Dodaj do ulubionych

Przyciaganie okreslonego typu ludzi...

31.08.07, 12:33
Wiele slyszy sie o tym, ze dana osoba przyciaga np typ naciagaczy i oszustow,
klamcow, osoby zachwiane emocjonalnie ... wymieniac mozna sporo, mysle, ze
wiecie o co mi chodzi.
Na swoim przykladzie jednak widze, ze ja nie przyciagam jednego typu osob,
wiec zastanawiam sie czy jest tak, ze wraz z moim dojrzewaniem, wiekiem
zmienia sie moj swiatopoglad, a co za tym idzie przyciagam rozne osoby o
roznych osobowosciach ?
Co ma na to wplyw? Czy ktos interesowal sie lub interesuje tym tematem ?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:36
      Tak, analizowałam sama i przy współpracy fachowców, przyjaciół , dlaczego nieustannie przyciagam psycholi i naciągaczy, kłamców i oszustów....
      Niewiele z tej analizy wyszło...:)
      • 13kotek13 Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:39
        Wiesz, a moze to zalezy od tego w jakim okresie zycia sie znajdujemy ? jesli
        jest nam ciezko, czujemy sie slabsi psychicznie to wlasnie tego rodzaju "typki"
        zaczynaja sie krecic obok nas, bo to wyczuwaja ?
        Ciekawi mnie dlaczego tak jest.
        :)
        • shangri.la Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:43
          Ja zawsze "przyciagałam" tylko takich:)
          Oni nie szukają słabeuszy, bo sami są słabi. Poszukują mocnych osobowości, a ja zawsze robię takie wrażenie.
      • maureen2 Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:40
        bo już taka jesteś i z takimi ludżmi czujesz się dobrze
        • shangri.la Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:45
          maureen2 napisała:

          > bo już taka jesteś i z takimi ludżmi czujesz się dobrze

          Czuję się świetnie w towarzystwie kłamców, bo wiem, kiedy kłamią:)
          Czuję się fatalnie, kiedy muszę ich powstrzymać przed dalszym okłamywaniem mnie stawiając sprawę otwarcie, bo wtedy dają mi "popalić".
          • indi2 Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:53
            jak to "daja Ci popalic"??
            Ja czesto instynktownie czuje, gdy ktos klamie i potrafie udowodnic klamstwo.
            Jednak irytuja mnie klamcy, gdyz nigdy nie wiem, czy mowia do konca prawde
            (nawet w banalnej sprawie). Po prostu nie rozumiem dlaczego czlowiek nie moze
            powiedziec po prostu tego co mysli... A ja jestem osoba ktora baaaardzo ceni
            szczerosc i stawia ja wysoko...
            • 13kotek13 Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 13:08
              jednostki zaburzone, czyli notoryczni klamcy, klamia bo musza, to jest jak
              narkotyk. Sa uzaleznieni.
              I gdy sie zastanawiasz, w sprawach banalnych czy nie klamia, to juz oznacza, ze
              intuicjyjnie wyczuwasz ich klamstwo, ale zasady, jakie wyznajesz nakazuja Tobie
              pozastanawiac sie czy nie jest inaczej...bo moze wlasnie bardzo liczysz na
              szczerosc.
              Od klamcy szczerosci nie zaznasz.
            • shangri.la Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 13:10
              Jak dają popalić?
              Wyzwiska, przekleństwa, obrażliwe epietety, buntowanie wszytkich wokół przeciw mnie, włamania na kompa, donosy do pracy, telefony do mojej mamy.....
              Tak minęło mi ostatnie półtora roku od czasu zdemaskowania ostatniego z oszustów.
              • 13kotek13 shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 13:34
                jak klamca klamca przeryl mojego laptopa, wszystko dokladnie posprawdzal i
                jakims cudem wlamal mi sie do poczty. Wtedy sie dzialo :(

                pamietam tez jedna z jego ostatnich akcji, gdy powiedzialam, ze nie chce z nim
                byc, to jak napisal mi na gg, ze kobieta, z ktora sie spotyka jest lepiej
                wyksztalcona,ma wiecej klasy, obycia, inteligencji- niz ja, ma ambicje, a ja ich
                nie mam i jeszcze dodal, ze w seksie jest lepsza. Myslal chyba, ze mnie zrani, a
                ja zyczylam mu szczescia z ta kobietka... Za kilka dni znowu dzwonil i znowu
                mial wielki przyplyw uczuc i tesknoty...
                tak bylo...
                • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 13:39
                  Moja Babcia mówi "kto kłamie, ten kradnie", a ja zgadzam się z tym.
                  Człowiek nieuczciwy zdolny jest do wszelkiej niegodziwości, wszystko jest tylko kwestią tzw okazji i sprzyjajacych okoliczności, dlatego należy unikać zakłamanych kreatur.
                  Szkoda tylko, że czasem potrafią się doskonale maskować.....
                  • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 16:27
                    shangri.la napisała:

                    > Moja Babcia mówi "kto kłamie, ten kradnie", a ja zgadzam się z tym.

                    A kto mowi prawde ten daje?
                    • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 16:30
                      Tak.....rozdaje dobro:)
                      • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 16:45
                        mowisz ze kazda prawda to dobro jest ?

                        • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 16:46
                          jan_stereo napisał:

                          > mowisz ze kazda prawda to dobro jest ?
                          >

                          Tak każda, nawet przykra jest wartością samą w sobie.
                          • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 16:52
                            shangri.la napisała:

                            > Tak każda, nawet przykra jest wartością samą w sobie.

                            Czyli nawet i ta,ktora prowadzi do krzywdy danej osoby,albo nawet
                            smierci,a generalnie jej cierpienia ?
                            Mozna wiec powiedziec, ze w krzywdzie opartej na prawdzie jest
                            wiecej wartosci niz na uldze zbudowanej na klamstwie ?
                            • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 16:55
                              Jaka prawda prowadzi do krzywdy i cierpienia?
                              Podaj przykład, podyskutujemy:)

                              P.S. Chciałbys , aby kolega sprawiał Ci "ulgę" zaprzeczając , że oszukuje Cię finansowo, chociaż podejrzewasz , że tak jest?
                              • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:01
                                shangri.la napisała:

                                > Jaka prawda prowadzi do krzywdy i cierpienia?
                                > Podaj przykład, podyskutujemy:)

                                To proste, mam takich z 10 od reki,powiedzmy zona w szpitalu sie
                                znalazla i walczy z rakiem albo z innym dziadostwem, mowi ze bedzie
                                silna dla swego meza. maz zdradzila ja wprzeszlosci (Twoj ulubiony
                                temat) ale ona o tym nie wie. Przychodzi przyjaciel i wywala jej
                                prawde o tym zdarzeniu. Babinka traci sily z racji utraty
                                motywacji,jako ze przy zyciu trzymala ja milosc do meza,ktora nagle
                                utracila (to tez powinno byc dla Ciebie zrozumiale). umiera znacznie
                                szybciej niz lekarze by prognozowali dodatkowo pograza sie w mega
                                smutku i jej zycie traci smak.

                                > P.S. Chciałbys , aby kolega sprawiał Ci "ulgę" zaprzeczając , że
                                oszukuje Cię finansowo, chociaż podejrzewasz , że tak jest?

                                No ta wymysl mi jeszcze bardziej naiwny przyklad,powiedzmy ze moj
                                kot podjada mi z lodowki,a ja mu glupi nalewam mleka w miske,ale on
                                je wylewa mowiac mi, ze mu smakowalo..
                                • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:08
                                  Przepraszam, że moje przykłady wydają Ci się naiwne:)
                                  Twój przykład , ja uważam za , dalikatnie mówiąc , niedorzeczny....jaki sens mówić cokolwiek przykrego choremu , umierającemu człowiekowi?
                                  Inna sprawa , jeśli ten chory, umierajacy coś podejrzewał i teraz, w obliczu śmierci CHCE poznać prawdę.....w tej sytuacji nawet sam zdradzający mąż powinien przyznać się do winy.
                                  Znając czyjeś sekrety życia nie musimy ich rozpowiadać wokół , w imię tryumfu prawdy, ale poproszeni o to przez samych zainteresowanych, powinniśmy wyznać to, co wiemy.

                                  P.S. Dlaczego jesteś złośliwy wobec mnie?
                                  • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:14
                                    shangri.la napisała:

                                    > Przepraszam, że moje przykłady wydają Ci się naiwne:)

                                    Oj wybaczam Ci,ale wierz nie bylo mi latwo :")

                                    > Twój przykład , ja uważam za , dalikatnie mówiąc ,
                                    niedorzeczny....jaki sens mówić cokolwiek przykrego choremu ,
                                    umierającemu człowiekowi?

                                    Jak to,to juz nie uzywasz slowa 'prawda' i 'czerpanie wartosci'
                                    teraz mamy slowo 'przykre', alez ta prawda to kameleon jest :")

                                    Zakladam ze chory nic nie podejrzewal, zyl w nieswiadomosci.

                                    > P.S. Dlaczego jesteś złośliwy wobec mnie?

                                    Moze dlatego, ze nie wiedzialem iz jestem zlosliwy wobec Ciebie :"))
                                    • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:20
                                      Nie dałeś mi żadnych argumentów w tej dyskusji, ale i tak Cię lubię:)
                                      • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:23
                                        shangri.la napisała:

                                        > Nie dałeś mi żadnych argumentów w tej dyskusji, ale i tak Cię
                                        lubię:)

                                        No tak nie mozna, bez argumentow to ja bym nienawidzil rozmowcy..ale
                                        ale, a jakich to argumentow braklo tutaj ??? (trzy pytajniki daje bo
                                        sie mocno zdziwilem).
                                        • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:25
                                          Storpedowałeś tylko moje przykłady, ale nie podjąłeś rzeczowej dyskusji, a szkoda;(
                                          Zwyle byłeś uprzejmy i cierpliwy nawet wobec moich fobii i uprzedzeń do wrednych facetów:)
                                          • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:33
                                            shangri.la napisała:

                                            > Storpedowałeś tylko moje przykłady, ale nie podjąłeś rzeczowej
                                            dyskusji, a szkoda;(

                                            To ja nie wiem dlaczego Twoje przyklady byly rzeczowe, a moje juz
                                            nie, moge wydobyc z glowy inne,ale musze wiedziec jakie elementy
                                            maja zawierac zeby bylo ok.

                                            > Zwyle byłeś uprzejmy i cierpliwy nawet wobec moich fobii i
                                            uprzedzeń do wrednych facetów:)

                                            jestem cierpliwy moge sluchac w nieskonczonosc twych fobii, to moja
                                            praca jest niecierpliwa i ja ja opuszcze to bede jeszcze
                                            cierpliwszy, a nie sama uprzejmoscia czlowiek zyje, tak samo jak nie
                                            slodkosciami radosci sa wypelnione,ja lubie sie napic czasem i kwasu
                                            z kapusty :)
                                            • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:37
                                              Przecież ja odniosłam sie do Twojego przykłądu, ale Ty wyśmiałeś mnie, chociaż na pewno przyznajesz mi rację:)
                                              Kwas z kapusty może być, ale koniecznie na forum?:)
                                              • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:45
                                                shangri.la napisała:

                                                > Przecież ja odniosłam sie do Twojego przykłądu, ale Ty wyśmiałeś
                                                mnie, chociaż na pewno przyznajesz mi rację:)

                                                No bo to ja mialem dac Ci przyklad,a nie odpowiadac na cos co z gory
                                                stawia rozmowce (ktory mialby takie dylematy jak w Twoim
                                                przykladzie) na pozycji totalnego glupola. I nie wysmialem Ciebie
                                                tylko ten przyklad, bo nic z nim wspolnego nie mialem wedle swego
                                                pojmowania rozwazanego zagadnienia.

                                                > Kwas z kapusty może być, ale koniecznie na forum?:)

                                                koniecznie nie, w zasadzie to lepiej smakuje w rzeczywistosci niz na
                                                forum..
                                                • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:48
                                                  Wiec powiedz, gdyby żona Cię poprosiła o przynanie się do winy we wspomnianych okolicznoscich, co Ty byś powiedziła umierającej kobiecie, która wiele dla Ciebie znaczyła?

                                                  Ja też wolę realnie, ale nie kwas:)))
                                                  • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 18:03
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Wiec powiedz, gdyby żona Cię poprosiła o przynanie się do winy we
                                                    wspomnianych okolicznoscich, co Ty byś powiedział umierającej
                                                    kobiecie, która wiele dla Ciebie znaczyła?

                                                    No nie moge, to jest strasznie tendencyjne,naturalnie ze gdyby
                                                    mnie 'poprosila o przyznanie sie do winy' (znaczy ze chce tego i
                                                    niemal wie o tym) to przyznal bym sie natentychmiast. Gdyby jednak
                                                    zapytala sie mnie czy kiedykolwiek ja zdradzilem (a w domysle, ze
                                                    wierzy w to, ze nie) to wowczas bedac sadysta przyznal bym sie (o
                                                    ile bym to zrobil) albo bym sklamal nie chcac wprowadzac jej w stan
                                                    nieszcszesliwosci niepotrzebnej nikomu.
                                                  • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 18:16
                                                    A wiesz , co ja myślę i dlaczego nazwałam Twój przykład "niedorzecznym"?
                                                    Myślę, że w takiej sytuacji żona nie zadawałaby Ci podobnych pytań a juz tym bardziej Twojemu koledze.
                                                    Umierający ludzie patrzą na życie z innej perspektywy ( tak przynajmniej piszą) i nie przejmują się pier..ołami, które nie mają już żadnego znaczenia.
                                                    Poproszę o inny przykład...:)
                                                  • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 18:20
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > A wiesz , co ja myślę i dlaczego nazwałam Twój
                                                    >przykład "niedorzecznym"? Myślę, że w takiej sytuacji żona nie
                                                    >zadawałaby Ci podobnych pytań a juz tym bardziej Twojemu koledze.

                                                    I ja sie z Toba zgadzam, tylko wiesz co, ja w swoim przykladzie
                                                    nigdzie nie napisalem ze zona sie pyta mojego kolegi o powyzsze,
                                                    dlaczego wiec mi ;niedorzecznosc' wkladasz w przyklad tak
                                                    pieknie :")) Ja bardzo pezpardonowo podszedlem do zalet wymienionych
                                                    przez Ciebie odnosnie mowienia prawdy, stad moj przyjaciel
                                                    przyszedlby do zony swego przyjaciela i rzekl tak, sluchaj powiem Ci
                                                    prawde ktora wniesie wartosci i duzo dobra.

                                                    > Poproszę o inny przykład...:)

                                                    Prosze lepiej skupic sie na tym co pisze i niczego nie
                                                    dodawac/sugerowac :"))
                                                  • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 18:21
                                                    Widocznie Twoja obecność na forum aż tak mnie rozprasza:)
                  • synvilla Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:47
                    Moja Babcia mówi "kto kłamie, ten kradnie",

                    ....
                    A ja dodam ten i zdradza.
                    • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 17:50
                      synvilla napisała:

                      > Moja Babcia mówi "kto kłamie, ten kradnie",
                      >
                      > ....
                      > A ja dodam ten i zdradza.


                      Zdrada jest formą kradzieży....zaufania.
                      Tak jak i grzebanie w cudzym kompie i cudzych notatkach.
                    • jan_stereo Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 19:20
                      synvilla napisała:

                      > Moja Babcia mówi "kto kłamie, ten kradnie",
                      >
                      > ....
                      > A ja dodam ten i zdradza.

                      bo kazdy zlodziej to pijak, a kazdy pijak to brzydal..itd.
                      • shangri.la Re: shangri.la,przypomnialas mi cos 31.08.07, 19:25
                        jan_stereo napisał:

                        > synvilla napisała:
                        >
                        > > Moja Babcia mówi "kto kłamie, ten kradnie",
                        > >
                        > > ....
                        > > A ja dodam ten i zdradza.
                        >
                        > bo kazdy zlodziej to pijak, a kazdy pijak to brzydal..itd.

                        ...a facet to świania!;)
                        Z wyjątkiem Jana S, oczywiście:)
          • piesbaskervill Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 13:05
            bo cóż tu robić z porządnym człowiekiem,nie kłamie,nie oszukuje,nie
            bije,straszna nuda i jeszcze okazuje się lepszy,fatalnie,nie ma do
            czego przyczepić się.
    • 13kotek13 Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 12:53
      Shangri.la, chcesz powiedziec, ze wylacznie takich ludzi przyciagasz (w domysle
      rozumiem, ze mezczyzn, tak?) ?? jak to mozliwe ?
      Hmm, ja ostatnio wpadlam na klamce, a wczesniej mialam do czynienia z roznymi
      mezczyznami, jesli mamy akurat rozmawiac o nich. Kazdy byl inny. Oczywiscie
      mieli pewne cechy wspolne, ale jednakowi nie byli.Tak samo z kobietami, rozne
      poznalam, rozne mam kolezanki, nie reprezentuja one tego samego typu osobowosci,
      czy tez nie maja identycznego rodzaju zachowan...
      Czy wynika z tego, ze przyciaganie okreslonego typu osob dziala wybiorczo ? Ja
      nie przyciagam, a Ty tak?
      • shangri.la Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 13:07
        Koleżanki miewałam i mam różne, kolegów też.
        "Fatalne przyciaganie" dotyczy tylko i wyłącznie mężczyzn, z którymi byłam związana, którzy coś dla mnie znaczyli....
        Nie wiem, jak to możliwe?:)
        Paru mądrych psychologów też nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie.....
      • maureen2 Re: Przyciaganie okreslonego typu ludzi... 31.08.07, 13:43
        jak to wpadłaś na klamce ? Klamkę ci zabrali ?
    • 13kotek13 shangri.la ... 31.08.07, 14:58
      Jak by zebrac "do kupy" tych wszystkich klamcow i oszustow, to pozostalaby
      zaledwie mala garstka tych normalnych,
      wlasciwie to nie 1 raz juz wyplywa na forum temat klamstwa, obawiam sie, ze to
      jest zmora wiekszosci zwiazkow, tych, ktore byly oraz tych ktore jeszcze trwaja...
      schiza totalna jak dla mnie...
      Tym bardziej, ze kazdy sie zarzeka i mowi, ze klamstwem sie brzydzi, a jednak
      rzeczywistosc to szybko weryfikuje.
      • indi2 O zesz... 31.08.07, 15:16
        Zaczynam doceniac to, ze moi byli zachowywali sie normalnie... Tylko pierwszy
        straszyl, ze wrzuci co nieco do sieci i czasem sie zastanawiam czy to zrobil,
        ale ogolnie bylo spoko... wspolczuje przyciagania takich typow...
        ps. kotku: twoja sygnaturka klamie!! no chyba ze ja "za malo" pragne...
    • tamara72 teoria spisku 31.08.07, 15:12
      znam osobę, która wszędzie wietrzy podstęp. Wszyscy wokół niej
      knują, kłamią i spiskują. Tak naprawdę sama nie jest bez winy. Wiem
      cos o tym.
      • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 15:15
        ale to nie 13kotek13
        • tamara72 Re: teoria spisku 31.08.07, 15:29
          piesku to nie kotek
          • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 15:33
            przecież napisałem :))
            • tamara72 Re: teoria spisku 31.08.07, 15:35
              to przepraszam:))
            • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 15:39
              no ba, pewnie, ze to nie ja :)

              Ja tylko musialam zdemaskowac jedngo klamce, dziekuje bardzo wiecej nie chce.
              Nawet nie musze :)

              Hmm, Paulo Coehlo jest autorem slow z mojej sygnaturki. Mysle, ze on akurat wie,
              co pisze :))
              • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 15:40
                To zapewne Alchemik....
                Ładna bajka:)
              • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 15:43
                a kto to jest ten Coehlo ?
                • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 15:49
                  Mysle, ze powie Tobie - kim on jest (P.C.) - niejaki profesor H.Baskerville :)
                  • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:00
                    ale to nazwisko Coelho nic mi nie mówi,może powieniem poszukać
                    w zakamarkach umysłu ?
                    • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 16:04
                      Polecam wycieczke ... do biblioteki :)

                      moze go wtedy "przyciagniesz" ? :)
                      • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:08
                        potajemnie i skrycie wyniosę go pod marynarką
                        • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 16:10
                          Pies w marynarce ????? Wow, chce to zobaczyc :))))))
                          • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:23
                            pod swetrem widać,a w płaszczu nie wpuszczają do czytelni
                            • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:26
                              "Alchemik" jest cieniutki. Zmieści ci się pod obróżką:)
                              • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:29
                                ale to jest wieczorowa obróżka,taka nabijana ćwiekami,to w dzień
                                nie mogę w niej chodzić
                                • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:31
                                  Ubiesz kaganiec na dzień, też się zmieści:)
                                  • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:34
                                    nie pisz takich rzeczy,bo wyrzucą cię z pracy w tej giewu :)))
                                    • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:36
                                      Nie pracuję w giewu tylko w szkole i jeśli mnie nie wyrzucili w ubiegłym roku po serii donosów psychopaty, to i w tym roku nie wyrzucą;)
                                      • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:39
                                        to stara baśń, passe :)
                                        • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:43
                                          To moje życie, też passe:)
                                  • 13kotek13 zaraz zaraz 31.08.07, 16:35
                                    plan jest spalony !

                                    w plaszczu czy bez plaszcza, w swetrze czy bez swetra - PSA NIE WPUSZCZA DO
                                    BIBLIOTEKI :)
                                    • shangri.la Re: zaraz zaraz 31.08.07, 16:37
                                      Zawsze może się jakoś jakoś prześliznąć , jeśli jest np jamnikiem, hih
                                    • piesbaskervill Re: zaraz zaraz 31.08.07, 16:54
                                      pracuję nad tym aby tam wejść
                                      --
                                      nie ma ludzi zdrowych,są tylko żle zdiagnozowani-prof.H.Baskervill
                                      • shangri.la Re: zaraz zaraz 31.08.07, 16:57
                                        Jednym słowem....wślizgujesz się:)
                                        • piesbaskervill Re: zaraz zaraz 31.08.07, 17:12
                                          rozwijam tylko umiejętności
                                          • shangri.la Re: zaraz zaraz 31.08.07, 17:13
                                            piesbaskervill napisał:

                                            > rozwijam tylko umiejętności

                                            A dysponujesz jakimiś?:)))
                                            • piesbaskervill Re: zaraz zaraz 31.08.07, 17:21
                                              nie gram cudzymi wyniesionymi tekstami :)
                                              • shangri.la Re: zaraz zaraz 31.08.07, 17:22
                                                piesbaskervill napisał:

                                                > nie gram cudzymi wyniesionymi tekstami :)

                                                To daje się wyczuć;)
                                                Zwłaszcza wtedy, gdy coś palniesz nie na temat....
                                                • piesbaskervill Re: zaraz zaraz 31.08.07, 18:23
                                                  piszę na temat
                                                  • piesbaskervill Re: zaraz zaraz 31.08.07, 18:28
                                                    no i 100 postów jest
                                                  • shangri.la Re: zaraz zaraz 31.08.07, 18:33
                                                    piesbaskervill napisał:

                                                    > no i 100 postów jest

                                                    Czyli, ile zarobiłeś?:)))
                                                  • piesbaskervill Re: zaraz zaraz 31.08.07, 18:37
                                                    nie zarabiam w necie,tylko w realu
      • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 15:38
        A ja znam kilka osób, które niewiele wiedzą o życiu, ale zawsze muszą coś głupiego powiedzieć. Brakuje im też taktu i wyczucia sytuacji, przez co wypadają beznadziejnie, ale i tak plotą bzdury.
        Z dedykacją dla Tamaropodobnych.
        • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:41
          nauka dobrych manier na fp
          • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:42
            Ktoś musi uczyć:)
            • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 16:46
              co to jest "giewu", bo pies cos napomknal ?
              • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:47
                On uważa , że ja pracuje do Gazety Wyborczej:)
                Chyba dlatego, że swego czasu reklamowali tutaj sieć hoteli Shangri-la....hihihihiih
                • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 16:50
                  he he he :)
                  • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 16:57
                    nie he,he,w koncu jest to forum giewu,gdyby nie stali pisarze,to
                    zniknęłoby bezpowrotnie
                    • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 16:59
                      piesbaskervill napisał:

                      > nie he,he,w koncu jest to forum giewu,gdyby nie stali pisarze,to
                      > zniknęłoby bezpowrotnie

                      "Stałym pisarzem" to jesteś akurat Ty sam:)
                      • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:03
                        jestem odmiennego zdania,założylem sobie stronkę na innym portalu:)
                        • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 17:06
                          szukasz jakiejs suni do pary ? :)
                          • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:10
                            13kotek13 napisała:

                            > szukasz jakiejs suni do pary ? :)

                            Hihihiihih.....on zawsze mówi, że jest "koneserem"....sunia musi mieć nie byle jaki rodowód:)
                            • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 17:13
                              Czuje sie bezpieczna, bo jestem kotem :)

                              A Ty hotelem :)))
                              albo ta nieistniejaca kraina, co wyczytalam o niej na wikipedii :))
                              • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:18
                                A ja czuje się bezpieczna , bo udało mi się zbudować taką malutką krainę szczęśliwości, przprowadzając się w miejsce , gdzie ptaszki wariują ze śpiewu a wiewiórki szaleją na leszczynie, gdzie spokój, cisza i wiatr....:)

                                P.S. Mój nick założyłam w maju 2005 ( najkoszmarniejszy rok mojego życia) na takiej zasadzie chyba , jak Ty swoją sygnaturkę:)
                                Z wiarą , że się spełni, cholera....było jak zwykle:(
                          • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:14
                            a co potrafisz ?
                            • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 17:15
                              mamy odpowiedziec obie ? :)
                              • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:23
                                13kotek13 napisała:

                                > mamy odpowiedziec obie ? :)

                                Kotek , wylicz mu swoje sprawności!:)
                                Niech mu oko zbieleje!:)))
                              • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:24
                                tak :)
                                • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:28
                                  piesbaskervill napisał:

                                  > tak :)

                                  Pies, jeśli Ty się właśnie zastanawiasz , którą z nas wybrać ,to ja odpadam:(
                                  Kotek jest młodszy, sympatyczniejszy i może lubi ściemniaczy, których ja nienawidzę;)
                                  • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:30
                                    no,ale co potrafisz ...?
                                    • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:43
                                      piesbaskervill napisał:

                                      > no,ale co potrafisz ...?

                                      Aha, Ty chcesz mnie zatrudnić?!
                                      Oki, CV prześlę na priv:)
                                      • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:48
                                        akurat kobiet nie zatrudniam,przykro mi :)
                                        • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:51
                                          piesbaskervill napisał:

                                          > akurat kobiet nie zatrudniam,przykro mi :)

                                          Buuuuuuuuuuuuuu:((((((((((((((((((
                                          • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:54
                                            wiesz,szalala, one wymagają opieki ze strony mężczyzn,są takie udu-
                                            chowione,subtelne,zazdrosne czasami,a czasami patetyczne,rzadko moż
                                            na spotkać kobietę,która jest partnerem.
                                            • shangri.la Re: teoria spisku 31.08.07, 17:57
                                              Nie wszytkie są takie uduchowione i potrzebujące opieki jak ja...;)

                                              A szalala to był akurat jeden z Twoich nicków, więc wypraszam sobie.
                                  • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 17:35
                                    he he he, niech moje sprawnosci pozostana moja slodka tajemnica :)

                                    natomiast sciemniaczy unikam... juz mi wystarczy...

                                    moge jedynie, dla podsycenia ciekawosci psa, dodac, ze nabylam szerokie spectrum
                                    umiejetnosci :))
                                    • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 17:40
                                      jak ci cos przyniosą i pokażą,to i potrafisz,ale prochu nie wymyś-
                                      lisz ;)
                                      • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 18:03
                                        jeszcze sie na tym swiecie taki nie urodzil, ktory by zachwial moja samoocena :)))
                                        • piesbaskervill Re: teoria spisku 31.08.07, 18:14
                                          to nie o to chodzi,kotek,sam wiesz najlepiej,że nie
                                          • 13kotek13 ... 31.08.07, 18:28
                                            A teraz czas na kolacje :)
                                          • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 18:54
                                            Oswiec mnie, bo myslalam, ze chodzi wlasnie o to, o czym pisalam :)
                                            • maureen2 Re: teoria spisku 31.08.07, 19:05
                                              wiedza tajemna jest tajemnicą
                                              • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 19:25
                                                To teraz musze sie wyplakac komus w rekaw, buuuuu
            • 13kotek13 Re: teoria spisku 31.08.07, 16:47
              giewu = GW = Gazeta Wyborcza ?
    • synvilla Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 18:12
      Jedynuie w doswiadczenie.
      Na zbudowanie dobrej udanej realcji potrzeba duzo czasu. I juz na
      samamym poczatku osoba wysyla pewne sygnaly, ktore bardzo duzo o
      niej mowia.To jest to cos co trafia do naszej podswiadomosci. O tym
      co jest w srodku. Tylko jeden zyl na swiecie juz dosc dlugo i sie
      wyszkolil drugi dopiero sie uczy odszyfrowac owe sygnaly.
      • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 18:15
        lepiej nie ucz się,bo rozchorujesz się z tej nauki :)
      • 13kotek13 Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 19:04
        ja rowniez nie wierze, bo u mnie sie nie sprawdza...
        • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 19:26
          Nie wierzysz tylko dlatego, że nie masz takich doświadczeń , jak ja ?
          A kiedyś pisałaś, że mi ufasz....;)
        • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 19:43
          a ja przyciągam,wystarczy tylko,że spojrzę
          • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 19:46
            piesbaskervill napisał:

            > a ja przyciągam,wystarczy tylko,że spojrzę

            Ech, żałuj, że nie znasz siły mojego spojrzenia!:)
            • maureen2 Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:01
              nie żałuję szalala,w realu mam lepiej i kość staje się coraz większa
              i smaczniejsza
              • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:05
                Znów piszesz posty sam do siebie:(
                • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:12
                  jesteś przerażająco pusta i sztywna,jak kość
                  • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:17
                    Czy ja cię prosiłam o opinię?
                    • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:23
                      lubisz pogadać o niczym,tak dla zabicia czasu i zamulenia umysłu,za-
                      dajesz pytania,to uprzejmie odpowiadam,bo akurat leżę sobie wygodnie
                      i czekam aż pralka skończy wirowanie.
                      • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:36
                        Nie pytałam kiedy robisz pranie.
                        Nie obchodzi mnie to, w jakiej pozycji zarabiasz kasę na necie.
                        Mam gdzieś twoje gazetowe układy i nie obrażę się jak przestaniesz odpowiadać na moje "zamulające "pytania.
                        Bywałeś tutaj dla mnie bardzo niegrzeczny i chociaż dla Ciebie to "stara baśń", dla mnie to kawałek mojego życia, mojego dramatu, który zrujnował mi zdrowie.
                        Podrabiałeś wielokrotnie moje nicki dla podrzania atmosfery na forum, ale ja nie wracała bym to tego, gdyby nie Twoje niegrzeczne uwagi.
                        • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:43
                          droga sznagrillo,na necie nie zarabiam,to tobie płacą za utrzymywa-
                          nie tego forum i przewlekanie dyskusji o niczym.Ja zarabiam w realu,
                          tylko i wyłącznie,a zarobiłem już dość dużo.
                          • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:49
                            Już ci pisałam powyżej , że nie interesuje mnie nic , co dotyczy Twojej Trollowskiej Mości, ze stanem konta włącznie.
                            Jest teraz spokój na forum. Wampiry i inne badziewie trafił wreszcie szlag i niech tak zostanie!
                            A Ty przestań pleść bzdury o tym, że pracuję dla GW.
                            Czemu to służy?
                            Zniechęcaniu ludzi do mnie?
                            • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:52
                              pytasz o pieniądze to odpowiadam,mogę też odpowiedzieć kto mi płaci
                              i za co :)
                              • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 20:58
                                Podoba mi się takie forum jak jest teraz. Bez wyzwisk, oczerniania , wywoływania mnie po imieniu i powtarzania nazwy mojego pięknego miasta...kompromitowania mnie na wszelkie sposoby.
                                Teraz jest wreszcie spokój i fajnie się pisze z normalnymi ludźmi, dyskutuje, wymienia poglądy.
                                Niech tak zostanie.
                                • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 21:03
                                  dlaczego boisz się szalalo dowiedzieć się kto mi płaci za pracę w
                                  realu i jaką ? Nie bój się,to tylko rzeczywistość.
                                  • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 31.08.07, 21:54
                                    Nieuświadomionych informuję, że shalala, shantata, i pięć chmurek bez szunrka, ogórka itp to nikt inny jak Mau czyli Pies.
                                    Jeśli nie robiłeś tego dla kasy, to nie rozumiem z jakiego powodu i przynam, że to bardziej mnie interesuje jak Twoje źródła legalnego badż nielegalnego dochodu.

                                    P.S. Nie boję się niczego:)
                                    • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 11:20
                                      po raz chyba piąty piszę na tym forum -"dla zabicia czasu", a szala
                                      la ciągle o pieniądzach,pracy za pieniądze na forum i znowu o tym,
                                      że ktoś jej zabrał pieniądze i oszukał. Puk,puk !
                                      kogo w tej giewu zatrudniają,zamulaczy pustosłowych,tragedia...
                                      konsultujesz się podobno z jakimiś fachowcami,może poszukaj lepszych
                                      takich np.ktorzy znają różne techniki wzmagania napięcia i robienia
                                      "odbicia",a nie tylko 2 jak ty,to przedszkole,no i potrafią rozwijać
                                      elastycznie legendę.
                                      • 13kotek13 Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 12:07
                                        zastanawiam sie kto komu wreszcie odpusci, Ty pies czy shangri.la :)))

                                        poobserwuje Was :)
                                        • maureen2 Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 12:21
                                          przypuszczam,że nikt nikomu,ona to lubi,a ja spełniam zachcianki nie
                                          spełnionych kobiet unoszących się lekko,naiwnie i zalotnie plaplają
                                          cych na forum,wabiących mężczyzn szlachetnością,która po bliższym
                                          spotkaniu kończy się lekceważącym i wyniosłym chichotem,a nie mówi-
                                          łam ? Noooo...?
                                          Na bezrybiu i rak ryba.
                                          • 13kotek13 Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 12:29
                                            Czyli oboje to lubicie. No dobrze.
                                            • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 12:41
                                              nie lubię tego i to jest tragedia,nawet wielka,ale co zrobić,gdy plą
                                              cze się taka nieszczęsna kobieta i prosi,żeby się nią zaopiekować,
                                              żeby jej pomóc,trochę ulżyć.Opędzam się jak mogę,uprzejmie,potem
                                              mniej uprzejmie,natrętna jest,więc rzucam jej coś czasami,co sprawia
                                              jej przyjemność.
                                              • 13kotek13 Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 13:13
                                                Caly weekend spedzasz przed komputerem ? :)
                                      • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 13:48
                                        piesbaskervill napisał:

                                        > po raz chyba piąty piszę na tym forum -"dla zabicia czasu", a szala
                                        > la ciągle o pieniądzach,pracy za pieniądze na forum i znowu o tym,
                                        > że ktoś jej zabrał pieniądze i oszukał. Puk,puk !
                                        > kogo w tej giewu zatrudniają,zamulaczy pustosłowych,tragedia...
                                        > konsultujesz się podobno z jakimiś fachowcami,może poszukaj lepszych
                                        > takich np.ktorzy znają różne techniki wzmagania napięcia i robienia
                                        > "odbicia",a nie tylko 2 jak ty,to przedszkole,no i potrafią rozwijać
                                        > elastycznie legendę.
                                        >
                                        >
                                        Chcesz powiedzieć , że zakładałeś ok 10 nicków i napisałeś z nich setki dyskredytujących mnie postów z nudów?!
                                        Niezmiernie się nudzisz, Mau......:))))
                                        A ja sądzę, że robiłeś to dla obleśnego kaszalota, kimkolwiek była dla ciebie:)
                                        Kaszalot popłynął, wampir też, nie głupio Ci teraz?
                                        Nie uważasz , że powinienbeś mnie po prostu przeprosić?

                                        P.S. Udaję, że nie czytałam wszystkich obrażliwych uwag , na jakie pozwoliłeś sobie w poniższych postach, twoje zdanie na mój temat guzik mnie obchodzi.
                                        • piesbaskervill Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 14:28
                                          witam miłe panie,całuję rączki i życzę miłego dnia,nie ściskam,bo
                                          jeszcze ktoś zarzuci mi molestowanie.Nigdy nic nie wiadomo.
                                          • shangri.la Re: A ja tam nie werze w te przyciaganie. 01.09.07, 14:56
                                            Moje rączki nie każdemu wolno całować, tak więc wara!
                                            Zmolestuj sobie kaszalota!:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka