Dodaj do ulubionych

konkretne pytanie

13.09.07, 12:00
Proszę o szczere i tylko szczere odpowiedzi, bez 10-cio stronicowej analizy.
Sytuacja:
Dziewczyna wolna, młoda, z potrzebami wszelkimi (jak każdy dojrzały człowiek).
Spotyka faceta, który się jej podoba pod wieloma względami, ale uczucia brak,
co dyskwalifikuje związek. Facet proponuje seks na zasadzie: ja tego chcę, ty
tego chcesz, to czemu nie? Dziewczyna się zgadza, jest miło i przyjemnie.
Potem spotykają sie jeszcze kilka razy, ale jako znajomi, a nie para, bez
większych sentymentów. Żadne nie ma żalu do drugiego.
Pytanie: Jaka była wasza pierwsza myśl o tej dziewczynie?
Obserwuj wątek
    • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:01
      żadna,dzien jak codzień
      • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:09
        E tam! Zupełnie nowy, wspaniały dzień, który już nigdy się nie powtórzy...
        Zobacz ile nowych możliwości - wykorzystaj je!
        • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:28
          indi,czy dobrze czujesz się dzisiaj ?
          • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:36
            Jak najbardziej... tak myślę :).
            Ale Ty masz chyba inne zdanie w tej sprawie - chcesz może postawić mi diagnozę?? :D
            • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:41
              dlaczego diagnozę, wystarczy chwila refleksji
              • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:45
                Jeśli chodzi o diagnozę - to była taka mała aluzja do Twojego opisu.
                A refleksja... hmm... no dobrze. I do czego doszedłeś po tej chwili refleksji??
                • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:47
                  opisu czego i gdzie,ponieważ nie wiem o czym mowa
                  • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:01
                    tfu! miało być sygnaturki :)) Taka jest ładna, że aż się do niej odniosłam :D
                    No i nadal czekam na wyniki refleksji :)
                    • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:30
                      refleksji nad czym ?
                      • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:40
                        piesbaskervill napisał:

                        >indi,czy dobrze czujesz się dzisiaj ?
                        • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:43
                          najlepiej nie wracaj,bo szkoda czasu,miłego dnia
                          • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:45
                            Twojego? mojego? czyjego?
    • skrzynka.pocztowa Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:06
      Istotne jest tylko to, co Ona myśli o sobie.
      grzegorz
      • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 12:11
        Pytanie miało na celu poznać prawdziwe zdanie ludzi postronnych (a nie
        dziewczyny) - ich pierwszą reakcję. Dlatego też wstęp taki, a nie inny.
    • 13kotek13 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:24
      A co mozna sadzic ? Panna jest wyluzowana. A kiedys pozaluje, ze tracila czas na
      taka znajomosc.
      • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:27
        A co znaczy wyluzowana? I dlaczego twierdzisz, że pożałuje??
        • 13kotek13 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:39
          Jest wyluzowana,bo nie przeszkadza jej to,że jest panna do łóżka. Ma tego
          świadomość i to akceptuje,więc ma na to luz, tak? Dlaczego pożałuje? Nie wiem
          jak młoda jest, ale przyjdzie czas, że dostrzeże to, jak bardzo płytka jest
          znajomość oparta jedynie na seksie (i co z tego,że lubi tego faceta i że sie jej
          podoba), seks bez uczucia nie daje takiej satysfakcji, jak seks z ukochana
          osobą. Tyle, że ta dziewczyna jeszcze do tego nie doszła. Jest jeszcze druga
          ewentualność, że ona tak woli, lubi to,bo ma taki charakter. Jednak trzymam sie
          mojej 1 myśli, z poprzedniej wiadomosci.
    • asidoo 5 konkretnych pytań 13.09.07, 13:40
      1. A skąd ja bym miała wiedzieć, że ta dziewczyna się puszcza?
      2. Czy to w ogóle mnie interesuje?
      3. Po co mam o niej myśleć, skoro mogę myśleć o swoich sprawach?
      4. Czy ta dziewczyna o mnie myśli?
      5. A nawet gdyby myślała, czy to mnie obchodzi?
      • indi2 Re: 5 konkretnych pytań 13.09.07, 13:44
        1. nie wiesz i nigdy się nie dowiesz - sytuacja jest czysto hipotetyczna
        2. skoro weszłaś, przeczytałaś i odpowiadasz (a zwłaszcza odpowiadasz) to jakoś
        Cię to interesuje.
        3. dobre pytanie - odpowiedź należy do Ciebie :)
        4. Nie
        5. patrz odp. 3

        Piszesz w 1. "puszcza" - czy to była pierwsza myśl o dziewczynie jaka Ci sie
        nasunęła?
        • asidoo Re: 5 konkretnych pytań 13.09.07, 13:51
          Zupełnie mnie to nie interesuje, ale twoja głupota mnie poraziła. Słowo
          "puszczać się" cię jakoś zabolało?
          Ja liczyłam na ciekawy wątek a tu szlam i wodorosty. Tyle!
          • indi2 Re: 5 konkretnych pytań 13.09.07, 13:58
            gdzie tu moja głupota?
            Słowo "puszczać" mnie nie zabolało (słowa same w sobie nie sprawiają bólu) -
            dlaczego tak uważasz - nie wiem.
            Dociekam jedynie tego, czego chce się dowiedzieć - co pomyślałaś o dziewczynie?
            Użyłaś tego słowa, więc pytam czy to było pierwsze skojarzenie.
            Skoro liczyłaś na ciekawy wątek, to znaczy że Cię to interesowało.
            Mógłby być ciekawy, ale wątek tworzą wszyscy, którzy się wypowiadają, a nie
            tylko założyciel.
    • ravenheart1 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:41
      Kobieta wyzwolona.... ze wszystkiego: własnych pragnień, szacunku do samej siebie.
      • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:52
        Dlaczego wyzwolona z pragnień? Ze wszystkich pragnień?
        Dlaczego wyzwolona z szacunku do siebie?
        • 13kotek13 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:58
          Ktoś mi kiedyś powiedział, ze prostytutki są bardziej mądre od takich kobiet, o
          której jest mowa w tym wątku, bo one przynajmniej zarabiają na tym, że chodzą do
          łóżka z facetami bez zobowiązań.
          Dlatego ta dziewczyna będzie kiedyś żałowała, głównie straty czasu.

          A kwestia szacunku do swojego ciała też jest ważna, bo moje pytanie do tej
          dziewczyny brzmi, na ile szanuje siebie i swoje ciało, by oddawać je facetowi,
          który aż zaciera ręce, że mu się tak wyluzowana panna trafiła. I wiesz co, on
          tej dziewczyny szanował nigdy nie będzie...
          • indi2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 14:02
            13kotek13 napisała:

            > Ktoś mi kiedyś powiedział, ze prostytutki są bardziej mądre od takich kobiet, o
            > której jest mowa w tym wątku, bo one przynajmniej zarabiają na tym, że chodzą
            do łóżka z facetami bez zobowiązań.

            A zgadzasz się z tym zdaniem?
            Dziękuję Ci przy okazji za szczere wygłoszenie swojego zdania i pozdrawiam :))
            • 13kotek13 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 14:09
              Zgadzam. Poznałam kobiety tego pokroju. Kilka. Poznałam je przez koleżankę,
              która szukała tego rodzaju znajomości. I wiesz co, one śmiały sie z dziewczyn,
              które uprawiaja seks bez zobowiązań, bez niczego...Nic z tego nie mają poza
              przyjemnością. Czasami nawet wątpliwą. A prostytutki mają z tego kasę. I to
              dobrą. To jest jedyna różnica pomiędzy tym rodzajem kobiet, a dziewczyną, o
              która pytasz.Nie porównuję jej do prostytutek, ale pokazuję to,co je łączy i
              dzieli.
              Jeśli to jesteś Ty, to radzę Tobie się zastanowić nad tym, czy warto tracić
              czas,bo to robisz. Seks możesz też mieć w związku.O niebo lepszy - bo z
              uczuciem. Pozdrawiam
              • asidoo Re: konkretne pytanie 13.09.07, 14:12
                To jest różnica między dziwką a prostytutką własnie... Mam takie samo spojrzenie.
                • 13kotek13 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 14:24
                  A jak sie Asiu czujesz ? Na kiedy masz termin? :)
                  • asidoo Re: konkretne pytanie 13.09.07, 14:44
                    Jest w miarę dobrze. Dostałam tylko potężnego lenia :( a muszę jeszcze
                    przeorganizować szafę - wyrzuciłam mnóstwo pamiatek sentymentalnych a dalej jest
                    pełna i trzeba coś z tym zrobić. Termin niepewny - od 26.09 do 12.10 mam
                    urodzić. Czekam już na ten moment z utęsknieniem.
                    • 13kotek13 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 14:56
                      Tak, te ostatnie tygodnie sa najgorsze, ale dasz rade :)
                      Ja tez mialam lenia w ostatnim miesiacu ciazy, niby dobrze sie czulam, ale i tak
                      sporo lezalam, a jak juz poczulam wiosne w powietrzu, wyszlam z domu, spedzilam
                      czas na powietrzu, to z wrazenia... urodzilam :))
                    • piesbaskervill Re: konkretne pytanie 13.09.07, 15:13
                      podobno ciąża ogłupia,czy to prawda ?
                      • asidoo Re: konkretne pytanie 13.09.07, 15:25
                        Tak pieseczku, ale do twojego poziomu jeszcze nie spadłam. Ciao!
                        • maureen2 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 15:37
                          będzie to trudne,a nawet niemożliwe,ale starać się można
    • czarodziejka87 Re: konkretne pytanie 13.09.07, 13:59
      Nic. A co mam myslec. Troche dziwny ten watek. Kazdy zyje na swoj
      sposob. ta dziewczyna akurat tak, bo widocznie ma takie potrzeby.
    • jackulus Re: konkretne pytanie 13.09.07, 15:24
      A cóż tu myśleć ? Co w tym szczególnego ?

      I on, i ona, muszą się jeszcze uczyć... jak my wszyscy... :-)))
    • shangri.la Re: Cichodajka, rękawiczka;) n/t 13.09.07, 19:20

    • upsik_u Re: konkretne pytanie 13.09.07, 19:47
      czytam sobie te wcześniejsze odpowiedzi i rysuje się tu od razu
      obraz, obraz osób odpowiadających, na których to pytanie wywarło
      takie a nie inne wrażenie i emocje, co podyktowane jest jakąś
      przeszłością. brak tu dystansu, oderwania od własnego życia. coż w
      tym nagannego, że ktoś idzie z kimś do łózka, co w tym nowego? dla
      mnie taka sytuacja nie jest niczym zaskakującym, nie powiem o tej
      hipotetycznej historii, że dziewczyna jest cichodajką (skąd ja znam
      ten slang? z pewnej uczelni zapewne), puszczalską, nic nie myślę o
      takiej dziewczynie, bo niby na jakiej podstawie? że poszła z kimś do
      łóżka, bez uczucia? ale skoro poszła, to pwenie facet podobał jej
      się przynajmniej fizycznie, a jeśli nie, to miał niespotykne
      umiejetności:) a jeśli nawet takowych nie miał, to już z nim więcej
      do łóżka nie pójdzie, pójdzie z innym :)
    • ryd Re: konkretne pytanie 13.09.07, 19:49
      Nie mam pierwszej myśli tej dziewczynie.
    • jan_stereo myslaca, kobieca, zdrowa umyslowo, zadowolona n/t 13.09.07, 20:28
      • upsik_u Re: myslaca, kobieca, zdrowa umyslowo, zadowolona 13.09.07, 20:31
        zgadzam się z moim przedmówcą :)
      • indi2 Re: myslaca, kobieca, zdrowa umyslowo, zadowolona 15.09.07, 12:14
        Dziękuję za odp i pozdrawiam :)
        • shangri.la Potrzebowałaś odpowiedzi czy akceptacji? n/t 15.09.07, 12:15
          indi2 napisała:

          > Dziękuję za odp i pozdrawiam :)
          • indi2 Re: Potrzebowałaś odpowiedzi czy akceptacji? n/t 15.09.07, 12:19
            Odpowiedzi. Temat mnie interesuje, więc zadałam to pytanie. A za odpowiedź
            ładnie dziękuję, gdyż to nic nie kosztuje, a jednak ktoś poświęcił chwilę
            swojego czasu na tę odpowiedź.
            Rozumiem że pytanie o akceptację jest przy założeniu, iż opisana dziewczyna to ja?
    • ataman77 Konkretna i wiedząca czego chce osoba 13.09.07, 21:57
      oto, co pomyślałem! A, i przy okazji: zazdroszczę. szczerze. Mnie na
      coś takiego nigdt nie byłoby stać. Choć bardzo chcę. Pierd...lone
      zasady!
      • indi2 Re: Konkretna i wiedząca czego chce osoba 15.09.07, 12:14
        Ponoć "nigdy nie mów nigdy" :)
        A swoją drogą miałeś taką sytuację? Skoro bardzo chcesz, to co Cię powstrzymuje?
        Zasady? Jakie konkretnie zasady? Pamiętaj, że jeśli chodzi o Ciebie, to zasady
        ustalasz TY!
    • dos-ka Re: konkretne pytanie 14.09.07, 17:03
      Zastanawia mnie tylko to dlaczego interesuje "tą dziewczynę" ci inni
      o "niej" myślą?


      <a href="psychorada.pl"; target="_blank">psycholog on-line</a>
      • indi2 Re: konkretne pytanie 15.09.07, 12:11
        Dziewczyny to nie interesuje, bo nie istnieje.
        Mnie interesuje reakcja ludzi na taką sytuację, to co w pierwszej chwili
        przychodzi im do głowy, jaka jest ich pierwsza myśl. Co w ogóle sądzą na ten
        temat i jak postrzegają takie zachowanie. W końcu to forum psychologia...
    • mona817 Re: konkretne pytanie 15.09.07, 13:15
      Silna, bezpośrednia, pewna siebie i znająca swoje potrzeby. Dojrzała
      emocjonalnie i konkretna.
      • indi2 Re: konkretne pytanie 15.09.07, 13:19
        dziękuję za odpowiedź i życzę miłego weekendu :)
    • aurelia_aurita Re: konkretne pytanie 15.09.07, 13:33
      pierwsza myśl o dziewczynie? taka sama jak o facecie. było im dobrze? nikogo nie
      skrzywdzili? więc to co robią w łóżku, jest ich sprawą.

      a wątek moim zdaniem ciekawy. odpowiedzi udzielane na postawione pytanie dają
      ciekawy (i niestety) bardzo smutny obraz współczesnej mentalności, gdzie stosuje
      się podwójne standardy moralne dla kobiet i mężczyzn: facet i kobieta zrobili to
      dla przyjemności i bez zobowiązań, więc facet sobie "użył", a kobieta "się nie
      szanuje" i "się puszcza".
      • mona817 Re: konkretne pytanie 15.09.07, 14:28
        "Oboma rencyma" się pod tym podpisuję. Smutny obraz zakłamanego
        społeczeństwa. A większość jej pewnie zazdrości...
        • 13kotek13 masz dowody na to,ze osoby,ktore skrytykowaly 16.09.07, 10:55
          tę dziewczynę są zakłamane ? Masz na to dowody ? eśli nie masz, to nie oceniaj
          tak ludzi, bo to jest myślenie schematami. Nie Ci, którzy poddali krytyce ową
          pannę myślą schematami, ale Ty to robisz. Powtarzasz utarte frazesy. A wiesz, że
          każdy ma prawo do własnych pogladów ? I myślę, że każdy odpowiadał tu szczerze.

          Poza tym, dlaczego osoby, które określiły takie zachowanie jako negatywne maja
          tej osobie zazdrościć? Właściwie czego miałyby jej zazdrościć? No czego ? Seksu
          bez zobowiązań, który jest pusty, bo odarty z uczuć ?

          Wiesz, jestem kobietą świadomą. Wiem, że stać mnie na to, by mieć każdego
          mężczyznę, który mi się spodoba. Wiem, że tak jest. Tylko, że poza świadomością
          swojej atrakcyjności mam również świadomość konsekwencji swoich wyborów i wiem,
          co pewne decyzje za sobą niosą.
          I myśle, że właśnie osoby świadome oceniły tę sytuację tak samo jak ja.
          Znajomości oparte jedynie na chodzeniu z kimś do łóżka wypalają się szybko, bo
          za chwilę pojawia się nowy kandydat ... I co z tego człowiek ma ? Nic. Zero.
          Traci swój czas. A czas jest bezcenny. Tak jak miłość, z która seks powinno się
          łączyć.

          Nie pisz wiec, że ktoś tu komuś zazdrości, bo tylko głupiec zazdrościłby tej
          dziewczynie pustki, w jakiej by ugrzęzła.

          I daj mi dowody na to, że ktoś tutaj kłamał, to przyznam Tobie racje.
          • mona817 Uderz w stoł... 16.09.07, 11:51
            Skoro odpowiedziałaś szczerze to czemu się unosisz? Komentarz w tym
            wypadku dotyczył sytuacji, gdy mężczyzna i kobieta są ocenieni
            inaczej za to samo.
            To właśnie jest myślenie schematami.
            A prawa do własnych poglądow nikomu nie odmawiam, nie probuję nikogo
            przekonać, że powinien zmienić zdanie. Nie twierdzę też, że jestem
            nieomylna.
            A swoją ocenę opieram na obserwacjiach z natury. I uwierz mi, że
            ludzie, a przynajmniej część z nich, zazdrości. Nie seksu bez
            zobowiązań, bo to właściwie może (jak sama zauważyłaś) mieć kazdy.
            Zazdroszczą życia bez ograniczeń, ktore zwykle sami sobie stawiamy.
            W odniesieniu do konkretnej osoby, ktorej przygody są o wiele
            bardziej wybujałe, niż tu opisane usłyszałam ostatnio "Zazdroszczę
            jej charakteru, tego, że robi to, na co ma ochotę i nie martwi się
            opiniami innych. Bierze z życia to, co chce, a ja siedzę jak sierota
            i czekam, żeby samo przyszło, ale nie przychodzi...".
            Stąd moje zdanie na ten temat.

            > Traci swój czas. A czas jest bezcenny.

            Fakt, czas jest bezcenny, ale on i tak mija. Jesteś pewna, że mamy
            go wystarczająco dużo, by jeszcze tracić go na czekanie? Możesz
            spędzić samotny wieczor przed tv w oczekiwaniu na towarzystwo, lub
            wyjść z domu i je znaleźć. Tak, czy inaczej, jutro ten wieczor
            przejdzie do historii.
            • 13kotek13 Re: Uderz w stoł... 16.09.07, 12:22
              Nie unosze się. Po prostu chciałam abyś dała mi argumenty.

              Oczywiście, ze lepiej wieczór spędzić z kimś. Najlepiej ze stałym partnerem,
              albo z przyjaciółmi. Ja nie raz siedziałam sama w domu, bo takiego wyboru
              dokonałam. Nigdy nie żałowałam. Może to kwestia podejścia ? ktoś nie potrafi
              zmagać się ze swoją samotnością i będzie wolał pojść z kimś do łóżka dla zabicia
              czasu. Tylko, że to jest dla mnie żałosne.
        • olga136 Re: konkretne pytanie 16.09.07, 12:46
          Biedna dziewczyna musi mieć paskudną ukryta wadę skoro facet nie dąży do
          kontynuacji znajomości. Może brzydko pachnie jej z buzi albo facet cały czas sie
          drapie po wspólnie spędzonej nocy albo jeszcze coś innego.
          • indi2 Re: konkretne pytanie 16.09.07, 16:43
            to ja może parę rzeczy naświetlę...
            Dziewczyna nie idzie do łózka dla zabicia czasu, ale dlatego że chce iść z tym
            facetem do łóżka. Facet ją pociąga, jest atrakcyjny dla niej (podkreślę raz
            jeszcze, że mimo wszystko uczucia, które mogłoby przerodzić się w coś większego
            nie ma). Wie że z tego nie będzie związku, zdaje sobie sprawę, że ten facet nie
            będzie za nią umierał z tęsknoty, tak jak i ona za nim. Ale w danej chwili jest
            jakaś chemia między nimi, jest fascynacja i po prostu ochota - na tego
            konkretnego faceta, nie na kogokolwiek (innemu powiedziałaby papa i poszłaby do
            domu).
            Facet chce kontynuować znajomość, ale jako znajomość, a nie jako związek - ona
            tak samo. Spotkać się pogadać, miło spędzić czas. Facet nie nalega, ale otwarcie
            mówi że chce spędzić z nią noc. Defekty mamy wszyscy, więc i nasz dziewczyna je
            ma. Ale nie o nie chodzi. po prostu oboje nic do siebie nie czuja, kompletny
            brak uczucia zwanego.. no właśnie jak - bo to nie miłość.. powiedzmy
            zauroczenie, zakochanie. Tego nie ma z obu stron. Nie zakochujemy się we
            wszystkich fajnych, ładnych, interesujących osobach, które znamy...
            Ola - czy naprawdę uważasz, że jeśli facet nie chce kontynuować znajomości to
            znaczy że dziewczyna ma jakiś defekt (ja rozumiem że fizyczny, ale czy o to
            chodziło?)?
    • mona.blue Re: konkretne pytanie 16.09.07, 22:41
      > Dziewczyna wolna, młoda, z potrzebami wszelkimi (jak każdy
      dojrzały człowiek). Spotyka faceta, który się jej podoba pod wieloma
      względami, ale uczucia brak, co dyskwalifikuje związek. Facet
      proponuje seks na zasadzie: ja tego chcę, ty tego chcesz, to czemu
      nie? Dziewczyna się zgadza, jest miło i przyjemnie.

      W moich oczach to po co kochać się z facetem, którego się nie kocha,
      po drugie byłoby to dla mnie upokarzające, coś na zasadzie - łatwa,
      od razu się zgodziła, bez zobowiązań, po trzecie nie wyobrażam sobie
      dalszej relacji z takim partnerem - w zaszdzie kim jesteśmy dla
      siebie?
      • indi2 Re: konkretne pytanie 16.09.07, 23:02
        dziękuję za szczerą opinię :)
        Interesuje mnie tak przy okazji jeszcze jedno. Piszesz:
        > po drugie byłoby to dla mnie upokarzające, coś na zasadzie - łatwa,
        > od razu się zgodziła, bez zobowiązań,
        Czy zatem bez zobowiązań znaczy źle? Czy zawsze muszą być zobowiązania? Czy
        zobowiązanie znaczy tu interesowność (coś za coś)?
        • mona.blue Re: konkretne pytanie 19.09.07, 22:58
          indi2 napisała:

          > Interesuje mnie tak przy okazji jeszcze jedno. Piszesz:
          > po drugie byłoby to dla mnie upokarzające, coś na zasadzie - łatwa,
          > od razu się zgodziła, bez zobowiązań,
          > Czy zatem bez zobowiązań znaczy źle?

          Dla mnie tak. Chciałabym wiedzieć, że się kochamy, zanim pójdziemy
          do łóżka. Seks dla samego seksu mnie nie interesuje.

          > Czy zawsze muszą być zobowiązania? Czy zobowiązanie znaczy tu
          >interesowność (coś za coś)?

          Dla mnie zobowiązanie nie jest interesownością, wręcz przeciwnie -
          daję coś od sibie drugiej osobie bezinteresownie.
          Dla mnie seks bez zobowiązań jest właśnie interesowny - ze strony
          faceta - biorę coś za nic, wykorzystuję naiwną.

    • kolbet Re: konkretne pytanie 22.09.07, 05:56
      O Matko, no:

      - lubi dymanie (kto nie lubi?)
      - zdziwi sie, bo to nie pozostaje bez echa (darmowe podraznianie sutkow ,
      lechtaczki i pochwy)
      - jak facet zdrowy i fachowiec, to czwego nie?

      Aha: a ma orgazmy? Bo jak ma to popieram...

      Kolbet
    • naprawdetrzezwy Pierwsza myśl? Że jest prymitywna. 22.09.07, 12:07
      Seks bez uczucia?

      Ja muszę przynajmniej wierzyć, że np. lubię to, co bzykam...
      • indi2 Re: Pierwsza myśl? Że jest prymitywna. 22.09.07, 16:45
        > Seks bez uczucia?

        Zależy jakiego uczucia. Jak już napisałam była sympatia, fascynacja drugim
        człowiekiem. Brakowało uczucia, które łączy dwoje ludzi w parę. czy bez niego
        seks jest zawsze prymitywny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka