polska_potega_swiatowa
02.11.07, 06:31
Czesto czytam teksty (kobiet, rzadziej mezczyzn) typu; "On/a pojawil
sie we wlasciwym czasie, i zrobil cos czego akurat potrzebowalam" i
nagle jest "Wielka milosc!!!".
Ale czy milosci polega tylko na tym ze ktos zaspokaja nasze potrzeby
danej chwili? I wogole gdzie tutaj jest miejsce na odwzajemnienie
poswiecienia dla ukochanej/go???
Na ogol wydawalo by sie ze nie ma nic w tym zlego, ale problem tkwi
w tym ze nie kazdy potrzebuje tego samego, w tym samym czasie. Wiec
z definicji zwykle ktos poswieca sie dla drugiej osoby.
Gdy warunki sa nie sprzyjajace, to co robicie? Poddajecie sie czy
poswiecacie?