IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 14:07
JAk mozna sie uwolić od wiecznie przesladujacego pecha.
Ostanio jakoas panienka mi sprzatneła sprzed nosa moj obiekt
Farbowałam włosy i wyszło ładgodnie powiedziawszy masakra
gubie wiele rzeczy
...
jak sie pozbyc pecha???????
co zmienic w sobie?
od czego zacząc??
Obserwuj wątek
    • anahella Re: PECH... 14.06.03, 14:12
      Mysle, ze pech dotyczy glownie osob nieuwaznych, dzialajacych bez przemyslenia.

      Nie bierz moich slow do siebie pechowa, bo nie probuje cie tu oceniac. Pisze to
      raczej o sobie i siebie oceniam. To, co czesto zwalam na pech potem okazuje sie
      brakiem przemyslenia. Uwazam, ze igerencja zlego losu jest znacznie rzadsza niz
      nam sie wydaje.
    • Gość: Sonia Re: PECH... IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 14.06.03, 14:15
      Przestan wmawiac sobie, ze masz pecha. Slyszalas o samospelniajacej sie
      przepowiedni?
      Negatywne myslenie, przynosi nagatywne rezultaty.
      • Gość: Malwina Re: PECH... IP: *.d1.club-internet.fr 14.06.03, 15:16
        wykreslic slowo ze slownika
        wykreslic pojecie z glowy
        nigdy tak nie myslec !

        Sonia ma racje mur beton
    • Gość: procesor Re: PECH... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 17:06
      Gość portalu: pechowa napisał(a):
      > JAk mozna sie uwolić od wiecznie przesladujacego pecha.

      Nie ma czegos takiego.
      Jest zwykle roztargnienie i nieuwaga. Prawdziwy pech zdarza sie rzadko.

      A jak potzrebujesz metafizyki to wez flakonik po perfumach, odkorkuj, "zbierz"
      pecha z powietrza wokół siebie - i zakorkuj pecha we flakoniku. Potem
      najlepiej zabetonowac drania (moze jakaś budowa w poblizu??). I juz po pechu.

      Zastanów sie jak INACZEJ wyjasnic to co cię spotyka.
    • kamfora Re: PECH... 14.06.03, 21:57
      Gość portalu: pechowa napisał(a):

      > JAk mozna sie uwolić od wiecznie przesladujacego pecha.

      Sztaudynger pisał:

      Nie mów: Mam pecha
      Mów:Mam szczęście
      A ono się uśmiecha.
    • Gość: Martyna Re: PECH... IP: *.proxy.aol.com 15.06.03, 00:40
      Gość portalu: pechowa napisał(a):

      > JAk mozna sie uwolić od wiecznie przesladujacego pecha.
      > Ostanio jakoas panienka mi sprzatneła sprzed nosa moj obiekt
      > Farbowałam włosy i wyszło ładgodnie powiedziawszy masakra
      > gubie wiele rzeczy
      > ...
      > jak sie pozbyc pecha???????
      > co zmienic w sobie?
      > od czego zacząc??



      Taka filozofia w glowie, ze pech wogole istnieje nie przyniesie Ci nic
      dobrego. Taka przeswiadczenie , ze ma sie pecha to dodatkowy niepotrzebny
      bagaz .
      Pamietaj przeszlosc nie jest taka samam jak przyszlosc.
    • cossa Re: PECH... 16.06.03, 20:45
      dzis znow sie to zdarzylo
      jak nosze caly czas dokumenty przy sobie to ich nie
      potrzebuje, gdy ktoregos pieknego dnia mam potrzebe z
      nich skorzystac (np. dzis) - nie ma. akurat zostaly
      gdzies tam.

      bedac jednym z obozow wedrownych w gorach mialam
      pozyczona wojskowa palatke, ktora wazyla deczko. gdy ja
      bralam w gory - nigdy nie padalo. raz nie wzielam -
      wrocilam cala mokra do schroniska. poswiecalam sie
      pozniej dla grupy i dzwigalam ja ze saba wszedzie ;)

      czasem przypomina mi sie taki obrazek rysunkowy: sliczne
      niebo, wedruja ludzie po miescie i jeden czlowieczek pod
      parasolem, a nad nim czarna mala chmurka z porcja deszczu
      dla pechowca.

      ja to polubilam choc czasem doprowadza to do szewskiej
      pasji. i ma jeden tez plus - mozna miec nad tym wbrew
      pozorom kontrole ;)

      jesli zdarzaja Ci sie czesto takie sytacje, gdy klody
      same cisna sie pod nogi - zastanow sie dokad zmierzasz.
      czy to dobry dla CIebie kierunek ;)

      cossa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka