie ta manipulacja?

                  Nie widzisz? Nie rozumiesz? Nie wierzę !
                  Zakładam, że masz mnie za naiwną, niech tam.

                  Mechanizm kija i marchewki znasz?
                  Ty za grzeczność i przymilność masz marchewki, inni g_wna =
                  kije.
                  Marchewka od g_wna przyjemniesza nieprawdaż ?
                  Ilu złamie się i zacznie zachowywać podobnie do ciebie, żeby
                  smrodu nie
                  wąchać?
                  Ty dajesz publicznie "przykład".
                  Wmerdał cię w ten układ. To jego manipulacja.
                  Zagrał na twojej próżności. Daj mu ignora, szybko "polubi"
                  następną ;)

                  Ta_

              • Gość: tak Re: poza osobistymi rozgrywkami IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:00
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > cossa jest taka w zyciu
                > nie z komandosem.
                > Lecz z wszystkimi komandosami swiata

                Też tak uważam.
                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?
                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?
                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?
                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?
                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?

                Pozdrawiam
                • komandos57 Re: poza osobistymi rozgrywkami 14.08.03, 02:16
                  Gość portalu: tak napisał(a):
                  czy czy czy czy?
                  vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                  Czy dzban fekalii wylany ci w buzie duzo rozni sie od nasrania ci w pyszcycho?
                • kwieto Odpowiedz 15.08.03, 15:31
                  Gość portalu: tak napisał(a):

                  > - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić
                  > usprawiedliwienie dla własnej pobłażliwości niecnych czynów
                  > tego kogoś?

                  Na jakiej niby zasadzie?
                  Usprawiedliwiajac poblazanie wchodzimy w logike kalego - np.
                  "wszystko ok, bo sasiad zlodziej okrada innych a mnie nie".
                  Czasem mam wrazenie, ze takie myslenie jest w naszym kraju (nie
                  wiem jak gdzie indziej) wrecz w dobrym tonie. Coz...



                  > - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi
                  > zachęty do dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?

                  Odpowiedz jest chyba oczywista?
                  "Apetyt rosnie w miare jedzenia" - na im wiecej mi sie pozwala, tym
                  bardziej bede dokazywal.


                  > - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja
                  > jego ugruntowaniu i poszerzeniu?

                  Odpowiedz wlasciwie identyczna jak na pytanie powyzej, tyle ze w
                  przypadku publicznej akceptacji cham "daje przyklad" i znajduje
                  chetnych nasladowcow - bo skoro on tak robi i nikt sie tym nie
                  przejmuje?



                  > - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią
                  > usprawiedliwienie dla wularyzmu?

                  O co chodzi z tymi "polemicznymi zagrywkami ponizej pasa"?
                  Jakis konkret moze?
                  Tak czy siak, pytanie co rozumiesz przez usprawiedliwienie. Jesli
                  zrozumienie - byc moze, rozumiem ze wzburzona osoba klnie, mi
                  tez sie to zdarza. Ale jesli mowimy o akceptacji, to moim zdaniem
                  nie ma powodow dla ktorych mialbym zaakceptowac wulgarnosc.
                  Chyba tylko jako "mniejsze zlo" ale troche sobie takiej sytuacji nie
                  wyobrazam.


                  > - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to
                  > inteligentna osoba?

                  A co to ma do rzeczy?


                  > - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?

                  Sam pomysl zeby dopuszczac poblazanie chamstwu w jakichkolwiek
                  granicach, wdaje mi sie dziwaczny.
                  Albo inaczej - albo uznajemy chamstwo za norme i juz, albo nie
                  poblazamy zadnym przejawom chamstwa.
                  Owszem, mozna chamstwo wybaczyc (np. wzburzonej osobie) ale
                  niech to nie oznacza przejscia nad tym do porzadku dziennego, bez
                  slowa krytyki.


                  > - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?


                  W jakim sensie? Etyki, moralnosci? (nie cierpie tych slow) Nie.
                  Wlasnych slabosci (pt. zareagowalbym, ale nie zrobie tego bo
                  dostane po pysku) - moze, do pewnego stopnia.
                  Czasem mi sie zdarza, ze nie reaguje, choc czuje ze powinienem. I
                  zawsze sie pozniej zle czuje z soba samym.


                  > - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?


                  Dlaczego mialoby nie byc?
                  • Gość: tak Re: Odpowiedz IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 15:45
                    kwieto napisał:


                    Zdaję sobie sprawę, że odpowiedzi mogą być dla niektórych oczywiste, tak jak
                    dla mnie są, ale ostatnie wydarzenia na forum spowodowały, że potrzebuję
                    potwierdzenia lub uwag z innego punktu widzenia.

                    > > - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią
                    > > usprawiedliwienie dla wularyzmu?
                    >
                    > O co chodzi z tymi "polemicznymi zagrywkami ponizej pasa"?
                    > Jakis konkret moze?

                    Chodzi mi o głosy:
                    - skoro jedni stosują zagrywki "poniżej pasa" to dozwolony jest bełkotliwy
                    wulgaryzm,
                    - posty z aluzjami, oskarżeniami są bardziej chamskie niż bełkotliwy wulgaryzm
                    na oślep.

                    > > - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                    >
                    >
                    > W jakim sensie? Etyki, moralnosci? (nie cierpie tych slow) Nie.
                    > Wlasnych slabosci (pt. zareagowalbym, ale nie zrobie tego bo
                    > dostane po pysku) - moze, do pewnego stopnia.
                    > Czasem mi sie zdarza, ze nie reaguje, choc czuje ze powinienem. I
                    > zawsze sie pozniej zle czuje z soba samym.

                    Mam na myśli np. przypadki kliniczne.

                    Dziękuję
                    Pozdrawiam
                    • kwieto Re: Odpowiedz 15.08.03, 16:19
                      Gość portalu: tak napisał(a):


                      > > O co chodzi z tymi "polemicznymi zagrywkami ponizej pasa"?
                      > > Jakis konkret moze?
                      >
                      > Chodzi mi o głosy:
                      > - skoro jedni stosują zagrywki "poniżej pasa" to dozwolony jest
                      bełkotliwy
                      > wulgaryzm,

                      Moment, moment, nie odwracajmy kota ogonem. Jesli juz przyjmiemy,
                      ze wypowiedzi Tej_ zawieraja oskarzenia i aluzje to musimy jednak
                      pamietac, ze to one byly REAKCJA na chamski belkotliwy wulgaryzm (i
                      przyklaskiwanie mu) a nie odwrotnie.
                      Byc moze nie chciala pewnych rzeczy mowic wprost. Ale to Komandos
                      zaczal bluzgac, podczas gdy Ta_ skomentowala zachowanie jego i
                      innych forumowiczow.

                      Nie mylmy skutku z przyczyna, bo w ten sposob mozemy udowodnic
                      wszytko. Powiem wiecej - wlasnie taki sposob usprawiedliwiania
                      wulgaryzmow uwazam za zagranie ponizej pasa. To jest dopiero
                      chamstwo...


                      > - posty z aluzjami, oskarżeniami są bardziej chamskie niż bełkotliwy
                      > wulgaryzm na oślep.

                      Znowu - ustalmy co bylo przyczyna, reakcja i w tym kontekscie
                      rozpatrujmy sprawe. Inaczej sie nie da.


                      > > W jakim sensie? Etyki, moralnosci? (nie cierpie tych slow) Nie.
                      > > Wlasnych slabosci (pt. zareagowalbym, ale nie zrobie tego bo
                      > > dostane po pysku) - moze, do pewnego stopnia.
                      > > Czasem mi sie zdarza, ze nie reaguje, choc czuje ze powinienem. I
                      > > zawsze sie pozniej zle czuje z soba samym.
                      >
                      > Mam na myśli np. przypadki kliniczne.
                      >

                      Czy jest jakas choroba ktora kaze czlowiekowi bluzgac?
      • Gość: ryb Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 22:31
        Naprawde nie wiem o co Ci chodzi Ta_. Wyciagajac ten watek robisz dokladnie to
        samo co Komandos. Tylko ze niestety w gorszym wydaniu, bez brzydkich slow, ale
        podobno noz dobrze wchodzi w plecy. I jak nim sie troche obroci, to ofiara
        slowa nie pisnie...


        Wsciekly


        ryb
        • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 22:39
          Gość portalu: ryb napisał(a):

          > Naprawde nie wiem o co Ci chodzi Ta_. Wyciagajac ten watek robisz dokladnie
          to
          > samo co Komandos. Tylko ze niestety w gorszym wydaniu, bez brzydkich slow,
          ale
          > podobno noz dobrze wchodzi w plecy. I jak nim sie troche obroci, to ofiara
          > slowa nie pisnie...
          >
          >
          > Wsciekly
          >
          >
          > ryb


          Piszesz, że nie wiesz o co chodzi ta_'ej. Jednocześnie ostro, a po mojemu zbyt
          ostro, dokonujesz porównań.
          Co jest nożem? Czyje plecy masz na myśli?
          Dlaczego jesteś wściekły?

          Pozdrawiam
          • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 23:09

            > Piszesz, że nie wiesz o co chodzi ta_'ej. Jednocześnie ostro, a po mojemu
            zbyt
            > ostro, dokonujesz porównań.
            > Co jest nożem? Czyje plecy masz na myśli?
            > Dlaczego jesteś wściekły?
            >
            > Pozdrawiam


            Jestem wsciekly, poniewaz ten temat byl juz przerabiany kilka miesiecy temu.
            Nie dotyczy tylko cossy, ale rowniez i mnie. Uwazam ze nie jest fair czepiania
            sie cossy, tylko dlatego ze komandos jest dla niej mily. Z postow cossy
            niejednokrotnie mozna bylo "odczytac" jaki ma stosunek do tej sprawy...

            Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
            zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.


            Pozdr.


            ryb


            • komandos57 Ta 13.08.03, 23:10
              Ty kurwo pewnych spraw nie rozumiesz pojebko z tworek zwaco sie ta_
            • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 23:21
              Gość portalu: ryb napisał(a):

              >
              > > Piszesz, że nie wiesz o co chodzi ta_'ej. Jednocześnie ostro, a po mojemu
              > zbyt
              > > ostro, dokonujesz porównań.
              > > Co jest nożem? Czyje plecy masz na myśli?
              > > Dlaczego jesteś wściekły?
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              >
              > Jestem wsciekly, poniewaz ten temat byl juz przerabiany kilka miesiecy temu.
              > Nie dotyczy tylko cossy, ale rowniez i mnie.

              Jak widać temat jest nadal żywy. I wcale nie za przyczyną ta_.

              Uwazam ze nie jest fair czepiania
              > sie cossy, tylko dlatego ze komandos jest dla niej mily. Z postow cossy
              > niejednokrotnie mozna bylo "odczytac" jaki ma stosunek do tej sprawy...

              Też tak uważam.

              > Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
              > zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.

              Czy to atak, nie wiem.
              Z ta_ mogę podyskutować. Pisze tak, że rozumiem wiele z jej słów. Wolę to od
              jedynie niezrozumiałego cieku wulgaryzmów.

              Pozdrawiam
              • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 23:32

                >
                > Jak widać temat jest nadal żywy. I wcale nie za przyczyną ta_.

                Ta_ wyciagnela ten watek...ale wiem o co Ci chodzi, nie bylo by watku, gdyby
                nie bylo komandosa.
                >

                >
                > Czy to atak, nie wiem.
                > Z ta_ mogę podyskutować. Pisze tak, że rozumiem wiele z jej słów. Wolę to od
                > jedynie niezrozumiałego cieku wulgaryzmów.


                To jest atak "pomiedzy wierszami". Tym bardziej sie dziwie ze w wykonaniu Ta_.
                Akurat takich atakow bardzo nie lubie. Wole cios w twarz niz w plecy...


                Pozdr.


                ryb
                • komandos57 Ta_ nie jestes sama 13.08.03, 23:39
                  Masz jeszcze kilka pojebek sobie podobnych.Jestes zwykla kurrrrrrrrrrrrrrrrrrwa.Moze nie puszczalska z miekka
                  cipcia.Pizdo!
                • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 23:45
                  Gość portalu: ryb napisał(a):

                  > Ta_ wyciagnela ten watek...ale wiem o co Ci chodzi, nie bylo by watku, gdyby
                  > nie bylo komandosa.

                  Nie do końca tak myślałem. Znam praprzyczynę. Wyciągnięcie wątku jest
                  usprawiedliwione. Dana sprawa ponownie została rozegrana. Tym razem z moim
                  udziałem. Mam wiele niejasności w temacie. ta_ dokonała interpretacji. Ma prawo
                  to uczynić. Nie wiem czy ma rację, czy jest w błędzie. Czy pisze szczerze, czy
                  też może stara się wetknąć gdzieś szpileczkę. Polemizuj z nią. Poczekaj na
                  opinie innych osób.

                  Pozdrawiam
                  • komandos57 Re: Cossa, nie jestes sama... 13.08.03, 23:47
                    Gość portalu: tak napisał. Polemizuj z nią. Poczekaj na
                    > opinie innych osób.
                    vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                    Polemizuj z kurwa?No polemizuj!
                  • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 23:52
                    Gość portalu: tak napisał(a):

                    > Gość portalu: ryb napisał(a):
                    >
                    > > Ta_ wyciagnela ten watek...ale wiem o co Ci chodzi, nie bylo by watku, gdy
                    > by
                    > > nie bylo komandosa.
                    >
                    > Nie do końca tak myślałem. Znam praprzyczynę. Wyciągnięcie wątku jest
                    > usprawiedliwione. Dana sprawa ponownie została rozegrana. Tym razem z moim
                    > udziałem. Mam wiele niejasności w temacie. ta_ dokonała interpretacji. Ma
                    prawo
                    >
                    > to uczynić. Nie wiem czy ma rację, czy jest w błędzie. Czy pisze szczerze,
                    czy
                    > też może stara się wetknąć gdzieś szpileczkę. Polemizuj z nią. Poczekaj na
                    > opinie innych osób.
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Nie wiedzialem. Jednak mysle ze Ta_ powinna pomysles o lepszych
                    interpretacjach do ktorych ma niewatpliwie prawo...O szpileczkach juz wiecej
                    nie bede pisal, poniewaz wraca mi humor. :)


                    Pozdr.


                    ryb
                    • komandos57 Ta_nie jestes sama... 13.08.03, 23:54
                      Ta_ w szpileczkach?Toz ta_ jebnieta kobyla nosi podkowy!
                      • Gość: ryb Re: Ta_nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.08.03, 00:06
                        Ach, dzisiaj 13...czas zakonczyc ten koszmarny dzien. W szpilkach czy
                        podkowach...Jutro wielu z nas obudzi sie z bosymi stopami...

                        Ide spac, Dobranoc.

                        ryb
                        • Gość: tak Dobranoc IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 00:13
                          Gość portalu: ryb napisał(a):

                          > Ach, dzisiaj 13...czas zakonczyc ten koszmarny dzien. W szpilkach czy
                          > podkowach...Jutro wielu z nas obudzi sie z bosymi stopami...
                          >
                          > Ide spac, Dobranoc.

                          E tam koszmarny. Dzień jak dzień. Ale cosik pustawo tutaj dzisiaj.
                          Pozostaję sam z zagadką.

                          Dobranoc ryb
                        • komandos57 Re: Ta_nie jestes sama... 14.08.03, 00:29
                          Gość portalu: ryb napisał(a):

                          > Ach, dzisiaj 13...czas zakonczyc ten koszmarny dzien. W szpilkach czy
                          > podkowach...Jutro wielu z nas obudzi sie z bosymi stopami...
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          Wiem ze tak,idziesz spac!Dlaczego ma Cie ktos jutro opierdolic?Czyz nie wygodniej?Dobranoc.
                          PS Mozesz mi dac bubu.Jutro zbierzesz kojace pieszczotki.
                    • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 00:03
                      Gość portalu: ryb napisał(a):

                      > Nie wiedzialem. Jednak mysle ze Ta_ powinna pomysles o lepszych
                      > interpretacjach do ktorych ma niewatpliwie prawo...O szpileczkach juz wiecej
                      > nie bede pisal, poniewaz wraca mi humor. :)

                      Czasami mylimy się w swoich interpretacjach. Nie warto się z tym śpieszyć.
                      Lepiej dłużej coś poobserwować, zapytać o to i owo. No i czasem zmienić
                      interpretację pod wpływem nowych informacji. A niesłuszne pomówienia odwołać
                      przeprosinami.
                      Cieszę się, że wraca Ci humor. Ot tak z życzliwości dla Ciebie, a również dla
                      siebie - im mniej tutaj chmur, tym lepiej.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.08.03, 00:09
                        Gość portalu: tak napisał(a):

                        > Gość portalu: ryb napisał(a):
                        >
                        > > Nie wiedzialem. Jednak mysle ze Ta_ powinna pomysles o lepszych
                        > > interpretacjach do ktorych ma niewatpliwie prawo...O szpileczkach juz wiec
                        > ej
                        > > nie bede pisal, poniewaz wraca mi humor. :)
                        >
                        > Czasami mylimy się w swoich interpretacjach. Nie warto się z tym śpieszyć.
                        > Lepiej dłużej coś poobserwować, zapytać o to i owo. No i czasem zmienić
                        > interpretację pod wpływem nowych informacji. A niesłuszne pomówienia odwołać
                        > przeprosinami.
                        > Cieszę się, że wraca Ci humor. Ot tak z życzliwości dla Ciebie, a również
                        dla
                        > siebie - im mniej tutaj chmur, tym lepiej.
                        >
                        > Pozdrawiam


                        Zakonczyles watek w odpowiednim nastroju :)

                        Dobranoc

                        Pozdr.


                        ryb
                        • komandos57 Re: Cossa, nie jestes sama.Czyzby? 14.08.03, 00:11
                          Cossa jest sama.Bo nawet ty wkuliles ogon i dale sie przestraszyc czy zastraszyc takiemu zwyklemu kurwiszonowi
                          zwacemu sie ta_
                      • komandos57 jestes 14.08.03, 00:14
                        Gość portalu: tak napisałapytać o to i owo. No i czasami odwołać
                        > przeprosinami.
                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                        To cmoknij ja w podogonie,ta pojebke ta_
            • ta_ Re: Cossa, nie jestes sama... 14.08.03, 01:15
              Gość portalu: ryb napisał(a):

              > Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
              > zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.

              Rybie , dyskutuj uczciwie, z cytatami i argumentami, proszę.
              Podrapałam zaledwie w stół, a tu się rozdzwoniło !!!

              Zacytuj mi post w którym napisałam, iż uważam się za lepszą duszę od
              kogokolwiek.

              I proszę, napisz coś o rodzeniu się tyranii, "władaniu" duszami ludzkimi,
              mechanizmach zdobywania popularności i moszczeniu się przy władzy.
              O te klimaty chodziło mi w wątku. Nie o personalne wycieczki.

              Ta_
              • komandos57 jestes sama... ta_ 14.08.03, 01:16
                ta_ napisała:

                > Gość portalu: ryb napisał(a):
                >
                > > Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
                > > zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.
                >
                > Rybie , dyskutuj uczciwie, z cytatami i argumentami, proszę.
                > Podrapałam zaledwie w stół, a tu się rozdzwoniło !!!
                >
                > Zacytuj mi post w którym napisałam, iż uważam się za lepszą duszę od
                > kogokolwiek.
                >
                > I proszę, napisz coś o rodzeniu się tyranii, "władaniu" duszami ludzkimi,
                > mechanizmach zdobywania popularności i moszczeniu się przy władzy.
                > O te klimaty chodziło mi w wątku. Nie o personalne wycieczki.
                >
                > Ta_
              • komandos57 jestes sama... 14.08.03, 01:17
                ta_ napisała:
                vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                Spierdalaj kurwiszonie jebniety.
              • komandos57 jestes sama...jak swinia na zakrecie ta_ 14.08.03, 01:20
                ta_ napisała:
                vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                Spierdalaj kurwiszonie jebniety.
        • ta_ Do ryba :) 14.08.03, 01:21
          Uwaga rybie! Masz świetną okazję dowiedzieć się czegoś o sobie jeśli dokładnie
          zanalizujesz żródło swojej wściekłości.
          Przykro mi, że się złościsz, ale nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia.
          Ta_
          • komandos57 Re: Do ryba :) 14.08.03, 01:24
            ta_ napisała:

            > Uwaga rybie! Masz świetną okazję dowiedzieć się czegoś o sobie jeśli dokładnie
            > zanalizujesz żródło swojej wściekłości.
            > Przykro mi, że się złościsz, ale nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia.
            > Ta_
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Jebiesz kobylo jak przed pokryciem przez ogiera.
          • komandos57 Re: Do ryba :) 14.08.03, 01:39
            ta_ napisała:

            > Uwaga rybie! Masz świetną okazję dowiedzieć się czegoś o sobie jeśli dokładnie
            > zanalizujesz żródło swojej wściekłości.
            > Przykro mi, że się złościsz, ale nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia.
            > Ta_
            vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
            Trzymasz go?Musi sie podporzadkowac tobie,fekalio.
        • cossa Re: Cossa, nie jestes sama... 14.08.03, 01:53
          rybie, nie wsciekaj sie ;)
          pletwy do gory!

          i zaloguj sie w koncu na gazecie
          ktos moze puka?
          albo dzwoni do drzwi ;)

          cossa
    • komandos57 Re: Merdanie 13.08.03, 23:20
      Roznica miedzy toba ta_ i Cossa jest taka jak miedzy noca listopadowa i pieknym letnim dniem.Przepraszam Cie Cossa
      ze jestem przyczyna takich najazdow na Ciebie.
    • komandos57 Pieknie to powiedzialas Malwino. 14.08.03, 00:49
      Moj kontakt z Cossa jest bardzo prozaiczny.Mysle ze w glebi duszy Cossa traktuje mnie jak glupa.Cossa moze.Cossa
      wszystko moze.
      Cossa jest bardzo delikatna osoba.W tym swiatku lejacych sie fekalii na tym forum,Ona potrafila i jest
      soba.Pozdrawiam Cossa.
    • cossa Re: Merdanie 14.08.03, 01:50
      ta_,
      pisz i obrazaj mnie miedzy wierszami dowoli
      i nie mow, ze tak nie jest,
      jesli czegos nie mowisz doslownie
      (agrumenty, cytaty.. te sprawy)
      nie oznacza, ze tego nie ma

      uzywaj wiec sobie dowoli "jednej z forumowiczek"
      w swoich tezach i argumentacjach
      dla mnie ten temat zanika
      mysle, ze niedlugo nie bedzie budzil zadnych emocji

      a zawczasu - odezwalam sie w tym watku
      nie dlatego, ze mam z tym jakis problem
      czy tez chce naprawic swiat i przekonac wszystkich jaki
      komandos jest dobry i kochany

      chcialam sprawdzic czy dla Ciebie
      ma to wszystkio takie znaczenie jak kiedys
      mialam nadzieje, ze sobie odpuscilas

      trudno

      zreszta sama wspomnialas, ze nic tu osobistego nie
      wchodzi w rachube, wiec o czym ja w ogole mowie?

      cossa
      • komandos57 Re: Merdanie 14.08.03, 01:59
        Cossa,przykro mi ze tak zostalas potraktowana.Kiedy wyjezdzalem do Polski,mowilem Ci ze juz tu nie wroce.I jeszcze
        nie wyjechalem,i juz pojawila sie ta_.Dawala po kosciach Tobie,Rybie.Nawet Imaginowi.Przemieszczala sie po nikach
        niczym czarownica.I dzieki niej jestem.I bede dla niej i jej podobnym.Pozdrawiam
        • cossa Re: Merdanie 14.08.03, 02:12
          nie wracajmy juz do tego prosze
          a co do Twoich zamiarow
          zeby zjesz, a czleka - jesli nie bedzie chcial - nie
          zmienisz. zatruwac zycie? po co? w imie czego?

          pozdrawiam
          cossa


          komandos57 napisał:

          > Cossa,przykro mi ze tak zostalas potraktowana.Kiedy
          wyjezdzalem do Polski,mowil
          > em Ci ze juz tu nie wroce.I jeszcze
          > nie wyjechalem,i juz pojawila sie ta_.Dawala po
          kosciach Tobie,Rybie.Nawet Imag
          > inowi.Przemieszczala sie po nikach
          > niczym czarownica.I dzieki niej jestem.I bede dla niej
          i jej podobnym.Pozdrawia
          > m
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:20
            cossa napisała:

            > zatruwac zycie?

            Komu?
            Równo wszystkim (prawie) na forum?

            Pozdrawiam
            • komandos57 Re: Merdanie 14.08.03, 02:22
              A jak sie wabiles wczoraj,taku?
      • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 02:02
        cossa napisała:

        > zreszta sama wspomnialas, ze nic tu osobistego nie
        > wchodzi w rachube, wiec o czym ja w ogole mowie?

        O sobie.
        Ta_
        • komandos57 Re: Merdanie Ta_ 14.08.03, 02:04
          Spadaj na dzban z fekaliami specjalnie dla ciebie
        • cossa Re: Merdanie 14.08.03, 02:29
          jesli tak wygladalo dawne forum
          to niech wraca sobie do dawnych swietnosci

          beze mnie

          dziwie sie, ze komandosowi sie chce cokolwiek robic
          ta_ - nigdy tego na forum nie robilam
          zawsze musi byc ten pierwszy raz:

          jestes wredna

          przynajmniej to tak odbieram.
          i zenujacy jest jad, ktory wycieka z kazdego Twojego
          slowa skierowanego w moja strone.
          jestes tak inteligentna, cudowna i wspaniala. i jeszcze
          taka elewentna i sprytna i dowcipna. wymiekam przy Tobie.

          badz sobie tutaj
          niech Ci inni przyslaskuja

          bo to chyba o poklask Ci chodzi
          chcialam tu spedzac czas, a nie bawic sie w wojne

          byla cossa
          nie ma cossy

          (moze i komandos sie dzieki temu wyniesie i fekalia
          znikna i sloneczko zaswieci i bedzie milo i cudownie, ale
          tego nie gwarantuje)

          cossa
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:38
            cossa napisała:

            > byla cossa
            > nie ma cossy

            Nie wyrażam zgody. Gwiazdka ma nadal świecić i wskazywać drogę wędrowcom.
            Proszę.

            > (moze i komandos sie dzieki temu wyniesie i fekalia
            > znikna i sloneczko zaswieci i bedzie milo i cudownie, ale
            > tego nie gwarantuje)

            To nie jest dobre rozwiązanie.
            Że będzie wciąż miło i cudownie, w to nie wierzę.
            Chciałbym, by było normalniej(?), bardziej zrozumiale(?) dla mnie.

            Pozdrawiam
          • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 02:42
            Żegnaj komancossie i nie baw się więcej tak brzydko.

            Wiem, że wrócisz pod inną postacią. Jesteś od forum uzależnione.

            Pozdrów mamę dodo i eryka i innych ...

            Jeśli komancoss zniknie z forum to mogę być i wredna.

            Ta_wredna
            • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:55
              ta_ napisała:

              > Żegnaj komancossie i nie baw się więcej tak brzydko.
              >
              > Wiem, że wrócisz pod inną postacią. Jesteś od forum uzależnione.
              >
              > Pozdrów mamę dodo i eryka i innych ...
              >
              > Jeśli komancoss zniknie z forum to mogę być i wredna.
              >
              > Ta_wredna

              To ja tu przesiaduję nocami łaknąc porad i wskazówek, a tu wątpliwość goni
              zagadkę!

              Pozdrawiam
              • Gość: cossa Re: Merdanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.03, 02:59
                tak, bez obaw
                i kolejna rzecz po raz pierwszy
                wiem, ze to o niczym nie swiadczy
                ale nawet nie wiem jakie mam IP ;)

                cossa

                Gość portalu: tak napisał(a):

                > To ja tu przesiaduję nocami łaknąc porad i wskazówek, a
                tu wątpliwość goni
                > zagadkę!
                >
                > Pozdrawiam
                • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 03:06
                  Gość portalu: cossa napisał(a):

                  > tak, bez obaw

                  Jak? Jakich?

                  > i kolejna rzecz po raz pierwszy
                  > wiem, ze to o niczym nie swiadczy
                  > ale nawet nie wiem jakie mam IP ;)

                  To żadne świadczenie. Zdaję się na wiarę. I wierzę Tobie.

                  Pozdrawiam
    • jasmintea Dlaczego?? 14.08.03, 02:56
      Dlaczego w Was tyle jadu??
      Czemu zupelnie obce osoby wypowiadające sie na forum tak bardzo na Was działaja?
      Ze az musicie atakować osoby a nie ich poglądy??
      I to jest kolejne forum, na którym obserwuje takie zachowanie.
      Czy anonimowość musi byc od razu związana z przyzwoleniem na wywlekanie swoich
      najgorszych cech na wierzch??
      Czemu to forum staje się ringiem a nie polem do dyskusji??

      Wiecej spokoju i dystansu zyczę.

      Pozdrawiam.
      • jasmintea Re: Dlaczego?? 14.08.03, 02:58
        Moze powinnam załozyc nowy watek - jako miejsce do ew. odpowiedzi na ww
        pytania..?:)

        Pozdrawiam
      • Gość: tak Re: Dlaczego?? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 03:00
        jasmintea napisała:

        > Dlaczego w Was tyle jadu??
        > Czemu zupelnie obce osoby wypowiadające sie na forum tak bardzo na Was
        działaja
        > ?
        > Ze az musicie atakować osoby a nie ich poglądy??
        > I to jest kolejne forum, na którym obserwuje takie zachowanie.
        > Czy anonimowość musi byc od razu związana z przyzwoleniem na wywlekanie
        swoich
        > najgorszych cech na wierzch??
        > Czemu to forum staje się ringiem a nie polem do dyskusji??
        >
        > Wiecej spokoju i dystansu zyczę.

        Pisanie do wszystkich, to pisanie do nikogo (przynajmniej w tym przypadku).

        Pozdrawiam
        • saper62 Re: Dlaczego?? 14.08.03, 03:08
          Brzydko sie dzieci bawicie.
          Panie sie obrazaja.
          Zabieraja zabawki i obiecuja odejsc. Potem nie odchodza.
          Inne panie wylewaja wiadro pomyj tylko po to zeby same oberwac gdy pryska.
          Komandosowi juz brakuje odpowiednio miesistych wyrazonek - powtarza sie co
          staje sie nudne.
          Nawet Milosc Mojego Zycia - Malwina - dala sie wciagnac. Dlaczego, Malwino???
          Moze by tak sie przespac z problemem, dac sie wyjebac zgodnie z zaleceniem
          Komandosa albo pomasturbowac w samotnosci, ewentualnie chlapnac jaki procent w
          gardlo?
          Jutro znow trzeba miec sile na pojedynki slowne.
          Malwino! Nie zawodz mnie juz nigdy wiecej az tak! Prosze!!!
          • Gość: Malwina dlatego IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 03:16
            eee to albo dlatego ze la donna es mobile
            albo dlatego ze marzeniami zyjesz
            z propozycji podanych na noc dzisiejsza wybiore pewnie chlapniecie se
            bo z tego tam no...to..eee...

            Malwina ktora
            oh ah zrobi wszystko zeby ci sie przypodobac ... (jestem w temacie !)

        • jasmintea Re: Dlaczego?? 14.08.03, 03:13
          Och Taku
          Ja tez jestem tu od niedawna, ale poczytałam sobie troche , pogrzebałam w
          archiwum- jak to zalecała Ta_.
          Pamietam wielka walkę z panem Rene.
          Spoglądam na te działa wytoczone na Komandosa.
          I na broń wycelowaną w każdego kto ma INNE poglądy niz przedmówca.

          I nie dziwi mnie czemu tyle emocji wywołują wszystkie prowadzone tu rozmowy -
          ale dziwi mnie strasznie czemu częśc osób zaczyna atakować swoich rozmówcow a
          nie ich poglądy.

          Taku
          mogłabym wymieniać nicki - tylko po co? Oni wiedzą ,ze to o nich. Przyjda i
          przeczytają. Może będą nieprzyjemni. A może nie. W zależności od nastroju?

          Widzialam jak niektóre osoby, na jednych wątkach kulturalne - na innych
          wyzywały swoich rozmówców. Albo "tylko" obrażały ich niedopowiedzeniami i
          aluzjami - sugerowaniem innych intencji niz w rzeczywistosci.

          Moj post nie odnosi się tylko do tego wątku.
          Może faktycznie powinnam byla załozyc osobny wątek?

          Pozdrawiam zmęczona późna porą.
          • Gość: tak Re: Dlaczego?? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 03:30
            jasmintea napisała:

            > Och Taku

            Ach jasmintea

            > I nie dziwi mnie czemu tyle emocji wywołują wszystkie prowadzone tu rozmowy -
            > ale dziwi mnie strasznie czemu częśc osób zaczyna atakować swoich rozmówcow a
            > nie ich poglądy.

            To taka przypadłość ludzka. A raczej takie wychowanie.

            > mogłabym wymieniać nicki - tylko po co? Oni wiedzą ,ze to o nich. Przyjda i
            > przeczytają. Może będą nieprzyjemni. A może nie. W zależności od nastroju?

            Ludzie są czasem nieprzyjemni. To taka przypadłość ludzka.

            > Widzialam jak niektóre osoby, na jednych wątkach kulturalne - na innych
            > wyzywały swoich rozmówców. Albo "tylko" obrażały ich niedopowiedzeniami i
            > aluzjami - sugerowaniem innych intencji niz w rzeczywistosci.

            Widzisz jasmintea, samo źródło niesnasek jest dla mnie oczywiste. Kontrowersje
            wokół pewnego pustego w treści, a bogatego w ... słownictwa. A, zapomniałbym.
            Ludzie rywalizują ze sobą. Tutaj również. Nie wszyscy z wszystkimi, ale jedni
            chcą wypaść lepiej od innych.
            Rywalizacja jest zrozumiała dla mnie. Jej sposoby mogą być różne. Ludzie piszą
            czasem wprost, czasem wspak, a czasem na opak, a jeszcze kiedy indziej
            aluzyjnie, czy z przytykiem. Jednak to też dla mnie mieści się w granicach
            stosunków międzyludzkich, choć nadinterpretacje i "niuanse" godne są
            potępienia. Z kolei wulgarny bełkot jest dla mnie niezrozumiały i nie do
            przyjęcia.

            > Moj post nie odnosi się tylko do tego wątku.
            > Może faktycznie powinnam byla załozyc osobny wątek?

            Nie tędy droga. Lepiej jest w czas i w miejscu wskazywać i nazywać nasze
            uchybienia.

            > Pozdrawiam zmęczona późna porą.

            Cierp ze mną. Mamy problem w naszym gniazdku.

            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: J.S. Do ta_ w kwesti formalnej IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 14.08.03, 04:34
              Nie czytalem poza wprowadzajacym tekstem prawie nic wiecej bo nie chcialem
              wlazic w glebokie bloto.
              Moze glupi jestem ale o jakim ogonie mowa.
              J.S.
    • sdfsfdsf Re: Merdanie 14.08.03, 10:14
      ta_ za duzo promieni slonecznych na twa szacowna czache tego lata oddzialywalo,
      zagotowalo sie to co w srodku, poczekaj az wystygnie wtedy wrocisz
      • ta Re: Merdanie 15.08.03, 01:11
        sdfsfdsf napisał:

        > ta_ za duzo promieni slonecznych na twa szacowna czache tego lata
        >oddzialywalo,zagotowalo sie to co w srodku, poczekaj az wystygnie wtedy wrocisz

        A i owszem, lato spędziłam miło i słonecznie :), podczas gdy pryskały na ciebie
        plwociny k. Od takiego pryskania można się rozchorować nie mniej niż od braku
        słoneczka.
        Słonecznie pozdrawiam
        Ta_

        P.S. To ty rozdajesz wejściówki na forum, czy też masz nawyki bramkarza?

        • Gość: Malwina ufff IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 01:14
          " To ty rozdajesz wejściówki na forum, czy też masz nawyki bramkarza?"

    • qw5 Re: Merdanie 14.08.03, 12:18
      No na tak pięknym wątku i mnie nie może zabraknąć :)
      Jest mi się o tyle łatwiej wypowiadać, że uważam się za osobę postronną,
      nie muszę nikogo bronić ani oskarżać.
      Mam takie prywatne hobby i jeżeli ktoś zachowuje się niestandardowo, lubię
      wiedzieć albo próbowac dociec - dlaczego. Ponieważ wierzę w to, że nic nie
      dzieje się bez przyczyny. I dlatego Komandos jako osoba mnie zainteresował.
      Spotykam się z czymś takim pierwszy raz, a dodakowo internet nie ułatwia
      zadania, rzekomo tylko 30 % informacji o człowieku bierzemy na podst tego co
      mówi ( w tym przypadku pisze ) reszta jest o wiele ciekawsza - wygląd,
      zachowanie, mimika i mnóstwo innych niby drobnych, ale bardzo cennych i rzadko
      zafałszowanych wskazówek.
      Początkowo myślałam sobie, że to gra, prowokacja ( a może ktoś urządził sobie
      eksperyment pseudonaukowy ) i czeka na efekty.
      Ale po dłuższej obserwacji dochodzę do wniosków, że normalny, zdrowy fizycznie
      i psychicznie mężczyzna nie będzie przez wiele miesięcy wyładowywał swojej
      agresji, nie będzie zaspakajał swoich potrzeb( w tym być może również o podłożu
      seksualnym ) przy pomocy coraz brutalniejszych wulgaryzmów i na końcu nazywał
      to INNOŚCIĄ .
      Dlatego tłumaczę sobie to, że faktycznie jest "inny". A to całe zachowanie jest
      tak naprawdę jednym wielkim wołaniem o zwrócenie uwagi, o zainteresowanie, o
      akceptację, może o przyjażn. Trzeba czuć się bardzo skrzywdzonym człowiekiem,
      bardzo wewnętrznie połamanym, żeby przejawiać aż takie zachowanie. Mechanizmy
      obronne są już tak stępione, że często wali na oślep - raniąc nie tylko tych,
      ze strony których czuje zagrożenie, ale również zupełnie postronnych osób.
      Tak ja to sobie tłumaczę. Ale każdy widzi to inaczej. I dlatego nikogo nie
      winię, bo ile osób, tyle jest reakcji i pomysłow na zachowanie się wobec
      Komandosa. A która jest najlepsza, ba któż to wie? Gdyby sprawa była prosta,
      to juz dawno nie byłoby fekalii i problemu. To tyle, na tę chwilę :)
      PS.
      A ZŁO trzeba nazywac po imieniu, nawet jeśli robi się to nieudolnie :(
      • lagatta Re: Merdanie 15.08.03, 09:49
        Wiele osob zgodnie twierdzi ,ze komandos jest czlowiekiem ktory ma problem i to
        calkiem spory .Mysle ze cossa podjela trud zrozumienia go , podjela trud
        wyjscia mu z pomoca .I ogromny moj podziw dla niej za to .Nie sadze aby mozna
        to bylo nazwac "merdaniem" .Ale to tylko moje zdanie .A warto by sie zastanowic
        kto tak naprawde uczynil z niego bohatera tego forum .
        Mi rowniez wcale nie odpowiada jego wulgarnosc i obrazanie ludzi .Mnie
        osobiscie jedak bardziej urazilyby niuansiki ukryte miedzy slowkami niz kilka
        obelg ,ktore prawdopodonie zwyczajnie olalabym .Tak mysle .
        • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 10:35
          lagatta napisała:

          > Wiele osob zgodnie twierdzi ,ze komandos jest czlowiekiem ktory ma problem i
          to
          >
          > calkiem spory .

          To tylko zgadywanka tych wielu osób. I nic wyjątkowego. Większość ludzi, w tym
          uczestników tego forum, ma problemy, czasem całkiem spore.

          Mysle ze cossa podjela trud zrozumienia go , podjela trud
          > wyjscia mu z pomoca .I ogromny moj podziw dla niej za to .Nie sadze aby mozna
          > to bylo nazwac "merdaniem" .Ale to tylko moje zdanie .

          Podzielam to zdanie.

          A warto by sie zastanowic
          >
          > kto tak naprawde uczynil z niego bohatera tego forum .

          Warto. Kogo Ty masz na myśli?

          > Mi rowniez wcale nie odpowiada jego wulgarnosc i obrazanie ludzi .Mnie
          > osobiscie jedak bardziej urazilyby niuansiki ukryte miedzy slowkami niz kilka
          > obelg ,ktore prawdopodonie zwyczajnie olalabym .Tak mysle .

          No to nadal błądzę we mgle. Dlaczego piszesz "kilka obelg"? Przecież nie chodzi
          o tylko kilka słów skierowanych pod np. Twoim adresem.

          Pozdrawiam
          • Gość: Malwina Re: Merdanie IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 10:42
            jak mozna ci pomoc ? tzn co ci trzeba aby na oczy przejrzec bez mgly ? zadaj
            pytanie stp

            > No to nadal błądzę we mgle. Dlaczego piszesz "kilka obelg"? Przecież nie
            chodzi
            >
            > o tylko kilka słów skierowanych pod np. Twoim adresem.
            >
            • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 10:47
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > jak mozna ci pomoc ? tzn co ci trzeba aby na oczy przejrzec bez mgly ? zadaj
              > pytanie stp

              Na początek proszę o kilka odpowiedzi na moje wcześniejsze pytania:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6160571&a=7441673
              Co to jest stp?

              Pozdrawiam
              • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 12:01
                No wiec tak ...Sadze ze komandos starala sie prowokowac i to mu sie udawalo .To
                on tak naprawde manipulowal ludzmi wciagajac ich w swoje bezowocne
                dyskusje .Bohaterem uczynili go ci wszyscy ,ktorzy skupili swoje wysilki na
                wyrzuceniu go stad .Bohaterem czynie go teraz ja bo to on stal sie tematem
                mojego postu .
                Pczeciez dosc widoczne bylo to ,ze kazda odezwa na jego obelgi tylko podkrecala
                go i tak naprawde tym sie " zywil ".Ja tylko dumam sobie ,ze ignorowanie go
                doprowadziloby do tego ze zwyczajnie znudziloby mu sie .
                Masz racje ,ze zadna obelga nie dotyczyla mnie .I tak naprawde moge tylko
                przypuszczac jakbym sie zachowala .

                Racja tez w tym ze wiekszosc z nas ma problemy .Kazdy jednak stara sie o nich
                pisac bardziej czytelnie i przyznaje ze z czyms sobie nie radzi ,ze potrzebuje
                pomocy .A Komandos ? Czy jest swiadomy ,ze ma ze soba problem ,czy prosi o
                pomoc ? Moim zdaniem tak ,jednak nie tak otwarcie jak inni .I wcale tego nie
                pochwalam .Ja mu pomoc nie umiem ale cossa ....sadze ze tak .

                pozdrawiam serdecznie
                lagatta
                • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 12:43
                  lagatta napisała:

                  > No wiec tak ...Sadze ze komandos starala sie prowokowac i to mu sie
                  udawalo .To
                  >
                  > on tak naprawde manipulowal ludzmi wciagajac ich w swoje bezowocne
                  > dyskusje .Bohaterem uczynili go ci wszyscy ,ktorzy skupili swoje wysilki na
                  > wyrzuceniu go stad .Bohaterem czynie go teraz ja bo to on stal sie tematem
                  > mojego postu .

                  Zawężasz obszar zagadnienia. Nie wszystkim chodziło o usunięcie, jak to
                  nazywasz - bohatera.
                  Jesteś nieostrożna. Używasz słów prowokacja, manipulacja. Kto wie, może?

                  > Pczeciez dosc widoczne bylo to ,ze kazda odezwa na jego obelgi tylko
                  podkrecala
                  >
                  > go i tak naprawde tym sie " zywil ".Ja tylko dumam sobie ,ze ignorowanie go
                  > doprowadziloby do tego ze zwyczajnie znudziloby mu sie .

                  Już wiemy, że 100% ignorownie jest niemożliwe w różnorodności uczestników forum.

                  > Masz racje ,ze zadna obelga nie dotyczyla mnie .I tak naprawde moge tylko
                  > przypuszczac jakbym sie zachowala .

                  Wciąż podkreślam, że nie chodzi mi o obelgi pod adresem konkretnych osób.
                  Obrażanie ludzi epitetami występuje wszędzie i od zawsze. Tu mieliśmy do
                  czynienia z czymś więcej. Mieliśmy też różne reakcje na to "coś więcej".

                  > Racja tez w tym ze wiekszosc z nas ma problemy .Kazdy jednak stara sie o nich
                  > pisac bardziej czytelnie i przyznaje ze z czyms sobie nie radzi ,ze
                  potrzebuje
                  > pomocy .A Komandos ? Czy jest swiadomy ,ze ma ze soba problem ,czy prosi o
                  > pomoc ? Moim zdaniem tak ,jednak nie tak otwarcie jak inni .I wcale tego nie
                  > pochwalam .Ja mu pomoc nie umiem ale cossa ....sadze ze tak .

                  Mam podobne odczucia. Ale to tylko odczucia. Forum to nie gabinet lekarski. W
                  zaciszu gabinetu możliwe są przedziwne zdarzenia. Tam jest, nieraz może
                  minimalna, wiedza o zjawisku, osobie, kontakt z nią - werbalny, wizualny. Tu
                  mamy tylko wyraz "czegoś". Możemy snuć domysły. I nie mając odpowiednich
                  wskazówek możemy, myślę że powinniśmy, reagować na skrajne i stałe odstępstwa
                  od tzw. normalności.

                  Kilka dni temu zadałem parę pytań na tym forum. Brak odpowiedzi. Gdybyś
                  zechciała spróbować odpowiedzieć na nie, byłbym wdzięczny.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6160571&a=7441673
                  Dziękuję za Twoje dotychczasowe uwagi
                  Pozdrawiam
                • tyranosaurus-rex Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 12:50
                  lagatta napisała:


                  > pomocy .A Komandos ? Czy jest swiadomy ,ze ma ze soba problem ,czy prosi o
                  > pomoc ? Moim zdaniem tak ,jednak nie tak otwarcie jak inni .I wcale tego nie
                  > pochwalam .Ja mu pomoc nie umiem ale cossa ....sadze ze tak .
                  >

                  Watpie.

                  Czy ktos tu w ogole zwrocil uwage, ze "problem" Komandosa jest scisle zwiazany
                  wlasnie z tym forum?
                  Czy ktos zwrocil uwage na jakich forach pojawial sie Komandos na poczatku
                  dzialalnosci?
                  Czy ktos zwrocil uwage jakie nicki atakowane sa przez Komandosa ze szczegolna
                  zaciekloscia (i zadal pytanie dlaczego)?

                  "Pomaganie" po omacku to sredni pomysl.
                  • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 13:51
                    tyranosaurus-rex napisał:


                    > >
                    > Czy ktos tu w ogole zwrocil uwage, ze "problem" Komandosa jest scisle
                    zwiazany
                    > wlasnie z tym forum?
                    > Czy ktos zwrocil uwage na jakich forach pojawial sie Komandos na poczatku
                    > dzialalnosci?
                    > Czy ktos zwrocil uwage jakie nicki atakowane sa przez Komandosa ze szczegolna
                    > zaciekloscia (i zadal pytanie dlaczego)?
                    >
                    > "Pomaganie" po omacku to sredni pomysl.

                    Szczerze - nie zwrocilam na to o uwagi .Moze zbyt krotko tu jestem .
                    Czy moglbys podzielic sie swoimi wnioskami ?
                    pozdrawiam
                    lagatta
              • Gość: Malwina Re: Merdanie IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 12:43
                -jakie niecne CZYNY popelnil komandos ?
                czy piszesz to wedle : "a slowo cialem sie stalo " ?
                nie bardzo widze w jaki sposob

                ogolnie : poprawne stosunki nie sa usprawiedliwieniem niczego i niewiele ludzi
                grzecznie i uprzejmie niecnosc inkasuje

                - zalezy od osoby i okolicznosci - czasem tolerowanie jest jedynym wyjsciem -
                tolerowanie nie oznacza poparcia
                mozna tolerowac bo inaczej sie nie da (chyba ze by zabic te osobe albo wywalic
                ze swojego zycia) i dac jednoczesnie do zrozumienia ze nie ladnie czyni.
                Sprawa rozwiazuje sie w czasie a nie za pomoca trzech zdan i jednej dyskusji
                (oj to by bylo slicznie ale niestety tak nie jest ...)

                - publiczne tolerowanie chamstwa faktycznie moze przyczynic sie do jego
                upowszechnienia

                - wulgaryzmy jesli swiadome moga byc stylem (znamy z literatury -lautreamont)
                no ale nie jest literatem kto chce

                - inteligencja nic nie usprawiedliwia ale za to daje nadzieje na zmiane. W
                wypadku kompletnego nieswiadomego kretyna ta zmiana jest prawie niemozliwa

                - granica jest wywolanie dyskomfortu u innych

                - poblazanie ? jak dziecku ? chyba bez sensu

                - usprawiedliwianie w ogole jest do kitu

                - te pytania i tu mozesz zadac bez obawy
                natomiast unikaj zadawania ich dresiarzom przed blokiem

                pozdrawiam
                stp
                s'il te plait
                = prosze

                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?
                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?
                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?
                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?
                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?

                Pozdrawiam

                • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 12:51
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                  > -jakie niecne CZYNY popelnil komandos ?
                  > czy piszesz to wedle : "a slowo cialem sie stalo " ?
                  > nie bardzo widze w jaki sposob

                  Skoro nie widzisz, to mi nie pomożesz.

                  Dziękuję za Twoje odpowiedzi.

                  Pozdrawiam
              • tyranosaurus-rex Re: Merdanie 15.08.03, 13:04
                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?

                Nie


                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?

                Stanowi


                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?

                Sprzyja
                Nie wiadomo gdzie konczy sie tolerancja a gdzie zaczyna znieczulica


                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?


                Nie
                Braku klasy nic nie usprawiedliwia

                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?


                Jesli inteligentna to tym bardziej powinna zachowac klase
                Inteligencja zobowiazuje


                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?


                Musi takie miec
                Inaczej chamstwo stanie sie norma


                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?


                Slabosc strach znieczulica tchorzostwo itd


                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?


                Jest konieczne w niekturych sytuacjach
                • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 13:35
                  Nawet chamstwo dla kazdego moze oznaczac co innego i kazdy w innym miejscu
                  widzi jego granice .Czy ublizanie komus "zapakowane " w elokwencje juz nie
                  jest chamstwem ?Czy chodzi tylko o slowa czy o ich przekaz ?

                  P.S.Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama sobie .Podziele
                  sie przemysleniami .
                  Pozdrawiam
                  • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 13:49
                    lagatta napisała:

                    > Nawet chamstwo dla kazdego moze oznaczac co innego i kazdy w innym miejscu
                    > widzi jego granice .Czy ublizanie komus "zapakowane " w elokwencje juz nie
                    > jest chamstwem ?Czy chodzi tylko o slowa czy o ich przekaz ?

                    Prawie wszystko jest względne. Ostatnio nawet sprawiedliwość. Zwykła jest be
                    dla niektórych. Powołali sprawiedliwość społeczną.

                    Co do słów i przekazów.
                    Jeszcze trochę, a nie będą na mnie rozbić wrażenia słowa często występujące w
                    postach znanej nam osoby. Czy to mnie wzbogaca?
                    Jeszcze trochę, a kubły pomyj znikąd wylewane na kogokolwiek nie będą robić na
                    mnie wrażenia? Czy to też wzbogacenie mojej osobowości?

                    > P.S.Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama
                    sobie .Podziele
                    >
                    > sie przemysleniami .

                    OK. Są trudne?

                    Pozdrawiam
                  • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 13:51
                    chyba mnie nie zrozumiales ..
                    czy komandos cos komus ZROBIL ?
                    czy nie ma roznicy miedzy slowem a czynem ?
                    dobrze, slowo rani
                    tzn moze zranic
                    ale do jakiego stopnia, jak i kogo ?
                    natomiast jest pewne ze wbity miedzy zebra noz rani na dobre i raczej w ten
                    sam sposob kazda ofiare

                    czy wyrzucic z biblioteki wszystkie ksiazki zawierajace kontrowersyjne
                    wulgarne skrajne mysli i slowa ?

                    Gdy czytalam pierwszy raz jego posty to az mi sie zoladek wywracal. Niesmak.
                    Zazenowanie. Zupelnie taka sama reakcja gdy pierwszy raz mnie jakis kretyz
                    zbluzgal przy kierownicy.
                    Zeraz jestem na etapie "plwociny ropuchy nie siegaja bialej golebicy"
                    jakim cudem mialabym sie czuc OSOBISCIE dotknieta ?
                    nie ma mowy
                    natomiast przykro mi z powodu osob ktore odczuwaja dyskomfort lub nawet wiecej

                    Co do ewolucji spoleczenstwa (agresja chamstwo niechlujstwo bandytyzm brak
                    szacunku brak minimum savoir vivre'u) - juz dawno mam na ten temat swoja
                    opinie i co sie mialam wyzalic to sie wyzalilam.
                    Pozostaje zyc inaczej. Wychowywac inaczej nasze dzieci.
                    Nie widze innego wyjscia.
                    • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 14:10
                      Gość portalu: Malwina napisał(a):

                      > chyba mnie nie zrozumiales ..
                      > czy komandos cos komus ZROBIL ?
                      > czy nie ma roznicy miedzy slowem a czynem ?
                      > dobrze, slowo rani
                      > tzn moze zranic
                      > ale do jakiego stopnia, jak i kogo ?

                      Właśnie idzie o to, jak i kogo?

                      > Gdy czytalam pierwszy raz jego posty to az mi sie zoladek wywracal. Niesmak.
                      > Zazenowanie. Zupelnie taka sama reakcja gdy pierwszy raz mnie jakis kretyz
                      > zbluzgal przy kierownicy.
                      > Zeraz jestem na etapie "plwociny ropuchy nie siegaja bialej golebicy"
                      > jakim cudem mialabym sie czuc OSOBISCIE dotknieta ?
                      > nie ma mowy
                      > natomiast przykro mi z powodu osob ktore odczuwaja dyskomfort lub nawet wiecej

                      No tak. Najtrudniejszy jest pierwszy raz. Potem jakoś leci. A jeszcze potem, co
                      niektórzy się dziwią - Boże, skąd to wszystko?! I organizują Białe Marsze.

                      > Pozostaje zyc inaczej. Wychowywac inaczej nasze dzieci.
                      > Nie widze innego wyjscia.

                      To pierwszy i najważniejszy punkt działań.
                      Ale oprócz rodziny jest jeszcze świat wokół. I czy sobie tego życzymy czy też
                      nie, kształtujemy go swoimi działaniami i zaniechaniami.

                      Pozdrawiam
                  • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 13:53
                    lagatta napisała:

                    > Nawet chamstwo dla kazdego moze oznaczac co innego i kazdy w innym miejscu
                    > widzi jego granice .Czy ublizanie komus "zapakowane " w elokwencje juz nie
                    > jest chamstwem ?Czy chodzi tylko o slowa czy o ich przekaz ?
                    >

                    Co rozumiesz przez ublizanie zapakowane w elokwencje?
                    Komentarz dotyczacy "merdania" i oskarzenie merdajacych nie jest przejawem
                    chamstwa. Chyba ze jako dobry ton rozumiesz zasade "ciszej nad ta trumna".



                    > P.S.Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama sobie
                    .Podziele
                    >
                    > sie przemysleniami .


                    Komandos nie potrzebuje pomocy
                    Nie takiej o jakiej mowia wszyscy ktorzy sie na jej potrzebe powoluja.
                    • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 14:17
                      rozumiesz przez ublizanie zapakowane w elokwencje?
                      Komentarz dotyczacy "merdania" i oskarzenie merdajacych nie jest przejawem
                      chamstwa.

                      Chamstwem jest dla mnie zarowno ponizanie czlowieka przez wulgaryzmy jak i
                      oskarzanie innych tylko za to ze nie mysla tak jak my .Polemika jest dobra
                      jesli druga strona wykazuje wysilek zrozumienia tego co mamy do
                      powiedzenia .Jesli natomiast idzie ona w kierunku napisania coraz to bardziej
                      zlosliwej kontry to to wlasnie nazywam chamstwem zapakowanym w elokwencje .
                      Widzisz mnie osobiscie bardziej razila zlosliwosc wyplywajaca z slow ta _ pod
                      adresem cossa niz wszystkie ochydne slowa wyklikane przez komandosa .
                      • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 14:26
                        Byc moze jest to po prostu dla Ciebie cos nowego, do czego nie
                        zdazylas sie przyzwyczaic?
                        Nie bronie tu Tej_, szczerze mowiac nie zadalem sobie trudu
                        przeczytania tego watku, poza pierwszym i kilkoma ostatnimi
                        postami.

                        Natomiast ublizanie stosowane przez komandosa jest moim
                        zdaniem wystudiowana maska - wystarczy poczytac jego posty zeby
                        zobaczyc ze nie ma tam emocji, jego wulgaryzmy sa strasznie
                        nieautentyczne.
                        I definiowanie go jako "potrzebujacego pomocy, ktory agresja sie
                        wyzywa" jest co najmniej chybione.

                        Ale, obiecalem sobie na tym forum nie pisac.
                        Chyba mnie dzis ponioslo :(
                        • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 14:28
                          > Natomiast ublizanie stosowane przez komandosa jest moim
                          > zdaniem wystudiowana maska - wystarczy poczytac jego posty zeby
                          > zobaczyc ze nie ma tam emocji, jego wulgaryzmy sa strasznie
                          > nieautentyczne.
                          > I definiowanie go jako "potrzebujacego pomocy, ktory agresja sie
                          > wyzywa" jest co najmniej chybione.
                          >
                          tez tak mysle
                          co nic nie wyjasnia
                          i nie rozwiazuje
                          • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 14:31
                            Dlatego mysle, ze pytania zadane przez Tyranosaurus-rex'a nie sa
                            glupie...

                            I tez mam na ten temat swoje przemyslenia.
                            • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 14:56
                              kwieto napisał:

                              > Dlatego mysle, ze pytania zadane przez Tyranosaurus-rex'a nie sa
                              > glupie...
                              >
                              > I tez mam na ten temat swoje przemyslenia.

                              Tak tylko dla jasności. Pytania są mojego autorstwa:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6160571&a=7441673
                              Sporo piszę w tym temacie. Jest dla mnie zagadkowy. Sam komandos, ale bardziej
                              reakcje ludzi na jego poczynania.
                              To, że ludzie przeklinają, obrzucają się błotem, jest ludzkie. To akceptuję, bo
                              zdaje się innego wyjścia nie ma. Zrozumiem najbrzydsze słowa kierowane przez
                              kogokolwiek do swojego adwersarza. W omawianym przypadku dochodziło do "takich"
                              powitań w kierunku osób poraz pierwszy pojawiających się na forum, Bogu ducha
                              winnych, nie znających osoby i manier osoby "plującej". To wzbudziło moje
                              potępienie czynów komandosa i zdziwienie tolerowaniem, ignorowaniem tego przez
                              wielu uczestników forum. Nie wspomnę już o głosach nazywających słowa
                              komandosa "ożywczym powiewem"?!

                              Pozdrawiam
                              • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 15:01
                                rozumiem ze powinnam byla go zabic ...?
                              • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 15:12
                                Gość portalu: tak napisał(a):

                                > kwieto napisał:
                                >
                                > > Dlatego mysle, ze pytania zadane przez Tyranosaurus-rex'a nie sa
                                > > glupie...
                                > >
                                > > I tez mam na ten temat swoje przemyslenia.
                                >
                                > Tak tylko dla jasności. Pytania są mojego autorstwa:

                                Mi chodzilo o te:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6160571&a=7461442

                                Zreszta autor tego postu to tez ciekawa osoba - w wyszukiwarce sa 4
                                (slownie: cztery) wpisy jego autorstwa... a forum chyba zna niezle.

                                Co do Twoich pytan, nech bedzie, odpowiem :")

                                > Sporo piszę w tym temacie. Jest dla mnie zagadkowy. Sam komandos,
                                ale bardziej
                                > reakcje ludzi na jego poczynania.
                                > To, że ludzie przeklinają, obrzucają się błotem, jest ludzkie. To
                                akceptuję, bo
                                >
                                > zdaje się innego wyjścia nie ma.

                                Aczkolwiek sa pewne granice dobrego smaku, moim zdaniem.


                                >Zrozumiem najbrzydsze słowa kierowane przez
                                > kogokolwiek do swojego adwersarza.

                                Rowniez jestem w stanie zrozumiec, wytlumaczyc, w pewien sposob
                                usprawiedliwic. Ale nie oznacza to akceptacji. Usprawiedliwienie
                                oznacza tylko tyle, ze moge przyjac iz dana osoba inaczej nie potrafi.
                                Ale mimo to bede staral sie takie zachowania tepic. Jak nie potrafi, to
                                niech sie nauczy.
                                Tyle ze cala powyzsza deklaracja nie dotyczy Komandosa bo on potrafi
                                inaczej tylko nie chce. Co wiecej, poza internetem, moim zdaniem,
                                przeklenstw nie uzywa praktycznie w ogole - sa one nieporadne,
                                wystudiowane, sztuczne.


                                > W omawianym przypadku dochodziło do "takich"
                                >
                                > powitań w kierunku osób poraz pierwszy pojawiających się na forum,
                                Bogu ducha
                                > winnych, nie znających osoby i manier osoby "plującej". To wzbudziło
                                moje
                                > potępienie czynów komandosa i zdziwienie tolerowaniem,
                                ignorowaniem tego przez
                                > wielu uczestników forum.


                                Z podobnego powodu odszedlem z tego forum jakis czas temu.
                                I sam nie wiem co mnie podkusilo zeby tu zajrzec, widze ze nic sie nie
                                zmienilo - to samo chamstwo, to samo oszukiwanie jednych przez
                                drugich i na odwrot ://


                                > Nie wspomnę już o głosach nazywających słowa
                                > komandosa "ożywczym powiewem"?!


                                To sa wlasnie Ci, ktorym nalezy pomoc.
                                Jesli jako jedyna alternatywe dla stagnacji widza rozkwit chamstwa i
                                anarchii, to jest to naprawde straszne.
                                • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 15:29
                                  kwieto napisał:

                                  > Mi chodzilo o te:
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6160571&a=7461442

                                  Oj, przepraszam Ciebie i tyranosaurusa-rexa. Zapomniałem o tych jego pytanich.

                                  > Aczkolwiek sa pewne granice dobrego smaku, moim zdaniem.

                                  Są. Aczkolwiek chyba troszkę zmienne z biegiem lat. I troszkę (a może nwet
                                  więcej niż troszkę) inne dla każdego.

                                  > Ale mimo to bede staral sie takie zachowania tepic. Jak nie potrafi, to
                                  > niech sie nauczy.

                                  Będę się starał. Owszem. Choć dopuszczam możliwość "olewki" z tzw. braku czasu.
                                  Całego świata nie zbawię. Ale w swojej okolicy mogę co nieco uczynić.

                                  > Tyle ze cala powyzsza deklaracja nie dotyczy Komandosa bo on potrafi
                                  > inaczej tylko nie chce. Co wiecej, poza internetem, moim zdaniem,
                                  > przeklenstw nie uzywa praktycznie w ogole - sa one nieporadne,
                                  > wystudiowane, sztuczne.

                                  Ano potrafi. Co robi poza internetem - zgadywanka. Ale chyba masz rację.

                                  > Z podobnego powodu odszedlem z tego forum jakis czas temu.
                                  > I sam nie wiem co mnie podkusilo zeby tu zajrzec, widze ze nic sie nie
                                  > zmienilo - to samo chamstwo, to samo oszukiwanie jednych przez
                                  > drugich i na odwrot ://

                                  Aż tak czarno tego nie widzę. Tu są ludzie. I widziałem wiele miłości i dobra
                                  na tym forum.

                                  > To sa wlasnie Ci, ktorym nalezy pomoc.
                                  > Jesli jako jedyna alternatywe dla stagnacji widza rozkwit chamstwa i
                                  > anarchii, to jest to naprawde straszne.

                                  Ziarnko do ziarnka. Mam obawy o przyszłość.

                                  Pozdrawiam
                                  • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 15:50
                                    Gość portalu: tak napisał(a):

                                    > > Aczkolwiek sa pewne granice dobrego smaku, moim zdaniem.
                                    >
                                    > Są. Aczkolwiek chyba troszkę zmienne z biegiem lat. I troszkę (a
                                    może nwet
                                    > więcej niż troszkę) inne dla każdego.
                                    >

                                    Wiec zostaje pytanie, czy rownamy w gore czy w dol?
                                    Zawsze wolalem rownac do lepszych :")



                                    > > Ale mimo to bede staral sie takie zachowania tepic. Jak nie potrafi,
                                    to
                                    > > niech sie nauczy.
                                    >
                                    > Będę się starał. Owszem. Choć dopuszczam możliwość "olewki" z
                                    tzw. braku czasu.
                                    >

                                    Juz pisalem - m.in. z tego powodu wycofalem sie z tego forum. Nie
                                    akceptuje takich zachowan, a skala przyzwolenia na nie nieco mnie
                                    przerazila.



                                    > Całego świata nie zbawię. Ale w swojej okolicy mogę co nieco
                                    uczynić.
                                    >
                                    > > Tyle ze cala powyzsza deklaracja nie dotyczy Komandosa bo on
                                    potrafi
                                    > > inaczej tylko nie chce. Co wiecej, poza internetem, moim zdaniem,
                                    > > przeklenstw nie uzywa praktycznie w ogole - sa one nieporadne,
                                    > > wystudiowane, sztuczne.
                                    >
                                    > Ano potrafi. Co robi poza internetem - zgadywanka. Ale chyba masz
                                    rację.

                                    Tego nie sprawdzimy.
                                    Szczerze mowiac, mam wrazenie, ze Komandos, krytykujacy na
                                    poczatku uzaleznionych od forum, sam sie od niego uzaleznil. I w tej
                                    chwili orbituje tu dokladnie tak samo...


                                    > > Z podobnego powodu odszedlem z tego forum jakis czas temu.
                                    > > I sam nie wiem co mnie podkusilo zeby tu zajrzec, widze ze nic sie
                                    nie
                                    > > zmienilo - to samo chamstwo, to samo oszukiwanie jednych przez
                                    > > drugich i na odwrot ://
                                    >
                                    > Aż tak czarno tego nie widzę. Tu są ludzie. I widziałem wiele miłości i
                                    > dobra na tym forum.
                                    >

                                    Byc moze - musialbym poczytac inne watki. Ten kaze przypuszczac, ze
                                    nic sie nie zmienilo...


                                    > > To sa wlasnie Ci, ktorym nalezy pomoc.
                                    > > Jesli jako jedyna alternatywe dla stagnacji widza rozkwit chamstwa
                                    i
                                    > > anarchii, to jest to naprawde straszne.
                                    >
                                    > Ziarnko do ziarnka. Mam obawy o przyszłość.


                                    Ja rowniez. Bo to co mozna zaobserwowac tutaj przeklada sie niestety
                                    na to co mozna zaobserwowac za oknem.
                                    Wiesz, razem z moja lepsza polowka ukulismy hipoteze, ze Komandos
                                    jest na forum potrzebny - pelni funkcje kogos kto zwraca uwage, kto
                                    jest "bezpiecznym" i zawsze na czasie tematem rozmowy.
                                    Kiedys, gdy to forum mialo pewna "temperature" - byli ludzie ktorzy
                                    chcieli rozmawiac i mieli o czym rozmawiac - tacy "Komandosowie"
                                    rowniez sie pojawiali ale bardzo szybko sie zmywali - nikt sie nimi nie
                                    interesowal, bo bylo o wiele wiecej o wiele ciekawszych tematow do
                                    rozmowy.
                                    Teraz jeden Komandos potrafil zaktywizowac i skupic na sobie uwage
                                    niemal wszystkich bywalcow - czyzby oznaczalo to, ze ich zycie jest
                                    przerazliwie puste, a Komandos jedyna pozywka "intelektualna"?

                                    Moze stad wziely sie glosy, ze Komandos to "ozywczy powiew"? Bo jest
                                    o czym rozmawiac?
                                    • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 16:16
                                      kwieto napisał:

                                      > Wiec zostaje pytanie, czy rownamy w gore czy w dol?
                                      > Zawsze wolalem rownac do lepszych :")

                                      Wciąż mam nadzieję, że to forum może temu służyć. Bo i teraz często pomaga.

                                      > > Będę się starał. Owszem. Choć dopuszczam możliwość "olewki" z
                                      > tzw. braku czasu.
                                      > >
                                      >
                                      > Juz pisalem - m.in. z tego powodu wycofalem sie z tego forum. Nie
                                      > akceptuje takich zachowan, a skala przyzwolenia na nie nieco mnie
                                      > przerazila.

                                      Myślę, że nie jest tak źle.

                                      > Szczerze mowiac, mam wrazenie, ze Komandos, krytykujacy na
                                      > poczatku uzaleznionych od forum, sam sie od niego uzaleznil. I w tej
                                      > chwili orbituje tu dokladnie tak samo...

                                      Zgoda. Też tak to widzę.

                                      > Ja rowniez. Bo to co mozna zaobserwowac tutaj przeklada sie niestety
                                      > na to co mozna zaobserwowac za oknem.

                                      O o o.

                                      > Wiesz, razem z moja lepsza polowka ukulismy hipoteze, ze Komandos
                                      > jest na forum potrzebny - pelni funkcje kogos kto zwraca uwage, kto
                                      > jest "bezpiecznym" i zawsze na czasie tematem rozmowy.

                                      Myślę inaczej. To ewenement w swoim rodzaju. Nie służy nikomu do niczego.

                                      Pozdrawiam
                                      • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 16:41
                                        Gość portalu: tak napisał(a):

                                        > > Wiec zostaje pytanie, czy rownamy w gore czy w dol?
                                        > > Zawsze wolalem rownac do lepszych :")
                                        >
                                        > Wciąż mam nadzieję, że to forum może temu służyć. Bo i teraz
                                        często pomaga.
                                        >

                                        Byc moze mowie jak stary zgred, ale to wciaz te same tematy...
                                        Wolalem to forum jako klub dyskusyjny a przy okazji miejsce
                                        pomocy, a nie odwrotnie.


                                        > Myślę, że nie jest tak źle.


                                        Wiesz, ja wszedlem glebiej - komandos to tylko najbardziej jaskrawy
                                        przejaw. Powszechne bylo tez przyzwolenie na zaklamanie,
                                        matactwa... Trafilismy na przyklad na osobe ktora w najlepsze
                                        uzywala na forum kilku (a moze nawet kilkunastu) osobowosci,
                                        manipulujac forum i forumowiczami.
                                        Naglosnilismy sprawe i reakcja byla identyczna jak w przypadku
                                        reakcji na post Tej_ - To ze ktos stworzyl wiele osobowosci,
                                        manipulowal watkami, gadal sam ze soba itp. budzilo mniejsze
                                        oburzenie niz to, ze "smielismy" na to zwrocic uwage i o tym
                                        powiedziec...

                                        Bo przeciez to, ze np. jedna tozsamoscia rozmawiam z Toba, druga
                                        popieram swoje wypowiedzi a trzecia usiluje Cie osmieszyc,
                                        zbluzgac, dokopac, jest przeciez typowym, normalnym
                                        zachowaniem i nie warto sie tym zajmowac, prawda?


                                        To w jaki sposob jest traktowany Komandos swiadczy, ze od tamtej
                                        pory nic sie nie zmienilo...



                                        > > Wiesz, razem z moja lepsza polowka ukulismy hipoteze, ze
                                        Komandos
                                        > > jest na forum potrzebny - pelni funkcje kogos kto zwraca
                                        uwage, kto
                                        > > jest "bezpiecznym" i zawsze na czasie tematem rozmowy.
                                        >
                                        > Myślę inaczej. To ewenement w swoim rodzaju. Nie służy nikomu
                                        do niczego.


                                        A jednak jest lokalna atrakcja.
                                        W tej chwili moglby byc juz tematem badan socjologicznych, tudziez
                                        psychospolecznych.
                                        Nie spotkalem sie z forum na ktorym trol by przetrwal dluzej niz
                                        przez kilka tygodni. Znaczy ze Komandos jest jednak forum
                                        potrzebny.
                                        • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 17:04
                                          kwieto napisał:

                                          > Byc moze mowie jak stary zgred, ale to wciaz te same tematy...
                                          > Wolalem to forum jako klub dyskusyjny a przy okazji miejsce
                                          > pomocy, a nie odwrotnie.

                                          Wciąż nowi ludzie. Problemy powtarzają się.
                                          Zbyt wysoko stawiasz poprzeczkę. To jest publiczne forum. Tu można wszystko.
                                          Nawet dyskutować o psychologii. Lekko licząc ok. 50% zawartości forum to plewy.
                                          Ale warto poczytać te pozostałe kilkadziesiąt procent, warto podyskutować z
                                          kilkoma osobami.

                                          > Bo przeciez to, ze np. jedna tozsamoscia rozmawiam z Toba, druga
                                          > popieram swoje wypowiedzi a trzecia usiluje Cie osmieszyc,
                                          > zbluzgac, dokopac, jest przeciez typowym, normalnym
                                          > zachowaniem i nie warto sie tym zajmowac, prawda?

                                          Wiem o tych zagrożeniach. Ale póki co obdarzam wszystkich swoim zaufaniem.

                                          > W tej chwili moglby byc juz tematem badan socjologicznych, tudziez
                                          > psychospolecznych.

                                          Hmm, może ktoś je (z)robi?
                                          Ale nie. Zbyt mała próbka.

                                          Pozdrawiam
                                          • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 17:19
                                            Gość portalu: tak napisał(a):

                                            > Wciąż nowi ludzie. Problemy powtarzają się.
                                            > Zbyt wysoko stawiasz poprzeczkę. To jest publiczne forum. Tu
                                            można wszystko.
                                            > Nawet dyskutować o psychologii. Lekko licząc ok. 50% zawartości
                                            forum to plewy.
                                            > Ale warto poczytać te pozostałe kilkadziesiąt procent, warto
                                            podyskutować z
                                            > kilkoma osobami.
                                            >


                                            Tak, ale do tego znacznie lepszy jest mail, czy jakies ICQ lub Gadu-
                                            Gadu :")
                                            Po prostu.


                                            > > Bo przeciez to, ze np. jedna tozsamoscia rozmawiam z Toba,
                                            druga
                                            > > popieram swoje wypowiedzi a trzecia usiluje Cie osmieszyc,
                                            > > zbluzgac, dokopac, jest przeciez typowym, normalnym
                                            > > zachowaniem i nie warto sie tym zajmowac, prawda?
                                            >
                                            > Wiem o tych zagrożeniach. Ale póki co obdarzam wszystkich
                                            swoim zaufaniem.

                                            Nie pisalem tego w charakterze przestrogi, raczej jako fotografie
                                            zachowan na forum. Zwroc uwage, ze reakcje byly bardzo podobne
                                            jak w przypadku rozmowy o Komandosie - najbardziej obrywal ten,
                                            co podnosil temat...

                                            Mi wychodzi to samo co Trzcinie - ze idzie nowe a odwolywanie sie
                                            do, powiedzmy, "wartosci" (uczciwosc, szacunek dla innych itp.)
                                            budzi coraz wieksze politowanie...


                                            > > W tej chwili moglby byc juz tematem badan socjologicznych,
                                            tudziez
                                            > > psychospolecznych.
                                            >
                                            > Hmm, może ktoś je (z)robi?
                                            > Ale nie. Zbyt mała próbka.
                                            >

                                            Moze.
                                            Kusilo mnie zeby swoje obserwacje forum wplesc do mojej mgr o
                                            zastosowaniach skandalu i plotki w reklamie. Niektore nawet
                                            wlaczylem, bo wnioski z forum kaza postawic teze ze niezmiernie
                                            latwo jest manipulowac ludzmi, ktorzy w wielu przypadkach sami
                                            wrecz chca byc manipulowani. (a w kazdym razie zachowuja sie tak
                                            jakby chcieli - robia wszystko w tym kierunku!)
                                            • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 17:38
                                              kwieto napisał:

                                              > Mi wychodzi to samo co Trzcinie - ze idzie nowe a odwolywanie sie
                                              > do, powiedzmy, "wartosci" (uczciwosc, szacunek dla innych itp.)
                                              > budzi coraz wieksze politowanie...

                                              No właśnie. Trend by ofiara nie czepiała się przestępcy, który to biedak
                                              działał tak a nie inaczej bo... (każdy wstawia według swego widzimisię).

                                              Pozdrawiam
                                              • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 17:59
                                                poniewaz mowa o trendzie prosze uprzejmie zliczyc ilosc osob ktore tak
                                                zareagowaly i podac mi te liczbe

                                                gdyby w wyniku liczenia okazalo sie ze to wyjatki prosze uprzejmie owa
                                                konkluzje podkreslic
                                                z gory dziekuje


                                                > No właśnie. Trend by ofiara nie czepiała się przestępcy, który to biedak
                                                > działał tak a nie inaczej bo... (każdy wstawia według swego widzimisię).
                                                >
                                                > Pozdrawiam
                                                • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 19:50
                                                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                                                  > poniewaz mowa o trendzie prosze uprzejmie zliczyc ilosc osob ktore tak
                                                  > zareagowaly i podac mi te liczbe
                                                  >
                                                  > gdyby w wyniku liczenia okazalo sie ze to wyjatki prosze uprzejmie owa
                                                  > konkluzje podkreslic
                                                  > z gory dziekuje

                                                  A licz se sama, moja droga. W tym poście piszę o ogólnym trendzie, a nie ino
                                                  forumowym. Wypadki jakie mam na myśli nie są jeszcze zbyt częste, ale ich
                                                  stosunek do zera jest znaczący, co uprzejmie podkreślam.

                                                  Pozdrawiam
                                • jmx Re: Merdanie...do Kwieto 15.08.03, 22:28
                                  kwieto napisał:

                                  > Gość portalu: tak napisał(a):

                                  > > Nie wspomnę już o głosach nazywających słowa
                                  > > komandosa "ożywczym powiewem"?!
                                  >
                                  >
                                  > To sa wlasnie Ci, ktorym nalezy pomoc.
                                  > Jesli jako jedyna alternatywe dla stagnacji widza rozkwit chamstwa i
                                  > anarchii, to jest to naprawde straszne.

                                  "Te słowa" napisałam ja. To była kpina i ironia (znajdował się przy nich
                                  znaczek ";-)") użyta w celu rozładowania atmosfery i nabrania dystansu przez
                                  dyskutantów. O wiele ważniejsze, wydawały mi się słowa, które napisałam
                                  PONIŻEJ, w tamtym poście ale widzę nie zostały zapamiętane, szkoda.

                                  Za chęć udzielenia mi pomocy dziękuję, na razie całkiem nieźle radzę sobie
                                  sama.
                                  • kwieto Do JMX 15.08.03, 23:04
                                    Komentowalem to co napisal Tak, a postu z ktorego on wyjal cytat,
                                    szczerze powiedziawszy nawet nie widzialem na oczy...
                                  • Gość: tak Re: Merdanie...do Kwieto IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 23:25
                                    jmx napisała:

                                    > "Te słowa" napisałam ja. To była kpina i ironia (znajdował się przy nich
                                    > znaczek ";-)") użyta w celu rozładowania atmosfery i nabrania dystansu przez
                                    > dyskutantów. O wiele ważniejsze, wydawały mi się słowa, które napisałam
                                    > PONIŻEJ, w tamtym poście ale widzę nie zostały zapamiętane, szkoda.

                                    Zgadza się. Czy Twój ";-)" dotyczył ożywczego powiewu, czy psychologicznych
                                    mądrości, czy też obu wyrażeń, trudno zgadnąć. Proponowałaś również z
                                    przymrużeniem oka przyglądać się sytuacji. Całość Twojego ówczesnego postu na
                                    końcu tego postu.

                                    Były też inne głosy na forum o tym jak to teksty komandosa służą np. odkrywaniu
                                    naszej własnej natury.

                                    Pozdrawiam


                                    szewczyk_dratewka napisał:

                                    > Jeden palant postanowił zniszczyc to forum i widzę że chyba wszyscy się
                                    > powoli poddają. W pewnych godzinach kiedy sie pojawia, wszyscy inni znikają.
                                    > Nikt nie ma ochoty z nim pisać, ani czytać tego co wymysli. Czy to w ogóle
                                    > dla niego moze być jeszcze zabawne? Osobnik na pewno jest chory, siedzi sobie
                                    > w Kanadzie, bez pracy, bez najmniejszej szansy poznania normalnej kobiety i
                                    > to go chyba tak wkurza, że postanowił zniszczyć to co nam dawało radość.
                                    > Jeśli się poddamy, to on wygra, czy tego chcemy?
                                    > A może jednak jest jakiś sposób na niego???
                                    >
                                    > Jako odważny Szewczyk jestem gotów do każdej walki, ale poddajcie jakieś
                                    > pomysły...
                                    > :(

                                    Komandos to ożywczy powiew na tym forum, żebyśmy wszyscy nie zginęli w oparach
                                    psychologicznych mądrości ;-).
                                    Warto czasem spojrzeć z przymrużeniem oka i potraktować z dystansem to co się
                                    dzieje. Bo nawet jeśli to prawda o Komandosie co napisałeś - to w jakim świetle
                                    to stawia wszystkich tu piszących? Wrażliwych i empatycznych psychologów-
                                    amatorów? Zamiast pomóc nieszczęśliwemu człowiekowi zamierzamy się go pozbyć
                                    albo wyeliminować tworząc "krucjaty".
                                    To co robimy świadczy o nas, nie o Komandosie.
                                    • jmx Re: Merdanie...do Tak 19.08.03, 01:52
                                      Gość portalu: tak napisał(a):


                                      > Zgadza się. Czy Twój ";-)" dotyczył ożywczego powiewu, czy psychologicznych
                                      > mądrości, czy też obu wyrażeń, trudno zgadnąć. Proponowałaś również z
                                      > przymrużeniem oka przyglądać się sytuacji. Całość Twojego ówczesnego postu na
                                      > końcu tego postu.

                                      Znaczek odnosi się do pierwszego zdania. Reszta jest na serio.


                                      > Były też inne głosy na forum o tym jak to teksty komandosa służą np.
                                      odkrywaniu naszej własnej natury.

                                      Akurat z tym bym się zgodziła - rakcje innych na Komandosa pozwalaja poznać
                                      naturę (w części) danego człowieka.

                                      Pozdrawiam również




                                      > szewczyk_dratewka napisał:
                                      >
                                      > > Jeden palant postanowił zniszczyc to forum i widzę że chyba wszyscy się
                                      > > powoli poddają. W pewnych godzinach kiedy sie pojawia, wszyscy inni znikaj
                                      > ą.
                                      > > Nikt nie ma ochoty z nim pisać, ani czytać tego co wymysli. Czy to w ogóle
                                      >
                                      > > dla niego moze być jeszcze zabawne? Osobnik na pewno jest chory, siedzi so
                                      > bie
                                      > > w Kanadzie, bez pracy, bez najmniejszej szansy poznania normalnej kobiety
                                      > i
                                      > > to go chyba tak wkurza, że postanowił zniszczyć to co nam dawało radość.
                                      > > Jeśli się poddamy, to on wygra, czy tego chcemy?
                                      > > A może jednak jest jakiś sposób na niego???
                                      > >
                                      > > Jako odważny Szewczyk jestem gotów do każdej walki, ale poddajcie jakieś
                                      > > pomysły...
                                      > > :(
                                      >
                                      > Komandos to ożywczy powiew na tym forum, żebyśmy wszyscy nie zginęli w
                                      oparach
                                      > psychologicznych mądrości ;-).
                                      > Warto czasem spojrzeć z przymrużeniem oka i potraktować z dystansem to co się
                                      > dzieje. Bo nawet jeśli to prawda o Komandosie co napisałeś - to w jakim
                                      świetle
                                      >
                                      > to stawia wszystkich tu piszących? Wrażliwych i empatycznych psychologów-
                                      > amatorów? Zamiast pomóc nieszczęśliwemu człowiekowi zamierzamy się go pozbyć
                                      > albo wyeliminować tworząc "krucjaty".
                                      > To co robimy świadczy o nas, nie o Komandosie.
                        • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 14:42
                          Byc moze jest to po prostu dla Ciebie cos nowego, do czego nie
                          zdazylas sie przyzwyczaic?

                          Czy nowe ? Raczej nie .
                          Przyzwyczaic sie ?Nie chce .

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 15:13
                            w sumie niektorzy wsrod forumowiczow chcieliby (abrakadabra) zeby
                            odpowiedzialnosc za poczynania komandosa zostala wzieta zbiorowo na barki
                            grupy "niezaleznej " ?
                            a g ...!
                            jest to indywidualna odpowiedzialnosc tego faceta
                            a ja czuje sie biala jak lilia
                            i nie musze ustawiac sie w rzadku ani za Ta_ ani za kwieto
                            :-)

                            demagogia moi drodzy demagogia i terror :-)
                            M.
                            PS w sumie komuna jest w lbach i to nie u tych co by sie pomyslalo :-)
                            • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 15:51
                              Gość portalu: Malwina napisał(a):

                              > w sumie niektorzy wsrod forumowiczow chcieliby (abrakadabra) zeby
                              > odpowiedzialnosc za poczynania komandosa zostala wzieta zbiorowo na barki
                              > grupy "niezaleznej " ?
                              > a g ...!
                              > jest to indywidualna odpowiedzialnosc tego faceta
                              > a ja czuje sie biala jak lilia
                              > i nie musze ustawiac sie w rzadku ani za Ta_ ani za kwieto
                              > :-)
                              >
                              > demagogia moi drodzy demagogia i terror :-)
                              > M.
                              > PS w sumie komuna jest w lbach i to nie u tych co by sie pomyslalo :-)

                              Tak, to indywidualna odpowiedzialność tego faceta, ale też indywidualna
                              odpowiedzialność każdego z nas.

                              Jesteś białą lilią, ale w cuchnącym bajorze.

                              Nie wywołuj komuny z lasu.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 15:58
                                niczego sie nie boje :-)
                                bajoro od dawna w okol nas
                                tylko nie jestem pewna ze tym slowem nazywamy ten sam krajobraz

                                Malwina

                                PS idealny swiat nie istnieje
                                natomiast istnieje swiat bez idei
                                i z tym wlasnie swiatem mamy do czynienia
                                odkrycie ?

                                obawiam sie bardziej ordunku niz anarchii
                                anarchie zawsze mozna usilowac ulozyc
                                ordunk JEST ulozony - i ruszyc go nie nada

                                • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 16:22
                                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                                  > niczego sie nie boje :-)
                                  > bajoro od dawna w okol nas
                                  > tylko nie jestem pewna ze tym slowem nazywamy ten sam krajobraz

                                  Widzimy różne rzeczy. Już to sobie dzisiaj wyjaśniliśmy.

                                  > obawiam sie bardziej ordunku niz anarchii
                                  > anarchie zawsze mozna usilowac ulozyc
                                  > ordunk JEST ulozony - i ruszyc go nie nada

                                  Jeśli bycie człowiekiem przyzwoitym to dla Ciebie ordunk, to masz rację.

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 16:31
                                    widzisz to wlasnie tego typu zdania sa "ladnie opakowanym gie"
                                    ani czlowiek wie czy sie obrazic, ani czy go dotyczy czy nie, co autor chcial
                                    powiedziec
                                    trafia na mnie
                                    masz szczescie
                                    bo inna by rozpetala pieklo
                                    ja to rozumiem z wszystkich stron i daje ci kredyt watpliwosci



                                    ktos nawiazywal do zaprowadzenia porzadku i obawial sie anarchii stad moja
                                    uwaga


                                    > Jeśli bycie człowiekiem przyzwoitym to dla Ciebie ordunk, to masz rację.
                                    >
                                    > Pozdrawiam
                                    • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 16:45
                                      Gość portalu: Malwina napisał(a):

                                      > widzisz to wlasnie tego typu zdania sa "ladnie opakowanym gie"
                                      > ani czlowiek wie czy sie obrazic, ani czy go dotyczy czy nie, co autor chcial
                                      > powiedziec
                                      > trafia na mnie
                                      > masz szczescie
                                      > bo inna by rozpetala pieklo
                                      > ja to rozumiem z wszystkich stron i daje ci kredyt watpliwosci

                                      Dzięki za ocenę, ale po mojemu sama tworzysz podobne banały.
                                      Co do piekła - jej wybór.
                                      Bóg zapłać za kredyt.

                                      > ktos nawiazywal do zaprowadzenia porzadku i obawial sie anarchii stad moja
                                      > uwaga

                                      Ktosie tak mają.
                                      Porządek nie oznacza skostnienia i zniewolenia, anarchia nie znaczy wolność.

                                      Pozdrawiam
                            • ta_ Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 20:43
                              Gość portalu: Malwina napisał(a):

                              > a ja czuje sie biala jak lilia
                              > i nie musze ustawiac sie w rzadku ani za Ta_ ani za kwieto
                              > :-)

                              A ja nie chcę nikogo w ogonie, a kysz !
                              Mam własny. I jestem samodzielna.
                              Ta_
                      • ta_ Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 20:30
                        lagatta napisała:

                        > Widzisz mnie osobiscie bardziej razila zlosliwosc wyplywajaca z slow ta _
                        >pod adresem cossa niz wszystkie ochydne slowa wyklikane przez komandosa .

                        Jest jeszcze: ironia, sarkazm, kpina, drwina, pobłażliwość, prowokacja...
                        Sama z przyrością stwierdzam, że internet nie pozwala na odczytanie przez
                        innych tych niuansów, a ludzie z mniejszym doświadczeniem w odczytywaniu
                        nastrojów nie radzą sobie z tym wogóle.

                        Nie jestem złośliwa, choć zapewne potrafię, ale ty w to i tak nie uwierzysz.
                        Ta_

                        • Gość: lagatta Re: Merdanie...do tak IP: *.gorzow.mm.pl 15.08.03, 20:45
                          Nie jestem złośliwa, choć zapewne potrafię, ale ty w to i tak nie uwierzysz.

                          Dlaczego tak uwazasz ?
                          Tak odczytalam to co pisalas. Masz racje nie wszystko da sie przekazac
                          wirtualnie .Uroki internetu.O wszystkim jednak mozna sprobowac podyskutowac .
              • Gość: lagatta Re: Merdanie IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.03, 00:01


                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?
                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?
                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?
                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?
                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?


                -POprawne sttosunki nie sa usprawiedliweniem .Poprawne stosunki kojarza mi sie
                np. z sasiadka .Jesli robilabym cos co w moim odczuciu byloby niecnym czynem
                zareagowalbym ( np krzywdzialby swoje dzieci ).
                -tolerowanie niecnych czynow osoby bliskiej znaczy ze nie jest to osoba
                dostatecznie bliska .Bliska osoba to taka z ktora mam chec i odwage porozmawiac
                o jej czy moich niecnych czynach

                -publiczne tolerowanie publicznego chamstwa ..hmmm...Nie tolerowanie nie musi
                oznaczac agresji .A nia wlasnie najczesciej reagujemy na chamstwo .To tylko
                poszerza chamstwo .Zastanowmy sie jak wychowujemy wlasne dzieci i jaki system
                wartosci staramy im wpoic.

                -inteligencja nie usprawiedliwia niczego .Ale daje do myslenia dlaczego ktos
                inteligentny ucieka w wulgarnosc .Dla zabawy ,nudzi sie ,ma problem sam ze
                soba ,to jego sposob obrony ?

                - Chamstwo granice powinno miec ale jak widac nawet granica samego pojecia
                chamstwo dla kazdego moze zaczynac sie gdzie inndziej .No i co dalej z takim co
                przekroczyl granice ? Usunac ,wychowac ?

                -poblazanie i usprawiedliwienie chamstwa powinno miec swoje granice .Jednak z
                moich wirtualnych doswiadczen wynika ze nic tak nie skutkuje jak ignorowanie.W
                swieci realym mozesz zobaczyc czlowieka ,mozesz spojrzec w jego oczy i
                odpowiedziec sobie dlaczego tak sie zachowuje .wiesz czy to jest zbuntowny
                nastolatek ,pijany gosc , ktos z poczuciem wyzszosci ,nizszosci etc.moze nie od
                razu wyczytasz wszystko ale napewno jestes w stanie wiecej zobaczyc .Przeciez
                nawet chamstwo ma swoja przyczyne .Przygladam sie czasem ludziom .Na chamstwo
                reaguja czesto " czy nikt cie pieprzony chamie kultury nie nauczyl" czyli jak
                dla mnie ida dalej w chamstwo .

                -Twoje pytania ja dopuszczam i nie uznaje za nie taktowne .

                Domyslam sie ze nie wiele Ci rozjasnilam ,ale nie umialam wylaczyc sie w
                odpowiadaniu na pytania z problemu jaki rozwinal sie w watku ( wiesz bla ,bla
                bla komandos itd :)Wyszlo mi na to ze jednak swiat wirtualny a tzw. realny
                roznia sie od siebie .Co prawda za kazda klawiaturka siedzi realny czlowiek
                jednak specyfika i reguly rzadzace sa inne .

                pozdarwiam
                lagatta
                • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 16.08.03, 00:37
                  Gość portalu: lagatta napisał(a):

                  > -tolerowanie niecnych czynow osoby bliskiej znaczy ze nie jest to osoba
                  > dostatecznie bliska .Bliska osoba to taka z ktora mam chec i odwage
                  porozmawiac
                  >
                  > o jej czy moich niecnych czynach

                  Tak. Ale czy można o tym porozmawiać z nią publicznie?

                  > Zastanowmy sie jak wychowujemy wlasne dzieci i jaki system
                  > wartosci staramy im wpoic.

                  Właśnie o to idzie. Co zrobimy, jak będziemy wychowywać dzieci, kiedy
                  odejdziemy od komputera?

                  > - Chamstwo granice powinno miec ale jak widac nawet granica samego pojecia
                  > chamstwo dla kazdego moze zaczynac sie gdzie inndziej .No i co dalej z takim
                  co
                  >
                  > przekroczyl granice ? Usunac ,wychowac ?

                  Przede wszystkim wskazać uchybienia. Dalsze kroki zależą od rozwoju sytuacji.

                  > -poblazanie i usprawiedliwienie chamstwa powinno miec swoje granice .Jednak z
                  > moich wirtualnych doswiadczen wynika ze nic tak nie skutkuje jak ignorowanie.

                  Tak, to dobra metoda. Mam problem z jej pełnym zastosowaniem tutaj.

                  > Domyslam sie ze nie wiele Ci rozjasnilam ,ale nie umialam wylaczyc sie w
                  > odpowiadaniu na pytania z problemu jaki rozwinal sie w watku ( wiesz bla ,bla
                  > bla komandos itd :)Wyszlo mi na to ze jednak swiat wirtualny a tzw. realny
                  > roznia sie od siebie .Co prawda za kazda klawiaturka siedzi realny czlowiek
                  > jednak specyfika i reguly rzadzace sa inne .

                  Chodzi mi o zasady, ale omawiamy je w związku z zaistniałą sytuacją. Często ją
                  przywołujemy.
                  Zgoda, że świat wirtualny jest różny od realnego. Ale świat wirtualny też
                  tworzą ludzie. Wydaje mi się godne poparcia dążenie do bliskości obu światów.

                  Dziękuję za Twoje odpowiedzi. Za trud włożony w pokonanie przeciwności
                  technicznych.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: lagatta Re: Merdanie IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.03, 00:49
                    kiedy
                    odejdziemy od komputera?

                    ja odejde jak sie skonczy moj 24 godzinny dyzur w pracy :)

                    A ja dziekuje za to ze nie uslyszalam " jak piszesz " :)
                    Zrobilam troche literowek i mase bledow i lekko sie rumienie teraz.
                    Ale coz ..pora pozna i w ogole bla bla bla :)

                    pozdrawiam
                    lagatta


                    • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 16.08.03, 01:09
                      Gość portalu: lagatta napisał(a):

                      > kiedy
                      > odejdziemy od komputera?
                      >
                      > ja odejde jak sie skonczy moj 24 godzinny dyzur w pracy :)

                      Ano cały Boży dzień, z krótkimi przerwami, spędziłem przy kompie. Warto było
                      podyskutować w spokoju, choć słychać już głosy zniecierpliwionych.

                      > A ja dziekuje za to ze nie uslyszalam " jak piszesz " :)
                      > Zrobilam troche literowek i mase bledow i lekko sie rumienie teraz.
                      > Ale coz ..pora pozna i w ogole bla bla bla :)

                      No to pora na publiczną rozmowę z bliską osobą. Literówki to pikuś, błędy to i
                      ja czasem robię. Rumieńce wtedy są na miejscu. Ale bez popadania w depresję.

                      Teraz konkrety: Jak piszesz! ;-) Masz nawyk niepoprawnego stawiania odstępów i
                      znaków interpunkcyjnych. Znaczy się zasada jest taka: kolejność ma być znak -
                      odstęp (spacja), a nie na odwrót, jak Ty to czynisz. Pewnie, że świat się nie
                      zawali, jeśli nie zmienisz swego zwyczaju. Pozostaniesz uroczą indywidualistką.
                      Ale myślę, że większość czytelników (ich oczy) przyzwyczajona jest do tej
                      zasady, i tak czyta im się łatwiej.

                      O tej porze niech już będzie blablabla ;-)

                      Pozdrawiam Cię lagatto serdecznie
                      • lagatta Re: Merdanie 16.08.03, 01:15
                        Dziekuje za uwagi :)

                        Musze je gleboko przemyslec i poddac pod wnikliwa psychologiczna analize :)

                        Jeszcze raz pozdrowka


                        • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 16.08.03, 01:21
                          lagatta napisała:

                          > Dziekuje za uwagi :)
                          >
                          > Musze je gleboko przemyslec i poddac pod wnikliwa psychologiczna analize :)

                          Ratunkuuuu!!!
                          Jest tu gdzieś lekarz? ;-)

                          Trzymaj się lagatto
    • trzcina Nie jesteś odosobniona, Ta_... 15.08.03, 15:31
      … w swym zadziwieniu nad powszechnością postaw aprobujących chamstwo i
      pojawieniem się takich, które je gloryfikują. Pomijam tu technikę ignorowania,
      ta dość dobrze sprawdza się, w necie(!), jeśli jest solidarnie stosowana.

      Myśli a propos różne i luźne.

      O konwenansach.
      Najwyraźniej na naszych oczach rodzą się nowe. Chyba doczekam:( czasu, kiedy
      to człowiek protestujący przeciwko chamstwu będzie tolerowany towarzysko
      gorzej, niż źródło jego reakcji. Ku temu idzie na moje oko.

      Dno chamstwa.
      Doszukiwanie się drugiego i trzeciego dna w chamstwie a to mnie śmieszy, a to
      przeraża.
      „Wołanie o pomoc”, „obnażanie społecznego zakłamania”, „intelektualna
      prowokacja”.
      Ha ha ha. Pewnie, ze i tak bywa, więcej jest jednak chamstwa pospolitego.
      Ponadto o pomoc woła i „obnaża” złe funkcjonowanie społeczne zarówno
      złodziej, pedofil i morderca, że pociągnę ekstremalnie. Zanim zacznie się
      pomagać jemu (osoby uprawnione lub pomoc na prośbę) warto zatroszczyć się o
      ofiary bezpośrednie jego działań, te na pewno wymagają pomocy lub przynajmniej
      wsparcia.

      Do Taka.
      Myśląc o odpowiedzi na Twoje pytania, przełożyłam sobie obraz tego forum na
      jakąś kawiarenkę czy co, gdzie siedzimy sobie i rozmawiamy. Wtedy na pewno
      łatwiej byłoby nam ustalić granice tolerowania postaw agresywnych i
      wulgarnych, a znalazłoby się sporo osób uradowanych obecnością (widzialną lub
      nie) bramkarza, który by im bliskiej obecności chamstwa oszczędził.

      O posłańcach.
      Kolejna tu sprawa, która przywołuje mi obraz nieszczęsnych nosicieli złych
      wieści.
      Więcej obrywa ktoś, kto obnaża jakieś szkodliwe mechanizmy, niż ich autorzy i
      aktorzy.

      O czytaniu ze zrozumieniem.
      Warto przypomnieć zawsze. Połowa zadymy powyżej nie miałaby miejsca, gdybyśmy
      o tym pamiętali w ferworze rozmów gorących.

      Pozdrawiam
      t.))

      • Gość: Malwina tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 15:41
        nie widze komu sie obrywa
        natomiast widze dyskusje
        i wyciagam wniosek :
        dobrze jest moc dyskutowac nawet a zwlaszcza gdy opinie sa rozbiezne
        przyciagam twoje uwage na fakt ze nikt na lamach forum nie mogl porozmawiac
        spokojnie z komandosem
        dlaczego porownujesz nieporownywalne ?
        • trzcina Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? 15.08.03, 15:58

          Nie porównuję. A można by się o to pokusić, tylko komu by się chciało cały ten
          materiał przeglądać i statystycznie sumowac.

          Dobrze jest móc dyskutować, dlatego przesadnym znajduję Twoje nawiązanie 2
          posty wyżej do komuny we łbach (o ile dobrze kierunek nawiązania
          zrozumiałam:). To już bliżej demokracji jest odwieczna walka zwolenników
          niczym nie krępowanej wolności i popleczników jej pewnego ograniczenia w imię
          różnych tam takich społecznych. I kompromis będący jej efektem.

          A z obrywaniem? W tym i pobocznych wątkach więcej padło gorzkich komentarzy na
          temat przeciwników K., niż kiedykolwiek w związku z nim. Chyba, że czytałam
          bez zrozumienia;)

          zdrowionka
          t.))



          • Gość: Malwina Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 16:04
            no bo widzisz nie musze nalezec do jakies grupy aby miec swoje zdanie i je
            reprezentowac (to à propos komuny)

            teraz do kwieto :

            Ja rowniez. Bo to co mozna zaobserwowac tutaj przeklada sie niestety
            na to co mozna zaobserwowac
            za oknem.
            Wiesz, razem z moja lepsza
            polowka ukulismy hipoteze, ze Komandos
            jest na forum potrzebny -
            pelni funkcje kogos kto zwraca uwage, kto
            jest "bezpiecznym" i zawsze
            na czasie tematem rozmowy.
            Kiedys, gdy to forum mialo
            pewna "temperature" - byli ludzie ktorzy
            chcieli rozmawiac i mieli o
            czym rozmawiac - tacy "Komandosowie"
            rowniez sie pojawiali ale
            bardzo szybko sie zmywali - nikt sie nimi nie
            interesowal, bo bylo o
            wiele wiecej o wiele ciekawszych tematow do
            rozmowy.
            Teraz jeden Komandos
            potrafil zaktywizowac i skupic na sobie uwage
            niemal wszystkich bywalcow -
            czyzby oznaczalo to, ze ich zycie jest
            przerazliwie puste, a
            Komandos jedyna pozywka "intelektualna"?

            Moze stad wziely sie glosy,
            ze Komandos to "ozywczy powiew"? Bo jest
            o czym rozmawiac?


            trafniej nie mozna. Chcialabym (ale kogo chcenia malwiny obchodza ?) aby te
            wartosciowe osoby ktore mialy tyle do powiedzenia i bez slowa "wyganialy"
            bruzdzacych zrozumialy ze ucieczka nie jest wyjsciem.
            pomarze see ....
            • kwieto Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? 15.08.03, 16:23
              Tych brudzacych nie trzeba bylo wyganiac - sami znikali po dwoch
              dniach. Pamietasz np. Supergamera?

              Co do ucieczki:
              Malwino. Ja po prostu nie widze tu tematow o ktorych moglbym
              rozmawiac, i osob z ktorymi moglbym w ogole nawiazac
              porozumienie.
              Rola "doradzajacego guru" juz mi sie dawno znudzila.
              Partnerow do rozmowy, poza naprawde nielicznymi wyjatkami, brak.
              Za do duzo "przeszkadzaczy", ktorzy psuja calkowicie przyjemnosc
              rozmowy z tymi wyjatkami.
              • Gość: Malwina Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 16:37
                ale dlaczego nie jestes zrodlem ? przeciez doskonale wiesz ze inni podejma (i
                zreszta mialas na to sporadyczne dowody np marketing)
                na co czekasz ?
                na wspanialy idealny swiat ?
                • kwieto Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? 15.08.03, 16:46
                  Malwino - w watku o marketingu bylo co najwyzej piec postow na
                  temat i z sensem. A watek mial postow kolo setki.
                  Samo podjecie tematu i duza ilosc wpisow nie wystarczy.

                  Ja chce rozmowy, ktora cos wnosi, ktora prowokuje mnie do
                  ciekawych przemyslen, a nie takiej w ktorej musze tlumaczyc w kolo
                  macieju o co mi chodzi.

                  Wlasnie watek o marketingu byl jedna z kropli dopelniajacych czare
            • trzcina I jeszcze o komunie- Malwina 17.08.03, 17:26
              Gość portalu: Malwina napisała:

              > no bo widzisz nie musze nalezec do jakies grupy aby miec swoje zdanie i je
              > reprezentowac (to à propos komuny)
              >

              To ja jeszcze o tej komunie, widać zapadło. A i ku uściśleniu.
              Dla mnie komuna to duzo więcej i groźniej niż grupa, która coś tam wspólnego
              ma. A to zdanie na jakis temat, a to cel (dalekosiężny czy chwilowy), a to
              pomysł na zabawę. Komunie towarzyszyło wymuszanie uznania tego wspólnego za
              swoje i wymuszanie deklaracji wiary w nie. Grupa coś tam sobie ustala (albo
              nie), coś tam negocjuje (jeśli jest taka potrzeba). Jedni się zgadzają, inni
              tylko dostosowują mimo odmiennego zdania, jeszcze inni protestują, niektórzy
              odchodzą, bo im w grupie nie po drodze.
              Mimo alergii na komunę nie reaguję alergicznie na grupy, w których jestem lub
              bywam... Bo idziemy razem w góry, bo odwalamy razem jakąś robotę...
              Czyli od drugiej strony wzięte. Nie musze mieć grupy, by mieć zdanie, ale kiedy
              jestem w grupie czasem uzgadniamy nasze stanowiska, by wiedzieć np. gdzie i o
              której wyruszamy. A to już od komuny (także i tej we łbach;) całkiem odległe.

              pozdrowionka
              t.))


        • Gość: tak Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 16:23
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > przyciagam twoje uwage na fakt ze nikt na lamach forum nie mogl porozmawiac
          > spokojnie z komandosem

          Nikt?

          Pozdrawiam
          • Gość: Malwina Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 16:35
            gdy mowie rozmowa mysle dyskusja
            wiec NIKT

            PS zapewne wam nie umknelo ze komandos mnie ostatnio pod niebiosa wynosi ?
            kiedy dostane po lbie ???
            na swoje usprawiedliwienie dodam ze kalafior jednak tez mialam gdzie nie powiem
            (glupio mi bylo ale po sprawdzeniu w lustrze zauwazylam ze nic nie przybylo
            wiec miewam sie dobrze)
            • Gość: tak Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 16:51
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > PS zapewne wam nie umknelo ze komandos mnie ostatnio pod niebiosa wynosi ?

              Nie do końca tak jest, ale dla jasności trochę przegnę: w nosie mam co czyni
              komandos wobec Ciebie. Bardziej interesują mnie Twoje czyny w tym zakresie.

              > kiedy dostane po lbie ???

              Proście, a otrzymacie ;-)
              To może pojutrze o 23:47? ;-)

              Pozdrawiam
              • Gość: Malwina Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 17:12
                tylko ze ja nie jestem swinka morska :-)
                • Gość: tak Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 17:27
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                  > tylko ze ja nie jestem swinka morska :-)

                  A potem piszesz coś o piekle...

                  Pozdrawiam
                  (proszę cytuj treści do których się odnosisz, nie mam umysłu szachisty-
                  symultanisty)
              • Gość: M. Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 17:55
                > Nie do końca tak jest, ale dla jasności trochę przegnę: w nosie mam co czyni
                > komandos wobec Ciebie. Bardziej interesują mnie Twoje czyny w tym zakresie.
                >
                bezposrednio
                umysl szachisty niepotrzebny

                a wiec : nie jestem swinka morska (laboratoryjna ) kic kic
                • Gość: tak Re: tylko po cholere bylo ten irak atakowac ...? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 19:52
                  Gość portalu: M. napisał(a):

                  > a wiec : nie jestem swinka morska (laboratoryjna ) kic kic

                  Tak podejrzewałem.

                  Ja nie jestem wielbłądem.

                  Pozdrawiam
    • sdfsfdsf na temat bla bla 15.08.03, 20:40
      bla bla bla? bla bla blabla bla bla blabla
      bla bla blabla bla bla blabla
      bla bla blabla bla bla blabla
      bla bla blabla bla bla blabla
      blabla bla bla blabla komandos blabla bla bla ta_?
      ta_ bla blabla bla bla komandos?
      bla blabla szacunek?
      bla blabla uczciwosc?
      blablablabla forum?

      blabla blabla pierdoly
      • ta_ Re: na temat bla bla 15.08.03, 20:58
        sdfsfdsf napisał:

        > bla bla bla? bla bla blabla bla bla blabla....

        Zjadłeś mydło?
        Ta_zaniepokojona
        • sdfsfdsf Re: na temat bla bla 15.08.03, 21:02
          zjadlas wszystkie rozumy?
          sdfsfdsf zaniepokojony
          • k.ora Re: na temat bla bla ---hehe :)) 15.08.03, 21:13
            sdfsfdsf napisał:


            bla bla bla? bla bla blabla bla bla blabla
            bla bla blabla bla bla blabla
            bla bla blabla bla bla blabla
            bla bla blabla bla bla blabla
            blabla bla bla blabla komandos blabla bla bla ta_?
            ta_ bla blabla bla bla komandos?
            bla blabla szacunek?
            bla blabla uczciwosc?
            blablablabla forum?

            blabla blabla pierdoly
          • ta_ Re: na temat bla bla 15.08.03, 21:17
            Twój chciałam na deser - nie znalazłam, blablabla
            Nie rób przedszkola, odstępuje ci pola

            Ukłony z przynależnym szacunkiem blabla

            Ta_rozbawiona szczerze
    • Gość: ryb Re: Merdanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.08.03, 22:13
      Cywilizacja zmusza do utraty pewnych paskudnych instynktow. I dobrze. Zmusza
      rowniez do wiekszej tolerancji i akceptacji. Tez dobrze. Cywilizacje budujemy
      my. Napewno nie zbudujemy uciekajac, ignorujac czy nadmiernie karcac. O wiele
      wieksza szanse mamy rozmowa i tlumaczeniem, tylko to moze byc dlugie i trudne.
      Takie jest moje zdanie.

      Co do Komandosa. Prawde mowiac, po kilku miesiacach nie widze roznicy w jego
      atakach na innych a naszymi atakami np. do Witolda. Mysle, ze ataki na Witolda
      byly rowniez chamskie i ponizej pasa. Jedyna roznica byly slowa i tez nie
      zawsze. Komandos swoja drastyczna postawa zwrocil moja uwage na to. Dal nam
      troszeczke "naszego lekarstwa". Nagminne byly i sa zwroty "glupia
      jestes", "naucz sie pisac" itp. Nie zapomnijmy ze jestesmy na publicznym forum
      gdzie kazdy, moze wypowiedziec wlasne zdanie, nie wazne jakie ono jest.

      Do Ta_. Wyciagniecie po kilku miesiacach Twojego watku "merdanie" widze jako
      prowokacje, pewne szyderstwo zwiazane wlasnie z personalna wycieczka. Szkoda,
      co byc moze mialo racje bytu kilka miesiecy temu, nie zawsze pasuje do
      terazniejszosci...pomysl o tym.


      ryb
      • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 22:36
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Co do Komandosa. Prawde mowiac, po kilku miesiacach nie widze roznicy w jego
        > atakach na innych a naszymi atakami np. do Witolda. Mysle, ze ataki na
        Witolda
        > byly rowniez chamskie i ponizej pasa. Jedyna roznica byly slowa i tez nie
        > zawsze.

        Ty i parę innych osób piszecie o historii. Trudno mi w to wejść.
        Czyżby relatywizm? Przypowieść o rzucaniu kamieniem?

        Komandos swoja drastyczna postawa zwrocil moja uwage na to. Dal nam
        > troszeczke "naszego lekarstwa". Nagminne byly i sa zwroty "glupia
        > jestes", "naucz sie pisac" itp. Nie zapomnijmy ze jestesmy na publicznym
        forum
        > gdzie kazdy, moze wypowiedziec wlasne zdanie, nie wazne jakie ono jest.

        Chyba nikt tutaj nie ogranicza swobody poglądów. Można wypowiedzieć swoje
        dowolne zdanie. Można to zrobić w PRAWIE dowolny sposób. A ze zwrotami: głupia
        jesteś, a ty stary bufon, itd. można polemizować. Niosą jakąś informację, np. o
        nadawcy.

        > Do Ta_. Wyciagniecie po kilku miesiacach Twojego watku "merdanie" widze jako
        > prowokacje, pewne szyderstwo zwiazane wlasnie z personalna wycieczka. Szkoda,
        > co byc moze mialo racje bytu kilka miesiecy temu, nie zawsze pasuje do
        > terazniejszosci...pomysl o tym.

        Może i był podjazd personalny. Jednak pomijając to i moją nieznajomość historii
        forum uważam, że wątek ma rację bytu.

        Pozdrawiam
        • Gość: ryb Re: Merdanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.08.03, 23:07
          Gość portalu: tak napisał(a):

          > Gość portalu: ryb napisał(a):
          >
          > > Co do Komandosa. Prawde mowiac, po kilku miesiacach nie widze roznicy w je
          > go
          > > atakach na innych a naszymi atakami np. do Witolda. Mysle, ze ataki na
          > Witolda
          > > byly rowniez chamskie i ponizej pasa. Jedyna roznica byly slowa i tez nie
          > > zawsze.
          >
          > Ty i parę innych osób piszecie o historii. Trudno mi w to wejść.
          > Czyżby relatywizm? Przypowieść o rzucaniu kamieniem?
          >
          > Komandos swoja drastyczna postawa zwrocil moja uwage na to. Dal nam
          > > troszeczke "naszego lekarstwa". Nagminne byly i sa zwroty "glupia
          > > jestes", "naucz sie pisac" itp. Nie zapomnijmy ze jestesmy na publicznym
          > forum
          > > gdzie kazdy, moze wypowiedziec wlasne zdanie, nie wazne jakie ono jest.
          >
          > Chyba nikt tutaj nie ogranicza swobody poglądów. Można wypowiedzieć swoje
          > dowolne zdanie. Można to zrobić w PRAWIE dowolny sposób. A ze zwrotami:
          głupia
          > jesteś, a ty stary bufon, itd. można polemizować. Niosą jakąś informację,
          np. o
          >
          > nadawcy.
          >
          > > Do Ta_. Wyciagniecie po kilku miesiacach Twojego watku "merdanie" widze ja
          > ko
          > > prowokacje, pewne szyderstwo zwiazane wlasnie z personalna wycieczka. Szko
          > da,
          > > co byc moze mialo racje bytu kilka miesiecy temu, nie zawsze pasuje do
          > > terazniejszosci...pomysl o tym.
          >
          > Może i był podjazd personalny. Jednak pomijając to i moją nieznajomość
          historii
          >
          > forum uważam, że wątek ma rację bytu.
          >
          > Pozdrawiam


          To wszystko historia...Kiedys podjalem konwersacje z Komandosem, chyba jako
          jedyny przetwalem. Roznie jest to widziane. Jedni twierdza ze byla to zenada
          ktora zakonczyla sie moja porazka, inni (niewielu) widzieli to odwrotnie.
          Mysle ze prawda jest taka, ze on sie zmeczyl mna, a ja nim. Zaczelismy sie
          tolerowac i rozmawiac normalnie...Mam nadzieje ze tak pozostanie.

          Co do swobody pogladow to tylko czas pokaze...nie zawsze jest tak jak myslisz.

          A Ta_ mogla rozpoczac nowy watek, mniej prowokacyjny.


          Pozdr.


          ryb
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 23:38
            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > To wszystko historia...Kiedys podjalem konwersacje z Komandosem, chyba jako
            > jedyny przetwalem. Roznie jest to widziane. Jedni twierdza ze byla to zenada
            > ktora zakonczyla sie moja porazka, inni (niewielu) widzieli to odwrotnie.
            > Mysle ze prawda jest taka, ze on sie zmeczyl mna, a ja nim. Zaczelismy sie
            > tolerowac i rozmawiac normalnie...Mam nadzieje ze tak pozostanie.

            Osobiście cieszy mnie Twoja więź z komandosem. Choć z drugiej strony uważam
            Wasze dyskusje za same bzdury (sorry). Ale se gadajcie.
            Moje zdziwienie wywołuje fakt, że Twój rozmówca (kolega?) ubliża również
            ludziom nowym, nie znanym sobie, a Ty puszczasz to mimmo uszu i dalej
            prowadzisz rozmowę.

            Pozdrawiam
            • Gość: ryb Re: Merdanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.08.03, 00:01
              Gość portalu: tak napisał(a):
              >
              > Osobiście cieszy mnie Twoja więź z komandosem. Choć z drugiej strony uważam
              > Wasze dyskusje za same bzdury (sorry). Ale se gadajcie.
              > Moje zdziwienie wywołuje fakt, że Twój rozmówca (kolega?) ubliża również
              > ludziom nowym, nie znanym sobie, a Ty puszczasz to mimmo uszu i dalej
              > prowadzisz rozmowę.
              >
              > Pozdrawiam


              Wiez? Hmmm, chyba sie przejezyczyles :) Dyskusje? Chyba znowu sie
              przejezyczyles. A bzdury, to ja lubie gadac...taki juz jestem.

              Mysle ze Komandos ma syndrom podejrzliwosci...czyli, ta sama osoba pod innym
              nickiem. Nie chce w to glebiej wnikac, to jego sprawa. Inni niech sie bronia
              sami, oszczedze sobie pozniej komentarzy, ze moja dyskusja byla zalosna zenada.



              Pozdr.


              ryb
      • ta_ Re: Merdanie 17.08.03, 00:25
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Co do Komandosa. Prawde mowiac, po kilku miesiacach nie widze roznicy w jego
        > atakach na innych a naszymi atakami np. do Witolda.

        W tym braku twojej spostrzegawczości ;) upatruję problem :) ( uwaga: nie jestem
        złosliwa!). P.S. Nie podpisuję się pod atakami na Witolda.

        > Nagminne byly i sa zwroty "glupia
        > jestes", "naucz sie pisac" itp.

        Przypatrz się dobrze, nadal nie widzisz różnicy w tych, przyznam nieeleganckich
        i nie fair odzywkach, a bluzgami k.? P.S. Pod tymi odzywkami nie znajdziesz
        mojego podpisu także.

        > Do Ta_. Wyciagniecie po kilku miesiacach Twojego watku "merdanie" widze jako
        > prowokacje, pewne szyderstwo zwiazane wlasnie z personalna wycieczka.

        Powody "wyciągnięcia" wątku, jeśli czytałeś z uwagą, znasz.
        Żenująca "konferencja prasowa" k., na której okazało się, że ów osobnik potrafi
        mówić ludzkim głosem. TO było jawne szyderstwo ze wszystkich forumowiczów.
        Wskazywało, że chamskie bluzgi przez niego używane CELOWO miały dokuczyć, były
        używane świadomie, w celu znanym jedynie temu człowiekowi.

        > co byc moze mialo racje bytu kilka miesiecy temu, nie zawsze pasuje do
        > terazniejszosci...pomysl o tym.

        Myślę, lubię myśleć i nie sprawia mi to bólu :)
        I myślę, że pasuje!
        Pasuje do każdych czasów. Problem przytakiwaczy, klakierów, pochlebców itp,
        którzy podpierają najgłupszą władzę, tyranów i "tyranków", znany jest ludzkości
        od zarania.
        Oni, moim zdaniem, stanowią większe zło od pojedynczych sztuk psychopatów, bo
        ci ostatni, bez poparcia, nie mieliby szans na rozwinięcie
        swoich "umiejetności".

        Chciałabym poznać motywy ludzi, którzy bez najmniejszych nacisków (np grożba,
        szantaż)i to z przyjemnością, sami wybierają przebywanie w smrodzie.

        Jestem ogromnie ciekawa człowieka, m.inn. stąd moje przebywanie tutaj.
        Lubię pytać, bo lubię wiedzieć.
        Wątek nie rozwinął się w kierunku, którego oczekiwałam.
        Zapewne także za moją przyczyną, co daje mi możliwość poszerzenia swojej wiedzy
        o kondycji człowieka, w tym oczywiście swojej także.

        Pozdrawiam
        Ta_
        • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 17.08.03, 01:14
          ta_ napisała:

          > Pasuje do każdych czasów. Problem przytakiwaczy, klakierów, pochlebców itp,
          > którzy podpierają najgłupszą władzę, tyranów i "tyranków", znany jest
          ludzkości
          >
          > od zarania.
          > Oni, moim zdaniem, stanowią większe zło od pojedynczych sztuk psychopatów, bo
          > ci ostatni, bez poparcia, nie mieliby szans na rozwinięcie
          > swoich "umiejetności".
          >
          > Chciałabym poznać motywy ludzi, którzy bez najmniejszych nacisków (np grożba,
          > szantaż)i to z przyjemnością, sami wybierają przebywanie w smrodzie.
          >
          > Jestem ogromnie ciekawa człowieka, m.inn. stąd moje przebywanie tutaj.
          > Lubię pytać, bo lubię wiedzieć.
          > Wątek nie rozwinął się w kierunku, którego oczekiwałam.
          > Zapewne także za moją przyczyną, co daje mi możliwość poszerzenia swojej
          wiedzy
          >
          > o kondycji człowieka, w tym oczywiście swojej także.

          Zazdroszczę Ci ta_. Masz ustalone zdanie w danej sprawie. Ktoś manipulował,
          ktoś inny schlebiał, wszystko dążyło ku tyranii.

          Zadowolony jestem z dyskusji. Napisałem w tym wątku kilkadziesiąt postów. Wiele
          razy pytałem. Podawałem własne uwagi. Twój żal, że wątek nie poszedł w
          oczekiwanym przez Ciebie kierunku jest daremny. Prawie nikomu do głowy nie
          przyszła tyrania, a Ty nie potrafiłaś wskazać wystarczających powodów dla
          takiego rozumienia sytuacji.

          Wątpię, by ktokolwiek w uczestników "zamieszanych" w zdarzenie z przyjemnością
          pławił się w (zgadzam się) smrodzie. Były takie głosy, ale rzadkie i raczej od
          osób postronnych. Większość próbowała po swojemu potraktować to co tu się
          działo. Z większym lub mniejszym niesmakiem. Z próbami "negocjacji" lub
          totalnej ignorancji (banowanie nicku).

          Podjęłaś temat nie rozumiany i przez to niezbyt mile tu widziany. Dostało Ci
          się trochę cierpkich słów. Ale zniosłaś je dzielnie. Za to mam dla Ciebie
          wielkie uznanie.

          Pozdrawiam
          • ta_ Re: Merdanie 17.08.03, 02:05
            Gość portalu: tak napisał(a):

            > Twój żal, że wątek nie poszedł w
            > oczekiwanym przez Ciebie kierunku jest daremny. Prawie nikomu do głowy nie
            > przyszła tyrania, a Ty nie potrafiłaś wskazać wystarczających powodów dla
            > takiego rozumienia sytuacji.

            Widocznie mało kto czuł się ztyranizowanym działalnością k.
            Jestem przewrażliwiona? Być może. Od kiedy pamiętam był we mnie bunt przeciw
            przemocy i chamstwu. Taką mam konstrukcję. Słów wulgarnych nie toleruję, za
            nimi idą równie wulgarne czyny. Brzydzę się "merdaniem".

            > Wątpię, by ktokolwiek w uczestników "zamieszanych" w zdarzenie z
            >przyjemnością pławił się w (zgadzam się) smrodzie.

            Przy poprzedniej dyskusji na ten temat pani c. powiedziała, że "ma słabość" do
            takich osobników jak k. Wymieniła przy tym innego, podobnie działającego
            harcownika z IRC, z którym miała długi i "miły" kontakt.Chciałam poznać powody
            takich upodobań. Taki gust?
            Czy napaścią personalną jest zdziwić się i o to zapytać? Ja chamstwa nie
            toleruję i jeśli kto ciekaw dlaczego, postaram sie wyjasnić bez posądzania go o
            złośliwość.

            > Podjęłaś temat nie rozumiany i przez to niezbyt mile tu widziany.

            Głeboko ubolewam, że temat ten jest egzotyczny. Najprawdopodobniej stępiała
            wrażliwość na chamstwo. Jak napisała wyżej malwina, pierwszy post k. swą
            wulgarnością ją poruszył, potem już było coraz lepiej ( oswajała się, jak po
            szczepieniu);). Widocznie ten proces przebiega także na poziomie społeczeństwa.
            Jakie tempora takie mores :)

            >Dostało Ci
            > się trochę cierpkich słów. Ale zniosłaś je dzielnie. Za to mam dla Ciebie
            > wielkie uznanie.

            Znoszę cierpkie uwagi nie po raz pierwszy i na ludzi się nie obrażam.
            Kontakt poprzez klawiatury i ekrany jest trudny, umykają ważne sygnały
            pozawerbalne, co sprzyja nieporozumieniom. Biorę to pod uwagę.
            I... kocham ludzi...serio !

            Ta_
            • Gość: Malwina Re: Merdanie IP: *.d1.club-internet.fr 17.08.03, 02:12
              . Jak napisała wyżej malwina, pierwszy post k. swą
              > wulgarnością ją poruszył, potem już było coraz lepiej ( oswajała się, jak po
              > szczepieniu);). Widocznie ten proces przebiega także na poziomie
              społeczeństwa.
              > Jakie tempora takie mores :)

              ja cie moja droga ta bardzo prosze : nie dotykaj moich mores nawet klawiaturka
              bo mnie nie znasz
              >
              • ta_ Re: Merdanie ( do Malwiny) 17.08.03, 22:03
                Gość portalu: Malwina napisał(a):
                >
                > ja cie moja droga ta bardzo prosze : nie dotykaj moich mores nawet klawiaturka
                > bo mnie nie znasz

                Spieszę podkreślić, że napisałam cyt:

                >Widocznie ten proces przebiega także na poziomie
                > społeczeństwa.
                > Jakie tempora takie mores :)

                I mores i tempora odnosiły sie do społeczeństwa, nie twojej osoby.
                Jeśli wzięłaś moje westchnienie do siebie, przykro mi i przepraszam za
                nieporozumienie.
                O tempora!
                Ta_


                • komandos57 Re: Merdanie ( do ta_) 17.08.03, 22:11
                  ta_ napisała:
                  vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                  Jebnieta kurwo,lubisz tak pojebko.W koncu mozesz sie wyorgazmic.Kurwiszonie.
            • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 17.08.03, 02:52
              ta_ napisała:

              > Głeboko ubolewam, że temat ten jest egzotyczny. Najprawdopodobniej stępiała
              > wrażliwość na chamstwo. Jak napisała wyżej malwina, pierwszy post k. swą
              > wulgarnością ją poruszył, potem już było coraz lepiej ( oswajała się, jak po
              > szczepieniu);). Widocznie ten proces przebiega także na poziomie
              społeczeństwa.
              > Jakie tempora takie mores :)

              Wydaje mi się, że proces o któym mówisz rzeczywiście zachodzi. Ludzie idą na
              łatwiznę. Poziom stale się obniża. Pierwsze moje reakcje były znaczące. Byłem
              wstrząśnięty tym co zobaczyłem. Aktywnie szukałem rozwiązania, zrozumienia. Z
              czasem zacząłem przywykać do atmosfery. Wiele słów osłyszało mi się. Podupadłem
              moralnie? I dalej nie wiem, do kogo mieć żal czy pretensje.

              Pozdrawiam
        • Gość: ryb Re: Merdanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 17.08.03, 02:30
          Odpowiem Ci jutro. Dzisiaj jestem za bardzo zmeczony. Jednak zanim Ci
          odpowiem, chcialbym abys przeczytala jeszcze raz moj caly post i swoja
          odpowiedz. Przeanalizuj to. Szczegolnie zwroc uwage w swojej odpowiedzi na
          spostrzegawczosc, roznice, tyranje i dodam od siebie obsesje. Jak siebie
          widzisz w swoich niuansach pod adresem cossy pod ktorymi sie podpisalas?
          Jutro Ci odpisze jak ja to widze...i tez postaram sie nie byc zlosliwy :)


          Pozdr.

          ryb
          • ta_ Re: Merdanie ( do ryba ) 17.08.03, 22:18
            Jestem przekonana, że za pomocą sieci niczego więcej sobie nie wyjaśnimy.
            Ty uparcie zawężasz temat do personaliów, ja nie potrafię przekonać
            forumowiczów tu zaglądajacych do wyjścia poza takie ograniczenia.

            Temat przyczyn tolerancji dla zła i jego relatywizowania pozostawiam do
            przemyśleń w zaciszach swoich zwojów.

            Ta_
            • komandos57 Re: Merdanie ( do ta_) 17.08.03, 22:22
              ta_ napisała:

              > Jestem przekonana ze jestem jebnieta suka.
              vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvNapedzasz sie
              sama.Manipulujesz by byc zauwazona.
            • Gość: ryb Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 18.08.03, 00:51
              ta_ napisała:

              > Jestem przekonana, że za pomocą sieci niczego więcej sobie nie wyjaśnimy.
              > Ty uparcie zawężasz temat do personaliów, ja nie potrafię przekonać
              > forumowiczów tu zaglądajacych do wyjścia poza takie ograniczenia.
              >
              > Temat przyczyn tolerancji dla zła i jego relatywizowania pozostawiam do
              > przemyśleń w zaciszach swoich zwojów.
              >
              > Ta_



              Chcialem Ci napisac "litanie" ale juz nie napisze. Chyba sie nie zrozumiemy...


              Pozdr.


              ryb

              • Gość: tak Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 18.08.03, 01:40
                Gość portalu: ryb napisał(a):

                > Chcialem Ci napisac "litanie" ale juz nie napisze. Chyba sie nie zrozumiemy...

                Brak porozumienia jest prawdopodobny.
                Ta_ wycofała się z polemiki. Ale jej zdanie znam. Szkoda, że Ty też odpuściłeś.
                Twoje zdanie bardzo mnie interesowało.

                Pozdrawiam
                • Gość: ryb Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 18.08.03, 01:51
                  Moge jutro? Pomimo ze pisalem juz o tym wiele razy, napisze jeszcze raz.

                  Dobranoc


                  Pozdr.


                  ryb
                  • Gość: tak Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 18.08.03, 02:05
                    Gość portalu: ryb napisał(a):

                    > Moge jutro? Pomimo ze pisalem juz o tym wiele razy, napisze jeszcze raz.

                    Masz pecha. Przeważnie ktoś coś chce od Ciebie w środku nocy ;-)
                    Nie wiem, czy warto pisać. Ja chciałbym poznać Twoje zdanie. Może nie wypada mi
                    tego czynić, ale temat jest "drażliwy", więc proszę postaraj się napisać swoje
                    myśli bez "złośliwości". Sam zresztą to komunikowałeś.

                    Dobranoc ryb
                    • Gość: ryb Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 18.08.03, 22:34
                      Gość portalu: tak napisał(a):

                      > Gość portalu: ryb napisał(a):
                      >
                      > > Moge jutro? Pomimo ze pisalem juz o tym wiele razy, napisze jeszcze raz.
                      >
                      > Masz pecha. Przeważnie ktoś coś chce od Ciebie w środku nocy ;-)
                      > Nie wiem, czy warto pisać. Ja chciałbym poznać Twoje zdanie. Może nie wypada
                      mi
                      >
                      > tego czynić, ale temat jest "drażliwy", więc proszę postaraj się napisać
                      swoje
                      > myśli bez "złośliwości". Sam zresztą to komunikowałeś.
                      >
                      > Dobranoc ryb

                      Widzisz, ja mam problem z watkiem "merdanie". Ta_ poruszyla bardzo obszerny
                      temat. Mozna to roznie interpretowac. Sam mam kilka i z kazda z nich mam
                      problem. Skupie sie jednak na tej, najbardziej dla mnie irytujacej, czyli
                      dotyczace cossy, komandosa i mnie.

                      Moim pierwszym problemem jest tytul watku, ktory jest obrazliwy. Drugim
                      problemem jest uzywanie slow : chamstwo i wulgarnosc. Jezeli chodzi o
                      komandosa okreslilbym go jako "slownego huligana" a nie wulgarnego chama.
                      Trzecim problemem jest sugestia autorki o przynalezeniu do "pewnej grupy".
                      Czwartym jest propozycja rozwiazania problemu. I ten ostatni postaram sie
                      krotko rozwinac.

                      Mam wrazenie za Ta_ chcialaby wszystkich klasyfikowac. Chamy na prawo, inni na
                      lewo, a Ta_ bedzie szla srodkiem i odsylala ludzi w odpowiednie strony. Ci
                      lepsi, ktorzy sie z tym nie zgodza, zostaja "merdaczami" tych gorszych...i
                      wtedy Ta_ klasyfikuje ich jako swinie, ktore wylamaly sie z "grupy".

                      Osobiscie w "komandosowskich" sytuacjach preferuje dialog. Uwazam, ze
                      ignorancja czy ucieczka sytuacji nie poprawi, poniewaz rozne moga byc powody
                      takiego zachowania. Jezeli podejmuje probe perswazji, jak i zrozumienia
                      drugiej strony, to wcale nie znaczy, ze sie z ta druga strona utozsamiam, czy
                      ja popieram...Male jest prawdopodobienstwo, ze zostane "merdaczem" danej
                      osoby. I sugestie ze jestem, tylko dlatego ze autorka nie moze poradzic sobie
                      z tym fantem, jest totalna bzdura.


                      Pozdrowienia


                      ryb
                      • ta_ Re: Merdanie ( do ryba ) 19.08.03, 00:27
                        Gość portalu: ryb napisał(a):

                        > Widzisz, ja mam problem z watkiem "merdanie". Ta_ poruszyla bardzo obszerny
                        > temat. Mozna to roznie interpretowac. Sam mam kilka i z kazda z nich mam
                        > problem. Skupie sie jednak na tej, najbardziej dla mnie irytujacej, czyli
                        > dotyczace cossy, komandosa i mnie.

                        Rybie, podpinasz się sam. Nigdzie w tym wątku nawet nie dotknęłam twojego
                        nicka. Dopiero wówczas, kiedy samorzutnie zgłosiłeś się jako moja "ofiara",
                        zaczęłam z tobą dyskusję. Sam przyznajesz, że temat, który poruszyłam można
                        różnie interpretować. Dlaczego trzymasz się kurczowo wersji cossa-k.-ryba(?).

                        > Moim pierwszym problemem jest tytul watku, ktory jest obrazliwy.

                        "Merdanie" to nieco inaczej "łaszenie się" - określenia używane do opisu
                        przymilnego, pochlebczego zachowania się zwierzątek powszechnie przez nas
                        lubianych - piesków. Czy potocznie używany zwrot "pies na kobiety" też jest
                        obraźliwy, gdyż porównuje (przecież w b. podobny sposób) świat ludzi i
                        zwierząt ?
                        Znam bardziej obraźliwe od "merdania" określenia opisujące działalność
                        pochlebców. Np powiedzenie o d... i wazelinie...

                        >Drugim
                        > problemem jest uzywanie slow : chamstwo i wulgarnosc. Jezeli chodzi o
                        > komandosa okreslilbym go jako "slownego huligana" a nie wulgarnego chama.

                        Nie podzielam twojej opinii.
                        Nie wiem, czy ta różnica w postrzeganiu jest sprawą innej interpretacji tych
                        pojęć, czy naszej wrażliwości.

                        > Trzecim problemem jest sugestia autorki o przynalezeniu do "pewnej grupy".

                        Błąd. Nie zrozumiałeś fragmentu mojego postu, z którego wysnułes taki wniosek.
                        Znów masz na uwadze zdefiniowaną grupę ludzi i zawężasz temat. Bynajmniej nie
                        sugerowałam swojej przynależności do "pewnej grupy", ty zapewne dodajesz "grupy
                        na forum".
                        Widzisz przecież, że kolejki za mną nie ma, nie jest mi udzielane szczególne
                        poparcie, ani też na nie specjalnie nie czekam. Jeśli coś mnie porusza, zajmuję
                        się tym problemem sama. Zebrane doświadczenie każe liczyć przede wszystkim na
                        siebie.
                        Mam szczęście móc zachować lojalność wobec "grupy" i wierność swoim zasadom
                        równocześnie i o tym pisałam, mając na uwadze swoje życie osobiste w świecie
                        rzeczywistym.

                        > Czwartym jest propozycja rozwiazania problemu.

                        Nie podałam nigdzie propozycji rozwiązania problemu. JAKIEGO problemu?
                        Polemizujesz ze swoimi przekonaniami. Interesuje mnie - dlaczego, nie szukam
                        rozwiązań. Jestem za mała.

                        > Mam wrazenie za Ta_ chcialaby wszystkich klasyfikowac. Chamy na prawo, inni
                        > na lewo, a Ta_ bedzie szla srodkiem i odsylala ludzi w odpowiednie strony. Ci
                        > lepsi, ktorzy sie z tym nie zgodza, zostaja "merdaczami" tych gorszych...i
                        > wtedy Ta_ klasyfikuje ich jako swinie, ktore wylamaly sie z "grupy".

                        Tu głębokie westchnienie...Co za wizja? Nadinterpretacja. Jak dyskutować z
                        takim tekstem? Ryb wie już co myślę, teraz dowiedział się co zrobię. Gdzie i
                        kiedy sklasyfikowałam kogoś "jako świnię" ? Ręce opadają.
                        Krótko: nieprawda.

                        > Osobiscie w "komandosowskich" sytuacjach preferuje dialog.

                        TAK-owi mówiłes, że z k. dyskusji ( dialogu) nie da się prowadzić. Zmieniłeś
                        zdanie?

                        >Jezeli podejmuje probe perswazji, jak i zrozumienia
                        > drugiej strony, to wcale nie znaczy, ze sie z ta druga strona utozsamiam, czy
                        > ja popieram...

                        Zgoda. Usilnie staram się ciebie zrozumieć, o utożsamieniu mowy być nie może :)

                        >Male jest prawdopodobienstwo, ze zostane "merdaczem" danej
                        > osoby. I sugestie ze jestem, tylko dlatego ze autorka nie moze poradzic sobie
                        > z tym fantem, jest totalna bzdura.

                        Z jakim fantem nie mogę sobie poradzić? Ja nie chcę sobie radzić, nie odczuwam
                        takiej potrzeby ! Ja chcę wiedzieć - dlaczego ?

                        Przypominam, sam kreujesz się na bohatera wątku. SAM.

                        Dziekuję za twój długi post, dziękuje za cierpliwość z jaką wyłuszczyłeś swoje
                        stanowisko. Szanuję twój punkt widzenia, niemniej protokół rozbieżności jest
                        długi. I niech już tak zostanie.

                        Ta_
                        • Gość: ryb Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.08.03, 02:16
                          Taaaaaaa, znamy sie na tych numerach...


                          ryb
                          • Gość: ryb 100 byl moj, 200 rowniez n/tx IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.08.03, 02:17
                            hahahaha
                      • Gość: tak Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.08.03, 18:49
                        Gość portalu: ryb napisał(a):

                        > Osobiscie w "komandosowskich" sytuacjach preferuje dialog. Uwazam, ze
                        > ignorancja czy ucieczka sytuacji nie poprawi, poniewaz rozne moga byc powody
                        > takiego zachowania.

                        Oczywiście dialog. Jednak do jakiego stopnia? Jak długo mogą trwać próby
                        zrozumienia, porozumienia? Jak w tym czasie odnosić się do nieładnych rzeczy
                        czynionych przez tego kogoś?

                        Dziękuję za Twoją opinię

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Malwina Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.d1.club-internet.fr 20.08.03, 19:43
                          wiesz byc moze (powtarzam : byc moze) jestes z tych ktorzy sie zapytuja
                          wiecznie kto mial racje gdy sasiad wali sasiadke
                          ja jestem napewno z tych ktorzy dzwonia natychmiast po policje
                          na tym polega roznorodnosc ludzi podobno ....
                          • Gość: tak Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.08.03, 20:02
                            Gość portalu: Malwina napisał(a):

                            > wiesz byc moze (powtarzam : byc moze) jestes z tych ktorzy sie zapytuja
                            > wiecznie kto mial racje gdy sasiad wali sasiadke
                            > ja jestem napewno z tych ktorzy dzwonia natychmiast po policje
                            > na tym polega roznorodnosc ludzi podobno ....

                            Ja jestem z tych, którzy uważają, że nie należy wtykać nosa w prywatne życie
                            innych bez ich zgody. W przypadku powtarzających się waleń, przed dzwonieniem
                            skonsultowałbym się z sąsiadką, czy ma takowe życznie, bym jej pomagał. Jeśli
                            zaś chodzi o pierwszy raz - to miałbym problem, wali czy tylko wydzierają gęby.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: Malwina Re: Merdanie ( do ryba ) IP: *.d1.club-internet.fr 20.08.03, 20:24
                              a jakby zabil to bys wyladowal w ciupie za non assistance osobie w
                              niebezpieczenstwie
                              tak tu jest
                              wole miec klopoty z sasiadami niz z sumieniem na pogrzebie
    • lagatta Re: Merdanie...pytanie tak 15.08.03, 22:45
      No i ja sie natrudzilam ,pieknie na wszystkie pytania odpowiedzialam a postu
      niet :( To sie nazywa tolerowanie mnie przez komputer .Pomerdal do mnie
      przyjaznie a wiadomosci nie wyslal :)Wiem ,wiem moja wina .
      pozdrawiam
      lagatta
      • Gość: tak Re: Merdanie...pytanie tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 23:06
        lagatta napisała:

        > No i ja sie natrudzilam ,pieknie na wszystkie pytania odpowiedzialam a postu
        > niet :( To sie nazywa tolerowanie mnie przez komputer .Pomerdal do mnie
        > przyjaznie a wiadomosci nie wyslal :)Wiem ,wiem moja wina .

        Trudno. Choć chciałbym poznać Twoje odpowiedzi.

        "Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama sobie ."

        Najważniejsze, że "przerobiłaś" temat. Już znasz swoje zdanie.

        Pozdrawiam
    • cossa Re: Merdanie 18.08.03, 17:14
      Kiedys na matematyce w szkole sredniej nauczyciel zazartowal z klasy:
      "dzielicie sie na tych, ktorzy sami rozwiaza zadanie, tych ktorym zadanie mozna
      podyktowac i tych, ktorym nawet przeliterorowanie calosci nie pomoze"

      sa tacy, ktorzy walonki nosza, sa tacy, ktorzy dostrzegaja potrzebe i mozna im
      zwrocic uwage, ze sie zapedzaja i sa tez tacy, ktorzy nigdy w zyciu nie wloza
      ich na nogi.

      i jeszcze jedno - czasto gdy czegos nie rozumiemy reagujemy agresja, zloscia.
      ta_ - nigdy nie zapytalas mnie "dlaczego", a podobno interesuje Cie czlowiek

      moglabm powiedziec:
      "jestes taka i owaka"
      powiem jednak inaczej
      "nie dogadamy sie"

      zalezalo mi, szanowalam Twoje zdanie
      wzielam je pod uwage

      nie wzielam jednak pod uwage nieomylnosci
      ktora reprezentujesz

      byc moze jestes w zyciu inna kobieta niz tu
      tutaj - nie nadajesz sie do dyzkusji z kims kto ma inne zadnie od Ciebie
      i poza tym wnioskuje, ze wiele mowisz o probie zrozumienia czlowieka i
      zainteresowaniu, ale nawet nie probujesz pojac czegos
      co wybiega poza Twoj pewnie szeroki, ale jak u kazdego czlowieka ograniczony
      swiatopogad.

      cossa


      pees. i jesli myslalas, ze sie mnie pozbedziesz w ten sposob to niestety sie
      mylilas - obok fekalii komadosa beda jeszcze slodycze cossy - jak w zyciu.

      pozdrawiam zwolennikow ozywczego powiewu
      cossa


      • ta_ Re: Merdanie 18.08.03, 18:24
        cossa napisała:

        > moglabm powiedziec:
        > "jestes taka i owaka"

        Zrobiłaś to. W swoim poście "pożegnalnym" na tym wątku.

        > byc moze jestes w zyciu inna kobieta niz tu
        > tutaj - nie nadajesz sie do dyzkusji z kims kto ma inne zadnie od Ciebie

        Pozostanie przy swojej opinii, gdy opinia przeciwna jest dla mnie mało
        atrakcyjna intelektualnie, uniemożliwia dyskusję? Toż własnie w trakcie
        dyskusji określamy swoje stanowiska. W jej wyniku niekoniecznie ktoś musi
        przyjąć punkt widzenia drugiej osoby. Znasz zapewne instytucję protokołu
        rozbieżności :) ?

        >i poza tym wnioskuje, ze wiele mowisz o probie zrozumienia czlowieka i
        > zainteresowaniu, ale nawet nie probujesz pojac czegos
        > co wybiega poza Twoj pewnie szeroki, ale jak u kazdego czlowieka ograniczony
        > swiatopogad.

        Pojąć CZEGO mianowicie? Nazwij to. Może pojmę.

        > pees. i jesli myslalas, ze sie mnie pozbedziesz w ten sposob to niestety sie
        > mylilas - obok fekalii komadosa beda jeszcze slodycze cossy - jak w zyciu.

        Ani na chwilkę nie zwątpiłam w to, że mimo pożegnania się z forum, nie
        traktujesz tej obiecanki serio ( podobnie, jak k.). Nie miałam
        zamiaru "pozbywać się" ciebie. Manipulujesz.

        > pozdrawiam zwolennikow ozywczego powiewu

        Zaczadzeni..., póki co się nie odzywają ;)

        Ta_



        • komandos57 Re: Merdanie 19.08.03, 23:53
          ta_ napisała:
          > Zaczadzeni..., póki co się nie odzywają ;)
          vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
          Jestes tak zaczadzona ze kalafior wygnil ci w pizdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka