Dodaj do ulubionych

Nieustanny lęk

31.08.07, 01:32
2 miesiące temu zostałam napadnięta.W biały dzień, nikogo dookoła
kto by udzielił mi pomocy. Do tej pory nie wiem jakim cudem zdołałam
się wyrwać temu chłopakowi, szarpałam się z nim dobre 20 minut, na
szczęście nie doszło do najgorszego, czyli gwałtu. Sprawca został
złapany - powinnam spać spokojnie...Niestety...Po tym zdarzeniu
rzuciłam wszystko, wróciłam do kraju (sytuacja miała miejsce za
granicą), do rodzinnego domu, myślałam, że odnajdę tu spokój...Jest
coraz gorzej. Wariuję. W nocy boję się spać, czatuję, na wypadek
gdyby ktoś chciał się włamać do domu. Na ulicy oglądam się sto razy
za siebie, obserwuję każdego podejrzanego (według mnie) mężczyznę,
czy to w autobusie, czy w sklepie, kinie, gdziekolwiek, próbuję
odgadnąć który z nich jest potencjalnym napastnikiem. Wariuję, nie
daję sobie sama rady ze sobą, przestaję powoli wychodzić z domu,
zamykam się w sobie. Wiem, że sama sobie buduję klatkę, sama
wpakowuję do więzienia moich własnych lęków. Jak mam zmienić sposób
myslenia, przestać bać się, że za rogiem czai się coś strasznego i
stłumić w sobie przeczucie, że przydarzy mi się najgorsze? Jak
odzyskać życie, to z przed napadu??
Obserwuj wątek
    • fale_morskie Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 03:45
      Nie można powiedzieć, że Twój lęk jest nieuzasadniony, bo wiadomo,
      że świat roi się od debili. Każdy może zostać napadnięty. Tobie się
      to przytrafiło, bo miałaś pecha, ale to wcale nie musi się
      powtórzyć.
      Zapisz się na kurs samoobrony, albo lepiej na karate lub boks - są
      agresywniejsze. Jeżeli, będziesz miała świadomość, że potrafisz się
      bronić, staniesz się pewniejsza siebie, a to, często, odstrasza
      napastników.
      Możesz kupić sobie paralizator lub postarać się o pozwolenie na
      broń. W razie napadu, możesz bronić się dosłownie wszystkim, co masz
      pod ręką, a jeżeli nie masz niczego, możesz, np. wsadzić
      napastnikowi palce do oczu. Najważniejsze, nie panikować i hamować
      agresji - ktoś napada, niech się sam broni :)
      A, co do drzwi, to zmień zamek na lepszy, albo wstaw drzwi
      antywłamaniowe lub pancerne.
      Nie martw się, ja też się boję. Kiedyś, miałam różne, nieprzyjemne
      akcje, ale - odkąd, stałam się bardziej agresywna - nikt mnie nie
      rusza, bo od razu widać, że ja też nie będę miała litości.
    • piesbaskervill Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 07:09
      to tylko histeria droga nivea24,słuszna rada,zapisać się na karate
    • aniiize Re: Nieustanny lęk 02.09.07, 18:10
      Obawiam się, że sam kurs karate nie wystarczy.
      Przyznaj sobie prawo do lęku, do strachu. Porozmawiaj o tym wydarzeniu, o swoich uczuciach z kimś Tobie życzliwym, najlepiej
      z dobrym psychologiem. To na pewno Ci pomoże! Wierzę, że będzie dobrze! Jesteś silną Dziewczyną, droga Niveo24!
      • incog Re: Nieustanny lęk 02.09.07, 19:48
        W sumie, napadnieta dalas sobie rade, wiec jestes silna. A jezeli
        przejdziesz taki kurs + zaopatrzysz sie w jaks bron-paralizator
    • piotr2284 Re: Nieustanny lęk 02.09.07, 20:10
      Sądzę, że musi upłynąć więcej czasu zanim minie ten niepokój. Nawet jeśli
      będziesz lepiej przygotowana do ewentualnej obrony, to jednak ciągła niepewność
      i mobilizacja mogą być bardzo męczące. Potrzebny jest czas, żeby odbudować jako
      takie zaufanie do przypadkowo spotykanych ludzi.
    • synvilla Re: PTSS 02.09.07, 20:17
      Jest to cos co najprawdopodbniej teraz przezywasz.
      Na forum nikt ci nie pomoze.Z napastnikiem walczylas o zycie.
      Bylas w sytuacji zagozenia zycia. Bo nie wiesz co on mogl ci zrobic.
      Udaj sie o pomoc do psychologa, albo lekarza. Ludzie Ci maja
      odpwoiednie przygotowanie w pomocy osobom, ktore dotkniete zostaly
      PTSS.
      Jest specjalny program dla osob z PTSS.

      Poczytaj sobie w Internecie na temat PTSS
    • mniszek1 Re: Nieustanny lęk 05.09.07, 10:22
      Sytuacja, którą przeżyłaś jest bardzo przykra. To straszne być napadniętym i
      fizycznie walczyć ze sprawcą. Myślę, że to wszystko, co teraz opisujesz to
      zespół objawów po silnym urazie psychicznym. Masz szanse się z tego wyzwolić,
      ale potrzebujesz wiele czasu. Być może powinien pomóc Ci jakiś psycholog, być
      może powinnaś poddać się serii seansów terapeutycznych, nakierowanych na
      wzmocnienie Twojej odwagi i ufności wobec świata. Największa pomoc, tak sądzę,
      tkwi jednak najbliżej Ciebie. Jeśli masz silne wsparcie ze strony rodziny,
      rodziców, to oni chyba są najważniejsi. Jeśli masz kogoś, kto jest dla Ciebie
      ostoją to spędzaj czas z tą osobą, poproś o towarzyszenie Ci w miejscach
      publicznych, o wspólne spędzanie czasu. Twoja psychika powinna teraz
      koncentrować się zupełnie na czymś innym. Powinnaś szukać przeciwwagi dla urazu,
      jaki przeżyłaś. Może taką przeciwwagą być wspólne rozwijanie zainteresowań,
      wspólna z kimś nauka np. języka obcego czy czegokolwiek, co lubisz. Może taką
      przeciwwagą być słuchanie muzyki, teatr czy cokolwiek, co odciągnie Cię od tego,
      co przeżyłaś, a da Twoim emocjom szansę wyciszenia się. Taką pomocą może też być
      wiara, ale tego wątku nie podnoszę, gdyż nie wiem, czy ma zastosowanie.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • piesbaskervill Re: Nieustanny lęk 05.09.07, 10:57
        bycie napadniętym i walka nie jest wcale straszna,a histeria jest
        nie na miejscu,a fe.
    • koala_tralalala Potrzebujesz terapii 05.09.07, 14:57
      Potrzebujesz terapii i to szybko. Napad jest przezyciem
      traumatycznym. Koniecznie idz PILNIE do psychologa.
      • piesbaskervill Re: Potrzebujesz terapii 05.09.07, 15:07
        na baardzooo długą terapię i bolesną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka