Dodaj do ulubionych

Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US

IP: *.neb.rr.com 17.06.03, 18:51
Greetings from Chief Imagine !!!
Upaly sie zaczely na preriach i oko boli patrzec jak
bizony nasze mlekodajne padaja od much jak muchy.
Wojownicy troszke z nienawiscia do bladych przystopowali
ale za to miloscia nieslychana do wody ognistej zapalali.
A ze kolor ognistej i lodowej ten sam, nigdy nie wiem,
ktory co pociaga. Wieczorami tylko, gdy sloneczko zelzy
troche, widac te ciermiegi powykladane pod wigwamami,
jak ducha Wielkiemu ManituManitam oddaja.
Co tam u Was, moje blade anioleczki ? Jak Was zycie
traktuje ? Nauki jakowes pobieracie ? A macie tu jakiego
nauczyciela co to droge ku Plejadom pokaze ? Ciekawym
wszystkiego. Popiskajcie troche do starego Wodza.
Wodz Imagine, Southern Nebraska Reservation.
Obserwuj wątek
    • trzcina Jestem, więc piskam 17.06.03, 19:30

      Nauki pobieram, a jak, choć mistrza, prócz życia, brak.
      Zar był i go nie ma, burza być chciała, ale sie zmyła.
      Dobrze jest. Swieży wazduch tleni płucka, muzyka naniesiona przez życzliwą
      ludzkosć maści uszy i po mózgu przyjemnie bębnami łaskocze.
      I piwko w lodówce dochodzi do jedynie słusznej temperatury.
      Ech, zycie:)
      To Ci macham, Wodzu, czapką, po krakowsku.


      t.))


      • Gość: Imagine Re: Jestem, więc piskam IP: *.neb.rr.com 17.06.03, 19:50
        Odpioropuszowuje (tfu, ostatnie zeby zgubie chyba)az do
        samej, wypalonej trawy Ci trzcinko i niebieskiego
        niebosklonu zycze.
        Dzieki za nadzieje nadziana na slowa Twe. Wachluj sie
        piwkiem zlodowacialym w te gorace dnie.
        Howk, Imagine.
    • fnoll ciao kamrade z krainy hamburgerem plynacej! 17.06.03, 21:43
      w Krakowie po staremu, troche smierdzi, po deszczu na rynku slizgawka z lajna
      golebi, wolno sie saczy czarna kawa w Rio, na Estery otworzyla sie nowa knajpa,
      odbajerzona po kazimiersku ciemno-tajemniczo, w ogrodku pod bydgoska browar jak
      zwykle po 2.50 do 20tej, sciaga luda wiele, pod wierzbami gwarza do poznych
      godzin nocnych, upal nieco zelzal, chmurki leniwie suna po niebie

      chyba z racji na turystyczny sezon pierogi ruskie w warszawiance skoczyly z
      2.30 do 2.80, co mnie chwilowo do tego baru zniecheca - zreszta i tak daja
      lepsze (i tansze) pod filarkami na starowislnej

      mistrzowie wszelacy po staremu nie wchodza mi w droga, a aj odwdzieczam sie im
      tym samym, sam sobie panem, sam sobie drogowskazem

      pzdr

      fnoll
      • cossa Re: fnoll 17.06.03, 21:50
        bywasz w ogrodku przy bydgoskiej?:)
        a co powiesz na Flisaka przy Alejach? jakis czas temu go
        nie remontowali, ale mam nadzieje, ze ceny, porcje i smak
        pozostal ten sam:)

        cossa

        fnoll napisał:

        > w Krakowie po staremu, troche smierdzi, po deszczu na
        rynku slizgawka z lajna
        > golebi, wolno sie saczy czarna kawa w Rio, na Estery
        otworzyla sie nowa knajpa,
        >
        > odbajerzona po kazimiersku ciemno-tajemniczo, w ogrodku
        pod bydgoska browar jak
        >
        > zwykle po 2.50 do 20tej, sciaga luda wiele, pod
        wierzbami gwarza do poznych
        > godzin nocnych, upal nieco zelzal, chmurki leniwie suna
        po niebie
        >
        > chyba z racji na turystyczny sezon pierogi ruskie w
        warszawiance skoczyly z
        > 2.30 do 2.80, co mnie chwilowo do tego baru zniecheca -
        zreszta i tak daja
        > lepsze (i tansze) pod filarkami na starowislnej
        >
        > mistrzowie wszelacy po staremu nie wchodza mi w droga,
        a aj odwdzieczam sie im
        > tym samym, sam sobie panem, sam sobie drogowskazem
        >
        > pzdr
        >
        > fnoll
        • fnoll Re: fnoll 17.06.03, 22:03
          cossa napisała:

          > bywasz w ogrodku przy bydgoskiej?:)
          > a co powiesz na Flisaka przy Alejach? jakis czas temu go
          > nie remontowali, ale mam nadzieje, ze ceny, porcje i smak
          > pozostal ten sam:)

          masz na myśli ten bar mleczny naprzeciw jubilata? noszę go w pamięci jako
          najpodlejszy z krakowskich barów mlecznych - co prawda znam go wyrywkowo, bo
          stołowałem się tam okazjonalnie przez jakieś pół roku dwa lata temu, ale wryły
          mi się w pamięć najbardziej mączne ze znanych mi potraw (pierogi smakowały jak
          mąka z wodą, leniwe takoż, a zupy miały konsystencję przesadnie zabielonej mąką
          brei) oraz obsługa jak z "misia" wyjęta - arogancka i klientom niechętna;
          flisaka zawsze polecam gościom z zagranicy chcącym wyobrazić sobie "jak to za
          komuny było" - czyżbyś darzyła go cieplejszymi uczuciami? ciekawi mnie, z
          czeguż to one mogą wynikać... zadziwiłaś mnie...

          w ogródku na bydgoskiej bywam już rzadziej, bo pomieszkuję tam tylko
          okazjonalnie, ale mam do niego wieelki sentyment - przez dwa lata miałem go
          wprost za oknem :)

          pzdr

          fnoll
          • cossa Re: fnoll 17.06.03, 22:10
            fnoll napisał:


            dokladnie ten - naprzeciw jubilata. no to mamy rozne
            gusta. bo jadalam tam owszem sporadycznie, ale zawsze
            bardzo mi smakowaly no.. te keliste i maczne pierogi
            (takich ich nie pamietam:) stanowczo duzo gorsze byly w
            zaczku, gorniku na czystej (tam fasolka po bretonsku byla
            pycha), warszawiance (tam jedynie nalesniki z serem:). no
            ale to wszystko jest kwesta gustu:)

            a co do bydgoskiej to pewnie moglismy sie czasem mijac.
            miales widok na "olimp"?:)

            cossa
            • fnoll Re: fnoll 17.06.03, 22:26
              cossa napisała:

              > a co do bydgoskiej to pewnie moglismy sie czasem mijac.
              > miales widok na "olimp"?:)

              owszem, szczególnie w porze bezlistnej

              znajoma mi się właśnie zwierzyła, że we flisaku raz jej podano kalafiora z
              gotowanymi, zielonymi gąsienicami... gdy zwróciła na to uwagę zaproponowano jej
              drugiego kalafiora, naturlanie z tego samego gara, ale nie skorzystała, bo
              jakoś jej apetyt odebrało :)

              cóż, "pod filarkami" można było ponoć dawno temu nadepnąć przypadkiem
              karalucha, a dziś (i odkąd pamiętam) jest to dla mnie bar numer jeden w
              krakowie, czasem nawet fatygowałem się tam pół godziny pieszo na obiad

              z drugiej strony nie ma to jak galaretka (czy też budyń na chłodno?) ze
              zsiadłego mleka w stołówce piasta... mmm, pychota! receptura została z
              powodzeniem odtworzona! pewnie jeszcze prawnuki będą tym specjałem
              częstowane... (szkoda, że moja córka ma alergię na mleko...)

              ech... :))))))))))))))))))))

              a gdzie to mogliśmy się mijać i co porabiałaś w tych regionach?
              • cossa Re: fnoll 17.06.03, 22:35
                koniec o flisaku!:) chce pozostawic wspomnienie niczym
                nie naruszone.
                w piascie nie mialam okazji sie stolowac, ale za to
                agh-owskie nie byly mi obce;) i nawojka. i ta je
                stanowczo przebila. z zaslyszanych plotek - moglaby
                konkurowac z piastem;)
                pyszne pierogi tez byly w kuchni polskiej kolo kosciola
                na karmelickiej. no... mi smakowaly:) ale to juz lokal z
                troszeczke wyzszej polki - porcja 3.50:)

                a olimp byl moim domem przez piec lat, a rok temu
                zakonczylam edukacje.

                cossa
                • fnoll Re: fnoll 17.06.03, 23:00
                  cossa napisała:

                  > a olimp byl moim domem przez piec lat, a rok temu
                  > zakonczylam edukacje.

                  dżizza! gratuluje odporności - ja bym w tym mrówkowcu tygodnia nie wytrzymał,
                  gdy tam bywałem (rzadko) zawsze niemiłe, klaustrofobiczne ciary mi po plecach
                  chodziły; w ogóle na akademiki, powodowany życiową koniecznością, sprowadzałem
                  się z ciężkim sercem, nie dla mnie życie w takim ścisku... i do dziś nie mogę
                  zrozumieć, dlaczego w większości malują ściany w takie dołujące kolory, jedynie
                  nawojka (po remoncie) ma jakieś przyjazne człowiekowi oblicze ze znanych mi
                  akademików - a teraz ponoć UJ chce się jej wyzbyć! w zamian za jakieś mrówkowce
                  od AGH właśnie, poroniony pomysł (patrząc z punktu widzenia UJowego studenta)

                  nie będę zdradzał gdzie rezyduję obecnie, bo jeszcze mi jakiś rene
                  niezapowiedzianą wizytę złoży, ale zielono jest mi i przestrzennie :) tak
                  właśnie lubię - małe cieszy, małe da się oswoić i ogarnąć

                  pzdr

                  fnoll
                  • cossa Re: fnoll 18.06.03, 19:03
                    a myslisz dlaczego znalazlam sie na forum wlasnie
                    psycholgia?:) nad depresja tez sie juz zastanawiam ;)

                    cossa

                    pees. imagine, z buciorami-wspominkami mieszkaniowo -
                    gastronomicznycmi wlezlismy na Twoj watek. nie gniewasz
                    sie chyba Wodzu?:)

                    fnoll napisał:

                    > dżizza! gratuluje odporności - ja bym w tym mrówkowcu
                    tygodnia nie wytrzymał,
                    > gdy tam bywałem (rzadko) zawsze niemiłe,
                    klaustrofobiczne ciary mi po plecach
                    > chodziły;
    • cossa Re: Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US 17.06.03, 22:14
      najladniej jak potrafie:
      piiii piiii piiiiiii ...:)

      zapodaj na skore jakis UV, a na lepetynke kapelusik, by
      sloneczko nie mialo dostepu do wnetrza imaginowego, bo
      jak zapewne sie orientujesz nadmiar szkodzi ;)

      cossa

      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      Popiskajcie troche do starego Wodza.
    • sdfsfdsf Re: Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US 17.06.03, 22:31
      imagine jak to z tymi wojownikami jest, slyszalem ze ledwo sie ruszaja tak sa
      spasieni hamburgerami i cola, a tu jeszcze woda ognista, same nieszczescia
      zachodnia cywilizacja im przyniosla
      • Gość: Imagine Re: Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US IP: *.neb.rr.com 17.06.03, 23:04
        sdfsfdsf napisał:

        > imagine jak to z tymi wojownikami jest, slyszalem ze ledwo sie ruszaja tak
        sa
        > spasieni hamburgerami i cola, a tu jeszcze woda ognista, same nieszczescia
        > zachodnia cywilizacja im przyniosla
        Ano. 80 procent dawnej, swietnej populacji teraz walczy, ale z butelkami,
        siekac jedna po drugiej, w pijanym widzie wykrzykujac wojenne tytuly.
        Rzady bialych ludzi nie tylko hamy burgery przyniosly ale i gorzalek
        wysmienitych cala mase, co moi bracia, dzis liczac juz na tysiace tysiecy,
        miast mleka popija. Jednym z zadan moich jest pilnowanie by rasa nasza
        kompletnie na kojoty nie zeszla. Choc trudne to zadanie bo i sam za pioropusz
        nie wylewam. No, ale dzieki za odzew. Trzymam sie mocno i komary-chmary
        odpedzam popalajac dobrej, kentakowskiej tabaki.
        Wodz Imagine.
        • fnoll baku-baku kentaku :) 17.06.03, 23:12
          a ja z tej strony krótkie aresy z wyśmienicie sianowatego tytuniu spod
          bieszczad zapewne, w tonacji smakowej bliskie mocnym i popkom (nieco mniej
          smrodliwe, no i z filtrem)

          pono to sianko mniej szkodliwe od chemicznie przetworzonych frykasów za sześć
          zeta, no i lekko wchodzi, jak paluszki
          • Gość: Malwina Re: baku-baku kentaku :) IP: *.d1.club-internet.fr 17.06.03, 23:41
            co jest ?! jak to sie dzieje ze ja po ujocie i po akademikach a zadnego olimpu
            nie znam ???? nazwy przeflancowali czy co nowego (od stu lat - mozliwe)
            wybudowali ? jestem przybita
            M

            PS najlepsze w moich czasach byly wegierskie placki ziemniaczane po ktorych w
            gebie zialo. No ale spodziewam sie ze nikt nie pamieta... :-(
            • roseanne Re: baku-baku kentaku :) 17.06.03, 23:53
              placki wegierskie to dobre byly, choc nie zialo, na Grodzkiej. Jak sie ta
              urocza restauracyjka nazywala? - Balaton? nie pamietam. Nie daleko Sw Piotra i
              Pawla.


              potuptam, obwacham.....

              Malwina, co z Twoja poczta sie dzieje?
              • Gość: Malwina Re: baku-baku kentaku :) IP: *.d1.club-internet.fr 18.06.03, 00:03
                balaton
                poczte sprawdze i wylecze jak trza
                pzdr
                M.
              • trzcina Placki-Malwina, Roseanne 18.06.03, 14:30
                No, nie zdzierżę;)
                Jak nic, jadałyśmy te placki, mijając sie w biegu, nawet jesłi wiekowo sie
                rozmijamy.
                I naleśniki z czekoladą dobre tam były, w tem Balatonie na Grodzkiej. Za
                komuny - więcej, niz dobre, bo nie na każdym rogu serwowali.
                Ech, rozmarzyłam się. Pewnie polece zjeść co dobrego, choć właśnie wracam z
                kazimierzowskich pierogów .

                zdrowionka
                t.))
                • Gość: Malwina Re: Placki-Malwina, Roseanne IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 18.06.03, 14:33
                  jak za komuny to nie taka az rozbieznosc wieku :-)

                  oh, nostalgia nostalgia
                  i wodka w nocnym sklepie
                  (albo i bimber w melinach !!!! ja nie szlam - to chlopaki warjoty lataly !)

                  trzcina napisała:

                  > No, nie zdzierżę;)
                  > Jak nic, jadałyśmy te placki, mijając sie w biegu, nawet jesłi wiekowo sie
                  > rozmijamy.
                  > I naleśniki z czekoladą dobre tam były, w tem Balatonie na Grodzkiej. Za
                  > komuny - więcej, niz dobre, bo nie na każdym rogu serwowali.
                  > Ech, rozmarzyłam się. Pewnie polece zjeść co dobrego, choć właśnie wracam z
                  > kazimierzowskich pierogów .
                  >
                  > zdrowionka
                  > t.))
                  • trzcina Re: Placki-Malwina, Roseanne 18.06.03, 14:42
                    I dworce, bary dworcowe nocką ciemną, gdy już wszystko pozamykane . Ech i te
                    Warsowe schaboszczaki, uklepane na przeźroczysto - palce lizać:)
                    Tośmy się mijały na beton z murem.

                    t,))
                • ta_ Re: Placki - Malwina, Roseanne, Trzcina 18.06.03, 19:46
                  Oj, to i mnie mijałyście !

                  Nie ma to jak placki węgierskie w Balatonie na Grodzkiej X :) lat temu !

                  Zakochane , czarne oczy, parzące jak te placki, ech....

                  Czasami ryż ze śmietaną w barze mlecznym za obecnym empikiem, tego baru już ,
                  jak i prawdziwych Cyganów, nie ma.

                  D.S. Żaczek... taaa

                  Ta_
            • cossa Re: baku-baku kentaku :) 18.06.03, 00:09
              akademiki stoja juz troche. inspiruja czasem zmeczonych
              zyciem swymi pietnastoma pietrami. jesli ich nie bylo za
              Twych czasow to przyjdzie mi komplement strzelic - mlodo
              Malwina wygladasz:)

              cossa

              a ruskie chyba wyparly placki... jak to sie stalo?

              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > co jest ?! jak to sie dzieje ze ja po ujocie i po
              akademikach a zadnego olimpu
              > nie znam ???? nazwy przeflancowali czy co nowego (od
              stu lat - mozliwe)
              > wybudowali ? jestem przybita
              > M
              >
              > PS najlepsze w moich czasach byly wegierskie placki
              ziemniaczane po ktorych w
              > gebie zialo. No ale spodziewam sie ze nikt nie
              pamieta... :-(
              • Gość: Malwina Re: baku-baku kentaku :) IP: *.d1.club-internet.fr 18.06.03, 00:13
                w nocy i z tylu to owszem mlodo

                a ja mialam nieszczescie mieszkac nad dyskoteka i ciagle mi sie z aula mylila
                Jakos tak ....

                > akademiki stoja juz troche. inspiruja czasem zmeczonych
                > zyciem swymi pietnastoma pietrami. jesli ich nie bylo za
                > Twych czasow to przyjdzie mi komplement strzelic - mlodo
                > Malwina wygladasz:)
                >
                > cossa
                >
                > a ruskie chyba wyparly placki... jak to sie stalo?
                >
                • fnoll Re: baku-baku kentaku :) 18.06.03, 10:18
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                  > a ja mialam nieszczescie mieszkac nad dyskoteka i ciagle mi sie z aula mylila
                  > Jakos tak ....

                  żaczek, hmm?

                  a kojarzysz gdzie Piast jest, dawnej akademik dla cnych dziewic? no to olimp i
                  inne babilony są po przeciwnej stronie czarnowiejskiej, a i na skos
                  skrzyżowania też - obecnie brać studencka skuli pogody licznie tam na trawniki
                  wylega i grilluje, zacny to widok, jedyne miejsce gdzie bez krępacji można
                  sobie piwko na trawce wypić, choć ostatnio doszły mnie słuchy, że straż miejska
                  zaczęła nieśmiało penetrować teren - wiadomo, łatwy łup

                  siemanko w to słoneczne przedpołudnie :)

                  fnoll
    • Gość: chłost Re: Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US IP: *.icpnet.pl 18.06.03, 11:51
      Uszanowania Imaginie:)
      • Gość: Imagine Re: Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US IP: *.neb.rr.com 18.06.03, 15:09
        Gość portalu: chłost napisał(a):

        > Uszanowania Imaginie:)

        Dzieki.
    • lallka1 Re: Howk ! Tu mowi wasz stary wiar z US 18.06.03, 13:33
      Pobieramy, pobieramy nauki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka