Gość: autor
IP: *.net.autocom.pl
19.06.03, 23:34
stracilam moja najblizsza przyjaciolke, nie mam juz zadnej, znajomi tez juz
prawie nie ma, ostatnio z kims sie spotkalam ponad miesiac temu. odsuwam sie
od wszystkich coraz bardziej. rzucilam studia, bo nie moglam ich juz zniesc,
chcialam zmienic kierunek, zaczac zycie odnowa, ale utknelam.
pare dni temu rozstalam sie z najwspanialszym facetem jakiego znalalam, z
mojej winy, bylam okropna, nie wiem dlaczego, nie wiem co sie ze mna dzieje,
on juz nie chce ze mna rozmawiac, byl ostatnia rzecza jaka trzymala mnie na
powierzchni.
juz nie moge, nie mam przyjaciol,znajomych, mojego ukochanego,
przyszlosci...juz nie wiem co chce, wszystko mi sie pomieszalo, mam metlik w
glowie nie moge go ulorzyc, juz nie moge, nie wiem co mam robic, nie wiem...