Gość: Roma
IP: 194.181.36.*
10.12.01, 15:18
Słuchajcie, jestem drugą żoną mojego męża, jest między nami 13 lat różnicy co
może nie jest najistotniejsze w tym temacie. Mąż nie daje mi żadnych podstaw do
zazdrości, byłą żonę traktuje na luzie jak koleżankę. Nie istniałaby w naszym
życiu gdyby nie ja. Nie mogę przestać być zazdrosna o przeszłość.Przypomianm mu
o niej, choć to wbrew moim interesom. Wydaje mi się to beznadziejne i głupie.
Może któraś z was przeżyła coś takiego? Odezwijcie się, Roma