Dodaj do ulubionych

czy mozna jeszcze zyc..."uczciwie"?

12.12.01, 14:25
dlaczego akurat o to pytam?
A wiec:bedac dzisiaj w sklepie obuwniczym spotkala mnie" troche dziwna
sytuacja" otoz placac za sznurowadla po ktore wlasnie przybylem do owego sklepu
po wprowadzeniu przez sprzedawczynie do kasy fiskalnej odp.znaczkow( dla mnie
blizej nie znanych)dowiedzialem sie ,ze place 1.90 zl.Dalem kasierce 2 zl. a w
zamian otrzymalem sznurowadla plus 0.20 zl. i rachunek (oczywiscie)Juz mialem
odejsc zadowolony z zakupu ALE .....? popatrzylem na reszte i zwrocilem
uwage ,ze otrzymalem 0.20 zl. reszty zamiast 0.10 zl.Pani przeprosila mnie za
popelnony blad a zarazem poprawiajac go stwierdzila,ze: "...jest pan chyba
pierwszym klientem ,ktory upomnial sie ,ze otrzymal za duzu
reszty.."odpowiedzialem ,ze: "...sa chyba jeszcze uczciwi ludzie na swiecie.."
chodz wychodzac ze zastanowilem sie czy napewno dobrze zrobilem....
P.S. dziekuje za uszanowanie mojej wypowiedzi na temat:masturbacji a zarazem
goraco pozdrawim alka_xx (tak gwoli scislosci to chyba -e a nie a }

Obserwuj wątek
    • kwieto Re: czy mozna jeszcze zyc... 12.12.01, 14:40
      Mozna
      • Gość: fnoll Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: 195.150.224.* 12.12.01, 20:33
        no - mozna

        ale po co?

        wot zagwozdka!

        [mnie osobiscie nieuczciwosc wkurza, bo na dluzsza mete jest szkodzeniem samemu
        sobie - kazda moja nieuczciwosc zwieksza prawdopodobienstwo, ze inni postapia
        podobnie, takze wobec mnie; z drugiej strony jakos budza we mnie rezerwe ci,
        ktorzy zlozecza na "szerzaca sie nieuczciwosc", bo cos czuje, ze tym
        oczernianiem niejeden sam sie chce wybielic, usprawiedliwic, poza tym mowienie
        "uczciwych ludzi juz nie ma" jest wlasciwie zgoda na nieuczciwosc)

        pzdr

        fnoll
      • malek1 Re: czy mozna jeszcze zyc... 18.03.02, 13:11
        Uczciwie zyc trzeba, choc nie jest to latwe. Ale uczciwe zycie odzwajemnia sie
        w dwojnasob: zycie uczciwe daje wiele radosci i zadowolenia. A poza tym
        pokazuje, ze czlowiek jest wolny i nie musi robic tak, jak by chcial - jak mu
        natura zlamana dyktuje.
        Pa - Ma.
      • malek1 Re: czy mozna jeszcze zyc... 18.03.02, 13:11
        Uczciwie zyc trzeba, choc nie jest to latwe. Ale uczciwe zycie odzwajemnia sie
        w dwojnasob: zycie uczciwe daje wiele radosci i zadowolenia. A poza tym
        pokazuje, ze czlowiek jest wolny i nie musi robic tak, jak by chcial - jak mu
        natura zlamana dyktuje.
        Pa - Ma.
    • Gość: fomfel Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 16:07
      Skoro sam umiesz zachowac sie uczciwie, to dlaczego inni tez nie mieliby?
    • Gość: ida Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.csk.pl 12.12.01, 16:32
      zastanowiłeś się czy dobrze zrobiłeś oddając 10 groszy czy mówiąc, że są
      jeszcze uczciwi ludzie na świecie?

      mi się zdarzyło oddać znacznie większą sumę, i podziękowaniom ze strony
      kasjerki nie było końca

      ale obawiam się, że gdyby była to mniejsza kwota to wogóle bym na to nie
      zwróciła uwagi. Czy wówczas zaliczałabym się do tych nieuczciwych?




    • sabe-na uczciwosc 12.12.01, 19:30
      Kwieto odpowiedzial ze mozna zyc uczciwie. Fonfel ze jezeli choc jeden moze -
      to inni tez. Ida okresla pewne granice (czy to ten oslawiony stopien
      szkodliwosci spolecznej czynu?)

      A co to jest uczciwosc? Czy tylko chodzi o te nieszczesne pieniadze pomylkowo
      (albo swiadomie) przywlaszczone lub nie?

      Kiedy konczy sie uczciwosc a zaczyna przekonywanie innych i samego siebie - ze
      to "koniecznosc" "zaradnosc" "rozsadek" i diabli wiedza co jeszcze?
      Czy nie jest czasem tak ze to co nazywa sie nieuczciwoscia jezeli MNIE szkodzi -
      przestaje nia byc jesli to JA cos takiego robie?

      Mam zle doswiadczenia.

      Pozdrawiam
      Sabe-na
      • kwieto Re: uczciwosc 12.12.01, 22:29
        Dla mnie uczciwosc, to nieoszukiwanie innych + szanowanie "swietego prawa wlasnosci".
        Takie "bycie w porzadku". I latwiej jest mi byc uczciwym - po prostu lepiej sie wtedy czuje -
        moze podbechtuje swoje ego? (tu pilnie prosze o komentarz Andrzeja!)
        Nie wiem, ale nawet jesli cos niesie duze korzysci, to jakos mam potem zal do samego
        siebie, jesli jestem nieuczciwy - czuje to niemal fizycznie. Dlatego od jakiegos czasu
        nieuczciwy nie bywam.
        • Gość: alka_xx Re: uczciwosc IP: 10.10.10.* 13.12.01, 12:17
          Szanowanie prawa wlasnosci,raczej ludzkie niz swiete, jest teraz znacznie
          latwiejsze, bo prawie wszystko jest prywatne i tzw. "wlasnosc spoleczna" umarla
          smiercia naturalna / albo zostala rozkradziona,dlatego juz jej nie ma !!!?/.

          Ja takze lubie sytuacje, gdy patrzac w lustro nie musze z zazenowaniem odwracac
          glowy, tym bardziej ze lubie tam spogladac! Jaka to ulga!

          Wiem takze , ze na moja korzysc swiadcza sytuacje, gdy oddam w sklepie nienalezna
          mi drobna kwote pieniedzy, czy odesle wlascicielowi np. portfel wypchany
          pieniedzmi w ktorym jest takze dokument z adresem / a co robic jak nie ma tegoz
          adresu ???!!!!/

          Ciagle jednak mam wrazenie, ze uczciwosc to cos wiecej niz " podbechtywanie
          swojego ego" ze zacytuje przedmowce.
          To jakby "porozumienie" podpisane z samym soba na trzymanie sie ogolnie
          przyjetych / nie tylko moich !!!/ zasad i norm bez wzgledu na okolicznosci!
          A wiemy ze to wlasnie okolicznosci najczesciej wypaczaja zasady! I to one
          najczesciej "probuja" nas tlumaczyc z popelnionej "nieuczciwosci"

          Uczciwosc wiec wiaze takze ze szczeroscia, prawdomownoscia i brakiem leku przed
          jej konsekwencjami ....
          O rany, ale to trudne ...

          poadrawiam kupido2

          • czarodziejka Re: uczciwosc 17.03.02, 22:22
            alka_xx napisał(a):
            > Uczciwosc wiec wiaze takze ze szczeroscia, prawdomownoscia i brakiem leku przed
            > jej konsekwencjami ....
            > O rany, ale to trudne ...

            wtrace swoje trzy grosze, przypominajac ten watek (mysle, ze warto):
            1) zgadzam sie z toba, ucziwosci nie mozna oddzielic od tych cech, ktore
            wymienilas ;o)
            uczciwosc nie jest latwa - jesli sie nad tym zastanawiasz ....
            2) bycie uczciwym przynosi pewnego rodzaju satysfakcje - jestes w porzadku wobec
            SIEBIE i INNYCH ;o)
            3) dla niektorych bycie uczciwym nie jest kwestia wyboru - oni po prostu WIEDZA,
            ZE maja (i jak maja) byc uczciwi ;o))))
    • Gość: Anka Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.02, 23:50
      Bardzo ciekawy jest ten twoj watek. Oczywiscie, ze to piekny czyn. Ja natomiast
      tak sie zastanawiam, czy uczciwosc ludzka wiaze sie z kwota o ktora chodzi. Tu
      gdzie mieszkam dziewczyna oddala do banku znaleziony na ulicy "zapomniany"
      woreczek bankowy z $10 000. Wlasnie zaczeli sie w tym banku zastanawiac co sie
      z tymi pieniedzmi stalo.Dali jej w nagrode $ 500. Inny przyklad na duzym
      stadionie ktos znalazl walizeczke, a w niej $ 250 000 ( fakt uatentyczny,
      znam to z prasy). Wlasciciele stadionu do ktorych ponoc ta walizeczka nalezala
      dali tej osobie w nagrode bilety na mecze tutejszego zespolu do konca roku.
      Moje pytanie brzmi czy wy rowniez oddalibyscie takie pieniadze???? Prosze o
      szczere odpowiedzi.
      • czarodziejka Re: czy mozna jeszcze zyc... 18.03.02, 00:36
        Anka napisał(a):
        > Moje pytanie brzmi czy wy rowniez oddalibyscie takie pieniadze????

        teraz wydaje mi sie ze tak, ale .... czy na pewno?
        "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono"
        pozdrawiam
      • Gość: Renka Re: Anka IP: *.home.cgocable.net 18.03.02, 07:50
        W pokojach hotelowych po wyjsciu gosci leza na ogol napiwki. Opowiadala mi
        mloda dziewczyna, ktora pracowala w hotelu bardzo znanej sieci na swiecie, ze
        pierwsza do pokoju wchodzila jej przelozona, zgarniala pieniadze i wpuszczala
        mlode pracowniczki. Niedawno miala jednak przypadek, to juz po latach od
        tamtych dni; znalazla w pokoju dokument i 500 $. Oddala dokument, a pieniadze
        sobie zostawila.Miala pewne wyrzuty sumienia, ale..wziela, tlumaczac, ze
        wszystkie pieniadze znalezione w pokoju to napiwek. Ja tez bym tak zrobila.
        A znalezienie walizeczki z pieniedzmi na stadionie? Chyba bym jej nie oddala..
        Albo pieniadze na ulicy ? Kto to wie, jak sie nastepnie nimi 'zaopiekowano' w
        tym banku i czy byly z 'tego' banku ? To nie ma nic wspolnego z uczciwoscia.
        Na woreczku nie bylo napisane, czyj jest. Co innego jakby bylo. Zdarzylo mi sie
        kilka razy znalezc karty kredytowe i portfele z pieniedzmi. Zawsze oddawalam
        konkretnym ludziom,'nic' w zamian nie dostajac. Niestety :) Ale i mnie sie moze
        zdarzyc taka historia, wolalabym liczyc jednak na te uczciwosc.No, a jak z ta
        babcia , ktora oddala stare ubrania do organizacji charytatywnej wraz z
        pudeleczkiem zawierajacym 80 tysiacdolarowych banknotow ? Podobno 40 juz jej
        zwrocono. Jednak reszty ani w zab nie ma.
    • Gość: So_Y Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: 217.168.131.* 18.03.02, 08:33
      A nie myslicie ze duzo latwiej jest byc uczciwym kiedy macie pieniadze.
      Przeciez jesli w sklepie matce ktora robi zakupy ktos wyda 50 zl wiecej, a ona
      ma 500 zl i 3 dzieci to mysle ze bardzo ciezko byloby jej oddac te pieniadze
      tylko dla stasyfakcji ze jest uczciwa. Wiedzac ze za te 50 bedzi moga kupic
      buty dla dziecka czy zywnosc. A dla matki ktora ma 5000 na m-c takie 50 zl nie
      bedzie wiele znaczyc. W tym momencie mamy konflikt, czy byc uczciwym i pozostac
      w zgodzie z sumieniem, czy tez poswiecic to dla odrobine lepszego bytu rodziny.

      Pzdr
      So_Y
      • Gość: deska Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.acn.waw.pl 18.03.02, 10:16
        Witam forumowiczów!
        Właśnie niedawno przydarzyła mi się historia, która również skłoniła mnie do
        chwili zastanowienia nad uczciwością. Otóż robiłam ze swym lubym zakupy w dużym
        centrum handlowym, on kupował garnitur. Obsługa miła, po przymiarkach zakup
        został włożony do dużej torby. Zapłaciliśmy i odeszliśmy. Po jakimś czasie
        odkryliśmy w torbie ładny krawat, na pewno jeden z tych najdroższych. Reakcja
        naturalna (przynajmniej dla nas), czyli w tył zwrot i z powrotem do sklepu, aby
        oddać pomyłkowy "prezent". Natomiast na twarzach sprzedawców niebywałe
        zaskoczenie, podziękowali uprzejmie. Ponownie opuściliśmy sklep, za chwilę
        jednak dogonił nas jeden z obsługujących: "proszę Państwa, chcielibyśmy jednak
        podarować Państwu ten krawat. Rzadko zdarza się taka sytuacja..A może
        wybierzemy jakis inny, lepiej pasujący do garnituru? Zapraszam raz jeszcze,
        nasza kolekcja do Państwa dyspozycji". Tym razem my byliśmy zaskoczeni.
        Dostaliśmy piękny krawat (wartości ok.150 zł). Śmiałam się całą drogę do domu.
        Po takim niby małym epizodzie można jednak odbudować choć kawałeczek wiary w
        ludzi..
        Najwyraźniej uczciwość wzbudza w innych pozytywne uczucia. A nam samym daje
        przekonanie o "byciu w porządku", czystość sumienia. I mimo, że nie zawsze
        oddaję nadprogramowe dwa złote w supermarkecie, i zdarza mi się oszukać
        komunikację miejską na ulgowym bilecie, w takich "poważniejszych" sprawach wolę
        postawić na uczciwość. Wdzięczność ludzka znaczy dla mnie więcej niż korzyść
        materialna ze szkody innych. Choć faktycznie, może po prostu mogę sobie
        pozwolić na bycie uczciwym. Na pewno zastanawiałabym się nad oddaniem
        pieniędzy, gdybym sama ich bardzo potrzebowała...

        pozdrowionka
        de_ska
      • czarodziejka Re: czy mozna jeszcze zyc... 18.03.02, 11:26
        So_Y napisał(a):
        > A nie myslicie ze duzo latwiej jest byc uczciwym kiedy macie pieniadze.

        latwiej
        ale czy uczciwosc zalezy od trudnosci wyboru ?
        • Gość: So_Y Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: 217.168.131.* 19.03.02, 09:46
          Oczywiscie ze tak.. przeciez latwo jest byc uczciwym kiedy masz kase, a
          trudniej kiedy jej nie masz...

          Pzdr
          So_Y
    • vicca to ja trochę inaczej... 18.03.02, 10:26
      moja znajoma pracuje w duzym banku jako kasjerka. Otóż po skończonym dniu
      pracy, przy przeliczaniu i sprawdzaniu banknotów, które otrzymała znalazła
      fałszywe 100 zł. Fakt ten zglosila kierownikowi - w nagrodę została zawieszona
      w czynnościach slużbowych do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę. Jest
      oczywiście osobą podejrzaną.
      I co myślicie o takim podejściu do uczciwości?
      • czarodziejka Re: to ja trochę inaczej... 18.03.02, 11:29
        vicca napisał(a):
        > została zawieszona w czynnościach slużbowych do czasu wyjaśnienia sprawy przez
        > prokuraturę.
        > Jest oczywiście osobą podejrzaną.
        > I co myślicie o takim podejściu do uczciwości?

        bosh ... to jakas paranoja ... gdyby "maczala" w tym palce, to czy pokazala by
        ten banknot szefowi?
        trzymam kciuki za olej w glowie prokuratury ;o)

        • Gość: Kulka Re: to ja trochę inaczej... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 11:45
          Raczej olej w głowie kierownictwa banku,bo to oni ją zawiesili...
          a z innej beczki: kilka dni temu w tv w programie "podrózniczym" pokazali
          faceta który jeździ sobie po całym swiecie i z podróży przywozi instrumenty
          muzyczne.Słuchałam go z przyjemnością do momentu w którym wskazując na jeden z
          nich ,opowiedział jak to sprzedający wziął od niego 50zl i wydał mu 43 $.Facet
          był z siebie bardzo zadowolony i chwalił sie jak to mu się udała transakcja
          zycia. Obrzydliwe,przynajmniej dla mnie.
          • Gość: diana Re: to ja trochę inaczej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.03.02, 13:00
            Coś jednak jest w tym, że będąc nieuczciwym "sprowadzić" na siebie można
            nieuczciwość innych. Ja jestem uczciwa, niedawno też w sklepie ekspedientka
            wydała mi resztę do 200 zł a nie do 100 i zwróciłam jej uwagę, bardzo się
            ucieszyła. Niektórzy ludzie są uczciwi, kiedyś zapomniałam zabrać z pociągu
            notatki z całego roku studiów i już przekreśliłam wszelkie szanse i...
            usłyszałam w radiu ogłoszenie,że znaleziono je i gdzie mam się zgłosić ( zabrał
            je współpasażer z przedziału bo znał mnie z widzenia). Nieuczciwi też są, nie
            zapomnę jak kiedyś bardzo negatywnie zaskoczyła mnie znajoma para. Znależli
            telefon komórkowy i z uporem nie odbierali, gdy z pewnością dzwonił właściciel.
            Jeszcze jak się cieszyli:(( A do biednych nie należą.
            Zdecydowanie jestem za uczciwością.
            • Gość: diana Re: to ja trochę inaczej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.03.02, 13:05
              Zapomniałam dodać, że tym znajomym po jakimś czasie ukradziono samochód, więc
              kara jednak ich spotkała:)
              • malek1 Sorry, ale serwer strajkuje - wysylam jeszcze raz 18.03.02, 13:12
                Uczciwie zyc trzeba, choc nie jest to latwe. Ale uczciwe zycie odzwajemnia sie
                w dwojnasob: zycie uczciwe daje wiele radosci i zadowolenia. A poza tym
                pokazuje, ze czlowiek jest wolny i nie musi robic tak, jak by chcial - jak mu
                natura zlamana dyktuje.
                Pa - Ma.
          • czarodziejka Re: to ja trochę inaczej... 18.03.02, 19:07
            Kulka napisał(a):
            > Raczej olej w głowie kierownictwa banku,bo to oni ją zawiesili...

            za to nie moge, w glowie kierownictwa tego oleju nie ma
            tylko olej w glowie prokuratury moze ja uratowac ;o)
    • kasia28 Re: czy mozna jeszcze zyc... 18.03.02, 14:21
      Ja jestem uczciwa "aż do bólu", obojętnie o co chodzi: pieniadze, rzeczy,
      uczucia. Nie ma dla mnie znaczenia czy to jest grosz czy milion, szpilka czy
      samochód, zawsze oddam. I oddawałam, co pewnie niektórzy uznaliby za objaw
      szaleństwa. Nie potrafię po prostu mieć w domu czy w dłoni coś, co należy do
      kogos innego, az mnie "parzy". Z drugiej strony bardzo boli mnie gdy inni są
      nieuczciwi wobec mnie. Ostatnio np. miałam takie zdarzenie: byliśmy u
      dziadków, zostawilismy auto na ulicy. Jacyś gówniarze włamali się, wybili
      szybę, ukradli radio. Nawet nie byłam zła, tylko płakać mi się chciało, ze
      ludzie są tacy wstretni. Na to auto mój mąż ciężko zapracował(sam), jeszcze je
      spłacamy, a tu już szyba do wymiany(bardzo droga, bo auto drogie), a do tego
      radio, którego mój mąż szukał prawie rok. Tak sie cieszył, gdy je wreszcie
      kupił, a tu jacyś ot, tak sobie je wzięli. Przykre to było. Ale nadal
      zamierzam żyć uczciwie i tak ucze moje dzieci: choćbyś głodny był oddaj, co
      nie twoje.

      Pozdrawiam
      Kasia
    • Gość: rick uczciwość za 10 groszy IP: 192.39.188.* 18.03.02, 15:26
      niby łatwa, ale i trudna jednocześnie. bo co to jest 10 groszy. czy warto się
      czymś takim zajmować. drobiazg. ale wtedy pytam - od jakiej wartości zaczyna
      się uczćiwość ? no i tu mamy problem - odpowiedzi będą różne.
      popatrzmy z drugiej strony. to ty byłabyś stratna. jaką stratę mogłabyś
      przeboleć nie narzekając na ludzką nieuczciwość.

      stawiając pytanie czy warto być uczciwym, możemy kiedyś dojść do pytania - czy
      warto nie zabijać. przejaskrawiam. ale ustępując z jednej zasady stwarzamy
      miejsce na ustępowanie z innych

      więc warto

      rick
      • Gość: Renka Re: uczciwość (Kasia) IP: *.home.cgocable.net 18.03.02, 18:23
        Z gory przepraszam za zranienie twoich uczuc Kasiu, ale watpie, aby za UCZCIWIE
        zarobione pieniadze mozna bylo kupic w Polsce DROGIE auto.Popatrz , kto posiada
        w Polsce drogie auto. Uczciwy? Wszyscy wiemy jakie sa pensje i jakie podatki.
        Pojawienie sie drogiego, szpanerskiego auta to sygnal dla przecietnego
        mieszkanca Polski, ze to auto kombinatora. Mieszkalam w Warszawie, ciagle
        kradli Merce i inne szpanerskie auta sasiadom, nie ruszali maluchow.Uczciwosc
        warszawskiego zlodzieja?
        • czarodziejka Re: uczciwość (Kasia) 18.03.02, 19:21
          Renka napisał(a):
          > Popatrz , kto posiada w Polsce drogie auto. Uczciwy? Wszyscy wiemy jakie sa
          > pensje i jakie podatki.
          > Pojawienie sie drogiego, szpanerskiego auta to sygnal dla przecietnego
          > mieszkanca Polski, ze to auto kombinatora.

          ojojoj ... tos sie zapedzila moja panno ....
          przesadzasz ....
          jakie w polsce sa pensje? myslisz o pensjach na posadzie panstwowej?
          a wiesz, ze ludzie czasem maja wlasne firmy?
          albo sa zatrudnieni jako wysoko kwalifikowani specjalisci w firmach o kapitale
          zagranicznym?
          mnie sie to w glowie nie miesci, bo jam biedna mysz, ale znam ludzi, ktorzy
          zarabiala ABSOLUTNIE UCZCIWIE bardzo duze pieniadze, naprawde bardzo duze
          pieniadze


          ;o(

          • czarodziejka Re: uczciwość (RENKA) 18.03.02, 19:48
            poprzedni moj post byl do renki (nie do kasi)
            sorry
          • Gość: Renka Re: uczciwość i czary(czarodziejka) IP: *.home.cgocable.net 18.03.02, 20:34
            Dla mnie nieuczciwym jest zarabiac baaaardzo duze pieniadze, kiedy nie ma to
            zadnego uzasadnienia finansowego. Sama wiesz, ze niektore firmy sa zwolnione z
            podatku(!!!),a wlasciciele ich zarabiaja krocie. Zatrudniajac miejscowych
            ludzi, placa im grosze, okolo 100 razy mniej niz sami zarabiaja. Taka wolna
            amerykanka w systemie plac to jest nieuczciwosc.Oczywiscie, twoj znajomy, czy
            ty, nawet sama powiesz, ze zarabiasz uczciwie, mimo, ze pracujesz w makro
            nieuczciwym ukladzie, stworzonym z zalozenia tak, aby byl nieuczciwy. Panstwowe
            (rzadowe) posady latwo skontrolowac, gorzej z prywatnymi ogromnymi firmami,
            ktore weszly na rynek i 'kupily' sobie zgody, zwolnienia itp odstepstwa,
            niedostepne dla przecietnego obywatela.To nie jest uczciwe, kiedy na rynku np
            mamy dwie duze firmy, jedna, placaca podatki, druga, nie placaca podatkow.To
            nie jest uczciwe, aby rozbieznosc miedzy placami kierownictwa i zwyklych
            pracownikow byla az tak przepastna jak jest. To nie jest uczciwe, aby jedni nie
            placili podatkow, a inni zmuszani byli to robic.Musza byc jasne reguly gry, bo
            w metnej wodzie to i kalosz ryba. No i tak jest, niektorzy naprawde uwierzyli,
            ze ten kalosz to ryba.
            Stad tyle frustracji i rozczarowan.Nie ma to jak czary-mary , ale nie w
            ekonomii :) A szczegolnie w ekonomii ta uczciwosc jest potrzebna.
            Co do Kasi , to zrobilam mala prowokacje w stylu tzw przecietnego obywatela.
            Wiekszosc nie lubi jak inni maja sie lepiej, to tez generuje negatywne emocje.
            A powinno generowac pozytywne, wtedy wszyscy mieliby sie lepiej :)
            • Gość: kasia28 Re: Renka IP: *.atol.com.pl 18.03.02, 21:03
              Żeby już tak wszystkich zainteresowanych "uspokoić" co do uczciwości mojego
              męża zarobków. Mąż pracuje sam. Mamy to co potrzeba:mieszkanie ładnie
              urządzone, dobry sprzęt, telefony, komputer itd, samochód, stać nas
              na "szaleństwa", wyjazdy itd. A jak na to zarabia? Pracuje w elektrowni jako
              inżynier na trzy zmiany(czyli: 4 nocki, 4 popołudniówki, 4-ranki,plus kilka
              dni wolnych dla odpoczynku, wiec praca naprawdę męcząca i zabierajaca czas),
              Ma fimę komputerowo-elektryczną, w czasie wolnym od pracy "państwowej"
              prowadzi firmę, jeździ do klientów itd. Jest w zarządzie naszej wspólnoty
              mieszkaniowej z czego też ma pieniądze (niewielkie-300 zł, robi to właściwie
              dlatego, ze nikt inny nie jest chętny, och ta nasza samorządność!:))
              W każdym bądź razie jeśli ma to ma z uczciwej i ciężkiej pracy, a my dzięki
              temu dobrze żyjemy, ale też rzadko widujemy naszego mężczyznę.
              Acha i prowadzi firmę sam, nikogo nie zatrudnia i nie oszukuje na pensji.
              A markę firmy wyrobił sobie przede wszystkim nie cenami, ale uczciwością,
              rzetelnoscią i jakością. Kazdy kto Go rekomenderuje tak o Nim mówi.
              I masz rację, ze nikt nie lubi u nas jak komuś jest lepiej. Nie raz spotkałam
              się z przykrościami tylko dlatego, ze mój mąz jest pracowity, a ja gospodarna
              i nie przepuszczam głupio pieniędzy zarobionych przez męża. Tylko nie wiem
              kiedy się do tego przyzwyczaję. Nawet Twoje słowa mnie zdenerwowały troche.

              Pozdrawiam
              Kasia
              • czarodziejka kasiu 19.03.02, 00:05
                trzymaj mocno to, co maz zarobil i cieszcie sie tym ;o)
                ja tez probuje uczciwie dojsc do duzej kasy (chwilowo nie mam wiele) ;o)
                tyle ci powiem ;o)
                a z renka jest drastycznie nie zgadzam ;o)
                pozdrawiam ;o)
                czaro
              • Gość: Renka Re: do Kasi IP: *.home.cgocable.net 19.03.02, 05:34
                Kochana Kasiu, przepraszam cie za prowokacje, ale przy jej okazji poruszony
                zostal rowniez i rozwiniety temat uczciwosci, a o niej
                rozmawiamy.Profesjonalizm w polaczeniu z gospodarnoscia daje wyniki. Wiem cos o
                tym.Jednak jak i ty teraz , ja kiedys doswiadczylam takiej prowokacji ze strony
                nie jednej, a wielu osob.Rowniez nie pracowalam 'na posadzie' i trudno nam bylo
                wytlumaczyc sie z uczciwosci ludziom, ktorzy pracowali we dwojke i nigdy nic
                nie potrafili oszczedzic.Bardzo mnie to bolalo, bo czulam , jak za plecami
                kwestionuja nasza uczciwosc.. te ironiczne uwagi i kiwanie glowa..:) Widze, ze
                nic sie w materii nie zmienilo, sama to przyznajesz. Ludzie w Polsce
                zazdroszcza, tutaj tez zazdroszcza ci, co nie maja i ci, co nie potrafia.I
                wtedy kwestionuja uczciwosc. Wszedzie jest tak samo, nie tylko w Polsce.
            • czarodziejka Re: uczciwość (RENKA) 19.03.02, 00:02
              slonko ....
              co ty wygadujesz ? !?!?!?!?!?!? .....

              z tego co napisalas mozna wywnioskowac straszna rzecz:
              ze nasza uczciwosc nie zalezy od nas !!!!!!!!!!!!

              naprawde tak myslisz ??????????

              znaczy niewazne jaka ja jestem ? .... system jest nieuczciwy i juz?
              wiec nie mam szans byc uczciwa ?
              wiec nie oddac tych 10 groszy ?

              hm ..
              ciekawe
              smutne
              wstrzasajace

              ;o(





              nie zgadzam sie z tym

            • Gość: Pastwa Re: uczciwość i czary ( Renka ) IP: 172.17.15.* 19.03.02, 02:12
              Czy mogę Renko wtrącić coś do Twojej dyskusji z czarodziejką?

              Ps. Po prostu mam kilka zapytań do tego, co napisałaś a nie lubię się nie
              proszony wpieprzać w czyjąś rozmowę, stąd zrozumiem ewentualną odmowę.
              • Gość: Renka Re: uczciwość i czary (Pastwa) IP: *.home.cgocable.net 19.03.02, 04:22
                Alez , Pastwo, wtracaj sie ile chcesz, przeciez to forum, dla wszystkich jest
                miejsce. Nie wszystkim musi sie podobac co mowie, jak i mnie wnerwiaja
                niektorych opinie :)
              • czarodziejka Re: uczciwość i czary ( PASTWA) 19.03.02, 16:36
                Pastwa napisał(a):
                > Czy mogę Renko wtrącić coś do Twojej dyskusji z czarodziejką?
                > Ps. Po prostu mam kilka zapytań do tego, co napisałaś a nie lubię się nie
                > proszony wpieprzać w czyjąś rozmowę, stąd zrozumiem ewentualną odmowę.

                ja pozwalam (choc nie do mnie kierujesz to pytanie) ;o)
                ale uprzejmie prosze o wyrugowanie slow typu "wpieprzać" ;oP

            • Gość: Pastwa Re: uczciwość i czary ( RENKA ) IP: 172.17.15.* 19.03.02, 17:48
              Napisałaś powyżej coś takiego:

              „Oczywiscie, twoj znajomy, czy ty, nawet sama powiesz, ze zarabiasz uczciwie,
              mimo, ze pracujesz w makro nieuczciwym ukladzie, stworzonym z zalozenia tak,
              aby byl nieuczciwy”

              Dlaczego praca w firmie nie płacącej podatków(zakładam, że zgodnie z prawem) ma
              czynić ze mnie nieuczciwą osobę czy np. fakt, iż mój szef zarabia kilkaset razy
              tyle, co ja sprawia, że ja staję się nieuczciwy(to jakiś absurd)?
              I dalej, piszesz: nieuczciwym jest, gdy mamy dwie wielkie firmy, z których
              tylko jedna płaci podatki.
              Czy zatem uczciwszym byłoby zamknąć, Renko taką fabrykę co nie płaci podatków i
              zwolnienie stąd wszystkich pracowników? Są u nas w Polsce takie strefy, w
              których firma w zamian za rozpoczęcie działalności(zatrudnienie ludzi)jest
              zwolniona z podatku.
              Przypuszczam, że mylisz tu Renko ewentualny wyzysk z uczciwością i
              szlachetnością.
              Piszesz o nieuczciwości w dużych różnicach płac dyrektora i zwykłego
              pracownika. Uważam, że raczej powinno się mówić, nie tyle o proporcjach
              zarobków dyrektora w stosunku do pracownika, ale odpowiednio wysokim
              wynagrodzeniu tego ostatniego. Tak samo można by powiedzieć, iż aktor
              niesłusznie zarabia czasami kilkaset razy tyle, co np. scenarzysta.
              Czy zatem kręcenie filmów też jest nieuczciwe ?

              Pastwa
              • Gość: Renka Re: nieuczciwosc przychodzi od intelektualistow IP: *.home.cgocable.net 19.03.02, 20:06
                Drogi Pastwo,
                Zaczne o uczciwosci z tej strony: Media podaja wartosci ekonomiczne w taki
                sposob, ze powstaje bledne wrazenie o jakims dobrobycie..Jednak, dla uwaznego
                czytelnika i obserwatora.. Jezeli mamy PKB np 5 % , a inflacje 8%,wtedy mowimy
                o recesji, bo bilans jest ujemny, prawda? Podaje sie ludziom tylko te pierwsza
                wartosc, ktora jest dodatnia. "Hurra, mamy wzrost najwiekszy w Europie!!!"
                Inflacja rosnie, recesja rosnie. Do tego dodac jeszcze niezbalansowany handel z
                zagranica i mamy tragiczny obraz gospodarki, pograzonej w glebokiej recesji.To
                trwa od kilkunastu lat!!!!!! W takich warunkach zwalnia sie NIEKTORE firmy z
                podatku ? TO juz od poczatku jest NIEUCZCIWE.Raczej powinno stwarzac sie
                warunki dzialania rowne dla wszystkich.
                Czyzby nikt o tym nie wiedzial, hehehe?
                W zwiazku z tym KREUJE sie NIEUCZCIWOSC, zaczynajac od gory. Logiczne jest wiec
                powstanie szarej strefy (nastepna na wielka skale NIEUCZCIWOSC), bo ludzie
                mowia: jak oni moga nie placic, to dlaczego ja MUSZE PLACIC? Bo co, bo jestem
                glupszy Z ZALOZENIA ? I nie placa. I szara strefa juz siega z 70% obszaru small
                business, co poglebia recesje, bezrobocie rosnie itd narastaja skutki
                nieuczciwosci z zalozenia.
                Zatem ludzie, ktorzy pracuja w firmach nie placacych podatku, pracuja dla
                zlodzieja znacznej porcji zysku,wypracowanego przez pracownikow. Nastepnie jest
                on albo wywieziony za granice, albo przejedzony w kraju(nie majaca zadanego
                uzasadnienia zbyt wysoka konsumpcja), zamiast byc REINWESTOWANY w Polsce.
                Tak pokrotce wyobrazam sobie poczatek NIEUCZCIWOSCI, ktora kreuje nieuczciwosc
                na wielka skale. I jest przyczyna wszystkich nieszczesc, zwiazanych z
                opluwaniem sie wzajemnym, kradziezami,wzrostem przestepczosci itd. Nie tylko w
                POlsce tak jest, oczywiscie. Wszedzie w mniejszym lub wiekszym stopniu.Zalezy
                od stabilnosci prawa.
                Dlatego, jak ktos bierze udzial w tym wielkim "przekrecie", powinien sobie
                zdawac sprawe z tego, ze jest oceniany jako nieuczciwy, a niewiedza nie jest
                usprawiedliwieniem, raczej zenujacym gwozdziem do trumny glupoty.
                • Gość: Pastwa Re: nieuczciwosc przychodzi od intelektualistow IP: 172.17.15.* 19.03.02, 21:37
                  Witaj Renko :-)!

                  Dość ciężko mi to przełknąć. Nie trafia do mnie, bowiem argument, iż będę
                  bandytą, ponieważ istnieją tacy ludzie i ja wiem o nich( wiem, że ktoś nie
                  płaci podatków, więc ja też?). Czy ty Renko droga płacąc podatki na państwo
                  (społeczeństwo,)w którym żyjesz i mimowolnie utrzymujesz z Twoich pieniędzy
                  przestępców, nazwiesz sie osobą popierającą przestępczość, nie wierzę. Tak samo
                  ja nie czuję się propagatorem szarej strefy.
                  Istotnie ludzie bezrobotni nie "oszukują”, bo nie płacą podatków tyle tylko, że
                  reszta pracujących musi ich utrzymywać(czy to jest, więc sprawiedliwe?).Na
                  całym świecie największe firmy wydają krocie na prawników pozwalających tym
                  firmom zmniejszyć wielkość płaconego podatku za pomocą „dziur” w prawie ( mimo
                  to kraje, w których są te firmy mają się raczej dobrze, bo pracownicy tez mają
                  się dobrze).Płacony podatek najczęściej odbija sie po kieszeniach pracowników i
                  im jest większy tym bardziej to odczuwają(na cenie surowca trudno zaoszczędzić,
                  natomiast na pensjach pracowników zawsze się da).
                  Wolę, gdy powstanie firma i zatrudni ludzi choćby miała nie płacić podatku
                  (jakiś tam określony czas) niż „uczciwych” bezrobotnych. Wprowadzać i podnosić
                  podatki jest przecież dość łatwo (nas w Polsce wręcz zapodatkowano już na
                  śmierć, a wcale lepiej nam nie jest), nawet gdyby szara strefa płaciła podatki,
                  nie wiadomo czy stałaby się uczciwą strefa płacącą podatki, czy tez w krótkim
                  czasie przerodziłaby się w strefą bezrobotnych.
                  Istotnie, rolą rządu jest stwarzanie prawnie i politycznie korzystnych warunków
                  dla rozwoju gospodarczego w kraju jak i poza nim. Oby tak to widział i czynił
                  sam rząd.

                  Pastwa
                • Gość: rick Re: nieuczciwosc przychodzi od intelektualistow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 21:41
                  popełniasz nadużycie nazywając tych, którzy takie środki wprowadzają
                  intelektualistami. masz rację co do meritum, ale niewłaściwie kierujesz
                  zarzuty. obawiam się, że w ten sposób powstają mity, które potem trudno
                  odwrócić.

                  rick
                  • Gość: Renka Re: nieuczciwosc przychodzi od intelektualistow IP: *.home.cgocable.net 20.03.02, 05:06
                    Intelektualisty definicje ustalilismy juz na innym watku, ja wiem, ze oni wcale
                    nie spelniaja kryteriow.Wlasnie dlatego zaczelam tamten watek o
                    intelektualistach i prosze, nawet tutaj, w tym watku moge wrzucic cos z tego
                    repertuaru , jako przyklad "czego to tak naprawde sie mozna spodziewac".
                • Gość: Pastwa Droga Renko i inni wrogowie nieopodatkowanych IP: 172.17.15.* 23.03.02, 19:54
                  Nie chciałem wcześniej tego pisać i dość długo sie wahałem, ale jednak to
                  napiszę. Mam jednak nadzieję, że nie odbierzesz poniższego, jako atak na Ciebie
                  (nie mam takiej intencji i nigdy miałem).

                  Napisałaś, bowiem cos takiego:

                  "Zatem ludzie, którzy pracują w firmach nie płacących podatku, pracują dla
                  złodzieja znacznej porcji zysku wypracowanego przez pracowników."


                  Chciałbym, byś zauważyła, że Kościół( przynajmniej w Polsce) też posiada
                  przywilej nie płacenia podatków, ale nie nazywasz księży złodziejami, podobnie
                  wiernych, (do których sama się bodaj zaliczasz).
                  Gdzie zatem jest ta sprawiedliwość, skoro nawet od świętych idzie zły przykład?


                  Pozdrawiam, Pastwa
                  • monstera Do Pastwy 23.03.02, 20:13
                    Gość portalu: Pastwa napisał(a):

                    > Chciałbym, byś zauważyła, że Kościół( przynajmniej w Polsce) też posiada
                    > przywilej nie płacenia podatków, ale nie nazywasz księży złodziejami, podobnie
                    > wiernych, (do których sama się bodaj zaliczasz).
                    > Gdzie zatem jest ta sprawiedliwość, skoro nawet od świętych idzie zły przykład?

                    Od czego podatkow nie placi Kosciol, i co rozumiesz tutaj przez pojecie "Kosciol"?

                    :-)
                    pozdrowienia M.
                    • Gość: Pastwa Re: Do monstery IP: 172.17.15.* 23.03.02, 23:04
                      monstera napisała:

                      > Gość portalu: Pastwa napisał:
                      >
                      > > Chciałbym, byś zauważyła, że Kościół( przynajmniej w Polsce) też posiada
                      > > przywilej nie płacenia podatków, ale nie nazywasz księży złodziejami, podo
                      > bnie
                      > > wiernych, (do których sama się bodaj zaliczasz).
                      > > Gdzie zatem jest ta sprawiedliwość, skoro nawet od świętych idzie zły przy
                      > kład?
                      >
                      > Od czego podatkow nie placi Kosciol, i co rozumiesz tutaj przez pojecie "Koscio
                      l"?

                      1.Od pienionżków moja droga, które do niego wpływają.
                      2.Kościół Katolicki, jako instytucja, czyniąca różnorakie usługi
                      (msze,chrzty,śluby,pogrzeby.. itd.).


                      :-)
        • Gość: kasia28 Re: uczciwość- Renka IP: *.atol.com.pl 18.03.02, 19:21
          Do wiadomości podaję, ze to "drogie" auto to Toyota Corolla i to w leansingu
          na firmę męża. Więc uczciwie zarobione, a ze piszę drogie? Bo dla nas drogie,
          na droższe juz nas nie stać. Mój mąż jest też bardzo uczciwy i wybacz, ale kto
          jak kto, ale on nigdy nic w zyciu nieuczciwego nie zrobił. I dlatego uważam,
          ze to co zrobili ci złodzieje to świństwo, bo na to auto musiał się dosyć
          napracowąć. Gdyby był bogaty, "forsiasty" i nieuczciwy, to by się wogóle tym
          nie zmartwił: szybe by wymienił, albo nowe auto kupił, że o radiu nie wspomnę.
          A tak bez radia pewnie długo jeszcze pojeździmy, bo najpierw trzeba skończyć
          spłacać auto. Poza tym byliśmy już tym autem w wielu miejscach w Polsce
          (Warszawa, Wrocław,Toruń, Trójmiasto, nie licząc małych miasteczek) i za
          granicą i nigdzie nic się nie stało. Jakoś chętnych nie było do kradzieży. Juz
          myślałam, ze się złodzieje nie włamuja do aut. A tu proszę, wystarczyło
          wyjechać do Bytomia na parę godzin i już.
          A co do kradzieży aut, to kradną tylko specjalne marki na zamówienie. Takie
          auto jak nasze to prawie jak maluch dla złodzieja, a dla gówniarza każda
          okazja łatwego zarobku jest dobra i to mnie wkurza, bo ja niczego nie
          ukradłam, na wszystko musieliśmy zapracować, poczekać, nikt za darmo nam nic
          nie dał. Nawet na to zakichane radio trzeba było nazbierać pieniądze. Ale się
          zdenerwowałam Renko:)

          Kasia
    • Gość: Rene Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.02, 19:14
      Kiedy odchodze od kasy nigdy nie mam zwyczaju dokladnie przeliczac wydanych mi
      reszty, ale raz cos mnie tknelo i okazalo sie, ze pani w kasie wydala mi pare
      groszakow za duzo! Zwrocilem je, i choc byly to tylko grosze i od tej pory
      minely juz miesiace, pani w kasie za kazdym razem kiedy mnie widzi smieje sie
      do mnie jak do zdjecia!!! :)))
      • Gość: Renka Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.home.cgocable.net 18.03.02, 20:06
        Ja bym powiedziala, ze zakres uczciwosci jest okreslany przez grupe spoleczna,
        w ktorej zyjemy. Jezeli nawet istnieje prawo, ktorego nikt nie przestrzega,
        bo.. i rozgrzesza sie przestepce,bo.., usprawiedliwia sie czyn przywlaszczenia
        sobie cudzej wlasnosci bo.., to pozostaja niepisane reguly, przyjete w
        spolecznosci. Istnieje rowniez prawo i zawsze mozna z niego skorzystac, ale
        Polacy mowia..'nie bede sie wtracal, nie bede donosicielem'.Czyli,
        automatycznie zgadzaja sie na nieprawidlowosci. To co w koncu ma to
        spoleczenstwo obowiazywac, jak nie jasne reguly prawa? Gdzie jest uczciwosc?
        Gdyby sprawiedliowsc istniala w wiekszym stopniu niz istnieje, uczciwosc
        uwierzylaby i pokazalaby swoja twarz. A tak, przymyka sie oczy na nieuczciwe
        dzialanie, zakladajac, ze sie ukradlo, zakombinowalo, bo wiekszosc kradla i
        kradnie, ile sie da oraz kombinuje, ile sie da. Nic nie pomoga wolania czystych
        idealistow uczciwosci, ze to bzdury.Gdyby istnial uczciwy system egzekwowania
        prawa, nie byloby mafii w sejmie.Dowody? Az nadto.Politycy rowniez nie
        pokazywaliby sie z przestepcami na lunchach.Przyklad idzie z gory.
        Spoleczenstwo patrzy na tych, ktorzy nimi rzadza i jezeli widzi, ze czesto nie
        ma prawa, bo jest nieegzekwowalne, frustracja narasta i narastaja negatywne
        emocje, ktore wyzwalaja negatywne myslenie.Od negatywnego myslenia bardzo
        blisko do negatywnego czynu, prawda?
        • Gość: mariposa uczciwosc - pojecie wzgledne (do Kasi glownie) IP: *.biz.mindspring.com 19.03.02, 01:56

          zlodzieje sa be, bo ukradli radio uczciwemu, a przede wszystkim TWOJEMU mezowi.

          ale jakby tak ukradli, temu, co nie oddal komorki, to bys powiedziala "dobrze
          mu tak, nalezalo sie!"

          a jesli ktos ukradnie rower dzieciakom, ktore wybily szybe w Waszej Toyocie
          Corolli to sie pewnie jeszcze ucieszysz...

          a jak zlodziej okradnie zlodzieja, to jest uczciwy???
          • Gość: kasia28 Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do mariposy) IP: *.atol.com.pl 19.03.02, 07:39
            Masz rację złodzieje są be, bo ukradli nam radio- z tym się chyba zgodzisz?
            Gdyby ukradli tym, co przyłaszczyli sobie czyjąś własność, pomyślałabym, że
            może spotkała ich "kara", ale na pewno nie powiedziałabym , ze dobrze im tak.
            Jak ukradną rower "dzieciakom"(te dzieciaki miały conajmniej 18 lat)też się
            nie ucieszę, nie jestem po prostu złośliwa ani małostkowa. Ale żal mi ich
            napewno nie będzie, tym bardziej, ze rower być moze też kradziony.
            Wybacz, ale musiałabym chyba żałować tego, ze "biedny" morderca dostał w łeb,
            że gwałciciel trafił na pederastę itd. I nie chodzi tu o to, że to MNIE się
            zdarzyło. Nienawidzę nieuczciwości, niezależnie w stosunku do kogo się
            objawia. Jak ktoś okradnie złodzieja też jest złodziejem, fakt jest faktem,
            ale okradzionego mi nie zal. Trafił swoj na swego.
            I wiesz co? Najbardziej żal mi było zniszczonego auta, jakby już tak chcieli
            to radio, tobym im dała. Tylko ta bezmyślne niszczenie cudzej własności, jest
            najgorsze.
            Poza tym niestety kiedyś to i złodzieje swój honor mieli, a dzisiaj to każdy
            cham.

            Pozdrawiam
            Kasia

            P.S. Mam takie wrażenie, że wyczuwam gdzieś tam brak sympatii z Twojej strony.
            Zastanawiam się tylko czy to spowodowane moimi postami czy też, jak Renka
            pisała, tym, ze coś mam?:)
            • Gość: mariposa Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do mariposy) IP: *.biz.mindspring.com 20.03.02, 01:25
              > I wiesz co? Najbardziej żal mi było zniszczonego auta, jakby już tak chcieli
              > to radio, tobym im dała.

              no, przyznaj ze troche sie zagalopowalas...

              > Poza tym niestety kiedyś to i złodzieje swój honor mieli, a dzisiaj to każdy
              > cham.

              a jak ktos ukradnie bulke, bo glodny, to tez cham?



              >
              > P.S. Mam takie wrażenie, że wyczuwam gdzieś tam brak sympatii z Twojej strony.
              > Zastanawiam się tylko czy to spowodowane moimi postami czy też, jak Renka
              > pisała, tym, ze coś mam?:)

              powinnas sie domyslic, ze to dlatego, ze jestes piekna i bogata, faceci padaja na
              kolana po dwoch zdaniach zamienionych z Toba, a do tego masz ekskluzywne auto.
              och, zaraz zzielenieje z zazdrosci!

              dobrze, ze wiosna idzie i wkrotce sie zazieleni, moze jakos sie zakamufluje ;-)

              niemniej pozdrawiam.

              mariposa

              ps. bede myslala o Tobie jadac autobusem!
              • Gość: kasia28 Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do mariposy) IP: *.atol.com.pl 20.03.02, 08:43
                Gość portalu: mariposa napisał(a):


                > a jak ktos ukradnie bulke, bo glodny, to tez cham?

                > Z tym głodnym masz rację,że trudno tu roztrzygać czy to uczciwe czy nie, ale
                wybacz radiem(czy czymś podobnym) człowiek się nie naje. Więc nie mów, ze biedny
                i głodny je ukradł.

                > powinnas sie domyslic, ze to dlatego, ze jestes piekna i bogata, >

                Nie jestem piękna ani bogata. Mam więcej trochę od innych, ale nie mam
                luksusowego auta(wybacz ale Toyota corolla combi, to naprawde nie luksus), nie
                mam willi, tylko zwykłe mieszkanie, byłe zakładowe, które teraz po wykupie
                spłacamy(jescze będziemy przez 15 lat) Urządzamy je też od 7 lat i raczej końca
                tego urządzania nie widać. Nie chodzę w eksluzywnych ciuchach, nie jadam
                codziennie w restauracjach(tylko od święta) itd. I to co mam jest zdobyte ciężką
                pracą i mam to od paru lat. Przedtem klepaliśmy biedę , a tydzień przed wypłatą
                rodzice nas żywili, bo nie było za co nawet chleba kupić. Więc nie mam wyrzutów
                sumienia, ze teraz mnie na niego stać.

                > faceci padaja na kolana po dwoch zdaniach zamienionych z Toba, a do tego masz
                ekskluzywne auto.

                Czasami zastanawiam się po co człowiek niektóre rzeczy pisze. Czasem niewarto,
                bo i tak nikt cię nie zrozumie. Przykre to co napisałaś. Jeśli przeczytałabyś
                uważnie, to co pisałam o tych "facetach padających na kolana" nie pisałabyś tak.
                Nie chwaliłam się tym, a raczej chciałam podzielić problemem, którym dla mnie ta
                sytuacja jest. Wcale nie czuję się dobrze z tymi "facetami" i zabolało trochę to
                co napisałaś.

                > och, zaraz zzielenieje z zazdrosci!

                Mimo wszstko mam wrazenie, ze przemawia przez Ciebie typowa polska niechęć w
                stosunku do kogoś kto uważa się za szczęśliwego i nie narzeka.


                > dobrze, ze wiosna idzie i wkrotce sie zazieleni, moze jakos sie zakamufluje ;-)
                >
                Mam nadzieję, ze wiosna poprawi Twoje samopoczucie i będzie mniej zjadliwe.

                > ps. bede myslala o Tobie jadac autobusem!

                Obyś nie przegapiła przystanku , na którym powinnaś wysiąść:)

                Pozdrawiam
                Kasia

                • mariposa Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do mariposy) 20.03.02, 18:23
                  > > a jak ktos ukradnie bulke, bo glodny, to tez cham?
                  > Z tym głodnym masz rację,że trudno tu roztrzygać czy to uczciwe czy nie, a
                  > le wybacz radiem(czy czymś podobnym) człowiek się nie naje. Więc nie mów, ze
                  biedny i głodny je ukradł.

                  ja tak sobie dywaguje tylko, Skarbie.
                  a tak przy okazji to skad ta pewnosc, ze cham, ktory ukradl Ci radio byl
                  najedzony?


                  Nie jestem piękna ani bogata.

                  TO TAK JAK JA!!! ;-)))

                  Mam więcej trochę od innych,

                  JA TEZ!!! (zwlaszcza centymetrow w biodrach) ;-) widzisz, ile mamy wspolnego!

                  >
                  > rodzice nas żywili, bo nie było za co nawet chleba kupić. Więc nie mam wyrzutów
                  > sumienia, ze teraz mnie na niego stać.

                  nie jestem do konca przekonana, co do tych wyrzutow sumienia. PO CO w takim razie
                  z taka skrupulatnoscia wyliczasz nam swoj dobytek?

                  > Czasami zastanawiam się po co człowiek niektóre rzeczy pisze. Czasem niewarto,
                  > bo i tak nikt cię nie zrozumie. Przykre to co napisałaś. Jeśli przeczytałabyś
                  > uważnie, to co pisałam o tych "facetach padających na kolana" nie pisałabyś tak
                  > . Nie chwaliłam się tym, a raczej chciałam podzielić problemem, którym dla mnie
                  ta sytuacja jest. Wcale nie czuję się dobrze z tymi "facetami" i zabolało trochę
                  to co napisałaś.

                  wiesz, ja tez sie czasami zastanawiam, po co czlowiek niektore rzeczy pisze.
                  a rozwiazanie problemu z facetami jest proste - nie gadaj z nimi.
                  Przepraszam za sprawienie Ci bolu.


                  > Mimo wszstko
                  mimo czego?

                  mam wrazenie, ze przemawia przez Ciebie typowa polska niechęć w
                  > stosunku do kogoś kto uważa się za szczęśliwego i nie narzeka.
                  >

                  w tym miejscu, jestes bardzo niesprawiedliwa w stosunku do ok. 40 mln osob, ktore
                  pomimo, ze sa Polakami, nie czuja niecheci do kogos, kto uwaza sie za
                  szczesliwego i nie narzeka, a w szczegolnosci nie czuja niecheci do Ciebie i
                  Twojej Toyoty Corolli Combi.


                  > >
                  > Mam nadzieję, ze wiosna poprawi Twoje samopoczucie i będzie mniej zjadliwe.
                  >

                  tez mam taka nadzieje!


                  > > ps. bede myslala o Tobie jadac autobusem!
                  >
                  > Obyś nie przegapiła przystanku , na którym powinnaś wysiąść:)
                  >

                  czasami przegapienie jednego przystanku moze odmienic cale zycie... trzymaj
                  kciuki!
              • Gość: Martyna Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do Kaski IP: *.proxy.aol.com 20.03.02, 18:52
                >>
                > >
                > powinnas sie domyslic, ze to dlatego, ze jestes piekna i bogata, faceci padaja
                > na
                > kolana po dwoch zdaniach zamienionych z Toba, a do tego masz ekskluzywne auto.
                > och, zaraz zzielenieje z zazdrosci!
                >
                > dobrze, ze wiosna idzie i wkrotce sie zazieleni, moze jakos sie zakamufluje ;-)
                >
                > niemniej pozdrawiam.
                >
                > mariposa
                >
                > ps. bede myslala o Tobie jadac autobusem!


                Hej Kaska!

                Nie przejmuj sie ja jestem po Twojej stronie. W naszej kulturze przyjelo sie ,
                ze nie warto mowic o sobie dobrze nawet gdy jest to obiektywna prawda i fakt.
                Ja w Twoich postach nie widze nic niestosownego pioslas o tym co masz poniewaz
                ktos Cie o to spytal.

                Ja nie widze nic dobrego w przesadnej skromnosci a czasami nawet w kontaktach
                zawodowych moze ona byc przeszkoda.
                Jesli o sobie dobrze nie mowimy, to o sobie dobrze nie myslimy, a jesli o sobie
                dobrze nie myslimy to nie cenimy siebie nie mamy poczucia wlasnej wartosci a co
                za tym idzie inni tez nas nie cenia.

                Zazdrosc i zawisc jest chyba nasza cecha narodowa, ale nikt nie mysli jaka cena
                zaplacilo sie za to aby cos osiagnac bo na kazdy sukces trzeba zapracowac.
                Ja teraz przestalam sie przejmowac kiedys niesmiale z poczuciem nawet lekkiego
                wstydu mowilam o swoich sukcesach ale teraz zmienilam podejscie .



                Pozdrawiam
                • Gość: kasia28 Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do Martyny IP: *.atol.com.pl 20.03.02, 19:15
                  Dzieki za poparcie, bo jeszcze trochę a zaczęłabym się bić w piersi za to co
                  mam i kim jestem. Mój mąż też mnie "pociesza", ze jeszcze nie raz spotkam się
                  z tego rodzaju niechęcią i "wyrzutami", bo ludzi boli to, ze komuś sie
                  powiodło. Pamiętam jak moja babcia mówiła o tej mentalności Polaków, moja
                  matka też i na to wygląda, że ja swoim dzieciom też będę o tym mówić:( Może
                  sie kiedys do tego przyzwyczaję:) Zazdroszczę, ze Ty juz nie zwracasz na to
                  uwagi, bo mnie zawsze to jakoś boli. Przecież nikomu nic złego nie zrobiłam,
                  ale zawsze będę na straconej pozycji, bo głodna , obdarta nie chodzę , mam
                  gdzie mieszkać i nie jeżdżę autobusem. Nie wiem, co w tym złego.
                  Jeszcze raz dziekuję, potrzebne mi to było:)))

                  Pozdrawiam
                  Kasia
                  • Gość: Martyna Re: uczciwosc - pojecie wzgledne do Martyny IP: *.proxy.aol.com 20.03.02, 19:49
                    Gość portalu: kasia28 napisał(a):

                    > Dzieki za poparcie, bo jeszcze trochę a zaczęłabym się bić w piersi za to co
                    > mam i kim jestem. Mój mąż też mnie "pociesza", ze jeszcze nie raz spotkam się
                    > z tego rodzaju niechęcią i "wyrzutami", bo ludzi boli to, ze komuś sie
                    > powiodło. Pamiętam jak moja babcia mówiła o tej mentalności Polaków, moja
                    > matka też i na to wygląda, że ja swoim dzieciom też będę o tym mówić:( Może
                    > sie kiedys do tego przyzwyczaję:) Zazdroszczę, ze Ty juz nie zwracasz na to
                    > uwagi, bo mnie zawsze to jakoś boli. Przecież nikomu nic złego nie zrobiłam,
                    > ale zawsze będę na straconej pozycji, bo głodna , obdarta nie chodzę , mam
                    > gdzie mieszkać i nie jeżdżę autobusem. Nie wiem, co w tym złego.
                    > Jeszcze raz dziekuję, potrzebne mi to było:)))
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Kasia

                    To znowu ja. Ja sie nie przejmuja opinia postronnych ludzi bo po pierwsze nie
                    ma to sensu.W ksiazkach o psychologii pisza , ze jedni nielubia Cie bo jestes
                    piekna, bogata i szczesliwa , drudzy bo jeste biedna, brzydka,i nieszczesliwa.
                    Nigdy nie bedzie dobrze. Najwazniejsze to zaakceptowac samego siebie nad czym ja
                    ciagle musze pracuje bo podobnie jak ty dziecinstwo do niczego ( ojciec
                    alkoholik,ktory zreszta zmarl gdy bylam dzieckem, wieczny konflikt z bezustannie
                    krytykujaca matka) takie dziecinstwo to niepotrzebny bagaz zlych doswiadczen, o
                    ktorych zawsze sie pamieta.

                    Ludzie zazdroszcza np zamierzamy z mezem kupic nowa Honde ale nikt nie wie, ze do
                    wszystkiego co mam doszlam praktycznie sama a w dziecinstwie chodzilam w
                    przyciasnych butach bo matka nie miala pieniedzy na nowe.

                    Nawet moj szwagier z siostra zadroszcza no bo ile to ja zarabiam ?(zreszta znowu
                    nie tak duzo), bo kupilam lozko z baldachimem itd
                    Nawet moja rodzina nie patrzy na to , ze przyjechalam do obcego kraju bez jezyka,
                    nikogo tu nie znajac , majac zalatwiona (przeze mnie zreszta) sezonowa prace na
                    dwa miesiace . Musialam przetrwac, uczyc sie jezyka , znalezc prace, poznac
                    znajomych, kogos kto poswiadczy dokumenty wizowe na szczescie nawet znalazla sie
                    dobra dusza , ktora zasponsorowala mnie na zielona karte.
                    Ile ryzyka to wszystko kosztowalo i zreszta kosztyje nadal bo nigdy nie wiadomo.
                    Nikt na to nie patrzy ludzie po prostun zazdroszcza.

                    Ponarzekalysmy troche ale czasami mozna, pisalysmy nie na temat ale i tak bywa.

                    Trzymaj sie cieplo


    • Gość: Martyna Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 13:45


      A co z uczciwoscia w sytuacji gdy jedynie nieuczciwosc zapewnia, przetrwanie
      czy tez czasami przezycie. Ilu jest w Polsce np emerytow , ktorzy nie maja
      pieniedzy na konieczne leki , nie maja tez czasami znikad pomocy czy maja
      skazywac sie powolne smierc? Czy w ich przypadku nieuczciwosc jest
      usprawiedliwona?
      Moja mam np ma tak niska emeryture, ze po oplaceniu rachunkow i wydatkow na
      jedzenie to juz jej na leki 200 zl nie starcza. Na prace tez nie moze liczyc bo
      ma juz 60 lat owszem szuka ale bezskutecznie. Gdyby nie moja pomoc to pewnie
      czekala by ja przedwczesna smierc.
      • Gość: Renka Re: czy mozna jeszcze zyc... IP: *.home.cgocable.net 19.03.02, 20:34
        Sytuacja emerytow jest ciezka, ale nie wszystkich. Wielu z nich ma ogromne
        emerytury (wojsko, milicja, niektore wolne zawody).Oni nie placa za leki.I czy
        to jest uczciwe? Przyczynili sie do ludzkiej mizerii sluzac zbrodniczemu
        systemowi, a teraz maja sie lepiej od innych.
        • czarodziejka RENKA ... mylisz pojecia 20.03.02, 00:15

          nasza uczciwosc nie zalezy od nas !!!!?????!!!!!!!!??????


          zolnierz-emeryt jest nieuczciwy bo byl zolnierzem?????


          jak z toba dyskutowac RENKA? ... mylisz pojecia .... ja sie poddaje ;o(




          • Gość: Renka Re: uczciwosc wiele ma twarzy IP: *.home.cgocable.net 20.03.02, 05:26
            Chyba, ile twarzy, tyle odmian uczciwosci :)
            Zolnierz, ktory na rozkaz Stalina strzelal,chyba jest zbrodniarzem, bo dzialal
            na rozkaz zbrodniarza.Tak zginelo 20 milionow ludzi w Rosji sowieckiej.W Polsce
            za Stalina zginelo pol miliona Polakow,opozycjonistow i napewno nieglupich. Bo
            kto mogl sie sprzeciwic stalinowskim porzadkom? Trudno jednak jednoznacznie
            ustalic, czy zolnierz mogl odmowic rozkazu czy nie, a moze byl nadgorliwy w
            swoich poczynaniach? Ci starzy juz zolnierze i milicjanci moze nawet nie spia
            spokojnie, ale ciesza sie, jak narazie wspanialymi emeryturami.I wyglada na to,
            ze chyba wiadomo, kto na te emerytury zapracowuje. Wynosza one KILKADZIESIAT
            razy wiecej miesiecznie niz skromny zasilek bezrobotnego.Pomyslcie, kochani,
            kto na te emerytury pracuje, a znajdziecie odpowiedz na wiele innych pytan.
            Moze nawet i na te o uczciwosci.
            • czarodziejka Re: uczciwosc wiele ma twarzy RENKA 20.03.02, 11:52
              bosh ... renka!!!!!
              to jest watek o uczciwosci, glownie o takich codziennych drobnych jej objawach,
              jak oddanie 10 groszy w sklepie
              co ma tu do rzeczy stalin??????????????

              ;o((((


              zdegustowana czaro
              • Gość: Renka Re: no i do jakich wnioskow nas ta uczciwosc .. IP: *.home.cgocable.net 21.03.02, 07:12
                doprowadzila?
                Ze krasc, to uczciwe, bo z glodu?
                Ze zabijac, to uczciwe, bo nalezy oczyscic narod z "zaplutych karlow reakcji"?
                Ze podwazac uczciwosc to uczciwe, bo wiekszosc zyje nieuczciwie, badz
                w "nieuczciwych ukladach"? itd..itp
                Ze 10 groszy oddac to uczciwe, a jak sie nie ma czasu(na zawracanie sobie tym
                glowy), to nieuczciwe? :0
                • czarodziejka Re: wnioski (RENKA).. 21.03.02, 13:32
                  Gość portalu: Renka napisał(a):
                  > doprowadzila?
                  > Ze krasc, to uczciwe, bo z glodu?
                  > Ze zabijac, to uczciwe, bo nalezy oczyscic narod z "zaplutych karlow reakcji"?
                  > Ze podwazac uczciwosc to uczciwe, bo wiekszosc zyje nieuczciwie, badz
                  > w "nieuczciwych ukladach"? itd..itp
                  > Ze 10 groszy oddac to uczciwe, a jak sie nie ma czasu(na zawracanie sobie tym
                  > glowy), to nieuczciwe? :0

                  nie rozumiem cie renka, o co ci chodzi?
                  ;o(

                  • Gość: Pastwa Re: wnioski (czarodziejka).. IP: 172.17.15.* 21.03.02, 14:09
                    Nie przejmuj się czarodziejko :-).
                    Ja kiedys tez myślałem, że rozumiałem to co raz napisała Renka(tyle, że nie
                    dzięki tej jednej konkretnej wypowiedzi) to mi wytknęła, że mam rozdwojenie
                    jaźni, ty też chcesz mieć :-) ?( ja do tej pory nie mogę się pozbierać).

                    ps. nie obrażaj się Renko, ale nie mogłem się oprzeć by to napisać, sama
                    widzisz, że niedoskonały ( z założenia)język ludzki nie oddaje prawdziwych
                    myśli człowieka.
                    • czarodziejka Re: wnioski - PASTWA (i RENKA) 21.03.02, 15:52
                      Pastwa napisał(a):
                      > Nie przejmuj się czarodziejko :-).
                      > Ja kiedys tez myślałem, że rozumiałem to co raz napisała Renka(tyle, że nie
                      > dzięki tej jednej konkretnej wypowiedzi) to mi wytknęła, że mam rozdwojenie
                      > jaźni, ty też chcesz mieć :-) ?( ja do tej pory nie mogę się pozbierać).


                      PASTWO, dzieki za slowa pocieszenia ;o)))

                      nie chodzi mi jednak o to, ze nie rozumiem SLOW renki, ja nie rozumiem jej
                      intencji ... wydaje mi sie (o tym juz pisalam), ze renka myli pojecia ... my tu
                      gadu-gadu o uczciwosci na co dzien, o tym, czy oddac 10 groszy, a renka o
                      recesji, stalinie itp .... tym tropem to wkrotce dojdziemy do hitlera i doktora
                      mengele ;o(

                      poza tym na moje sugestie, ze z jej wypowiedzi wynika, jakoby nasza uczciwosc nie
                      zalezala od nas ... renka nie wypowiedziala sie wprost ...

                      RENKO, wiec czy oddalabys te 10 groszy? a 10 zlotych?
                      odpowiedz, prosze, niezaleznie od tego, gdzie pracujesz (czy twoj zaklad pracy
                      placi podatki, czy nie) ...


                      pozdrawiam serdecznie


                      • Gość: Pastwa Re: wnioski - PASTWA (i RENKA) IP: 172.17.15.* 21.03.02, 17:04
                        Myślę, iż intencje, Renki są jasne( tylko forma nie zawsze), które są moim
                        zdaniem bardzo szlachetne( czasami utopijnie idealistyczne).Problem w tym, iż
                        Renka nie zawsze sie potrafi zmieścić, ze swym żalem(słusznym z resztą)w
                        wyznaczonym do rozmowy temacie, stąd jakby to rozmycie. Mam ochotę założyć
                        osobny wątek pt."Renka"( to nie jest żadna złośliwość,)w którym to, moglibyśmy
                        wszyscy pisać bardziej ogólnie, o naszych zgryzotach odnośnie otaczającej nas
                        rzeczywistości.
                        Ostatecznie lepiej nic nie zmieniać, gdyz głównie liczy sie swoboda, która
                        prowokuje ciekawą polemikę.

                        Ps. Przypuszczam, iż problem z odczytaniem intencji Renki, mogą mieć raczej
                        osoby bardzo nowe, z czasem dostrzegamy drugie, jasne dla nas dno.
                        • czarodziejka Re: wnioski - PASTWA 21.03.02, 18:51
                          Pastwa napisał(a):
                          > Ps. Przypuszczam, iż problem z odczytaniem intencji Renki, mogą mieć raczej
                          > osoby bardzo nowe, z czasem dostrzegamy drugie, jasne dla nas dno.

                          hm ...
                          ech ....
                          w takim razie jestem BARDZO NOWA ;oP

                        • Gość: Renka Re: wnioski - PASTWA , Czaro IP: *.home.cgocable.net 22.03.02, 06:58
                          Tak, Pastwo, to drugie dno, a pod spodem jest jeszcze jedno i jeszcze...To jest
                          proces nieskonczony.Moje mysli to smugi i blyski, czasem potezne jak piorun. Bo
                          jak sformuowac w sposob prosty i zrozumialy mysl, ktora jest (w uproszczeniu)
                          filmem? Jak opisac film w jednym lub nawet w kilku zdaniach? Jak prosto opisac
                          przenikajace sie obrazy?
                          Stalinizm w Polsce, zolnierze, milicja , ubecja, zabici podstepnie,strzalem w
                          tyl glowy, sfingowane wyroki.UCZCIWOSC kazalaby winnych napietnowac i
                          ukarac.NIE MA UCZCIWOSCI bo nikt tego nie zrobil.
                          Na temat uczciwosci mozna w nieskonczonosc. Nie zawracam sobie glowy 10
                          groszami, kiedy TAKIE dylematy pozostaja nie tkniete.
                          • Gość: Pastwa Re: wnioski - Renka IP: 172.17.15.* 22.03.02, 09:47
                            Renka pamiętaj, czarodziejka zawsze z małej czarodziejka zawsze z.....!
                          • czarodziejka Re: wnioski - RENKA 23.03.02, 01:11
                            Gość portalu: Renka napisał(a):
                            > Stalinizm w Polsce, zolnierze, milicja , ubecja, zabici podstepnie,strzalem w
                            > tyl glowy, sfingowane wyroki.UCZCIWOSC kazalaby winnych napietnowac i
                            > ukarac.NIE MA UCZCIWOSCI bo nikt tego nie zrobil.

                            mylisz UCZCIWOSC ze SPRAWIEDLIWOSCia

                            ;o(
                            • Gość: Renka Re: uczciwosc, a sprawiedliwosc IP: *.home.cgocable.net 24.03.02, 08:05
                              Mysle, ze nie tak bardzo myle, bo prawnik musi byc uczciwy, a sedzia
                              sprawiedliwy.Powiedzenie o zbrodniach, napietnowanie ich, to obowiazek
                              UCZCIWOSCI, to uczciwosc nakazywalaby nam to zrobic.Napisac o tym w
                              podrecznikach historii, PAMIETAC.
                              Sprawiedliwosc rozsadza o winie i karze.
                              Przyklad: Bulgaria. Uczciwosc-powiedzenie narodowi uczciwie, potwierdzenie, ze
                              partia komuchow byla organizacja zbrodnicza, co oznacza, ze moze sie nimi
                              zajac sprawiedliwosc. Ale bez tego UCZCIWEGO WYZNANIA , jak ma ta
                              sprawiedliwosc zadzialac.. Myslisz, ze ci ZBRODNIARZE sami oddadza sie w rece
                              SPRAWIEDLIWOSCI? Tak by nakazywala im UCZCIWOSC.
                              • czarodziejka Renka .. ja sie poddaje 24.03.02, 12:50
                                Renka ja sie poddaje
                                mam inne zdanie, ale nie mam juz sily z toba dyskutowac ;o(
                                sorry

                                my tu o uczciwosci, a ty o ekonomiii i sprawiedliwosci ...
                                sedzia powinien byc uczciwy, zbrodniarz juz niekoniecznie
                                ale czy czlowiek uczciwy od razu sedzia? a nieuczciwy to od razu zbrodniarz?
                                mylisz pojecia Renko, uczciwosc i sprawiedliwosc nie sa rownowazne
                                uwazasz, ze uczicowsc to sprawa ekonomiczna, ja ze moralna

                                sorry

                                ja sie poddaje
                                • Gość: Pastwa RENKA IP: 172.17.15.* 24.03.02, 13:09
                                  Nie wiem czy wiesz, że tam "powyżej" chciałem sobie z Toba porozmawiać, jeśli
                                  nie, to patrz post do Ciebie(głównie),23-03-2002 19:54


                                  Cześć :-)
    • soso45 uczciwosc: Dania a Polska 21.03.02, 14:59
      Zabawna obserwacja:

      W Danii bardzo czesto w sklepach kasjerzy myla sie co do reszty, prawie zawsze
      na moja korzysc (takie mam wrazenie), zawsze oddaje (to na marginesie ale
      wspominam bo chce byc taki sam swiety jak prawie wszyscy tutaj). Wczoraj
      placilem np. w sklepie 50 koron i dostalem 150 koron 'reszty'. Takze wczoraj
      pani policzyla mi za plastikowa rure 3 korony za metr a bylo 25. Musialem ja
      poprawiac, zle wklepala kod. Czasami mi sie wydaje, ze wszyscy tu testuja czy
      jestem uczciwy bo to wpychanie pieniedzy do mojej kieszeni jest nagminne.

      W Polsce takze kasjerki i kasjerzy sie myla, prawie zawsze na moja niekorzysc
      (takie mam wrazenie). Czasami mi sie wydaje, ze wszyscy w Polsce testuja, czy
      jestem spostrzegawczy bo braki w reszcie sa nagminne.

      :-)
      :-(

      pzdrw

      soso
      • Gość: Renka Re: uczciwosc: Dania a Polska IP: *.home.cgocable.net 21.03.02, 15:07
        Ta Dania to musi byc fajny kraj! Kurde, w Kanadzie to mi sie jeszcze jak jestem
        tu tyle lat nie zdarzylo, ale i nie zdarzylo mi sie , zeby wydano mi mniej niz
        potrzeba.Skrupulatnosc :)
    • soso45 renka ma luki 21.03.02, 15:13
      renka twierdzi, ze jak wzrost pkb jest 5% a inflacja 8% to jest recesja. a ja
      twierdze, ze kazdy kraj by sobie tego zyczyl!

      Renko:
      wzrost pkb przeklada sie wprost na wzrost zamoznosci spoleczenstwa. Jezeli pkb
      wzrasta o 5% przy inflacji 8% to oznacza, ze zarobki rosna o okolo 13%.
      przyrost pkb pokrywa realny przyrost zarobkow bo jest to zwyczajnie przychod,
      ktory mozna rozdysponowac. pewnie, mozna takze budowac z tego drogi lub
      zwiekszac skarb w banku narodowym ale zwyczajnie i po chlopsku to wlasnie tak
      sie przeklada jak napisalem.

      recesja jest tylko wtedy, kiedy pkb spada i inflacja nic do tego nie ma. Za
      czasow regana czy clintona kiedy to usa mialy sie doskonale zapewne kazdego
      roku byla dodatnia inflacja i nikomu to nie przeszkadzalo bo normalnie
      niewielka inflacja jest nawet zdrowa. pkb zas sobie rosl i to jest to o co
      chodzi

      do szkoly, renka!

      pzdrw

      soso
      • Gość: Renka Re: Soso , kto cie uczyl? IP: *.home.cgocable.net 21.03.02, 15:23
        Podajac te dane , chcialam powiedziec, ze jezeli inflacja przewyzsza pkb %,
        oznacza to recesje.Pkb nalezy utrzymywac na tym samym poziomie co inflacja, aby
        sytuacja gospodarczo byla stabilna.Jak widzisz, w Polsce stosuja rozne
        banialuki, aby ludziom zamydlic oczy, ale sytuacja jest NIESTABILNA.W dodatku,
        wiesz, ja jestem tepa , niegramotna kobita, ale moje pomysly sa wcielane w
        zycie z powodzeniem..hyhyhyhyhy Wiec o co chodzi? Bronisz zlodziejstwa i
        nieuczciwosci? Trzeba ludziom powiedziec: Tak, jestem uczciwy, ale tylko dla
        siebie i swoich kolesiow.To bedzie przynajmniej uczciwe.
        • Gość: Malwina Re: stare tematy IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.02, 15:46
          ze renka jest tego tamtego z ekonomii to kazdy wie, po co wyciagac stare animozje, pytam ?

          ja tez jestem tego tamtego z ekonomii, soso ! nic z tych procentow nie zrozumialam ale to pewnie
          tez dlatego ze nie doczytuje gdy widze cyfry ! mea culpa
          a temat o uczciwosci byl i...wybyl
          • Gość: Renka Re: wciaz ten sam temat IP: *.home.cgocable.net 22.03.02, 07:12
            Caly czas ciagniemy temat o uczciwosci:) Z reguly nie dyskutuje na tematy
            ekonomiczne z dyletantami, ale skoro nalegaja, dostaja to, czego sie
            domagaja :))
            Trzeba posiadac wiedze, aby moc UCZCIWIE, czyli w dobrej wierze z niej
            korzystac. Oto i cala uczciwosc ucznia i nauczyciela :)
            • soso45 renka, na boga! 22.03.02, 07:49
              Qurza-burza, renka, ekonomicznie bredzisz i tyle. jak rosnie pkb to znaczy ze
              panstwo ma wiecej w garnku, realnie. I moze cos z tym zrobic i jest dobrze.

              Inflacja to calkime inna sprawa. Jak zarobki Ci rosna szybciej niz inflacja to
              tylko sie cieszyc. Wzrost inflacji i wzrost pkb to rozdzielne sprawy. W latach
              90 Polska miala przez kilka lat wzrost pkb rzedu 7% rocznie, poprawilo sie
              wszystkim Polakom! Kiedys zarabiali 20 dolarow na miesiac a teraz 1000. I w tym
              samym okresie inflacja byla kilkunastoprocentowa. Daj sobie na wstrzymanie,
              renka. I oszczedz sobie zlosliwosci, szczegolnie, ze:
              1. nie masz racji
              2. wielkanoc za pasem

              poza tym jezeli rozmawiamy o uczciwosci to oczywiscie, wszystkiemu winni sa
              intelektualisci (renka), masoni, homoseksualisci i leworeczni :-)

              ucalowania dla malwiny, dziewczyny jak blekitna magnolia

              pzdrw,

              soso
            • czarodziejka NARESZCIE ROZUMIEM ----- RENKA 22.03.02, 11:09
              Renka napisał(a):
              > Caly czas ciagniemy temat o uczciwosci:) Z reguly nie dyskutuje na tematy
              > ekonomiczne z dyletantami, ale (...)


              NARESZCIE ROZUMIEM !
              Ty, Renko, po prostu uwazasz, ze uczciwosc to sprawa ekonomiczna .....
              ja uwazam, ze uczciwosc to sprawa moralna ...
              juz ROZUMIEM, czemu nie moglam cie zrozumiec
              ;o)
    • bird_man Re: czy mozna jeszcze zyc... 22.03.02, 09:34
      obiecalem sobie nie dyskutowac na tematy banalne, ale ze temat ciagle jeszcze
      nie umarl to go podtrzymam przy zyciu..
      Czy mozna:
      1. zyc uczciwie - mozna i trzeba
      2. zyc zdrowo - mozna i trzeba
      3. zyc dla innych - mozna i trzeba
      4.
      5.
      6.
      7.
      itd. itd.
      Wszystko jest kwestia WLASNEGO WYBORU i kazdy musi to codziennie rozstrzygac
      wiele razy.. czasami robi sie bledy i nawet niektorzy sie potem wstydza..
      pozdrawiam
      • Gość: Renka Re: UCZCIWE wyjasnienie lopatologiczne IP: *.home.cgocable.net 23.03.02, 00:58
        pkb rosnie, wszyscy sie ciesza, bo przewaznie, ale niekoniecznie zarobki
        rosna.Wazne, jest praca! Rosnie ilosc dobr wytworzonych, sprzedanych i teraz
        zalezy wszystko od tego jaka mamy inflacje w czasie tego wzrostu. Jezeli taka
        sama lub niewiele mniejsza, jest dobrze, wrecz genialnie, mozemy patrzec w
        przyszlosc bez obawy, chyba ze wydarzy sie cos, na co NIE mamy wplywu. Ale
        jezeli inflacja w tym czasie(bo przeciez nie zalezy ona od pbk) jest wyzsza ,
        jak w tym przykladzie 5% i 8%, to nalezy sie spodziewac PERTURBACJI, jezeli
        inflacja bedzie rosla, nalezy sie spodziewac wiekszych zaklocen.
        Generalnie w ubieglym roku w USA byla sytuacja 5% pbk, inflacja bardzo mala,
        rzedu 2.5%, to wymuszalo wzrost zatrudnienia, a tych ludzi nie bylo, mimo
        wlasciwie otwartych granic. Sytuacja byla odwrotna niz jest w Polsce. I tez
        doprowadzila do kryzysu.O tym kryzysie , wynikajacym ze zbyt SZYBKIEGO tempa
        przyrostu pbk w USA mowilo sie caly czas przed 11 wrzesnia i ekonomisci sie
        tego, co jest dzisiaj, spodziewali.Z wyjatkiem ataku.
        Kazda gospodarka ma swoja bezwladnosc. Cos, co dzisiaj wprowadzimy, pokaze
        trend w ciagu kilku miesiecy, mimo, ze na efekt przyjdzie poczekac dluzej. W
        Stanach przegrzano , w Kanadzie pbk rosnie duzo wolniej, bo sa wysokie
        podatki, to wiadomo, nie ma zachet do inwestowania, wzrost pobudza sie wzrostem
        inflacji,ale bardzo ostroznym. Obecnie jest okolo 3% w skali rocznej.Pamietam ,
        calkiem niedawno w zeszlym roku bylo 0.5%
        • Gość: mariposa ja sie nie chce wtracac, ale... IP: *.biz.mindspring.com 23.03.02, 01:34
          ... chodzi chyba nie tylko o to zeby PKB, roslo, ale zeby tempo wzrostu takze
          roslo. jak tempo wzrostu spada to jest recesja, a jak nie ma w ogole wzrostu to
          jest katastrofa gospodarcza, ktora przeklada sie na tysiace katastrof
          osobistych.

          tak mi sie tylko wydaje...
          • Gość: Renka Re: ja sie nie chce wtracac, ale... IP: *.home.cgocable.net 24.03.02, 07:18
            Masz 100% racje.Roznica miedzy Polska i USA polega tez na tym, ze Polska ma
            dlug zewnetrzny, a Stany wewnetrzny. Jednoczesnie trzeba przyznac, ze biedny
            kraj nie moze sobie na taka sytuacje pozwolic, bo obywatele nie maja pieniedzy
            i rzad nie moze od nich nic pozyczyc, wiec musi pozyczac na zewnatrz.A pozyczki
            trzeba splacac, zamiast isc na rozwoj kraju jak w przyp wewnetrznego dlugu.Taki
            fatalny bilans platniczy wplywa na tempo wzrostu, do tego dodac duza inflacje,
            to poglebia recesje.Jezeli w USA jest nawet czarny rynek, to jego wynikiem jest
            gromadzenie zielonych po calym swiecie, w banku lub w skarpecie, co tworzy
            faktycznie rezerwy dolarow. Skutek jest taki jakby te dolary nigdy nie
            opuszczaly Stanow.
            A co robi polska czarna strefa? Jezeli nawet produkuje pieniadz, to go zamienia
            w dolar i lokuje w bankach zagranicznych, czym przyczynia sie do wzrostu rezerw
            dolarowych USA :))
            • Gość: ekika Re: proponuję wybory króla i królowej.... IP: 62.89.73.* 24.03.02, 10:37
              Przepraszam ....że zmieniam istotę wątku ....

              ale proponuję wybory "króla uczciwości"..... i "królowej gospodarności"
              niniejszego forum:
              ja juz swoje typy mam .... a jak Wy? ......

              Pozdrawiam..... śmiejąć się serdecznie Ekika
              • czarodziejka Re: proponuję wybory króla i królowej.... 24.03.02, 12:52
                ;o)

                moze ta dyskusja wylacznie smiechu warta?
                hm ...


                pozdrawiam ekiko ;o)
                • Gość: Renka Re: uczciwosc to gra IP: *.home.cgocable.net 25.03.02, 07:28
                  No wlasnei, uczciwosc to gra. Raz sie jest uczciwym, raz nie jest. Zalezy w co
                  sie gra. Jezeli stawka jest cos malego, niewaznego, mozna przegrac.Bez zalu.
                  Ale jesli chodzi o wieksza stawke, nasz autorytet, dobre imie, kariere czy
                  nawet zycie , wtedy trzeba WYGRAC.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka