malwinamalwina
18.06.03, 15:31
nie , nie , nie ekscytujcie sie tak szybko - nie bede wam opowiadac o zyciu
sentymentalnym kijanek i malwinek
zerwalam znajomosc z "przyjacielem" poniewaz wywieral na mnie presje w celu
nawrocenia mnie na wiare (jakakolwiek ale najlepiej jego :-)
To wszystko dzialo sie w kontekscie moich duzych klopotow osobistych i
zamiast poparcia uslyszalam ze : "masz klopoty bo nie wierzysz i bog cie
ostrzega"
Co wy na to ? (bo co ja na to to jasne)