Dodaj do ulubionych

Uśmiech.. Promyk słońca :)

04.09.07, 19:52
Zazwyczaj widzę ludzi zestresowanych, smutnych, posępnych, złych..
Uśmiech nic nie kosztuje, a potrafi ogrzać duszę.. zmyć
chłód z twarzy i serca :))
A co gdybyśmy właśnie tacy byli? Uśmiechnięci i pozytywnie
nastawieni do siebie? Część z nas przynajmniej..
Czy świat nie wydawałby się wtedy lepszym miejscem?
Potraficie być tacy?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 04.09.07, 19:54
      W pracy musimy i z czasem to już tylko kwestia przyzwyczajenia;)
      • tengoku77 Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 04.09.07, 20:04
        shangri.la napisała:

        > W pracy musimy i z czasem to już tylko kwestia przyzwyczajenia;)

        Musimy.. uśmiechać się, rozumiem? :))
      • tengoku77 A z drugiej strony.. 04.09.07, 20:11
        Gdyby tak to wyszło od nas samych.. nie z przymusu..? :))
        • shangri.la Re: A z drugiej strony.. 04.09.07, 21:01
          Tylko szczęśliwi ludzie rozdają promienne uśmiechy:)
          • tengoku77 Re: A z drugiej strony.. 05.09.07, 21:13
            shangri.la napisała:

            > Tylko szczęśliwi ludzie rozdają promienne uśmiechy:)

            Wybacz, ale nie mogę się z tym zgodzić..
            • upsik_u Re: A z drugiej strony.. 05.09.07, 21:20
              ja w sumie też nie, nie ma ludzi szczęśliwych tak do końca i zawsze,
              bo tak się nie da funkcjonować, wystarczy byc pogodnym i nastawionym
              do życia z taka pewną ciekawością, to pozwala uśmiechac się
              promiennie, mimo jakichś wcześniejszych traumatycznych nieczęsto
              wydarzeń, ale to już kwestia osobowości, temperamentu, charakteru,
              obrazu siebie i świata i jeszcze wielu innych wypadkowych
              • shangri.la Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) n/t 05.09.07, 21:21

                • upsik_u Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) n/t 05.09.07, 21:30
                  a co to znaczy piękna dusza, to pojęcie zbyt ogólne i zbyt
                  abstrakcyjne i pozostawiajace zbyt duże spektrum interpretacji. co
                  człowiek, to inne pojęcie pieknej duszy
                  • shangri.la Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) 06.09.07, 09:13
                    Prostolinijny i szlachetny człowiek, ciepły, serdeczny i gotowy do niesienia pomocy promieniuje dobrocią.
                    Tylko taki uśmiech ma wartość , który płynie z serca nie skażonego złem, zawiścią, kłamstwem i hipokryzją.
                    • upsik_u Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) 06.09.07, 11:57
                      Ty chyba żyjesz w jakimś platońskim świecie ideii, nie ma takich
                      ludzi, to utopia pana Tomasza M.
                      nie ma człowieka, w sercu którego nie pojawiają się czasem złe
                      uczucia, choćby rzadko i na chwilę
                      a wartość ma każdy szczery uśmiech, widzisz świat czarno-biało, a ja
                      widzę jeszcze całą paletę szarości
                      • tengoku77 Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) 06.09.07, 13:33
                        upsik_u napisała:

                        > Ty chyba żyjesz w jakimś platońskim świecie ideii, nie ma takich
                        > ludzi, to utopia pana Tomasza M.
                        > nie ma człowieka, w sercu którego nie pojawiają się czasem złe
                        > uczucia, choćby rzadko i na chwilę
                        > a wartość ma każdy szczery uśmiech, widzisz świat czarno-biało, a
                        ja
                        > widzę jeszcze całą paletę szarości

                        Upsik.. Wiadomo, że nie ma ludzi idealnych.. do końca
                        nieskazitelnych, a jednak.. uśmiech jednych ludzi jest ciepły i
                        serdeczny, a w uśmiechu innych wyczuwa się złe albo 'nie takie'
                        fluidy..
                        Niemniej.. Uśmiechajmy się do siebie :))
                        • upsik_u Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) 06.09.07, 13:41
                          ja się uśmiecham, do obcych i do znajomych :)
                          na szczęście w moim otoczeniu nie ma "nie takich" fluidów
                          • tengoku77 Re: To tylko kwestia pięknej duszy;) 06.09.07, 15:00
                            upsik_u napisała:

                            > ja się uśmiecham, do obcych i do znajomych :)
                            > na szczęście w moim otoczeniu nie ma "nie takich" fluidów

                            Super! Tylko pogratulować :))
                            Tak trzymaj :D
    • polska_potega_swiatowa sposob patrzenia na rzeczywistosc 06.09.07, 10:01
      Polacy mieszkajacy w miastach takich jak opisalas na swoim wlasnym
      przykladzie rzeczywiscie maja miniej powodow zeby sie usmiechac.
      Niestety ludzie sa bardzo przyziemni, czuja dyskomfort taki jak w
      przypadku zlych warunkow zycia, i go nie ukrywaja.

      Buddysci oraz inne kultury wschodu o wiele lepiej potrafia sobie
      radzic z przeciwnosciami losu oraz trudnymi warunkami zycia. To nie
      jest jakis slogan, ale naprawde widza szklanke w polowie pelna, a
      nie w polowie pusta....

      Wedlug mnie szklanka herbaty podana z usmiechem przez osobe
      przyjazna duzo lepiej smakuje, niz obiad w drogiej restauracji
      podany przez chamska i troche olewajaca swoja prace kelnerke.
      • tengoku77 A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 13:40
        polska_potega_swiatowa napisał:

        > Polacy mieszkajacy w miastach takich jak opisalas na swoim wlasnym
        > przykladzie rzeczywiscie maja miniej powodow zeby sie usmiechac.
        > Niestety ludzie sa bardzo przyziemni, czuja dyskomfort taki jak w
        > przypadku zlych warunkow zycia, i go nie ukrywaja.
        >
        > Buddysci oraz inne kultury wschodu o wiele lepiej potrafia sobie
        > radzic z przeciwnosciami losu oraz trudnymi warunkami zycia. To
        nie
        > jest jakis slogan, ale naprawde widza szklanke w polowie pelna, a
        > nie w polowie pusta....
        >
        > Wedlug mnie szklanka herbaty podana z usmiechem przez osobe
        > przyjazna duzo lepiej smakuje, niz obiad w drogiej restauracji
        > podany przez chamska i troche olewajaca swoja prace kelnerke.

        Jestem czlowiekiem z wszystkimi tego blaskami i.. cieniami.. Nawet
        mi zdarzaja sie gorsze momenty :) Niemniej, szybko sobie z nimi
        radze :) Nie chce zeby ktokolwiek sie o mnie martwil..
        Wdzisz.. u mnie usmiech do ludzi jest czyms naturalnym.. Inni musza
        sie tego nauczyc.. Nie musimy sie wszyscy dookola dolowac bo cos nie
        uklada sie.. bo cos nie wychodzi.. Inni nie musza tego odczuwac..
        Czasem lepiej usmiechnac sie nawet jesli nie do smiechu nam, niz
        zalozyc 'Marsa' i z taka pochmurna mina isc miedzy ludzi.. Kwestia
        nastawienia..
        Staram sie widziec szlanke pelna do polowy :) i podawac
        herbatke/kawe z usmiechem :) (nie.. nie jestem kelnerka) :)
        • piesbaskervill Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 13:46
          to nazywa się paramimia,a nie promienność, często też wystepuje u
          osób upośledzonych umysłowo.
          • piesbaskervill Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 14:33
            i też paratymia, w ograniczonej postaci występuje jako aleksytymia,
            taki rodzaj kalectwa życiowego jak dysgrafia,dysleksja i akalkulia,
            albo daltonizm.
            • upsik_u Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 14:38
              na szczęście nie utrudnia tak życia jak ptyseomania
              :)
              • piesbaskervill Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 14:58
                albo promienny autoerotyzm :))
                • tengoku77 Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 15:04
                  piesbaskervill napisał:

                  > albo promienny autoerotyzm :))

                  A idźcie Wy! :) Nazywajcie sobie to jak chcecie.. dla mnie to
                  uśmiech :) ewidentne błogosławieństwo/przekleństwo imienia (zależy
                  jak kto spojrzy) :P:D
                  • piesbaskervill Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 15:07
                    ale potem jak przyjemnie,uśmiech sam wypełza na twarz
                  • piesbaskervill Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 15:16
                    a jak masz na imię dziewczynko,ten tego ku.. ?
                    • tengoku77 Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 18:26
                      piesbaskervill napisał:

                      > a jak masz na imię dziewczynko,ten tego ku.. ?

                      Hehehe mowił ktoś Tobie że jesteś okropny? :P:)
                      Moje imię.. rymuje się ze śmieszka :) Proste :)
                      Aaa.. mam tu wizytówkę.. tam mogłeś już wcześniej zerknąć :)
                      • piesbaskervill Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 18:29
                        uprzejmie informuję,że było to pytanie czysto retoryczne,tym niemnie
                        dziękuję za odpowiedż.
                        • tengoku77 Re: A usmiechniesz sie do mnie? :) 06.09.07, 18:36
                          :))
    • mona.blue Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 07.09.07, 08:15
      tengoku77 napisała:

      > A co gdybyśmy właśnie tacy byli? Uśmiechnięci i pozytywnie
      > nastawieni do siebie? Część z nas przynajmniej..
      > Czy świat nie wydawałby się wtedy lepszym miejscem?
      > Potraficie być tacy?

      Jak dla mnie to uśmiech musi by szczery, wynikający ze stanu duszy danej osoby.
      Sztuczne, przylepione uśmiechy nie zmienią sytuacji, są zimne i jeszcze gorsze
      niż prawdziwe wyrażanie uczuc, chocby smutnych.

      Wiesz, ja w dzieciństwie byłam nauczona, żeby zawsze się uśmiechac i tak
      uśmiechałam się, nawet, gdy serce mi krwawiło, gdy byłam w depresji a wszystkie
      uczucia maskowałam uśmiechem.

      W końcu oduczyłam się cokolwiek czuc, rozróżniałam tylko radośc i lęk.
      Do tej pory uczę się odgadywac, co tak naprawdę czuję.
      • e_w_a_g_5 Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 07.09.07, 11:14
        promyk

        dostajemy, czasami po maleńkim promyku
        co nim, zgaśnie,na chwile, rozświetla, nam ciemność
        mimochodem, nieśmiało w gęstwinie, wśród krzyków
        nienachalnie, sie wtapia w matową codzienność

        Nie widzimy, zbyt hardzi, odwracamy głowę
        zamykamy oczy, otulamy sie szczelnie
        uzbrojeni w obronę, zasłonięci słowem
        odgrodzeni, ułomni z wyuczonym bielmem

        Do swych trosk przywiązani, do muru z granitu
        na wertepach ludzkości, podążamy uparcie
        pochłonięci sprawami, sięgamy swych szczytów
        wypaleni, odporni, przekonani o walce

        A on wpada prosząco, muska lekko jak motyl
        sznur korali, na szyję nakłada nieśmiało
        A my dalej, wpatrzeni w ułudne tęsknoty
        wygłodniali wołamy, za mało...za mało!


        wrzesień 2007
        • reynevan_a Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 07.09.07, 14:57
          Z tym uśmiechem to jest różnie. Amerykanie np. uśmiechają się
          zawsze, jak pytasz takiego "jak leci ?" to zawsze słyszysz, że jest
          super i wspaniale, a potem okazuje się, że gościu próbował popełnić
          samobójtwo. W Polsce ludzie lubią ponarzekać i chyba uśmiechają się
          jeszcze szczerze. We Francji z kolei jak się uśmiechasz w sklepie,
          czy na ulicy do kogoś to myślą, że jesteś stuknięty :)
          W Polsce nie jest źle :)
          • tengoku77 Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 07.09.07, 17:07
            :)) Amerykanie.. taką postawę po prostu przyjmują.. 'na zewnątrz'..
            Otwierają się tylko przed.. psychoterapeutą.. w drodze wyjątku przed
            Przyjaciółmi :)
            Francja :) Oj.. szybko zostałabym uznana za wariatkę ;)
            A Polska.. tu jest mało powodów do uśmiechu.. ale znajdą się ludzie,
            którzy starają się przełamać i usmiechają pomimo.. :))
        • tengoku77 Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 07.09.07, 16:56
          Pięknie.. i jakże prawdziwie.. niestety..
      • tengoku77 Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 07.09.07, 16:53
        mona.blue napisała:

        > Jak dla mnie to uśmiech musi by szczery, wynikający ze stanu duszy
        danej osoby.
        > Sztuczne, przylepione uśmiechy nie zmienią sytuacji, są zimne i
        jeszcze gorsze
        > niż prawdziwe wyrażanie uczuc, chocby smutnych.
        >
        > Wiesz, ja w dzieciństwie byłam nauczona, żeby zawsze się uśmiechac
        i tak
        > uśmiechałam się, nawet, gdy serce mi krwawiło, gdy byłam w
        depresji a wszystkie
        > uczucia maskowałam uśmiechem.
        >
        > W końcu oduczyłam się cokolwiek czuc, rozróżniałam tylko radośc i
        lęk.
        > Do tej pory uczę się odgadywac, co tak naprawdę czuję.

        Uśmiech.. stan duszy.. Sugerujesz, że tylko osoba szczęśliwa może
        uśmiechać się szczerze? Nie zgodzę się z tym, wybacz.. Nie chodzi o
        to, by uśmiechać się sztucznie.. gdy nie mamy powodu do uśmiechu..
        Maska to najgorsze, co może być..
        Z drugiej strony.. dlaczego nie spróbować? Uśmiech stanowi doskonałą
        terapię.. ułatwia zycie.. :)) Zwłaszcza, gdy zostanie
        odwzajemniony :))
    • jesiennapani Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 13.10.07, 19:35
      Człowieczy los nie jest bajką, ani snem.
      Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
      Człowieczy los niesie trudy, żal i łzy.
      Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły.

      Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj,
      na dzień szczęśliwy nie czekaj,
      bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się
      chociaż raz.

      Uśmiech odsłoni przed tobą
      siedem codziennych cudów świata.
      Tęczowym mostem zapłonie nad dniem, co ulata.
      Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody.
      Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody...

      Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj,
      na dzień szczęśliwy nie czekaj,
      bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się
      chociaż raz.
      Uśmiechaj się, uśmiechaj się!


      • jesiennapani Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 13.10.07, 19:45
        Te piękne slowa piosenki Anny German
        przypominają jak wazna jest umiejętnośc
        cieszenia sie kazda chwila

        Milo zobaczyć gdy uśmiech zakwitnie na twarzy
        a jeszcze piekniej zobaczyć usmiech w oczach
    • pani.misiowa Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 13.10.07, 20:37
      ja tez mam takie spostrzezenia
      czasami zdaza mi sie, ze lapie sie na tym samym- jestem posepna,
      zatopiona we wlasnych myslach, zestresowana
      wtedy staram sie myslec o czyms przyjemnym i usmiechnac sie
      staram sie byc pozytywnie nastawiona do innych i najczesciej to
      dziala bo oni odpowiadaja tym samym :)
    • jan_stereo Re: Uśmiech.. Promyk słońca :) 14.10.07, 01:45
      Ja potrafie, az za bardzo :")
    • mahadeva Gdybym miala meza - usmiechalabym sie caly czas :) 14.10.07, 01:52
      Ale co zrobic, gdy nikt mnie nie chce - wszyscy odmawiaja slubu i
      wola inne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka