02.05.07, 22:13
Czy Waszym zdaniem zdrada w małżeństwie przekreśla to małżeństwo, tzn.
powinna prowadzić do rozwodu?
Obserwuj wątek
    • narko_manka Re: Zdrada 02.05.07, 22:16
      Nie przekresla, znam kilka funkcjonujacych malzenstw zdradzajacych sie zawsze i
      wszedzie, ale sa przykladne. To, ze widac, ze pija na maksa, a tlumacza sie
      choroba dzieci i zmeczeniem, nieprzespanymi nocami...
      To po prostu widac
    • jan_stereo Re: Zdrada 02.05.07, 22:18
      znaczy sie jak maz przejdzie na druga strone (fizycznie lub myslowo) zrywajac
      swe poparcie dla Ciebie w danym temacie i zrobi to bez wypowiedzenia warunkow
      umowy po kryjomu?
      • justyna41 Re: Zdrada 02.05.07, 22:20
        Mniej więcej o to mi chodzi.
    • facettt a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:18
      1. jesli sie nie wyda. to napewno nie...
      2. jesli sie wyda, przez glupote, lub zaniedbanie - to tez nie...

      3. A jesli... jest czyniona na oczach partnera... - to tak...
      - tylko wtedy nie jest to zdrada, a swiadoma prowokacja.
      • justyna41 Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:22
        A co jest wart związek, w którym jedna albo obie strony zdradzają?
        • narko_manka Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:22
          justyna41 napisała:

          > A co jest wart związek, w którym jedna albo obie strony zdradzają?

          No wlasnie, spytaj tych, ktorzy w nich zyja :))))))))))
        • narko_manka Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:27
          Spytaj tych, ktorzy nie chca sie bzykac ale trzeba, bo obowiazek nakazuje hahaha
        • facettt Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:34
          nie pytaj mnie o to.
          takich "zwiazkow" jest" 50 %.
          Maja dzieci, domy, samochody itd... :)))
          • justyna41 Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:45
            Jednym słowem "Układ"?

            Nie wydaje mi się, żeby to było aż 50% :)
          • narko_manka Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 23:08
            facettt napisał:

            > nie pytaj mnie o to.
            > takich "zwiazkow" jest" 50 %.
            > Maja dzieci, domy, samochody itd... :)))

            Czytasz statystyki, ogladasz seriale?:)))
            • facettt Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 23:44
              narko_manka napisała:
              > Czytasz statystyki, ogladasz seriale?:)))

              czytam statystyki, jestem socjologiem.
              • narko_manka Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 23:49
                facettt napisał:

                > narko_manka napisała:
                > > Czytasz statystyki, ogladasz seriale?:)))
                >
                > czytam statystyki, jestem socjologiem.

                A ja nie mam na to czasu:)
                • facettt Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 03.05.07, 15:52
                  narko_manka napisała:
                  > A ja nie mam na to czasu:)

                  tym bardzej, ciesze sie, ze moglem Ci cos przyblizyc :)))
                  • narko_manka Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 03.05.07, 19:43
                    facettt napisał:

                    > narko_manka napisała:
                    > > A ja nie mam na to czasu:)
                    >
                    > tym bardzej, ciesze sie, ze moglem Ci cos przyblizyc :)))


                    Dziekuje:)
        • emi0650 Re: a kto Ci tak powiedzial, dziewcze? 02.05.07, 22:36
          czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
    • flowerbomb5 Re: Zdrada 03.05.07, 12:41
      Czy to jest zdrada jak maz podnieca sie pornografia i robi to sam ogladajac
      zdjecia innych kobiet, ktorych nie zna??
    • camel_3d wcale... 03.05.07, 13:27
      uwazam, ze zdrady to wynik braku czegos w malzenstwie. moze monotonia, moze
      brak zrozumienia. Skok w bok. Ciezko to zrozumiec..ale kolega rozwidl sie z
      zona, kiedy go zdradzila, sam zdradzal ja wielokrotnie..tyle zo ona sie o tym
      nie dowiedziala. A on tak.. i dla zasady... sie z nia rozwodl..i cierpia teraz
      oboje.
    • taisy Re:Przekresla 03.05.07, 18:02
      Zdrada niszczy małzeństwo, to degradacja partnera. Zdrade najmocniej pzrezywa
      zdradzany. Ten ktory zdradza bieze to na lekko.
      Pomysl sobie sama po co zyc z czlowiekiem fałszywym pełnym fałszu i obłudy.
      Mamy jedno życie, albo przezyc je szumnie i wzniosle, albo tandetnie i tanio.
      Moj byly maz zdradzal mnie dyskretnie, ciezka byla decyzja o rozwodzie.
      ja tez go zdradzalam skoro jemu bylo wolno, a kiedy sie rozstalismy to
      odpoczelam i bylo cudownie, samej bez tych chlopow i ich marudzenia na codzien.

      Teraz tez zdecydowałam zyc sama dla siebie, zajeta jedynie praca, ktora jest
      100000 x ciekawsza niz ogladanie nieogolonej mordy faceta z rana i znoszenia
      jego psychologicznych podchodow i manipulacji.
    • shangri.la Re: Zdrada 03.05.07, 19:02
      Nie, niczego nie przekreśla.
      Na kroki ostateczne jest czasu tyle , ile miłości wzajemnej.
    • malgorzata9 Re: Zdrada 04.05.07, 11:06
      Wszystko zalezy od priorytetów. Dla mnie generalnie zdrada to podsumowanie
      związku - jesli ktos szuka podniety na boku, nie jest szczęśliwy w małzeństwie.
      Zdrada to skrzywdzenie naprawdę wielu osób, więc droga powinna byc taka - próba
      naprawy tego co jest, jesli nie zadziała, najpierw rozwód, a dopiero potem
      realizowanie się poza. Chyba że dla kogos ta niezdrowa adrenalina jest
      ważniejsza od uczuć reszty swiata...
    • brak.polskich.liter Re: Zdrada 04.05.07, 18:41
      To zalezy, jaka zdrada. Osobiscie jestem bardzo daleka od wolania "za drzwi" po
      akcji typu skok w bok. Dosc cynicznie uwazam, ze jednorazowe pukniecie
      nieznajomej przez zonatego pana przebywajacego w podrozy sluzbowej, czy chwila
      zapomnienia mezatki na imprezie integracyjnej nie maja wiekszego znaczenia i
      nie warto dla nich rozwalac malzentwa - chyba, ze ktos takie akcje odwala
      notorycznie.
      Inna sprawa to zdrada typu romans z wyznaniami milosnymi, uniesieniami i
      roznymi deklaracjami. Taka zdrada, nawet, jesli nie przekresla malzentwa
      definitywnie, oznacza, ze cos jest bardzo niehalo i ze owo malzentwo -
      rozumiane jako monogamiczny zwiazek dwojga ludzi - de facto juz nie istnieje.

      Sporo zalezy od ukladow miedzy malzonkami. Nie zawsze malzenstwo ma za
      podwaliny wielka milosc. Zdarzaja sie tzw. malzenstwa z rozsadku, aranzowane,
      zawierane dla czerpania okreslonych korzysci. W takim przypadkach zdrada nie
      musi stanowic problemu. Wreszcie nie wszyscy sa monogamiczni, istnieja uklady
      otwarte i inne wariacje na temat seksu pozamalzenskiego.
    • sunia11 Re: Zdrada 05.05.07, 18:07
      wszystko zależy od przyzwoitości,ale nie będzie już nigdy jak było ,będzie to w
      tobie do końca choćbyś nie wiem jak nie myślał o tym.
    • solaris_38 zalezy kto w mażeństwie 06.05.07, 00:15
      bo ludzie ludziom nierówni w pragnieniach blokadach pryncypiach
    • kryskaedka Re: Zdrada 06.05.07, 23:49
      jak jest zdrada to znaczy ze wystapil brak milosci..bo chyba nie zdradza sie
      osoby ktora sie kocha...a czy chce sie z kims byc wiedzac ze ktos ma w d..pie
      to ze cie rani...?
    • ona306 Re: Zdrada 20.05.07, 16:31
      Róznie bywa z tą zdradą, dla jednych to koniec świata, dla innych codzienność.
      Mój mąż od paru lat ma kochanki. Są to głównie młode 18-20 letnie dziewczyny.
      Wszystko odbywa się za moim przyzwoleniem. Taki poprostu mamy układ. Poza tym
      jesteśmy bardzo zgodnym i kochającym się małżeństwem. Dziewczyny często bywają
      w naszym domu. Ja czasem wychodzę z domu a czasem jestem poprostu w innym
      pokoju. Mąż ma dwie stałe kochanki, reszta to takie jednorazowe;) Z jedną z
      nich nawet się zaprzyjaźniłam;) Napawdę nie narzekam na taki układ, niekt
      nieczego nie musi ukrywać, żadnych awantur z tego powodu a skoro mojego męża to
      uszczęśliwia to czemu miałabym zabraniać?
    • facettt nie 20.05.07, 16:36
      napewno - NIE zawsze.

      zdrada zdradzie nie rowna.
      • ja_adam Re: nie 20.05.07, 16:38
        zdrada jest końcem zaufania
        początkiem niczego
        • facettt bzdury pod sufiit :))) 20.05.07, 16:57
          wsrod moich znajomych, po ponad 20-tulatah alzestwa, to gdzies tak z polowa
          mezow "zaliczyla" zdrady.

          Zony o tym formalnie nie wiedza, ale glupie nie sa i sie domyslaja..

          mimo to - malzenstwa kwitna w najlepsze :)))

          w nogach spisz - zycia nie znasz :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka