pracus5
30.04.07, 22:38
przed chwilą właśnie zapisałam się na forum dla byłych uczniów mojej klasy z
liceum - byłam szrą myszką, nieliubianą skupiałam się na nauce nie bawiłam
nie zawierałam przyjaźni, nawet nie dbałam o swój wygląd
mam 30 lat pracuję, skupiam się na pracy i nikt mnie nie lubi...
nie miałam nic tym ludziom do powiedzenia nie sądzę żeby mnie pamiętali a
jeśli mnie wspominają to z niechęcią
Boże jak ja zazdroszczę tym którzy piszą na tam tym forum, dla byłych uczniów
mojej klasy i wspominają te lata z rozrzewnieniem jako szczęśliwe, pełóne,
proste, lata prwadziwych przyjaźni szczęścia....
studiowałamw wielkim mieście, nauka, lata tułaczki po wynajętych pokojach,
kolejna utrata pracy i niepyszny powrór do domu na wieś
teraz znowu praca samotnośmnienia nie oczieplają duszy, bliskośc mam tylko w
filmach i fantazjach którymi zawsze zylam
Boże przebacz mi ze tak zmarnowalam pierwsze 3 lat zycia i przebacz mi ze
nadal je marnuje
oskarzalam swoja matke warunki zycie ale to moja wina moja wina moja wina