lipsinka
18.07.07, 11:36
-Z gory przeproszę tych co wciągnę w swoje rozważania, ale może ktoś z was
podzieli się swoim widzeniem sprawy. Od jakiegoś czasu(paru ładnych
lat)zauważylam,że przestalam wiedzieć czego pragnę. Zawsze chcialam wiedzieć
dokąd zmierzam i w końcu się pogubiłam. Nic nie wprawia mnie w zachwyt, w
euforię. Niby czegoś tam chcę ale nie potrafię tego określić dokładnie i widzę
jak nieciekawe i nudne robi się moje życie bo ja taka się stalam. Czytam
książki, artykuły o motywacji, pozytywnym myśleniu, ale jak coś osiągnąć kiedy
nie ma tego wewnętrznego "chciejstwa". Specjaliści mówią "musisz wiedzieć
czego chcesz, musisz tego bardzo pragnąć". A ja tego wlaśnie nie potrafię i
miotam się coraz bardziej. Zazdroszczę tym co mają pasje, coś co pochlania ich
bez reszty. Ja tego nie mam i chyba nie mialam. I wiecie, najnormalniej w
świecie boję się, że nic się nie zmieni, że tak minie mi to życie, ze nie
wykrzesam z siebie żadnego entuzjazmu by osiągnąć to co rysuje się gdzieś w
tyle glowy, co zzmienia się w chęc lub niechęć w zależności od nastroju. Czy
ktoś wie jak sprawić by chciało mi się chcieć?
Pozdrawiam