Dodaj do ulubionych

męczą mnie ludzie

22.09.07, 21:23
czasami.

właśnie uciekłam ze spotkania towarzyskiego. dużo alkoholu, hałasu, rozmowy o
niczym. ludzie bardzo inteligentni i sympatyczni, naprawdę ich lubię. chyba
powinnam wrócić, bo obiecałam, ale jak pomyślę, że musiałabym znowu tam
siedzieć... :( a potem czuję się samotna.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: męczą mnie ludzie 22.09.07, 21:34
      To nie ludzie Cie meczą, tylko spotkania towarzyskie.
      Sprobuj kontaktów z ludźmi w bardziej sprzyjajacych okolicznosciach.
    • fale_morskie Re: męczą mnie ludzie 23.09.07, 01:47
      Mnie też męczą ludzie. Albo spotkania towarzyskie. Nie potrafię
      chodzić na imprezy czy zwykłe spotkania "na mieście". We wszystkim,
      co robię, muszę się rozwijać. Nie potrafię spotkać się z kimś i
      gadać o pierdołach, bo czuję, że tracę czas. Wolę rozmawiać o
      czarnej stronie życia: morderstwa, depresje, inne problemy, jak
      powinno być, jak nie powinno, co zrobić, żeby było inaczej, itd.
      Przeraża mnie opcja: wstawać, szykować się, wychodzić z domu,
      nawijać o niczym i cały dzień z głowy - a mogłabym, w tym czasie,
      zrobić coś pożyteczniejszego. Już, pomijam bóle głowy, które mam od
      wszystkiego. Poza tym, nie jestem w dobrym momencie na wychodzenie
      do ludzi, bo jeszcze nie zabiłam w sobie wielu rzeczy - choć już w
      połowie, jest ok :) (chodzi o potrzebę bliskości i inne bzdury).
      I, niestety, większość tych szczęśliwych, których znałam, piała
      radośnie, jak to się kocha i przyjaźni ze wszystkimi, ale właśnie
      dlatego, że wszyscy byli szczęśliwi - problemy, to koniec
      bliskości.
    • asidoo Re: męczą mnie ludzie 23.09.07, 01:52
      Kfiatuszku, to częsta przypadłość. Ja też nie znoszę hałasu, dymu i rozmów po
      alkoholu...
      Też z imprez wychodzę pierwsza a w ciąży jestem zadowolona, ze mam dobrą
      wymówkę, aby nie chodzić na tego typu spotkania. Moje relacje z ludźmi nie
      ucierpiały jakoś.
      Nie martw się tym!
    • jesiennapani Re: męczą mnie ludzie 23.09.07, 10:39
      "ludzie inteligentni sympatyczni"
      i "rozmowy o niczym" jedno przeczy drugiemu
      choć niekoniecznie
      znany intelektualista ożenił się z kobieta niezbyt wykształconą
      i bardzo sobie to chwali: "przy niej odpoczywam"
      może zatem te "rozmowy o niczym" to forma odpoczynku i odreagowania
      dnia codziennego. I to mogę zrozumieć.
      Mnie też nie odpowiadają te suto zakrapiane kolacje z obecnościa
      dymu tytoniowego. Wolę obejrzeć dobry spektakl, przeczytać książkę
      czy pójść na wystawę i podzielić się refleksjami.
      Samotnośc jest lepsza od byle jakich kontaktow z innymi. To ponoć w
      samotności rodzą się najlepsze pomysły. A jeśli czlowiek lubi sam na
      sam z sobą to oznacza, że akceptuje siebie. Nie jest jednak dobrze
      jeśli wycofuje się zupełnie z kontaktów z innymi
    • piotr2284 Re: męczą mnie ludzie 23.09.07, 14:20
      Czasem na takich spotkaniach towarzyskich można się czuć bardziej samotnym, niż
      siedząc w domu. To rzeczywiście dziwne, że podzielenie się jakimiś swoimi
      problemami powoduje niechęć takiej grupy i odrzucenie. Więc w sumie nie ma czego
      żałować. Na jedno wychodzi, czy będzie się samotnym w grupie czy pojedynczo.
    • ryd Re: męczą mnie ludzie 23.09.07, 21:03
      To chyba nie miejsce na dzielenie się problemami. Czy dawanie wsparcia,
      otrzymywanie go lub dostawaniem informacji zwrotnych. To miejsce na rozmowę o
      niczym :), odreagowanie. Nie miało sensu by bazowanie tylko na takich "płytkich"
      kontaktach ale bez przesady przecież nie trzeba zawsze robić wielkich
      uduchowionych, wartościowych rzeczy. Tą rozmową o niczym też się można bawić.

      Jak pomyślisz że musiała byś tam siedzieć to co się dzieje takiego ?
      .... :( - bo nie wiem co to oznacza, smutek ? samotność ?
      • ja_kfiatuszek Re: męczą mnie ludzie 23.09.07, 23:34
        > kontaktach ale bez przesady przecież nie trzeba zawsze robić wielkich
        > uduchowionych, wartościowych rzeczy. Tą rozmową o niczym też się można bawić.

        jasne, że nie. lubię się spotykać w taki sposób z ludźmi, których znam od
        dłuższego czasu i lubię. ale nie z takimi, których ledwo znam i z którymi mogę
        porozmawiać: o pogodzie, jak ci się tu podoba, skąd jesteś.

        co ciekawe, dzisiaj okazało się, że nawet pomysłodawcy spotkania wyszli wcześnie
        :0 czyli faktycznie nie tylko ja miałam takie odczucie.
    • mahadeva znajdz sobie faceta :) nt 24.09.07, 23:59
    • soffia75 Re: męczą mnie ludzie 26.09.07, 00:55
      Mnie też męczą ludzie - "w dużej ilości", czyli na spotkaniach towarzyskich.
      Pogadać, owszem, lubię, ale w naprawdę niewielkim gronie, najlepiej z jedną,
      dwiema osobami jednocześnie. Ogólny hałas mnie złości, nie wiem, kogo słuchać
      najpierw... Poza tym, taka liczna grupa osób to wymarzone miejsce do rozmów o
      niczym; a ile można o tym "niczym"?? Też uciekam, nie martw się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka