Dodaj do ulubionych

Priorytety

30.07.07, 12:02
Są rzeczy ważne i ważniejsze...życie jest tylko jedno i trzeba walczyć o to
aby było choć trochę szczęśliwe. Ale co z innymi wartościami? Gdzie jest
granica za którą nie wolno w tych poszukiwaniach przechodzić? Znam kogoś kto
ma żonę i 2-letnie dziecko. Teraz podobno poznał kobietę swojego życia. Ma do
wyboru: być odpowiedzialny za rodzinę i trwać w małżenstwie które było za
szybko i bez zastanowienia, lub sprobować ułożyc swoje życie tak aby być
szczęśliwym. Czy można zbudować cos waznego i pieknego na takich fundamentach?
Obserwuj wątek
    • e_w_a_g_5 Re: Priorytety 30.07.07, 12:11
      nie można. Życie predzej czy później, fakture wystawi
    • nancyboy Re: Priorytety 30.07.07, 12:29
      > ma żonę i 2-letnie dziecko. Teraz podobno poznał kobietę swojego życia. Ma do
      > wyboru: być odpowiedzialny za rodzinę i trwać w małżenstwie które było za
      > szybko i bez zastanowienia, lub sprobować ułożyc swoje życie tak aby być
      > szczęśliwym.
      Jeśli to jest kobieta jego życia a on jest mężczyzną jej życia, to poczeka na
      niego 15 lat, zanim dzieko podrośnie. Do tego czasu muszą być ze sobą na
      odległość. No i oczywiście musi o wszystkim powiedzieć żonie, ona też ma prawo
      sobie kogoś znaleźć.
      • speedymika Re: Priorytety 30.07.07, 13:41
        Watpie zeby zona zgodzila sie na taki układ.. to by oznaczało rozstanie. Tamta
        tez pewnie chcialaby miec z nim dzieci, za 15 czy iles tam lat - moze być z tym
        róznie.. im dluzej o nich mysle (sa to bliskie mi osoby) to wydaje mi sie ze
        niestety - nie ma dobrego rozwiazania.
        Przykre, bo to trochę tak jakby zycie z niego zadrwilo. Dalo mu to czego szukał,
        ale dopiero wtedy, gdy nie moze juz po to sięgnąc.
        W pewnym sensie mam bardzo podobnie w swoim zyciu. I wiem jak to boli, kiedy
        poznajesz tą swoja połówkę pomaranczy za pozno...
        • nancyboy Re: Priorytety 30.07.07, 13:44
          > Przykre, bo to trochę tak jakby zycie z niego zadrwilo. Dalo mu to czego szukał
          > ale dopiero wtedy, gdy nie moze juz po to sięgnąc.
          Raczej znowu mu się wydaje, że znalazł, a za kilka lat znajdzie kolejną.
          • speedymika Re: Priorytety 30.07.07, 14:27
            nancyboy napisał:

            > > Przykre, bo to trochę tak jakby zycie z niego zadrwilo. Dalo mu to czego
            > szukał
            > > ale dopiero wtedy, gdy nie moze juz po to sięgnąc.
            > Raczej znowu mu się wydaje, że znalazł, a za kilka lat znajdzie kolejną.


            Cholerne życie.. echhh. Czasem zdaje mi się ze to naprawdę jest jakis wielki
            idiotyczny żart... nic więcej. Robimy jakies dziwne rzeczy w swoim życiu,
            szukamy czegoś co nawet nie da się dokładnie zdefiniować. I ciągle wychodzą
            jakies bugi...
            • nancyboy Re: Priorytety 30.07.07, 15:16
              Nie żart tylko zawody. Kto kogo przechytrzy. Nagroda główna: zaspokojenie instynktu.
              • speedymika Re: Priorytety 01.08.07, 13:55
                którego?
    • shangri.la Re: Priorytety 30.07.07, 12:32
      Dla każdego przeciętnego człowieka priorytetem jest jego własne szczęście.
      I moim zdaniem , nie ma w tym nic zdrożnego, pod warunkiem jaką drogą do
      wspomnianego stanu ziemskiej szczęśliwości dążymy.
      Droga po przysłowiowych lub dosłownych trupach jest jedną z możliwych , ale
      wyboru dokonuje każdy indywidualnie z pełną świadomością konsekwencji.
      Wolna wola jest darem z którego trzeba korzystać.:)
    • fale_morskie Re: Priorytety 30.07.07, 15:26
      Niestety, na tym świecie jest tak, że miłość życia jest najważniejsza. Tylko po
      co on zbałamucił swoją żonę?
    • 13kotek13 Re: Priorytety 30.07.07, 18:34
      Znam identyczna sytuacje, tyle, ze dziecko ma 6 lat. Maz poznal kobiete swojego
      zycia, ona wolna. Pokochali sie bardzo mocno. Nie wyobrazali sobie zycia bez
      siebie. On rzucal zone, byl z nia, tesknota za dzieckiem go zabijala. Robil tak
      kilka razy, probowal. W koncu dokonal wyboru - zostal z dzieckiem, zony niby nie
      kochal...I tak oto kolejne polowki sie spotkaly i nie moga ze soba byc...drwina
      losu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka