polubu
16.06.07, 20:05
Wartość przeciętnego „dzieciństwa” w Polsce to 750000 zł. Tyle kosztuje
rodziców wychowanie dziecka (lekarza podobno 1500000 zł).
Jeśli mój pradziadek oddał dzieciństwo dziadkowi a dziadek ojcu ojciec zaś
mnie a ja synowi to trudno handryczyć się czy wartość dzieciństwa w czasach
pradziadka stanowiła większą wartość jak dzisiaj. Ojciec w czasie wojny
oddając kromkę chleba dziecku-mnie mógł więcej „dać” jak żywienie w
McDonald's . Ważne jednak jest ustalenie przy założeniu, że wartość
dzieciństwa nie odbiega od siebie ustalenie, kto z nas dzieciństwo dostał a
kto je dał?
Prawidłowe ustalenie jak to jest z tym dzieciństwem jest kluczem do normalnej
prawidłowej ekonomii.
Moim zdaniem dziadek dostał dzieciństwo, ale go oddając ojcu sam na nie
zapracował, czyli śmiało może twierdzić, że dzieciństwa nie dostał. Ojciec
dostał dzieciństwo, ale następnie na nie zapracował oddając to dzieciństwo
mnie. Ja dzieciństwa tak jak oni nie traktowałem jako swoją własność i
dlatego oddałem je synowi by go nie okraść i na swoje dzieciństwo zapracować.
To z tego przykładu wynikają proste zasady ekonomiczne obowiązujące w
normalnej ekonomii.
Tylko idiota dziecku pomaga, bo tylko idiota nie rozumie, że dziecko to taka
sama istota jak idiota!
My w rodzinie dzieciom nie pomagaliśmy i przez to nie mieliśmy problemów
wychowawczych (500 osób,)·Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym
dzieciom ten te dzieci zwyczajnie okrada a to ekonomii pierwsza zasada!